cristinka
04.02.06, 14:33
Nie rozumiem jak ten gbur mógł olać ostatnią wolę ks. Twardowskiego i
pochowac Go w tej okropnej świątyni opatrzności? W tych zimnych, pustych
piwnicach? Przecież ksiądz Twardowski tak bardzo chcił spocząć na ukochanych
Powązkach, mówił o tym. Ale nie- przemądrzały, zadufany w sobie i przekonany
o swojej nieomylności Glemp zadecydował inaczej... Dlaczego do tego
dopuszczono?
Nalezaloby zapytac jego gdzie on chce byc pochowany i od razu mu powiedziec
ze i tak stanie sie inaczej. Bo wychodzi na to ze czy ktos ma ostatnia wolę
czy nie to i tak niewazne. Super.