loppe
08.02.06, 21:14
Może ktoś wyczuwa sedno tej metafory? Bo przecież nie chodzi o
tzw. "całokształt", a w każdym razie nie tylko o całokształt - musi być ten
nerw, w ktory uderza działanie PiSu, że JM Rokita użył tak daleko idącej
metafory. Dla kogo ta Hiroshima, o co chodzi, ktoś rozumie?