silenius.monachijski
07.02.06, 22:05
Pan Lech "natomiast" Kaczynski przyniesie nam slawe i chwale. Glownie swoim slownictwem. Kazde
zdanie zaczyna od "natomiast..." Biedny tlumacz! Tlumacz Walesy przezywal pieklo ale to bedzie tym
wieksza zenada. Jego braciszek jest rownie elokwentny: w kazdym zdaniu obowiazkowe sa dwa slowa:
"skandal" i "nieslychane".