mr.superlatywny Re: Sąd w Gliwicach uznał, że właściciel katowick 01.02.06, 22:22 > Jerzy Polaczek, minister transportu i budownictwa, jest przekonany, że doszło > do korupcji: - Biegły, na opinii którego oparł się sąd, uważał, że nie trzeba > odśnieżać dachów! To tak, jakby jego ekspertyza powstała na zamówienie MTK. Panie minister - pan jest ino minister, jak pan moze publicznie tak gadac ???!! To sa kwestie do wyjasnienia przez SADY !!! Panie minister, ja wiem, ze vox populi i media pressure, ale tu nie jest Bialorus..................... Odpowiedz Link Zgłoś
sprawiedliwy20 Re: Sąd w Gliwicach uznał, że właściciel katowick 01.02.06, 22:30 Zgoda, mamy niezawisłe i niezależne i niekrytykowalne wobec powyższego SĄDY, Może ktoś pokusi się o określenie , wyroki których SĄDÓW można już krytykować??? Dla mnie kwestia ważna, bo polowanie dopiero się zaczyna. > > Jerzy Polaczek, minister transportu i budownictwa, jest przekonany, że do > szło > > do korupcji: - Biegły, na opinii którego oparł się sąd, uważał, że nie tr > zeba > > odśnieżać dachów! To tak, jakby jego ekspertyza powstała na zamówienie MT > K. > > Panie minister - pan jest ino minister, > jak pan moze publicznie tak gadac ???!! > > To sa kwestie do wyjasnienia przez SADY !!! > > Panie minister, ja wiem, ze vox populi i media pressure, > ale tu nie jest Bialorus..................... > Odpowiedz Link Zgłoś
wloczykij123 Re: Sąd w Gliwicach uznał, że właściciel katowick 02.02.06, 05:29 Przeczytalem sobie artykulik i posty.......... I coraz mniej sie dziwie, ze za Wielka Woda opowiadaja sobie "Polish Jokes" Od czytania tej lektury mozna rzeczywiscie peknac ze smiechu.... Szkoda tylko, ze smiac sie nie wypada, bo bylo tyle niewinnych ofiar tej katastrofy..... Odpowiedz Link Zgłoś
1normalnyczlowiek Najważniejsze-nie urazić przestępców- tacy słabi. 01.02.06, 22:51 mr.superlatywny napisał: > Panie minister - pan jest ino minister, > jak pan moze publicznie tak gadac ???!! > To sa kwestie do wyjasnienia przez SADY !!! > Panie minister, ja wiem, ze vox populi i media pressure, > ale tu nie jest Bialorus..................... POSLD-owskie myślenie - przede wszystkim nie szkodzić - bandytom i oszustom. Odpowiedz Link Zgłoś
jardo-g Re: Sąd w Gliwicach uznał, że właściciel katowick 01.02.06, 22:26 Niech żyją trybunały ludowe!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
xvart no co za bzdura 01.02.06, 22:33 na pewno wyrok sądu nie zwolnił ich z odpowiedzialności i tłumaczenie właścicieli hali jest po prostu głupie. Niedługo sądy będą winne jak spadnie grad.. A tak na poważnie. Proces miał charater cywilny, który rządzi się specjalnymi prawami. Skoro właściciele hali nie potrafili udowodnić swoich racji to przerżnęli proces i to dodatkowo dowodzi ich braku profesjonalizmu. Ustalenia sądu poczynione na poczet procesu cywilnego w żaden sposób nie zwalniają nikogo z odpowiedzialności karnej i tamten proces nie ma tu nic do rzeczy. Sąd cywilny przyjmuje tzw. stan faktyczny na niekorzyść strony tylko na tej podstawie, że nie udowodniła ona swoich racji. Co oznacza, że w procesie cywilnym ustalenia czynione na potrzeby procesu moga się różnić od rzeczywistości - tylko dlatego, że strona miała marnych prawników,a druga strona lepszych. I tak jest na całym świecie. No i jeszcze jedna kwestia - panowie obrońcy powinni doradzić klientom lepszą linię obrony. Wmawianie sądowi karnemu, że do tragedii doszło na skutek błędu innego sądu raczej nie jest okolicznością wpływającą na obniżeie kary a wręcz przeciwnie... Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: no co za bzdura 02.02.06, 22:53 xvart napisał: > na pewno wyrok sądu nie zwolnił ich z odpowiedzialności i tłumaczenie > właścicieli hali jest po prostu głupie. Niedługo sądy będą winne jak spadnie > grad.. > A tak na poważnie. Proces miał charater cywilny, który rządzi się specjalnymi > prawami. Skoro właściciele hali nie potrafili udowodnić swoich racji to > przerżnęli proces i to dodatkowo dowodzi ich braku profesjonalizmu. > Ustalenia sądu poczynione na poczet procesu cywilnego w żaden sposób nie > zwalniają nikogo z odpowiedzialności karnej i tamten proces nie ma tu nic do > rzeczy. Sąd cywilny przyjmuje tzw. stan faktyczny na niekorzyść strony tylko na > > tej podstawie, że nie udowodniła ona swoich racji. Co oznacza, że w procesie > cywilnym ustalenia czynione na potrzeby procesu moga się różnić od > rzeczywistości - tylko dlatego, że strona miała marnych prawników,a druga > strona lepszych. I tak jest na całym świecie. > No i jeszcze jedna kwestia - panowie obrońcy powinni doradzić klientom lepszą > linię obrony. Wmawianie sądowi karnemu, że do tragedii doszło na skutek błędu > innego sądu raczej nie jest okolicznością wpływającą na obniżeie kary a wręcz > przeciwnie... Spróbuj to wszystko wytłumaczyć tym mędrcom, którzy zabierają głos powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
nyped Re: Sąd w Gliwicach uznał, że właściciel katowick 01.02.06, 22:37 znając polskie realia można wnioskować że winny się nie znajdzie .ręka rękę myje Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Wskaż z czym konkretnie 01.02.06, 22:41 > Właśnie z tego typu przewałami najostrzej musi walczyć Prawo i Sprawiedliwość. Pokaż palcem. Odpowiedz Link Zgłoś
maff1 Brawo Hestia 01.02.06, 22:50 pogratulować zatrudnienia niedouczonych prawników. Należało zaskarzyć wyrok, zwrócić sie o kasację. Wyrok był z rażacym naruszeniem prawa budowlanego! Sąd i biegły nie znają prawa??? Odpowiedz Link Zgłoś
partner27 Proba uporzadkowania dyskusji ... 01.02.06, 23:07 -> xart - celna uwaga, albowiem wyrok Sadu w Gliwicach dotyczy sporu pomiedzy stronami umowy o ubezpieczenie; MTK chce kase za dach, Hestia mowi - nie. Pytanie - czy Hestia miala dokumentacje techniczna hali wraz z zaleceniami konstruktorow, info nt eksploatacji etc. Pewnie tak. Teraz SO w Gliwicach uznaje, ze ustalenia w relacji: inwestor-wykonawca, to ich wzajemna umowa, no i tyle ... urzedznicy przedrzemali te lata, kiedy mogli zablokowac uzytkowanie tej hali ... dlugo drzemali Odpowiedz Link Zgłoś
neiden Re: Sąd w Gliwicach uznał, że właściciel katowick 01.02.06, 22:50 kto tu jest winny: dach nie byl prawidlowo skonstruktowany-podobno uginal sie pod wlasnym ciezarem. wykonawcy zakladajac nie prawidlowe sroby--sroba nie ma prawa wypasc obecni wlsciciele nie odsnirzano towedlog zasad kpitalistycznych bedzie winny jakis biedny pracownik.moim zdanim winni sa wlasciciele. Odpowiedz Link Zgłoś
katolik_polski1 NIEROZUMIE TYLKO PROBY SAMOBOJSTWA ARCHITEKTA 01.02.06, 22:53 O prawidlowe odsniezanie powinien zadbac wlasciciel. Wlasciciel tez dyktuje warunki i cene budynku. Podobne katastrofy zdarzaja sie czesto na calym swiecie. Nawet taki budowlany specjalista ,bin Laden nie przewidzial, ze World Trade Center tak szybko i calkowicie sie zawali. Moze nie wiedzial ,ze poszczegolne pietra umiescili na hakach, ktore sie stopily i zawalily . Czlowiek uczy sie na bledach. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
cremieux ŚLUNSK TO NIE POLSKA! 01.02.06, 22:54 Zawsze jak muszę tam jezdzic sluzbowo, to czuje sie jakbym jechal na inna planete. Ej, ja nie czuje niecheci do Slazakow, mam tam wielu przyjaciol. Ale fakty, sa faktami! Odpowiedz Link Zgłoś
partner27 Re: ŚLUNSK TO NIE POLSKA! 01.02.06, 23:41 cremieux - zapraszam na Slask, mimo uprzedzen; wlasciwie pisz sie to Slonsk ... no i do mnie - pojdziemy do fajnej knajpy i zmienisz zdanie ))) moze biznes zrobimy. Look for ... palmer Odpowiedz Link Zgłoś
settembrini Re: ŚLUNSK TO NIE POLSKA! 02.02.06, 12:33 o, jaki mily mym uszom glos :) Odpowiedz Link Zgłoś
bondkowski Re: Sąd w Gliwicach uznał, że właściciel katowick 01.02.06, 22:59 artykuł jest idiotyczny, a kuriozalne to jest stanowisko pana redaktora, który chyba nawet nie chce zrozumieć jakie są różnice pomiędzy proocesem z ubezpieczycielem a ewentualnym procesem karnym. SAma natomiast sentencja wyroku jest jak dla mnie jak najbardziej jasna oczywista i nie podlegająca dyskusji..!!!! Tylko, że trzeba miec trochę wiedzy i potrafić wyobrazić sobie w jakich okolicznościach wyrok zapadł, czego dotyczył itd..Jak ktoś jt ciemnym tępakiem ulegającym powierzchownym emocjom to tak wlasnie moze oceniac..!chyba ze chodzi o sensację i wierszówkę zbitą na tragedii...ale nie co ja mówię..komu by cos takiego wpadlo do głowy... Odpowiedz Link Zgłoś
blackeagle 3 METRY ŚNIEGU NA DACHU???!!!!! 01.02.06, 23:03 Przecież to tak jakby postawić dodatkową kondygnację na dachu. Kiedy w Polsce spadło tyle śniegu bo nie przypominam sobie takiej zimy w ciągu ostatnich 5 lat?! Przecież w Polsce robią wielkie halo w wiadomościach jak spadnie 50cm śniegu więc kiedy napadało 3m śniegu naraz? szczególnie że jest prawie niemożliwe żeby tyle się nazbierało bo w Polsce bardzo często między większymi opadami śniegu jest odwilż. Uwielbiam jak dziennikarze powiększają tylko zamieszanie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith41 Re: 3 METRY ŚNIEGU NA DACHU???!!!!! 01.02.06, 23:18 Ale się czepiasz. NIedługo okaże sie, że śniegu było 3 m, ale pod tym było jeszcze 2 m warstwy lodu... Ach, co by media robiły, gdyby nie taka targedia... Ile można zajmowac sie polityką? Ludzka smierć, zwłaszcza taka masowa, jest przeciez taka fascynująca... obrzydliwe zachowanie mediów, żerujące na pierwotnej fascynacji śmiercią :/ Uprzedzam- takie rozdmuchanie nic nie zmieni- pamietacie Gdańsk z 10 lat temu? I zamknięte wyjścia ewakuacyjne? Nadal jest to normą- zwłaszcza na targach w godzinach popoludniowych... Odpowiedz Link Zgłoś
ppppp7 Re: 3 METRY ŚNIEGU NA DACHU???!!!!! 01.02.06, 23:19 Tyle nie spadło. Ale wiatr może nawiać 3-metrową zaspę, zwłaszcza jeśli na dachu jest świetlik Odpowiedz Link Zgłoś
blackeagle Re: 3 METRY ŚNIEGU NA DACHU???!!!!! 01.02.06, 23:31 to musiał być jakiś huragan żeby nawiać trzymetrową warstwę śniegu na dach o takiej powierzchni :) Odpowiedz Link Zgłoś
tkuprian Sylwester 2001/2002 na Warmii. 01.02.06, 23:58 Mała wioska. My wyruszyliśmy wcześniej, żeby nieco odśnieżyć i rozgrzać chałupę. Ci co wybrali się dzień przed Sylwkiem jeszcze dotarli. Reszta nie dojechała. Jak tam szliśmy od drogi, trzy dni, przed Sylwestrem, to już było dużo śniegu, a śnieżyca dopiero się zaczynała. Udało nam sie wyjechać dopiero 2 dni po Nowym Roku, choc plan był żeby 1-go wieczorem wracać. A zaspy, to były takie, że (tu pogratulowuję sobie wyobraźni), że w jednym miejscu skaklismy na nie z dachu szop na główkę. A jak odśnieżyliśmy podwórko (generalnie codziennie rano trzeba było od nowa odśnieżać), to z odśnieżonego śniegu zbudowaliśmy sobie taką fortalicję, że w zyciu nie widziałem większej. Odpowiedz Link Zgłoś
blackeagle Re: Sylwester 2001/2002 na Warmii. 02.02.06, 09:13 Ok może spadło dużo śniegu ale jakby były 3 metry śniegu to nie dałbyś rady wyjść bo śnieg sięgałby powyżej drzwi a jak byś szedł to szedłbyś między dwoma górami śniegu które mają prawie dwukrotną wysokość dorosłego człowieka. Nie przeczę że było dużo śniegu ale bez pzesady. Równie dobrze mogliby powiedzieć że na dachu leżało 10m śniegu żeby zwiekszyć wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
qwqwqw6 Re: Sylwester 2001/2002 na Warmii. 02.02.06, 11:08 Byłem wtedy na święta i sylwestra na działce na Warmii i Mazurach i pamiętam że śniegu było co najwyżej 70cm nielicząc zasp odgarniętego śniegu Odpowiedz Link Zgłoś
tkuprian Zależy od miejsca. 02.02.06, 16:01 U mnie (pod Olsztynem, rejon Jonkowo - Świątki, a konkretnie Gołogóra Kolonia) było coś około metra. Ale zaspę przy szopie tak nawiało, że sięgała prawie pod sam dach - miała około 2 metry głębokości, w wąwozie za domem to samo, śniegu po szyję, miejscami więcej. Fakt jest, że były i miejsca, gdzie było wywiane i sięgało najwyżej kolan (na przykład na górce, za wąwozem) Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
backspace2 Re: Sąd w Gliwicach uznał, że właściciel katowick 01.02.06, 23:10 Sorry, możecie sobie wrzucać ile wlezie i komu chcecie, ale ja na pierwszy rzut oka, nawet nie znając sprawy, widzę w artykule mnóstwo bzdur, które dyskwalifikują osobę, która go pisała i cały artykuł też. Po pierwsze - w sprawie chodziło o konkretne wydarzenie z 2002 roku. Wyrok nie ma wpływu na ocenę prawną zdarzenia sprzed kilku dni. Już sam tytuł jest więc mylący, bo ten wyrok nie zwalnia nikogo z odpowiedzialności. Po drugie - nie wiemy, jaka była umowa ubezpieczeniowa między MTK a Hestią i za co Hestia odpowiadała w myśl tej umowy. Może być tak, że zakres jej odpowiedzialności jest dość szeroki - przecież jeszcze miesiąc temu nikt na śnieg na dachach nie zwracał uwagi, nie traktował go jako ryzyko katastrofy, więc może Hestia go nie wyłączyła spod swojej odpowiedzialności. Zdanie z uzasadnienia wyroku może więc być kompletnie wyrwane z kontekstu. Widziałem już taki skrót myślowy w gazecie, gdzie zdanie z wyroku sądu odnosiło się do kompletnie czego innego niż temat i sens artykułu. Po trzecie - rewizji nie ma w sprawach cywilnych od 10 lat.... Po czwarte - w sprawach cywilnych za opinie płaci sąd, a potem obciąża nimi przegrywającego sprawę. Zapłaciła za nią więc... Hestia, a nie MTK. Po piąte - skoro wyrok zapadł w listopadzie 2005, to apelację (a nie żadną rewizję, litości panie ministrze...!) wniosła pewnie sama Hestia i jeszcze nie jest rozpatrzona (a jak nie apelacja to kasacja) - więc specjalna pomoc ministra chyba nie jest nikomu potrzebna. Po szóste - władze spółki nie dostały absolutorium, ale nie przez śnieg, ale za to, że nie potrafiły wyegzekwować od wykonawcy napraw wadliwej hali (tak przynajmniej twierdziła sama gazeta wyborcza w artykule napisanym wcześniej), czyli ma to niewielki związek ze sprawą. Po siódme - Hestia mogła przegrać, bo nie miała dowodów. W sprawach cywilnych to, czy jest dowód, to zawsze zmartwienie strony, a nie sądu. A że dowody pojawiły się same po 4 latach, to tym gorzej - dla ofiar :-((( Podsumowując - w tym tekście jest pomieszanych wiele wątków, niekoniecznie związanych z tragedią w Katowicach. Pisał go chyba na kolanie jakiś kompletny dyletant i w oczywisty sposób zagrał Wam jako czytelnikom na nosie, bo swoją ignorancją wprowadza Was zwyczajnie w błąd. Chociaż oczywiście - możliwe, że w wyroku jest jakaś kompletna bzdura, tylko, że na razie nikt chociaż trochę kompetentny nie czytał tych akt i nie potrafi tego ocenić. Na podstawie tego tekstu absolutnie nie można tego stwierdzić, bo większość tekstu nie odnosi się do tego wyroku. Poza tym - jest ogromna róznica między wydarzeniami z 2002 a 2006 rokiem. Przecież na odpowiedzialność za tragedię w Katowicach składać się będzie wiele rzeczy - brak nadzoru nad halą, śnieg, zamknięte drzwi ewakuacyjne itp. W 2002 roku zarząd zadbał o dach, bo go przecież naprawił. Tak to ocenił sąd i uznał tamten śnieg za wypadek (mógł np. napadać w ciągu nocy). W 2006 roku kwestia śniegu z 2002 roku nie może mieć znaczenia - to chyba oczywiste nawet dla nieprawnika! Tutaj przecież nie było odśnieżania od połowy stycznia, bo zabrakło kasy, a jak było w 2002 to wciąż nikt nie wie. Cóż, czekamy co się okaże dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
pro.filutek1 Re: Sąd w Gliwicach uznał, że właściciel katowick 01.02.06, 23:21 Niezawiśli a zawisną. Odpowiedz Link Zgłoś
stinger47 SĄD MIAŁ RACJĘ !!!! 01.02.06, 23:31 sąd miał racje!!! a skad wlasciciel budynku ma wiedziec ile i to do tego jeszcze jakiego sniegu ma lezec na dachu. Byla to impreza masowa??? Byla!!!! Jest obowiazek zawiadomienia wszystkich służb o imprezie??? Jest!!! To co powinna zrobic straz pozarna? Co? A moze zamiast podpisac zgode zza biurka to wpasc i zobaczyc czy mozna dac takie zezwolenie. Taki jest ich psi obowiazek. Sprawdzic przed wydaniem zgody. A jezeli sa nieprawidlowosci (np. snieg na dachu) to wstrzymac. BO PO CO SĄ PRZEPISY ZOBOWIĄZUJĄCE DO TAKICH PROCEDUR???. Wiem z praktyki ze nigdy zadnemu urzedasowi ze strazy pozarnej i policji nie chce sie ruszyc dupy zeby sprawdzic miejsce imprezy tylko podpisuja kwity zza biurka.. I tyle. Załoze sie ze gó...no zrobia włascicielom bo okaze sie ze wszedzie byly nieprawidlowosci. W projekcie, wykonastwie, odbiorze, nadzorze, eksploatacji itd. Oczywiscie nasi durni śledczy dziennikarze juz znalezli winnych. Bo sa glupimi ignorantami Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_25 Re: SĄD MIAŁ RACJĘ !!!! 02.02.06, 00:03 Wszyscy dyskutują, szukaja winnych a przecież w większości przypadków mozna by uniknąć takiego nieszczęścia poprzez uczciwą kontrolę obiektu. Przecież w Polsce większość okresowych kontroli odbywa się tylko na papierze. Jeśli gdzieś idzie na kontrolę inspektor np. takiego PIP-u to przeważnie ten człowiek sprawdza tylko papierki - po prostu jest całkiem prawdopodobne, że nie potrafi zweryfikować papierków z wynikami wcześniejszych, okresowych przeglądów. Większość prac prowadzi się metodą oszczędnościową, zamiast napisać remont lub modyfikacja obiektu, pisze się aranżacja wnętrz. I inwestor "od ręki" ma duże oszczędności - nie potrzebuje projektu, inspektora nadzoru, odbioru, itd. A budynek stwarza zagrożenie i co, i nic... Nawet jakby ktoś chciał zgłosić jakieś nieprawidłowości, czy to zagrożenie, czy nawet tak popularny dzisiaj mobbing to nikt tego nie chce przyjąć - to znaczy owszem ale wymagają oficjalnego zgłoszenia. I tu zaczyna się następny problem (zastanawiam się czy nie "zgóry" przewidziany przez twórców przepisów): z reguły takie zgłoszenie ma chęć przekazać osoba gdzieś tam pracująca - tylko jest ten właśnie problem - ta osoba chciałaby tam dalej pracować (bezrobocie). W większości przypadków trzeba zgłoszenie podpisać i taka osoba bojąc się o pracę, da sobie spokój - jak zgłosi to ją wywalą bo byle pretekstem. Zaczyna się robić błędne koło - zgłosić , czy nie zgłaszać ? A nawet jak zgłosi to przecież "szef" ma znajomości i i tak sprawie łeb ukręcą. Wydaje mi się, że tutaj najpierw trzeba by zrobić coś z tymi układami, łapówkami, kotrolami prowadzonymi przez nie zawsze kompetentnych lub uczciwych kontrolerów, itd. Tylko najbardziej przerażający jest fakt, że porządki zaczynają się dopiero gdy zdarzy się jakieś nieszczęście ! Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford To w Polsce NIE MA niezawislych sadow? ZNOW 01.02.06, 23:45 podlegaja one Ministrom i jedynej partii? Jak ty cos juz powiesz, alkud, to powiesz... I takie cos do "Hameryki" teskni. Buhahahaha!!! Odpowiedz Link Zgłoś
koszyk91 Re: Sąd w Gliwicach uznał, że właściciel katowick 01.02.06, 23:52 przewalami hehe dobre sobie wychodzi na to ze 2 kolesi w imie pazernosci i chciwosci roznymi pokretnymi drogami doilo kase z tego interesu. no ale w polsce przeciez to proste jest "-panie stasiu podpisze pan? -no wie pan panie heniu ale to i tam to to tak niebardzo... -tak tak panie stasiu ale to sie poprawi!". zajrzyjcie sobie na swoj podwieszany sufit. ile tam cegiel, aj... Odpowiedz Link Zgłoś
ezpa7z9 Polska ,,gospodarka rynkowa'' ma konstrukcję .. 02.02.06, 00:05 dachu w Katowicach.Korupcja,prywata ,kpina z prawa słowem kolejna ,,republika bananowa''!To trzeba zburzyć i kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
koszyk91 Re: Polska ,,gospodarka rynkowa'' ma konstrukcję 02.02.06, 00:21 ezpa7z9 napisał: > dachu w Katowicach.Korupcja,prywata ,kpina z prawa słowem kolejna ,,republika > bananowa''!To trzeba zburzyć i kropka. tez jestem za rewolucja! ale moralna w strone panstwa dla obywatela. a swoja droga jakby tak w '80 ubieglego pare setek tysiecy zginelo to bylaby tragedia owszem ale i normalna sytuacja teraz. ale tak twierdza wszyscy rewolucjonisci ze musza byc ofiary. ale skutek jest zawsze niewiadomy wiec moze dobrze ze to wszystko pokojowo przebieglo. Odpowiedz Link Zgłoś
teodot O zmyślaniu prawa... (przez ministra) 02.02.06, 00:18 Sprawa jest już więcej niż poważna, bo tu mamy już do czynienia ze zmyślaniem prawa. Bo prawa, któreby wymagało usuwania śniegu z dachu po prostu nie ma. Nie ma żadnych o tym wzmianek choćby w ustawie Prawo budowlane. I w stanowiącym do niej rozporządzeniu wykonawczym O warunkach technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (tytuł jest dość długi ale dla pewności przytaczam cały). Nie ma i być zresztą nie powinno. Bo dobrze zaprojektowany i wykonany dach płaski ani jakikolwiek odśnieżania po prostu nie wymaga. Nie udało mi się w ogóle natrafić nawet na wzmiankę o choćby poradnikowym charakterze w dostępnej mi literaturze, która by taki obowiązek wprowadzała. Co i raz wreszcie ktoś powołuje się na normę o o0bciążeniu śniegiem. Ale nikt z tych powołujących się na nią ...najwyraźniej do niej nie zajrzał. Okres powrotu obciążenia jest w tej normie rzeczywiście krótki, bo pięcioletni. Czyli dopuszcza się, że raz na pięć lat to obciążenie zostanie przekroczone. Nikt nie zwrócił uwagi, że do obliczania nośności przyjmuje się obciążenie o 40% zwiększone. Że jest obowiązek uwzględnienia jak to się ładnie nazywa worków śniegowych czyli uwzględnienia, że w zagłębieniach dachu i przy nadbudówkach zbiera się tego śniegu więcej. Podane są odpowiednie schematy i wskazówki. Być może jednak projektant akurat w tamtej hali przeoczył współczynnik konsekwencji zniszczenia. Co to jest? A to ciekawe - tylu się mądrzy a o tym nikt nie pomyślał. Dość nielogiczne, że w normie nie ma zapisu, że dokonanie sprawdzenia z uwzględnieniem podanych w normie obciążeń jest wystarczające pod warunkiem regularnego odśnieżania dachu. Bo może byłoby to jednak ciut nielogiczne... Dla dachów żelbetowych obciążenie śniegiem zazwyczaj jest w ogóle bez znaczenia. Czy ktoś pamięta jeszcze obrazy pokrytych śniegiem wiejskich chałup. I miejskich kamienic. Nie - przecież tak nigdy nie było. Je się odśnieżało... Co prawda poucza się teraz, że na te stromsze dachy, to wchodzić mogą tylko odpowiednio przeszkoleni pracownicy... Tak naprawdę to dachy w przeszłości odśnieżało się wtedy, gdy za kołnierz ciekło. Gdy projektant (a z ich kwalifikacjami było i jest pod tym względem marnie) tak to zaprojektował, że woda z topniejącego śniegu ma problemy ze spłynięciem z dachu. Na przykład dlatego, że bywa, że ugięcia dachu spowodują zmniejszenie lub nawet odwrócenie jego spadku i zakłóci to spływ wody. Lub śnieg z dachu stopnieje szybciej niż lód w korycie, do którego woda ma spłynąć. Zdarza się. Choć nie powinno - bo źle zaprojektowanych dachów nie brakuje. Wicepremier Dorn napisał w liście do wojewodów, że nie ma żadnych podstaw prawnych do wymagania odśnieżania dachów. List można znaleźć na stronie MSWiA. Ta drobna trudność dla "właściwego" ministra - czyli tego od budownictwa - problemem nie była i polecam lekturę artykułów Prawa budowlanego na które się powołuje. Mechanizm jest dokładnie ten sam jak u Orwella. Tylko niepotrzebne nam ministerstwo Prawdy. Sami z ochotą je zastępujemy. Byli już Żydzi, cykliści. Teraz jest śnieg... Odpowiedz Link Zgłoś
fromagreatheight Re: Sąd w Gliwicach uznał, że właściciel katowick 02.02.06, 00:26 Sprecyzujmy kilka rzeczy : 1. Sąd nikogo nie może zwolnić od odpowiedzialności - jeśli istnieje szkoda, to (co do zasady) istnieje też odpowiedzialny za nią podmiot. W przypadku tamtej sprawy był to ubezpieczyciel, czyli Hestia. 2. Za zawalenie się budynku i katastrofę również ktoś jest odpowiedzialny. Najprawdopodobniej zostanie ustalone, iż jest to gospodarujący halą. 3. Sądy orzekają na podstawie ustaw, a nie zdrowego rozsądku. 4. Wyrok sądu w sprawie o odszkodawanie za ugięcie się dachu NIE POWODUJE, żE "PONIEWAż SąD TAK ORZEKł, TO POSIADACZ NIE MUSIAł USUWAć śNIEGU Z DACHU". Czynienie konkretnego sędziego winnym katastrofy jest absurdalne. Odpowiedz Link Zgłoś
soccer1doc ZARAZ,ZARAZ nie rozumiem 02.02.06, 00:35 "Biegły Kazimierz Lachor ocenił, że właściciel budynku nie ma obowiązku odśnieżania dachu, bo nie precyzuje tego żaden przepis." To w postepowaniu sadowym adwokat reprezentujacy firme ubezpieczeniowa nie zakwestionowal tego stwierdzenia i nie poparl cytatem z prawa budowlanego? To coz ten adwokat robil dla swojego klienta? Wprawdzie nie wiem czy to prawo budowlane tak rzeczywiscie jest sformulowane ale pare dni temu gdzies to wyczytalem na lamach prasy. Wydaje mi sie ,ze ta firma ubezpieczeniowa powinn sie do swojego adwokata zwrocic o odszkodowanie-wyplacili a nie powinni... Nawet jesli to sformulowanie ukazalo sie dopiero w przeczeniu sadowym to i tak odpowiednie przepisy powinny by cytowane przez obronce, a nastepnie uzyte przy odwolaniu! Odpowiedz Link Zgłoś
teodot Re: ZARAZ,ZARAZ nie rozumiem 02.02.06, 11:17 W Prawie budowlanym nie ma nawet wzmianki o obowiązku odśnieżania dachów. Bo takiego obowiązku ...nie ma. I nigdy zresztą nie było. Z nieco dla niektórych trudnego do zrozumienia powodu, iż dobrze zaprojektowany dach - także płaski - takiego odśnieżania nie wymaga. Wprost natomiast przeciwnie w przydatku większości dachów pokrytych papą - tą tradycyjną, z niemodyfikowanym bitumem (do 1989 100% pokryć papopwych i dalej zresztą zdecydowana większość) wchodzenia na takie dachy w mróz należy po prostu unikać, gdyż grozi to zniszczeniem pokrycia. Dlaczego? Bo na mrozie traca one swą eleatyczność i stają się bardzo kruche. Już teraz wiadomo, że na wiosnę dekarze będą mieli sporo roboty. W niektórych przypadkach może nie skonczyć się na łataniu pokrycia ale trzeba będzie wymieniać też izolację cieplną. We wcale nieskrajnych przypadkach może też dojść do uszkodzenia konstrukcji jeśli tych napraw się poniecha. Zamoczona izolacja w pełnym stropodachu ponadto też sporo waży... To, że obowiązku odśnieżania dachów nie da się znaleźć w przepisach potwierdził minister Dorn w piśmie do wojewodów z 29 stycznia. Do znalezienia na stronie MSWiA. Skąd ta pewność siebie tylu się tu wypowiadających? Nigdy nie widzieli ośnieżonych dachów? I czy przypominają sobie może by w przeszłości ich to jakoś oburzało? A może ich jednak nie oburzało. Taki ładny widok... Ale teraz wyja z oburzenia. I pewnie przypominają sobie, że dziadek to codziennie wchodził na dach z szuflą i usuwał co tam napadało... Co się dzieje????????????????? Byli już Żydzi, Cyganie to kradli kury, komuniści to wiadomo, cykliści też coś - a teraz śnieg? Odpowiedz Link Zgłoś
zambro Hestia ma na usługach kancelarię prawną 04.02.06, 20:08 Hestia ma na usługach kancelarię prawną Sławomira Szymańskiego z Sopotu. Jego ulubioną umiejętnością jest wypisywanie mocno naciąganych "Nakazów zapłaty w postępowaniu nakazowym". do Sądu Rejonowego w Sopocie przeciwko byłym agentom. Pobiera za "tylko" 1200zł. Więc jak takiej firmie chciałoby się delegować kogoś do Chorzowa aby zobaczyć na własne oczy czego ma bronić. Przecież lepiej na solidnych ludzi napuścić komornika... Odpowiedz Link Zgłoś
zygfryd.okrutny No to sie wydalo 02.02.06, 00:46 jezeli sad tak orzekl, to MTK jest czysty, cala odpowiedzialnosc spada na Panstwo, bo sad to organ panstwowy. Wyrok sadowy zwolnil firme od jakiejkolwiek odpowiedzialnosci. Coz, polska sprawa, jak kazda inna... Odpowiedz Link Zgłoś
roro68 Jednak jest obowiązek odśnieżania w art. 5! 02.02.06, 01:57 Sprawa nabiera rumieńców. Podobały mi się argumenty w powyższym poscie, że obowiązek odśnieżania dachów wygląda absurdalnie i pod tym kątem przeczytałem uważnie ustawę prawo budowlane (słynny art. 5). Rzeczywiście nie ma tam mowy o odśnieżaniu, jednak - i to niespodzianka - stoi jak byk o USUWANIU WODY OPADOWEJ. W ust. 1 art. 5 projektant i budowlaniec mają zapewnić możliwość usuwania "wody opadowej". W drugiej części art. 5 użytkownik ma m.in. obowiązek nie dopuścić do pogorszenia stanu technicznego budynku w zakresie ust. 1, pkt. 1-7, czyli m.in. w zakresie usuwania wody opadowej. Prawem pierwszych skojarzeń oznacza to np. obowiązek czyszczenia rynien. Ale przecież śnieg to nic innego niż właśnie woda (w temp. ujemnej) pochodząca z opadu. Tak więc wygląda na to, że po pierwsze projektant ma przewidzieć możliwość usuwania śniegu z budowli a po drugie i niezależnie od tego, jak się projektant wywiązał ze swego obowiązku, właściciel nie może "dopuścić do nadmiernego pogorszenia stanu technicznego" w zakresie usuwania wody opadowej, czyli śniegu, czyli ma obowiązek odśnieżania dachu wówczas, gdy zachodzi ryzyko uszkodzenia dachu (budynku). Uważam, że pojęcie wody opadowej obejmuje deszczówkę, śnieg i lód (tafla lodowa na dachu, sople, ślizgawka pod okapem itd.) Odpowiedz Link Zgłoś
maclaw13 Re: Jednak jest obowiązek odśnieżania w art. 5! 02.02.06, 02:34 Woda opadowa to nie śnieg mimo, że logicznie wydawałoby się że to to samo. Gdyby było napisane "opadów atmosferycznych" to wtedy śnieg też by się do tego zaliczał. Zarówno konstruktor jak i użytkownik mają obowiązek usuwać te "wody opadowe" z dachu. Jak jednak konstruktor ma usuwać śnieg? Jest taka metoda, ale ona jest mało znana w Polsce - dach się robi pod kątem 45 stopni i wtedy warstwa śniegu nie przekracza 20cm samoistnie. Obserwuję za oknem pewien market o skośnych dachach i powiem wam, że w zimie nikt nawet nie pomyślał o ściąganiu śniegu, a jednak po największych opadach nie było go tam aż tak dużo. Może więc czas już skończyć z blaszanymi pudełkami o dachach w kształcie litery V, które nijak nie pasują do polskiej pogody. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 no pięknie, tylko pogratulować 02.02.06, 22:55 zygfryd.okrutny napisał: > jezeli sad tak orzekl, to MTK jest czysty, Nie rozrózniasz porcesu cywilnego o odszkodowanie od procesu karnego za zaniedbania i sprowadzenie katastrofy? No pięknie... Odpowiedz Link Zgłoś
1sz-truten Re: Sąd w Gliwicach uznał, że właściciel katowick 02.02.06, 06:25 no to jak bedzie ? sprawiedliwie czy prawnie? gdyby tak czesciej zdazaly sie takie tragedie to mielibysmy w sadach sprawiedliwe osady uczciwe opinie u bieglych a tak mamy wyroki na zamowienia i tak samo opinie a raczej odwrotnie bo co mozna zrobic sedziemu ktory oparl sie na opini bieglego nieuczciwego? nic dokladnie nic a sedzia jest pozbawiony mozgu i ocenia tylko przedstawione sadowi dokumenty czasem ich tresc wskazuje ze to szwindel ale sad je uznaje dlaczego? bo sad jest instytucja ktora nie mysli! ale ocenia dowody a ze te dowody czesto nie sa przyjmowane przez sad to oddzielna sprawa ( oczywiscie nie dla prokuratora he he he ) najlepiej sprawe ocenil posel nie pamietam nazwiska (z slaska) w rozmowie z r. olejnik ta wschodnia bardzo katolicka czesc kraju itd....... Odpowiedz Link Zgłoś
adamdark01 Re: Sąd w Gliwicach uznał, że właściciel katowick 02.02.06, 06:54 No,wiecie ludzie,tego już za wiele!Sędzia w Gliwicach wydał fantastyczny wyrok! Własciciel nie jest odpowiedzialny za zawalenie się dachu! A kto,proszę Wysokiego Sądu? Może ja? a może Prezydent Bush?Wyrok Pański jest tragiczna komedia!Proponuję ażeby odpowiednie czynniki sledcze przeprowadzili dokładną kontrolę pańskiej pracy chociażby za ostatnie dwa lata,jakie wyroki dawał Pan?, Panie Sędzio i w jakich sprawach? Chyba tam znajdą odpowiedzi na moje podejrzenia,bo mi to wcale nie pasuje układanka wyroku pańskiego. Albo myślał Pan o słońcu wydawając wyrok,albo o wczasach na Majorce,ale w żadnym wypadku nie widział Pan,Panie Sędzio winnego zawalenia się tego dachu zabijając 63 niewinnych ludzi i raniąc ponad sto. Jescze jedno pytanie,czy Pan czuje się zdrów ostatnio? Odpowiedz Link Zgłoś
backspace2 Re: Sąd w Gliwicach uznał, że właściciel katowick 02.02.06, 07:28 Przeczytaj inne posty pod artykułem. Jesteś żywym dowodem na to, że ludzie czytać nie umieją, a nawet jak zdołają coś przeczytać, to tego nie zrozumieją. I jak tu sie dziwić, że nieudolni dziennikarze wychowują sobie rzeszę nierozgarniętych czytelników. Odpowiedz Link Zgłoś
jm19 Dlaczego Przemysław Jedlecki pisze głupstwa? 02.02.06, 07:07 1. Nie "powypadały tylko śruby łączące stalowe dźwigary". Śruby te zostały po prostu ŚCIĘTE przez nadmierne śiły zginające konstrukcję! 2. Nie "a potem dospawano łączące je elementy" lecz POSPAWANO lub ZESPAWANO podporę z dźwigarem! 3. Rzeczywiście MTK nie miała wpływu na szkody powstałe przez opady śniegu, gdyż: a) pokrycie dachu powodowało, że czynności usuwania śniegu były NIEWYKONALNE. Każde usuwanie sniegu powodało uszkadzanie pokrycia dachowego (zarysowania blachy, trwałe jej odkształcenia a nawet jej dziurawienie!). Zbijanie lodu na takim dachu w ogóle nie było możliwe!!!. b) tego typu lekki dach nigdy nie powinien był powstać na tej hali. Dodatkowo świetlik na środku dachu powodował w naturalny sposób powstawanie "czap śnieżnych" i nadmierne obciążenia punktowe dachu!. c) widać z tego, że przynajmniej od 5-ciu lat dach tylko cudem się nie zawalił. następowało natomiast kumulowanie się zmęczenia materiałowego i drastyczne obniżenie nośności całej konstrukcji! d) należało po pierwszym ugięciu dźwigara i ścinaniu śrub łączących po prostu zamknąć halę, rozebrać dach i zaprojektować zamiast lekkiej konstrukcji, konstrukcję stropodachu, ko której możnaby spokojnie chodzić i ją odśnieżać! e) konstrukcja stropodachu (np. żelbetowego) wytrzymywałaby obciążenia przynajmniej 250kg/m2 a tym samym w ogóle nie byłoby żadnego problemu ze śniegiem! Niestety Minister POLACZEK też mówi głupstwa! a) biegły wcale nie uważał, że "nie trzeba odśnieżać dachów". Powiedział jedynie, że właściciel może nie wiedzieć "kiedy opady śniegu zagrażają konstrukcji"!. Czyżby minister Polaczek miał problemy ze zwykłym wnioskowaniem i rozumieniem tekstu pisanego? b) biegły powiedział świętą prawdę i domaganie się wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec biegłego, to po prostu skandal!!! Również przekonanie nimistra, że "doszło do korupcji" jest zwykłym pomówieniem i niedopuszczalnym wnioskowaniem, godzącym w dobra osobiste biegłego, który mógł przecież wykonać ekspertyzę w najlepszej wierze! Skąt ten PiS bierze takie miernoty na ministerialne stanowiska? c) zgadzam się z opinią, że: "nie można wymagać od przeciętnego właściciela lub zarządcy budynku wiedzy koniecznej do oceny, kiedy opady śniegu zagrażają konstrukcji konkretnego budynku"! Jeżeli obfite opady sniegu będą np. w nocy z soboty na niedzielę a właściciel ma szansę stwierdzić to najwczesniej w poniedziałek, a hala zawali się np. w niedzielę, to co? - jest to jego wina? Kompletna bzdura!!! Konstrukcja musi być tak zaprojektowana, by mogła spokojnie przenosić również eksptemalne obciążenie śniegiem! Gdy widzę ludzi odśnieżających stropodachy żelbetowe, przenoszące obciążenie ekspremalne 400 kg/m2, to ogarnia mnie pusty śmiech! Konstrukcja taka NIGDY nie ulegnie katastrofie, a jedyne co może mieć miejsce, to spadek z dachu osoby odsnieżającej! Zresztą już były 4 takie przypadki!!! d) projektant powiedział, że inspiracją dla niego były obiekty targowe w Lipsku. Otóż w Lipsku konstrukcja dachu ma kształt łukowy, dźwigary są kratownicami pospawanymi z profili rurowych o olbrzymiej wytrzymałości na zginanie. Dachy te w ogóle nie są odsnieżane, gdyż nie ma takiej potrzeby!!! e) czas najwyższy, by w Polsce przestać wytwarzać w narodzie psychozę "zrzucania śniegu z dachu"! Widziałem już człowieka, który wisząc na linie usiłował zrzucić snieg z dachu dwuspadowego!!!, narażając się na utratę życia lub trwałe kalectwo! Z takiego dachu w ogóle nie trzeba usuwać sniegu!!! f) może lepiej niech nadzór budowlany dba o to, by nie zatwierdzać do realizacji hal, które mogą zdać egzamin w Hiszpanii lub Portugalii, ale nigdy nie w Polsce! Niestety przykład Katowic mówi, że niektórym decydentom w Polsce pomyliły się strefy klimatyczne! Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Sąd w Gliwicach uznał, że właściciel katowick 02.02.06, 07:54 czy ja wiem, czy zwolnił? z tego co wyczytałem sąd orzekł, że MTK powinno dostac pieniądze od ubezpieczyciela... natomiast pewnymi wnioskami to Panowie Ministrowie razem z Panami Dziennikarzami nieco sie pośpieszyli. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
kichnij Re: Sąd w Gliwicach uznał, że właściciel katowick 02.02.06, 08:00 Biegły w zleceniu sędziego ma wskazanie jak dowód z opinni ma wygladać, ściśle realizuje to zlecenie by w oczach sędziego być lojalnym, za to lojalny biegły otrzymuje następne zlecenia opinii od tego sędziego. Oczywista współwina biegłego. Biegły otrzymał wynagrodzenie od sądu a nie od przegrającego sprawę ? naiwny biegły? Czy taki naiwny biegły mógł współdecydować o tylu ludzkich życiach? Odpowiedz Link Zgłoś