Dodaj do ulubionych

Rządzenie za pomocą gier i manipulacji...

14.02.06, 11:36
nie podoba mi się! Wczoraj to wszystko wyglądało obrzydliwie i straciłam część
sympatii do prezydenta za to, że się dał użyć w tej zadymie:(

Coraz więcej szczegółów wychodzi na jaw i okazuje się, że obejrzeliśmy wczoraj
wyreżyserowaną hecę, która miała rzucić na kolana Giertycha i Leppera. Żaden z
nich nie jest bohaterem mojej bajki ale ich partie mają swój elektorat i nie
sądzę, by się tym wyborcom podobało traktowanie przywódców partyjnych za
pomocą knuta! To jest obraźliwe również dla nich! I prezydent Polski wziął
udział w tej zagrywce:(

Przeciek do PAP był kontrolowany - zrobił to ktoś z PiS. I zrobił to na
żądanie Jarosława i wbrew Lechowi, który naprawdę miał zamiar skrócić
kadencję. Celem zagrywki było zakneblowanie Giertycha i Leppera. A ja jestem
przekonana, że to jest ostatni sukces Jarosława i jego metody, polegającej na
upokarzaniu przeciwnika i wymuszania zgody na zawieszenie demokracji na kołku.
To jest chore i naród to widzi. To są metody nieprzystające do demokracji!

To się na nic nie zda. Takie metody. Jesienią będą nowe wybory i PiS
postępując w ten sposób doczeka się, dostanie góra 20%. Bo przecież nikt nie
przekona Jarosława, by zarzucił jego ulubione metody i będzie brnął dalej.

www.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/01/01.html

Obserwuj wątek
    • karlin A wtedy wygra PO i SLD 14.02.06, 11:40
      i będą rządzić - bez żadnych gier i manipulacji - długo, szczęśliwie i z
      pożytkiem dla kraju?




      I to wypisuje zwolenniczka partii, mającej na swoich usługach manipulacje
      wszystkich praktycznie mediów.
      • kropek_oxford A czemu nie PO i PSL? Ze zwiekszonym o wiele 14.02.06, 12:25
        elektoratem? Do upadlego masz zamiar stawiac na tego parszywego PiSuarowego
        konia?
        • haen1950 Re: A czemu nie PO i PSL? Ze zwiekszonym o wiele 14.02.06, 12:35
          Od początku popieram ten pomysł, PO nie ma dobrego programu dla wiejskiego
          elektoratu niemoherowego, wspólnie z PSL naprawdę mogli by tych wyborców do
          siebie przekonać. To naprawdę dobry interes dla wszystkich zainteresowanych,
          łacznie z elektoratem.
          • elfhelm Re: A czemu nie PO i PSL? Ze zwiekszonym o wiele 14.02.06, 12:51
            Zdecydowanie lepiej z PSL, które choć kojarzy się z pazernością na stołki
            (zwłaszcza w okolicy lat 1995-1999), to jest partnerem stabilniejszym i
            wiarygodniejszym niż SO i LPR.
            A jak jeszcze przewietrzy się z działaczy w stylu Kuźmiuka czy Podkańskiego,
            będzie wiarygodny partner do rozmów.
    • b.krakus kaczory podtarły sobie moherami kupry... 14.02.06, 11:41
      i sobie poszły - ale po co dajesz link do tego naszego zaściankowego dziennika,
      żebyśmy się dowiedzieli jak naprawdę było?
    • pisdokracja on byl wspolautorem tej zalosnej hucpy,naiwna 14.02.06, 11:44
      przypominasz obywateli PRL,ktorzy wierzyli w niewinnosc Iszych sekretarzy KC.
    • kataryna.kataryna Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 11:45
      basia.basia napisała:

      > nie podoba mi się! Wczoraj to wszystko wyglądało obrzydliwie i straciłam część
      > sympatii do prezydenta za to, że się dał użyć w tej zadymie:(




      Mi się też to nie podoba ale z drugiej strony w tym artykule do którego link
      dajesz jest informacja, że prezydent naprawdę chciał rozwiązać parlament a
      przeciek puścił JarKacz. Wygląda na to, że to JarKacz zrobił brata w bambuko.
      • pisdokracja nie mogl "chciec, bo byly wtpliwosci konstytucyjne 14.02.06, 11:50
        czy ma w ogole do tego prawo. Nie chcial sie az tak podlozyc i dobrze o tym
        wiedzial od poczatku. Glownym celem manipulacji blizniakow byl zamiar
        spowodowania dalszego skundlenia koalicjantow. To im sie udalo.
        • b.krakus Re: nie mogl "chciec, bo byly wtpliwosci konstytu 14.02.06, 11:55
          giertych to nawet (słuchajcie, słuchajcie!) gazetą wyborczą się zasłaniał
          • scoutek Re: nie mogl "chciec, bo byly wtpliwosci konstytu 14.02.06, 11:57
            b.krakus napisał:

            > giertych to nawet (słuchajcie, słuchajcie!) gazetą wyborczą się zasłaniał

            nie?????????????????????????
            • b.krakus Re: nie mogl "chciec, bo byly wtpliwosci konstytu 14.02.06, 11:59
              jak babcię kocham!
            • a.adas Re: nie mogl "chciec, bo byly wtpliwosci konstytu 14.02.06, 12:56
              Coś w tym stylu:
              "Jak podała Gazeta Wyborcza jestem gotów do..."
      • karlin Jeśli tak, to znaczyłoby to, że 14.02.06, 11:54
        kataryna.kataryna napisała:

        > Mi się też to nie podoba ale z drugiej strony w tym artykule do którego link
        > dajesz jest informacja, że prezydent naprawdę chciał rozwiązać parlament a
        > przeciek puścił JarKacz. Wygląda na to, że to JarKacz zrobił brata w bambuko.
        ------------------------------------------------------------------------------

        Jarosław uchronił Lecha przed zrobieniem największego głupstwa w jego karierze
        politycznej.

        Ja wolę myśleć, że zaplanowali to obaj, a celem tej akcji nie było przede
        wszystkim, a może nawet wcale dyscyplinowanie panów Leppera i Giertycha, ale
        zupełnie inna osoba, której należało pokazać, do czego prowadzi brak współpracy
        wewnątrz rządu i koalicji.
        • ypsilon.ypsi Re: Jeśli tak, to znaczyłoby to, że 14.02.06, 12:01
          karlin napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Mi się też to nie podoba ale z drugiej strony w tym artykule do którego l
          > ink
          > > dajesz jest informacja, że prezydent naprawdę chciał rozwiązać parlament
          > a
          > > przeciek puścił JarKacz. Wygląda na to, że to JarKacz zrobił brata w bamb
          > uko.
          > ------------------------------------------------------------------------------
          >
          > Jarosław uchronił Lecha przed zrobieniem największego głupstwa w jego karierze
          > politycznej.
          >
          > Ja wolę myśleć, że zaplanowali to obaj, a celem tej akcji nie było przede
          > wszystkim, a może nawet wcale dyscyplinowanie panów Leppera i Giertycha, ale
          > zupełnie inna osoba, której należało pokazać, do czego prowadzi brak współpracy
          > wewnątrz rządu i koalicji.



          Ale pokazał! tak strasznie wszystkim pokazał że sam się ud.upił!
        • kataryna.kataryna Re: Jeśli tak, to znaczyłoby to, że 14.02.06, 12:04
          karlin napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Mi się też to nie podoba ale z drugiej strony w tym artykule do którego l
          > ink
          > > dajesz jest informacja, że prezydent naprawdę chciał rozwiązać parlament
          > a
          > > przeciek puścił JarKacz. Wygląda na to, że to JarKacz zrobił brata w bamb
          > uko.
          > ------------------------------------------------------------------------------
          >
          > Jarosław uchronił Lecha przed zrobieniem największego głupstwa w jego karierze
          > politycznej.



          Nie uchronił bo prezydent się wygłupił. Jak można do tego stopnia nie mieć
          wyczucia, przecież teraz wszyscy robią z nich miazgę co należało przewidzieć bo
          wiadomo jaki od kilku miesięcy jest stosunek mediów i komentatorów do
          zwycięzców.



          > Ja wolę myśleć, że zaplanowali to obaj, a celem tej akcji nie było przede
          > wszystkim, a może nawet wcale dyscyplinowanie panów Leppera i Giertycha, ale
          > zupełnie inna osoba, której należało pokazać, do czego prowadzi brak
          współpracy
          > wewnątrz rządu i koalicji.



          Jeśli taki był plan to należało go inaczej przeprowadzić, tak, żeby nie
          powiązać przecieku z Kaczyńskimi i móc się potem od niego odciąć mówiąc, że to
          była niesprawdzona plotka.

          Bardzo dobrze się stało, że koalicja strachu została przywołana do porządku
          (daleka jestem od fałszywej troski o samopoczucie Leppera i Giertycha bo
          marginalizowanie ich to akurat świetny produkt uboczny działań Kaczora) ale
          źle, że zostało to przeprowadzone w sposób dający powód do kolejnej odsłony
          nagonki.
          • karlin Mógł czy nie mógł 14.02.06, 15:25
            się Kaczyński wściec?

            Jeśli było tak, jak mówi Giertych.

            ------------------------------------------------------
            "Według Giertycha o propozycjach Gilowskiej nawet szef PiS Jarosław Kaczyński
            "dowiedział się z telewizji". Tak samo ja i Andrzej Lepper - dodał Giertych."
            ------------------------------------------------------

            • mamablues Re: Mógł czy nie mógł 14.02.06, 22:26
              karlin napisał:

              > się Kaczyński wściec?
              >
              > Jeśli było tak, jak mówi Giertych.
              >
              > ------------------------------------------------------
              > "Według Giertycha o propozycjach Gilowskiej nawet szef PiS Jarosław Kaczyński
              > "dowiedział się z telewizji". Tak samo ja i Andrzej Lepper - dodał Giertych."
              > ------------------------------------------------------

              Jeśli to prawda, to kompletnie nie rozumiem, w co gra Gilowska. Na grę
              zespołową to nie wygląda.
        • haen1950 Re: Jeśli tak, to znaczyłoby to, że 14.02.06, 12:41
          karlin napisał:

          Ja wolę myśleć, że zaplanowali to obaj, a celem tej akcji nie było przede
          > wszystkim, a może nawet wcale dyscyplinowanie panów Leppera i Giertycha, ale
          > zupełnie inna osoba, której należało pokazać, do czego prowadzi brak
          współpracy
          > wewnątrz rządu i koalicji.

          Trafiony, zatopiony. Ale nie osoba tylko osoby, sporo osób.
          • basia.basia Re: Jeśli tak, to znaczyłoby to, że 14.02.06, 13:28
            haen1950 napisał:

            > karlin napisał:
            >
            > Ja wolę myśleć, że zaplanowali to obaj, a celem tej akcji nie było przede
            > > wszystkim, a może nawet wcale dyscyplinowanie panów Leppera i Giertycha,
            > ale
            > > zupełnie inna osoba, której należało pokazać, do czego prowadzi brak
            > współpracy
            > > wewnątrz rządu i koalicji.
            >
            > Trafiony, zatopiony. Ale nie osoba tylko osoby, sporo osób.

            Bardzo możliwe, że chodzi o Marcinkiewicza i Zytę. Marcinkiewicz u Lisa wypadł
            fatalnie - robił dobrą minę do złej gry - Lis go parę razy wypunktował a premier
            gadał jak nakręcona marionetka: mój rząd jest świetny, wszystko idzie wspaniale,
            perspektywy zachwycające. Ten balon został przekłuty wtedy właśnie i
            dowiedzieliśmy się, że premier potrafi mijać się z prawdą oraz ściemnia i to
            nieudolnie. Chyba mu się to przestało podobać. Ten występ u Lisa mógł być puktem
            krytycznym, bo premier tam oberwał za niecałkiem swoje winy.
            Z kolei Dorn utrzymuje, że Zyta w sobotę przedstawiła program nie rządu a swój
            i dlatego nie było w nim mowy o ulgach prorodzinnych, obniżeniu podatków itd.
            Sądzę, że to kłamstwo i Zyta przycięła tak jak jej pozwolono. Ciekawe jaka
            będzie jej reakcja.
            Wiadomo też, że Sikorski postawił na swoim tzn. nie będzie likwidacji WSI tylko
            przekształcenie w wywiad i kontrwywiad wojskowy. Wasermann może być bardzo
            niezadowolony.

            Itd.
      • pandada więcej biedny prezydencik 14.02.06, 11:55
        Jeszcze napisz, że gdyby Lech rozwiązał parlament, to Jarosław postawiłby go przed Trybunałem Stanu.
        • piglowacki Re: więcej biedny prezydencik 14.02.06, 11:57
          :)
      • basia.basia Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 11:59
        kataryna.kataryna napisała:

        >
        > Mi się też to nie podoba ale z drugiej strony w tym artykule do którego link
        > dajesz jest informacja, że prezydent naprawdę chciał rozwiązać parlament a
        > przeciek puścił JarKacz. Wygląda na to, że to JarKacz zrobił brata w bambuko.

        Wszyscy komentatorzy uważają, że miał ogłosić skrócenie kadencji. Posłowie
        wysyłali sobie smsy z tekstem "The end" itd. Jestem na 100% przekonana, że
        tak miało być i tak być powinno i jest dla mnie jasne, że sprawę storpedował
        Jarosław i ugniatał brata tak długo (wraz z marszałkami) aż uzyskał zgodę.
        To jest idiotyczne, kompromitujące. Tak się nie uprawia polityki. Żenada:(

        Staniszkis udzieliła wywiadu Rzepie i DP i nawet ona - sympatyczka PiS -
        straciła nadzieję, że z tej mąki będzie chleb:(

        www.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/06/06.html
        A w Rzepie metody naginania prawa do politycznych celów przeanalizował prof.
        Winczorek i zgadzam się z jego konkluzją, że prawo jest m.in. po to tak
        skonstruowane, by uniemożliwić politykom dowolne jego używanie.

        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060214/publicystyka/publicystyka_a_1.html

        I cytat:

        Warto więc przypomnieć: prawa, zwłaszcza rangi konstytucyjnej, są tworzone nie
        tylko po to, aby za ich pomocą skutecznie kierować biegiemspraw publicznych, ale
        także po to, aby ograniczać zapędy rządzących. Prawo ustanawia, przynajmniej w
        systemach, które realizują ideały państwa prawnego, granice władzy, chroniąc w
        ten sposób obywateli przed autorytarnymi skłonnościami jej piastunów. Co więcej,
        chodzi właśnie o to, aby władcy nie mogli czynić wszystkiego, na co mają ochotę.
        Pewna dawka imposybilizmu jest zatem wpisana w samą istotę prawa. Stan, w którym
        władza mogłaby wszystko, to stan całkowitej anomii (bezprawia). Nie chce mi się
        wierzyć, aby osiągnięcie takiego stanu lub nawet zbliżenie się do niego leżało w
        zamiarach polityków, narzekających dziś na prawny imposybilizm.
        • pro.filutek1 Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 13:05
          Znowu ktoś nagiął prawo????
        • mamablues Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 14:58
          basia.basia napisała:

          > Staniszkis udzieliła wywiadu Rzepie i DP i nawet ona - sympatyczka PiS -
          > straciła nadzieję, że z tej mąki będzie chleb:(

          Ona straciła serce do PiSu w momencie, kiedy wzieli wszystko.
          A ostatecznie postawiła krzyżyk na Kaczyńskich, kiedy jej typ na premiera -
          Jaś - nie dostał stołka.
          Zresztą sporo osób także tutaj wtedy rozpaczało:)
          • kataryna.kataryna Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 15:17
            mamablues napisała:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > Staniszkis udzieliła wywiadu Rzepie i DP i nawet ona - sympatyczka PiS -
            > > straciła nadzieję, że z tej mąki będzie chleb:(
            >
            > Ona straciła serce do PiSu w momencie, kiedy wzieli wszystko.



            Ale czy to powód, żeby gadać takie bzdury:

            "Skąd mogła się wziąć nagła i niespodziewana zapowiedź nowych wyborów? Otóż
            wczasie wizyty Lecha Kaczyńskiego w Stanach Zjednoczonych i prezydent George
            Bush, i Condoleeza Rice mówili naszemu prezydentowi, że takie alianse z LPR i
            Samoobroną im się nie podobają . Oczywiście, mnie się też nie podobają. Ale
            jeśli PiS i prezydent chodzą na tak krótkiej smyczy Amerykanów, to jest to
            przesłanmka, który bardzo im zaszkodzi w przyspieszonych wyborach. Jeśli prawdą
            jest, że czynnikiem sprawczym tego kryzysu był nacisk Amerykanów, to trzeba
            powiedzieć, że nawet komuniści z Moskwą próbowali negocjować. To jest za krótka
            smycz i fatalny styl postępowania. Gdyby Kaczyńscy rządzili w czasach
            komunizmu, byliby bardziej serwilistyczni wobec Moskwy niż gen. Jaruzelski,
            który jednak grał z Moskwą."

            • pro.filutek1 Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 18:19
              coś się szanownej pani profesor pomieszało.
            • mamablues Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 22:24
              kataryna.kataryna napisała:

              > mamablues napisała:

              > > Ona straciła serce do PiSu w momencie, kiedy wzieli wszystko.
              > Ale czy to powód, żeby gadać takie bzdury:

              To, że straciła serce, wcale nie powinno mieć wpływu na poziom merytoryczny
              ocen i analiz. A niestety ma. Emocje zamiast rozsądku, kompletnie nie rozumiem,
              co dzieje się z panią profesor.
              • kataryna.kataryna Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 22:35
                mamablues napisała:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > mamablues napisała:
                >
                > > > Ona straciła serce do PiSu w momencie, kiedy wzieli wszystko.
                > > Ale czy to powód, żeby gadać takie bzdury:
                >
                > To, że straciła serce, wcale nie powinno mieć wpływu na poziom merytoryczny
                > ocen i analiz. A niestety ma. Emocje zamiast rozsądku, kompletnie nie
                rozumiem,
                >
                > co dzieje się z panią profesor.



                Ja też nie rozumiem, to jest niesamowite co ona czasami wygaduje, tak jak to,
                że Kaczor byłby gorszy niż Jaruzelski i że chciał rozwiązać sejm na żądanie
                Amerykanów. Przecież takich głupot to nawet forumowicze nie wymyślają a ona
                jest osobą poważną. Coś się z nią stało.
      • ave_duce Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 12:28
        kataryna.kataryna napisała:

        >
        > Mi się też to nie podoba ale z drugiej strony w tym artykule do którego link
        > dajesz jest informacja, że prezydent naprawdę chciał rozwiązać parlament a
        > przeciek puścił JarKacz. Wygląda na to, że to JarKacz zrobił brata w bambuko.


        Nie obchodzi mnie, czy Jaruś zrobił Lesia w bambuko.
        Obchodzi mnie, że obaj robią w bambuko Polskę...

        ;)
        • ayran Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 12:35
          Ciekawe jak go w bambuko zrobił. Podmienił mu tekst na teleprompterze?
          • kataryna.kataryna Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 12:46
            ayran napisał:

            > Ciekawe jak go w bambuko zrobił. Podmienił mu tekst na teleprompterze?



            Uważna lektura tekstu z Dziennika Polskiego wyjaśnia jak.
            • ayran Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 12:50
              Nie wiem, czy moja lektura jest wystarczająco uważna, ale zrozumiałem, że
              według autora atykułu w bambuko zrobił Lecha osobnik kryjący się pod
              kryptonimem "jeden z najbliższych współpracowników obu braci Kaczyńskich".
      • elfhelm Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 12:54
        Czy więc poseł Kaczyński kontroluje prezydenta Kaczyńskiego?
        Czy sporządzony na kolanie aneks do paktu naprawdę ma jakieś znaczenie?
      • michal00 Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 13:00
        Mi się też to nie podoba ale z drugiej strony w tym artykule do którego link
        > dajesz jest informacja, że prezydent naprawdę chciał rozwiązać parlament a
        > przeciek puścił JarKacz. Wygląda na to, że to JarKacz zrobił brata w bambuko.

        To tylko niezbyt wiarygodne prasowe spekulacje. LK nie jest facetem, ktory trzy
        razy dziennie zmienia zdanie, zwlaszcza pod wplywem jakichs przeciekow.
        • kataryna.kataryna Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 13:08
          michal00 napisał:

          > Mi się też to nie podoba ale z drugiej strony w tym artykule do którego link
          > > dajesz jest informacja, że prezydent naprawdę chciał rozwiązać parlament
          > a
          > > przeciek puścił JarKacz. Wygląda na to, że to JarKacz zrobił brata w bamb
          > uko.
          >
          > To tylko niezbyt wiarygodne prasowe spekulacje. LK nie jest facetem, ktory
          trzy
          >
          > razy dziennie zmienia zdanie, zwlaszcza pod wplywem jakichs przeciekow.



          Spekulacje faktycznie niezbyt wiarygodne, różnie mogło być. Równie dobrze mogło
          być tak, że rozwiązanie parlamentu było już postanowione jako jedyne
          rozwiązanie sytuacji bez wyjścia ale przez ten przeciek okazało się jak bardzo
          skłonni do ustępstw są Giertych i Lepper i w ostatniej chwili zmieniono plan
          dochodząc do wniosku, że po pierwsze Lepper i Giertych zaczyna rokować, a po
          drugie z ich nagle pokorną postawą trudno będzie się potem wytłumaczyć z
          rozwiązania parlamentu. Nie wiem jak było i o co poszło. Nie podoba mi się jak
          to wyglądało, także dlatego, że PiS robi wszystko, żeby roztrwonić kapitał
          zaufania a przecież przy powszechnej od dawna wrogości mediów i w ogóle reszty
          świata nie może sobie pozwolić na skuchy.
          • ppppp7 Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 15:18
            Faktycznie różnie to mogło być. Osobiście nie wierzę, że LK chciał rozwiązać
            parlament. Po jakie licho? PIS ma pełnię władzy i nawet większość w sejmie z
            LPR i SBR (na klęczkach). Ryzykować to wszystko, bo wg jednego z sondaży
            mogliby mieć samodzielną większość? Aż tak szaleni chyba nie są?
    • prick.teaser Powinnaś zrozumieć... 14.02.06, 12:00
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=35251197&a=35251197
    • abe.abe Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 12:01
      basia.basia napisała:


      > A ja jestem
      > przekonana, że to jest ostatni sukces Jarosława i jego metody, polegającej na
      > upokarzaniu przeciwnika i wymuszania zgody na zawieszenie demokracji na kołku.
      > To jest chore i naród to widzi. To są metody nieprzystające do demokracji!
      >


      To jest chore, ale przytłaczająca część elektoratu PiS tego nie widzi.
      Z róznych powodów. Jedni nie widzą, bo polityka interesuje ich wyłącznie
      w chwili oddawania głosu do urny, inni nie widzą, bo widzieć nie chcą.
      A raczej uważają, że każdy środek jest właściwy, by dojść do celu.
      Nie wydaje mi się, by mozna mówić o uczciwości polityków,
      którzy stosują takie metody. Gdzie jest bowiem granica, za którą
      już się nie posuną i kto ich przed tym powstrzyma?
      Zdolność do kłamstwa i krętactwa generuje charakter, nawet jeśli
      zechcemy to nazywać "genialną strategią".
      Czymże jeśli nie "genialnymi strategami" są zdolni oszuści?
      Mnie również trudno to jakoś połączyć z hasłami "prawo" i "sprawiedliwość",
      nie wspominając już o tak często wspominanej "przejrzystości" i "uczciwości".
      Jestem wyjątkowo uczulona na hipokryzję.
      Żałuję, że prędzej czy później nadzieje pokładane w programie PiS
      będą musiały się rozwiać. Będą musiały chociażby dlatego, że świadomi
      wyborcy PiS dają mu wielki kredyt zaufania tylko z jednego powodu
      - zapowiedzi ostatecznego rozprawienie się ze starym układem.
      Dla mnie to trochę za mało - tym bardziej wtedy, gdy na naszych oczach
      tworzy się układ podobny, a tylko aktorzy się wymieniają :(
      Dziś obawiam się, ze Jarosław Kaczyński ma w sobie rzeczywiście
      niedocenianą siłę destrukcji, ze jest gotów poświęcić kazdego
      w imię własnych planów - także ten rząd, który uważam za naprawdę dobry.
      Ale najczęściej tak jest, że opętani ideą, traktują ludzi instrumentalnie :(
      Jarosław jest przywódcą, który doprowadził partię do celu i był w tym naprawdę
      dobry. Dziś jednak byłoby lepiej, gdyby za budowanie wziął się ktoś inny.

      Piszesz, że to ostatni sukces Jarosława.
      Ja myślę, że sukces bardzo wątpliwy, bo rozpisanie wyborów byloby duzo lepszym
      rozwiązaniem i wskazówką, ze jako naród nie jesteśmy dla tego "genialnego
      stratega" wyłącznie chłamem.
      Jednak to z pewnością nie jest jeszcze ostatnie słowo Jarosława
      i nie ostatnie polityczne oszustwo.

      Niestety :((



      • basia.basia Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 12:10
        abe.abe napisała:

        >
        > To jest chore, ale przytłaczająca część elektoratu PiS tego nie widzi.
        > Z róznych powodów. Jedni nie widzą, bo polityka interesuje ich wyłącznie
        > w chwili oddawania głosu do urny, inni nie widzą, bo widzieć nie chcą.

        Ja mam w domu elektorat PiS:) Dał sobie wmówić, że wszystkie metody są dobre,
        by oczyścić państwo ze starych układów ale.. od paru dni ma poważne wątpliwości
        a od wczoraj ma dość.

        Pod resztą Twojego postu też się podpisuję z jednym wyjątkiem, bo myślę że nie
        bez znaczenia było wczorajsze opublikowanie dwóch sondaży, z których wynika że
        bliski jest dzień utrwalenia się tendencji wzrostowej PO. On nie chciał
        ryzykować. Ma pewno nadzieję, że do wyborów rząd będzie miał realne sukcesy i to
        pomoże PiSowi wygrać. Przeliczy się.
        • abe.abe Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 12:24
          basia.basia napisała:


          > Ja mam w domu elektorat PiS:) Dał sobie wmówić, że wszystkie metody są dobre,
          > by oczyścić państwo ze starych układów ale.. od paru dni ma poważne wątpliwości
          >
          > a od wczoraj ma dość.


          Mój najblizszy przyjaciel to również elektorat PiS :)
          Nie ma wątpliwości, choć całym sercem był za nowymi wyborami,
          nawet jeśli miałyby przynieść PiS wynik gorszy od ostatniego.
          To właśnie jeden z tych ludzi, którzy do głębi duszy nienawidzą
          komunizmu, a wszelkie inne ustalenia programowe mają dla niego
          znaczenie uboczne.
          Czasem trudno mi to zrozumieć, bo jest to zarazem najuczciwszy,
          najbardziej prawy człowiek, jakiego znam, który nigdy nie
          posunąlby się do oszustwa, kłamstwa czy manipulowania ludźmi.



          > Pod resztą Twojego postu też się podpisuję z jednym wyjątkiem, bo myślę że nie
          > bez znaczenia było wczorajsze opublikowanie dwóch sondaży, z których wynika że
          > bliski jest dzień utrwalenia się tendencji wzrostowej PO. On nie chciał
          > ryzykować. Ma pewno nadzieję, że do wyborów rząd będzie miał realne sukcesy i
          to pomoże PiSowi wygrać. Przeliczy się.


          To jest mozliwe i jesli tak, rzucałoby nieco inne światło na PiS.
          Wszem i wobec dyskutuje się o tym, jak to LPR i SO kurczowo trzymają się
          parlamentarnych stołków. O PO mowilo się albo to samo, albo - ze dązy
          do wyborów (w tym samym zresztą czasie i w zaleznosci od tego, ktory z tych
          argumentów pasował akurat do forumowej dyskusji). Nie wiem czy to pamiętasz
          - tuż obok siebie wisiały dwa sprzeczne ze sobą wzajemnie wątki :)
          Dziś jakoś dziwnie nikt nie uzywa tych argumentów wobec PiS.
          Dlaczego?
          Może warto rozważyć co powstrzymało Kaczyńskich przed rozwiązaniem parlamentu?
          Strach przed utratą dotychczasowych zdobyczy?
          • basia.basia Ekonomiczny analfabetyzm... 14.02.06, 13:13
            abe.abe napisała:

            > To właśnie jeden z tych ludzi, którzy do głębi duszy nienawidzą
            > komunizmu, a wszelkie inne ustalenia programowe mają dla niego
            > znaczenie uboczne.

            To świadczy właśnie o ekonomicznym analfabetyźmie (termin wymyślił prof.
            Winiecki:)) Oczyszczenie państwa z macek komunizmu nie wystarczy do osiągnięcia
            harmonijnego i przyśpieszonego rozwoju a to nam jest najbardziej potrzebne.
            Dlatego uważałam, że potrzebna jest koalicja właśnie PiS z PO i pod wodzą PO.
            Zakładam, że nieprawdą jest dążenie PO do konserwowania chorych układów w
            gospodarce i gdzie indziej - to był tylko chwyt taktyczny, by obrzydzić
            elektoratowi PO. Źle się stało:(

            > Czasem trudno mi to zrozumieć, bo jest to zarazem najuczciwszy,
            > najbardziej prawy człowiek, jakiego znam, który nigdy nie
            > posunąlby się do oszustwa, kłamstwa czy manipulowania ludźmi.
            >

            Ciekawam czy ma jakieś pojęcie o regułach funkcjonowania gospodarki.
            W ogóle państwo to system naczyń połączonych i nie wolno zaniedbywać niczego.
            To prowadzi do ubożenia społeczeństwa a czy Twojemu przyjacielowi chodzi o to,
            byśmy byli uczciwi, praworządni choć biedni? Przecież tak nie musi być!
            Polska ma olbrzymi, niewykorzystany potencjał a co robimy? Zaprzepaszczamy nasze
            szanse każdego dnia. Szkolimy nasze dzieci za państwowe pieniądze po to, żeby
            potem jechały np. do Anglii i tan płaciły podatki (bezrobocie byłoby jeszcze
            większe gdyby ten milion doliczyć). Drugi milion (lub 15 mln) pracuje na czarno
            i nie płaci podatku i nie ma żadnego zabezpieczenia. Za pieniądze unijne
            będziemy szkolić bezrobotnych, którzy również wyjadą za chlebem - tak się stało
            w Estonii, gdzie mnóstwo pieniędzy wydano na szkolenie bezrobotnych, którzy
            wyjechali na saksy (bezrobocie spadło im do 3,9%).
            Budżet składa się (mniej więcej) z dochodów z VAT (50%), PIT (25%), CIT (25%)
            i akcyzy (25%) i to jest proste jak drut! Jeśli wzrosną ludziom dochody i więcej
            ludzi będzie pracować to wzrosną dochody z VAT (stać ich będzie na więcej).
            Jeśli obniży się podatki to efekt jest podobny, bo będą więcej kupować ale i
            zakładać małe biznesy a więcej prcujących to znowu więcej z podatku osobistego.
            Ale jeśli zadbać najbardziej o CIT i usunięcie kłód przedsiębiorcom to pojawi
            się więcej dużych biznesów i więcej miejsc pracy, więcej obcego kapitału.

            >
            > To jest mozliwe i jesli tak, rzucałoby nieco inne światło na PiS.
            > Wszem i wobec dyskutuje się o tym, jak to LPR i SO kurczowo trzymają się
            > parlamentarnych stołków. O PO mowilo się albo to samo, albo - ze dązy
            > do wyborów (w tym samym zresztą czasie i w zaleznosci od tego, ktory z tych
            > argumentów pasował akurat do forumowej dyskusji). Nie wiem czy to pamiętasz
            > - tuż obok siebie wisiały dwa sprzeczne ze sobą wzajemnie wątki :)
            > Dziś jakoś dziwnie nikt nie uzywa tych argumentów wobec PiS.
            > Dlaczego?
            > Może warto rozważyć co powstrzymało Kaczyńskich przed rozwiązaniem parlamentu?
            > Strach przed utratą dotychczasowych zdobyczy?

            Ja myślę, że oni się zapętlili. Chcą jak najwięcej osiągnąć przed ewentualnymi
            wyborami ale czas gra na ich niekorzyść, więc sami już nie wiedzą co robić. To
            jest takie dryfowanie. Popieram poczynania np. Ziobry czy Sikorskiego ale reszta
            leży i to musi upaść. Nie bez znaczenia jest fakt, że zemści się na nich już
            niedługo manipulowanie prawem, bo Safjan w zeszłym tygodniu powiedział, że w
            ciągu 2 miesięcy TK rozpozna sprawę ustawy medialnej (procedura została
            rozpoczęta i wniosku nie można wycofać). Podobnie jest ze sporem kompetencyjnym
            między Sejmem i prezydentem w sprawie daty. Zapowiedział, że jak wpłynie nowy
            wniosek (a wpłynął od SLD) to TK będzie i to rozstrzygał. W obydwu wypadkach
            będzie to kompromitacja PiS. Liczą się z tym. Myślę, że Ziobro przez brak
            elegancji w potyczkach z prawnikami nastawił ich przeciwko sobie i PiS i oni
            teraz (np. TK) przyśpieszają postępowania, by udowodnić że są niezawiśli i nie
            dadzą sobą manipulować.

            Wygląda więc na to, że Lech czuje się pewnie na stołku prezydenta natomiast
            Jarosławowi grunt się zaczyna spod nóg usuwać. Słyszę, że część klubu PiS traci
            już orientację. Wczorajsze zachowanie Dorna było zastanawiające - on zwalił winę
            za całą zawieruchę na Zytę. Ciekawa jestem co ona zrobi.
            • abe.abe Re: Ekonomiczny analfabetyzm... 14.02.06, 13:40
              basia.basia napisała:

              > To świadczy właśnie o ekonomicznym analfabetyźmie (termin wymyślił prof.
              > Winiecki:))


              Chyba nie, bo studiował nauki ekonomiczne :)
              Myślę, że rzecz zasadza się w czymś innym.
              Osobom bardziej pragmatycznym (jak mnie):) czasem trudno to zrozumieć,
              że można z taką determinacją zwalczać narosłą niegodziwość
              - choćby za cenę samozatracenia.
              Idealiści i romantycy w to wierzą - mnie pozostaje jedynie
              patrzyć na to z podziwem i... szanować takie stanowisko,
              choć nie potrafię z nim wspołbrzmieć.


              >Oczyszczenie państwa z macek komunizmu nie wystarczy do osiągnięcia
              > harmonijnego i przyśpieszonego rozwoju a to nam jest najbardziej potrzebne.

              Ja również tak uważam. Oczyszczanie nie powinno polegać na wymienie jednych
              ludzi na innych, którzy jeszcze do tej pory nie zdążyli się poddać pokusie
              wladzy i pieniądza. Nalezy zmieniać mechanizmy, a ludzie do nich nieprzystający
              sami się będą musieli wykruszyć.
              Wielkie przeobrażenia społeczne, wielkie procesy odnowy i naprawy, to
              z pewnością nie są zmiany, których można dokonać z dnia na dzień.
              Nie mozna też liczyć na nagłą zmianę mentalności.
              Dlatego wytworzenie skutecznych mechanizmów, niesprzyjajacych korupcji i
              tworzeniu nieformalnych powiązań w swicie biznesu i polityki jest tak istotne.


              > Dlatego uważałam, że potrzebna jest koalicja właśnie PiS z PO i pod wodzą PO.
              > Zakładam, że nieprawdą jest dążenie PO do konserwowania chorych układów w
              > gospodarce i gdzie indziej - to był tylko chwyt taktyczny, by obrzydzić
              > elektoratowi PO.

              I ja tak uważałam :)


              > > Czasem trudno mi to zrozumieć, bo jest to zarazem najuczciwszy,
              > > najbardziej prawy człowiek, jakiego znam, który nigdy nie
              > > posunąlby się do oszustwa, kłamstwa czy manipulowania ludźmi.
              > >
              >
              > Ciekawam czy ma jakieś pojęcie o regułach funkcjonowania gospodarki.

              Na to już odpowiedziałam wyżej :)

              > W ogóle państwo to system naczyń połączonych i nie wolno zaniedbywać niczego.
              > To prowadzi do ubożenia społeczeństwa a czy Twojemu przyjacielowi chodzi o to,
              > byśmy byli uczciwi, praworządni choć biedni?


              Myślę, że jeśli nie mozna mieć wszystkiego na raz, to wybrałby właśnie taką opcję :)
              Ja akurat zgadzam się z Twoimi argumentami - właściwie od początku do końca :)
              Dostrzegam również owo "zapętlenie". Takze i w poczynaniach Ziobry.
              Politycy PiS mają wyjątkową zdolność nastawiania przeciwko sobie
              nawet ludzi, ktorzy mają wobec nich stosunek ambiwalentny, stosując zasadę
              "kto nie z nami, ten naszym wrogiem". To zgubna zasada i niewątpliwie
              kiedyś cena za jej stosowanie będzie bardzo wysoka.


              > Wygląda więc na to, że Lech czuje się pewnie na stołku prezydenta natomiast
              > Jarosławowi grunt się zaczyna spod nóg usuwać. Słyszę, że część klubu PiS
              >traci już orientację.


              Według mojego przekonania, Lech byłby właściwym czlowiekiem na właściwym
              miejscu, gdyby potrafił uniezaleznić sie od brata.
              Są to dwie zupełnie odmienne osobowości.


              >Wczorajsze zachowanie Dorna było zastanawiające - on zwalił win
              > ę za całą zawieruchę na Zytę. Ciekawa jestem co ona zrobi.

              Nie będzie miała łatwo, tym bardziej, że dziś - zupełnie dla mnie niezrozumiale
              - przycisnął ją Rokita. Uznał, że to dla niej pomoc czy wręcz odwrotnie?
              • basia.basia Re: Ekonomiczny analfabetyzm... 14.02.06, 14:09
                abe.abe napisała:

                > Idealiści i romantycy w to wierzą - mnie pozostaje jedynie
                > patrzyć na to z podziwem i... szanować takie stanowisko,
                > choć nie potrafię z nim wspołbrzmieć.

                Ja też nie. Obserwuję pewną zaciekłość, która działa na mnie odpychająco i nic
                na to nie poradzę. Wygląda to tak jakby "czyściciele" czyniąc swoje dzieło
                upodobniali się (zarażali) do tych "brudnych". W tym wszystkim chodzi o styl
                przecież. Czy nie prościej i zdrowiej byłoby stworzyć mechanizmy wymiany elit
                wszelakich na ludzi młodszych, nieskażonych peerelem, lepiej, nowocześniej
                wykształconych? Uważam, że tędy droga.


                > Ja również tak uważam. Oczyszczanie nie powinno polegać na wymienie jednych
                > ludzi na innych, którzy jeszcze do tej pory nie zdążyli się poddać pokusie
                > wladzy i pieniądza. Nalezy zmieniać mechanizmy, a ludzie do nich nieprzystający
                > sami się będą musieli wykruszyć.

                Moja diagnoza zbieżna z Twoją:)

                > Ja akurat zgadzam się z Twoimi argumentami - właściwie od początku do końca :)
                > Dostrzegam również owo "zapętlenie". Takze i w poczynaniach Ziobry.
                > Politycy PiS mają wyjątkową zdolność nastawiania przeciwko sobie
                > nawet ludzi, ktorzy mają wobec nich stosunek ambiwalentny, stosując zasadę
                > "kto nie z nami, ten naszym wrogiem". To zgubna zasada i niewątpliwie
                > kiedyś cena za jej stosowanie będzie bardzo wysoka.

                Nie trzeba zrażać sobie ludzi bez potrzeby. Wrzucać wszystkich do jednego worka.
                Lepsze rezultaty daje apelowanie do najlepszych uczuć a nie odwoływanie się do
                najgorszych. Taka prosta sprawa: agresja wyzwala agresję! Pamiętam jak mnie to
                raziło w kampanii! No i trwa to nadal. Zamiast (to do Ziobry) poszukiwać jak
                największego wsparcia dla swoich działań on obraża tych, których chce reformować
                i w ten sposób choduje wrogów zamiast pozyskiwać sojuszników.

                > Według mojego przekonania, Lech byłby właściwym czlowiekiem na właściwym
                > miejscu, gdyby potrafił uniezaleznić sie od brata.
                > Są to dwie zupełnie odmienne osobowości.

                Zgadzam się. Wygląda na to, że dojdzie prędzej czy później do rozejścia się tej
                pary, bo zakładam niesmak u Lecha po całej tej szopce a zawdzięcza ją bratu:(


                >
                > >Wczorajsze zachowanie Dorna było zastanawiające - on zwalił win
                > > ę za całą zawieruchę na Zytę. Ciekawa jestem co ona zrobi.
                >
                > Nie będzie miała łatwo, tym bardziej, że dziś - zupełnie dla mnie niezrozumiale
                > - przycisnął ją Rokita. Uznał, że to dla niej pomoc czy wręcz odwrotnie?

                Myślę, że chciałby by się wypisała z tego towarzystwa. Już wcześniej wyrażał
                zdumienie jej poczynaniami, bo one są sprzeczne z tym co glosiła całymi latami.
                • my.uczennice.vii.liceum Ojej, Basiu!...przeczytaj sama raz jeszcze 14.02.06, 14:19
                  > Oczyszczenie państwa z macek komunizmu nie wystarczy do osiągnięcia
                  > harmonijnego i przyśpieszonego rozwoju a to nam jest najbardziej potrzebne.

                  Oczywiscie, ze nie wystarczy, nie jest jednak argumentem za pozostawieniem
                  tych macek.
                  Wystarczy popatrzec na "harmonijny i przyspieszony rozwoj" jaki zgotowali nam
                  post i komunisci od 1944 zeby stwierdzic, ze ich usuniecie jest warunkiem
                  koniecznym rozwoju.

                  Nawet tu, na tym forum znajdziesz przyklady "liberalow", ktorzy do dzis
                  nie pozbyli sie "marksistowskiej mentalnosci".
                  Moze to jest przyczyna porazki wyborczej Platformy PObolszewickiej?
                  16 lat to byl wystarczajacy czas by najzdolniejszych wyslac na studia i stypendia
                  zagraniczne i dzis miec z tego pozytek w administracji centralnej, w sejmie
                  i w rzadzie. Kto mial interes zeby to blokowac? Czy przypadkiem nie
                  "liberalowie o marksistowskiej mentalnosci"?
                  Tak, byl wyjatek, Jaroslaw Walesa - skonczyl cos smiesznego, ale przypomina
                  to wszystko zabawe Puchatka: z jednej strony mostu nie wrzuca sie patyczkow,
                  a z drugiej i tak wyplywa osiol Klapouchy.

                  To, ze w polityce polskiej trwa niekonczaca sie walka personalna zamiast
                  dyskusji o uzyskiwaniu i podziale dochodu z uzyciem procentow jest tez
                  zasluga "liberalow o marksistowskiej mentalnosci" - potrafia znacznie lepiej
                  to pierwsze niz to drugie. Przykladow nie trzeba daleko szukac
                  > Budżet składa się (mniej więcej) z dochodów z VAT (50%), PIT (25%),
                  > CIT (25%) i akcyzy (25%)
                  A zsumujze sobie kontrolnie Basiu te procenty.

                  Z pustego nie naleje nawet "liberal" i naprawde trzeba o tym pamietac.
                  • basia.basia KOREKTA!!! 14.02.06, 14:38
                    my.uczennice.vii.liceum napisała:

                    > > Oczyszczenie państwa z macek komunizmu nie wystarczy do osiągnięcia
                    > > harmonijnego i przyśpieszonego rozwoju a to nam jest najbardziej potrzebn
                    > e.
                    >
                    > Oczywiscie, ze nie wystarczy, nie jest jednak argumentem za pozostawieniem
                    > tych macek.

                    Oczywiście, że nie! Spór dotyczy metod oraz zaniechań na innych polach.
                    Dla mnie jest oczywiste, że trzeba to zrobić koniecznie także i z tego powodu,
                    by uniemożliwić czerpanie lewych zysków z gospodarki państwa ale... bez sensu
                    jest jeśli się równocześnie nie zadba o to, by gospodarka dawała większe zyski.
                    Państwo ich potrzebuje, bo musi nadrobić wieloletnie opóźnienia!


                    > Wystarczy popatrzec na "harmonijny i przyspieszony rozwoj" jaki zgotowali nam
                    > post i komunisci od 1944 zeby stwierdzic, ze ich usuniecie jest warunkiem
                    > koniecznym rozwoju.

                    Absolutnie!

                    >
                    > Nawet tu, na tym forum znajdziesz przyklady "liberalow", ktorzy do dzis
                    > nie pozbyli sie "marksistowskiej mentalnosci".

                    Doadam, że to nie dotyczy tylko "liberałów".

                    > Moze to jest przyczyna porazki wyborczej Platformy PObolszewickiej?

                    Popieram PiS w dążeniu do poobcinania i wyłuskania tych macek natomiast PO
                    za co innego i nie dam sobie wmówić, że PO jest pobolszewickie.


                    > To, ze w polityce polskiej trwa niekonczaca sie walka personalna zamiast
                    > dyskusji o uzyskiwaniu i podziale dochodu z uzyciem procentow jest tez
                    > zasluga "liberalow o marksistowskiej mentalnosci" - potrafia znacznie lepiej
                    > to pierwsze niz to drugie.

                    Uważam przeciwnie. PiSowcy to analfabeci ekonomiczni. Niestety. Nie da się
                    najeść ideałami.

                    Przykladow nie trzeba daleko szukac
                    > > Budżet składa się (mniej więcej) z dochodów z VAT (50%), PIT (25%),
                    > > CIT (25%) i akcyzy (25%)
                    > A zsumujze sobie kontrolnie Basiu te procenty.

                    Mój błąd! Moja wina!
                    Z pamięci odtworzyłam wykres kołowy (dziwię się, że mnie Ayran nie wyprostował),
                    który dzielił dochody budżetu w następujący sposób (obym znowu czegoś nie sknociła):

                    ok. 80 mld - VAT (50%)
                    ok. 40 mld - akcyza (25%)
                    ok. 20 mld - PIT (12,5%)
                    ok. 20 mld - CIT (12,5%)

                    I to jest to, co należy obywatelom (a także niedouczonym politykom) uprzytamniać
                    co po chwilę!

                    Ważne jest też przypominać, że dług publiczny wynosi w tej chwili ok. 460 mld!!!
                    >
                    > Z pustego nie naleje nawet "liberal" i naprawde trzeba o tym pamietac.
                    • my.uczennice.vii.liceum uzupelnienie 14.02.06, 15:44
                      > nie dam sobie wmówić, że PO jest pobolszewickie.
                      Coz, poczekamy, zobaczymy.
                      Nie spodziewamy sie zobaczyc ponownie NKWDowskich czapek,
                      zjawisko ewoluowalo w "marksistowska mentalnosc" wyrazajaca
                      sie miedzy innymi przyzwyczajeniem do rozprawiania sie z oponentami.

                      > Doadam, że to nie dotyczy tylko "liberałów".
                      Zgoda.
                      "Mentalnosc pomarksistowska" pozostaje jednak nadal glownym nurtem
                      polskiej glupoty politycznej.

                      Jezeli
                      > PiSowcy to analfabeci ekonomiczni,
                      to tym bardziej jestesmy rozczarowane gabinetem cieni, wszak ci swiatli
                      ludzie powinni pokazywac konkretne - te lepsze rozwiazania dla Polski,
                      a podobno pragna glosowac (dla jaj?) "program gospodarczy PiSu".
                      Mozna to uzupelnic o biezace wypowiedzi Komorowskiego, przeciez to
                      totalna glupota.

                      > dziwię się, że mnie Ayran nie wyprostował
                      :))) - a my wrecz przeciwnie
    • trevik Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 12:03
      A ja nie wierze, ze Lech i Jaroslaw mieli inne zdanie na temat skrocenia
      kadencji - ale podejrzewam, ze teraz beda takie plotki rozsiewac, aby dowodzic,
      ze Kaczynski jest prezydentem bezpartyjnym i ma swoje zdanie - elektorat moglby
      prezydenta rzadzonego z drugiej linii nie scierpiec, choc taka sytuacja wlasnie
      ma miejsce,

      T.
      • scoutek Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 12:05
        trevik napisał:

        > A ja nie wierze, ze Lech i Jaroslaw mieli inne zdanie na temat skrocenia
        > kadencji - ale podejrzewam, ze teraz beda takie plotki rozsiewac, aby
        dowodzic,
        > ze Kaczynski jest prezydentem bezpartyjnym i ma swoje zdanie -

        tez mi sie tak wydaje
        beda probowali bawic sie dobrego i zlego kaczora
    • piglowacki Żałosny, zaiste żałosny jest to spektakl ! 14.02.06, 12:05

      Mój komentarz z wątku „Wielki pic”
      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

      W.Kuczyński: …”I oto zobaczyliśmy w telewizji, jak pełzną, merdając
      ogoneczkami, ku kotu władcy, i deklarują, że ze wszystkiego rezygnują, że na
      wszystko i do końca się zgodzą, a co będzie końcem, niech określi suweren, i
      to, na co mają się zgodzić, niech on też określa teraz i na zawsze,
      byle "przekonał" brata do zostawienia parlamentu, w którym jeszcze są.”…

      …”Tylko czy 38-milionowy kraj i naród zasługuje na to, żeby rządzono nim od
      jednego zamieszania do drugiego zamieszania, od jednego kantu do drugiego
      kantu? I to aż przez cztery lata? ”…

      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

      Trzeba przyznać, że Jaruś MATACZ jest WIELKI. Jest WIELKI brakiem skrupułów,
      graniem wszystkim, nieprzestrzeganiem zasad, wszystko wolno, cel uświęca
      środki, podstępy, groźby, szantaż, krętactwa, kupczenie i matactwa, nieformalne
      układy, nikt obcy, wyłącznie swoi, numery z „łapcie złodzieja” i „odwracanie
      kota ogonem”, ….

      Taki uwspółcześniony bolszewizm z pozoru w ramach reguł demokratycznych . A to
      wszystko zapudrowane, zakłamane, załgane, … WZNIOSŁĄ KAZUISTYKĄ Jarusia
      MATACZA i jego medialnych JANCZARÓW.

      Jaruś MATACZ po raz drugi zdobył WAADZE w RP. Jaruś MATACZ wywołał DRUGĄ WOJNĘ
      NA GÓRZE. Jaruś MATACZ po raz drugi podzielił polskie społeczeństwo. Jaruś
      MATACZ począł „IV RP” MATACW. Jaruś MATACZ zwasalizował kierownika PGR-u i
      PRZEROŚNIĘTEGO HIPOKRYTĘ, Jaruś MATACZ ….

      I Jaruś MATACZ co najmniej Polskę PUTINOWSKĄ nam szykuje podpartą silnie
      ideologią katolicko - narodową. Musi tylko skompletować 2/3 potrzebnych do
      zmiany Konstytucji głosów do czego będzie dążył WSZELKIMI, powtarzam WSZELKIMI
      METODAMI. SIC!
      więcej - - >
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=34848138
      A pacyfikacja III władzy, pacyfikacja mediów + IPN z uprawnieniami
      INKWIZYCYJNYMI + PiSowska policja polityczna budowana pod hasłem walki z
      korupcją + WIELKA KOMISJA ŚLEDCZA to tylko NARZĘDZIA DO LIKWIDACJI
      WSZYSTKIEJ OPOZYCJI na polskiej scenie politycznej. PiSowskie WPROST i
      GAZETA POLSKA już zapowiedziały REWELACJE dla „ciemnego ludu”.

      I jak Jacusiowi MATACZOWI się uda (a zależy to dzisiaj od kierownika PGR-u i
      przerośniętego hipokryty) to wybory najpóźniej na wiosnę przyszłego roku mamy
      jak w banku.

      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

      W.Osiatyński RZ: „Psucie państwa”
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060125/publicystyka/publicystyka_a_1.html

      …”Nasz model ustrojowy to system podziału władzy z prezydentem jako arbitrem
      oraz z silnym rządem wybieranym przez parlament. ….Kaczyńscy chcą to zastąpić
      modelem prezydenckim, z ograniczeniem uprawnień parlamentu oraz instytucji
      równoważących władzę wykonawczą. Nie mając odpowiedniej większości do zmiany
      konstytucji, chcą to zrobić metodą faktów dokonanych przy użyciu gróźb,
      szantażu, krętactw i forteli.”…

      W.Kuczyński GW „Larum grają!”
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3140394.html

      …”Nieprawdą jest, że dążą oni do stworzenia jednolitej władzy wykonawczej. To
      za mało, dążą do stworzenia po prostu jednolitej władzy, bez przymiotnika, do
      ukształtowania systemu, w którym wszystkie dźwignie panowania nad
      społeczeństwem znajdą się w jednej sterówce, w gabinecie nawet nie prezydenta,
      lecz szefa PiS. ”…

      …”Głosując jesienią na Prawo i Sprawiedliwość, do demokratycznej owczarni
      wyborcy wpuścili wilka. Jeśli owce nie wezmą się w garść, jeśli go z tej
      owczarni nie wygonią, choćby korzystając z ewentualnych wcześniejszych wyborów,
      to będą tańczyć w rytm wilczych powarkiwań. Zresztą już je słychać, a niektóre
      z nich już tańczą. Larum grają nad Wisłą! ”…

      Prof. J.Staniszkis „Matka Boska” Solidarności i do niedawna zagorzała
      zwolenniczka IV RP Jarusia MATACZA w ostatnim OZONIE: „Władza i jej pozory”:
      www.ozon.pl/tygodnikozon_2_15_1184_2006_6_1.html

      ….”PiS dostał swoje pięć minut stabilizacji. I my, i sam PiS, zapłaciliśmy za
      to wysoką cenę demolki dyskursu i obyczajów politycznych. „Lud” się śmieje i w
      swoim czasie rozliczy. Zaś charyzma, autorytet władzy i nadzieje na IV RP
      odpływają w siną dal.”…

      …”Rewolucyjny konserwatyzm PiS-u to wyraz takiej właśnie postawy. Lekceważenie
      procedur i politykierskie kupczenie stanowiskami, które – w założeniu – powinny
      wyrażać trójpodział władzy, to wyraz niezrozumienia, iż w demokracji nie chodzi
      tylko o to, co się realizuje (lub – jak u nas – dopiero chce się realizować),
      ale – jak to robić. Szczególnie gdy jakość materiału ludzkiego stanowiącego
      tworzywo tak budowanego państwa jaskrawo owym głoszonym wartościom zaprzecza. ”…

      …”Wszystko to drażni tym bardziej, jeżeli podszyte jest jeszcze manią wielkości
      (…. wciąż szczęśliwie z nutą autoironii) oraz niezrozumieniem, czym dzisiaj
      jest władza. ”…

      …”Ma rację profesor Andrzej Zoll, wskazując na zagrożenia płynące z
      utożsamiania modelu moralności wyznawanej przez władzę (lub – jak u nas –
      koniunkturalnie przez nią imitowanej w nadziei uzyskania poparcia
      zmitologizowanego „ludu”) z obowiązującym i egzekwowanym administracyjnie
      modelem moralności publicznej. Straszenie mediów i łamanie kręgosłupa we
      własnych szeregach, gdy narzucone partyjnictwo kłóci się z racjami
      merytorycznymi, to zła droga do sukcesu. Szczególnie gdy przywódca PiS-u
      pozwala sobie nie tylko na ocenianie biskupów, lecz także na przykład na
      sugestie, że Rokita potrzebuje silnego szefa. Gdyby słyszał grubaśne
      żarty „ludu” na temat takiej siłowej wizji świata, w której interesujące są
      tylko obszary dotąd nie podbite! ”…

      …”Mówi się nam, że dopiero teraz dojdzie do realizacji programu PiS-u i że temu
      miało służyć demolowanie przestrzeni proceduralnej. Mam nadzieję, że PiS
      rozpocznie od przemyślenia ostatnich europejskich rokowań w sprawie podatku VAT
      w budownictwie, ”…

      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

      T.Lis o PiSiorkach dzisiaj rano w TOK FM (cyt. z pamięci):

      „takiej buty władzy przez 16 lat jeszcze nie było”

      „Oni wychodzą przed mikrofon i bez zmrużenia oka łżą, łżą, łżą, łżą”
      „Oni wychodzą przed mikrofon i bez zmrużenia oka łżą, łżą, łżą, łżą”
      „Oni wychodzą przed mikrofon i bez zmrużenia oka łżą, łżą, łżą, łżą”

      • piglowacki Re: Żałosny, zaiste żałosny jest to spektakl ! 14.02.06, 12:43
        errata : T.Lis o PiSiorkach nie „dzisiaj rano”, a 3 lutego br.
    • hopp Jakie to szczęście, że są media. 14.02.06, 12:07
      Gierych dzięki temu może się dowiedzieć, że został upokorzony.
      Nieborak wczoraj po orędziu prezydenta jescze nic o tym nie wiedział i pewnie
      dlatego zapowiadał poparcie dla PiS do końca kadencji.
    • olany_klient Re: Przecieki kontrolowane 14.02.06, 12:09
      Skoro był przeciek kontrolowany o rozwiązaniu sejmu przez prezydenta, to również
      przeciekiem kontrolowanym może być info o tym, że Lech poróżnił się z bratem i
      naprawdę chciał sejm rozwiązać.
      Nie wierzę, że cała wczorajsza hucpa wynikła z nieporozumienia pomiędzy
      bliźniakami, bardziej skłonny jestem uwierzyć w to, że wymyślono to
      wytłumaczenie i puszczono wśród dziennikarzy, by wczorajsze żenujące zabawy w
      jakiś sposób usprawiedliwić - misterny plan, który miął być genialny a wyszedł
      jak wyszedł...
      • basia.basia Re: Przecieki kontrolowane 14.02.06, 12:16
        olany_klient napisał:

        > Skoro był przeciek kontrolowany o rozwiązaniu sejmu przez prezydenta, to równie
        > ż
        > przeciekiem kontrolowanym może być info o tym, że Lech poróżnił się z bratem i
        > naprawdę chciał sejm rozwiązać.

        Ja sądzę, że Jarosława otrzeźwiły wczorajsze sondaże i bał się ryzykować.
        Wiadomo, że o 18-tej prezydent nagrał swoje wystąpienie ale zaczęły się
        gorączkowe manewry i musiał zmienić tekst i opóźnić swoje wystąpienie, już
        zresztą zapowiedziane!

        > Nie wierzę, że cała wczorajsza hucpa wynikła z nieporozumienia pomiędzy
        > bliźniakami,

        Nie nazwałabym tego nieporozumieniem. Po prostu Jarosław zmienił zdanie i
        przekonał Lecha. Użył do pomocy obydwu marszałków. W trakcie gadania prosto w
        oczy Olejnik dostała smsa od Borusewicza, że wyraził on sprzeciw wobec planu
        skrócenia kadencji - to było już po ogłoszeniu, że wystąpienie Lecha się opóźni.

        bardziej skłonny jestem uwierzyć w to, że wymyślono to
        > wytłumaczenie i puszczono wśród dziennikarzy, by wczorajsze żenujące zabawy w
        > jakiś sposób usprawiedliwić - misterny plan, który miął być genialny a wyszedł
        > jak wyszedł...

        Żenada wyszła:(
        • pro.filutek1 Re: Przecieki kontrolowane 14.02.06, 18:21
          Ale jaki jest problem, że mają wątpliowści co do możliowsci tej kadencji?
    • babariba-babariba ciekawe, skąd ci się wzięło przekonanie... 14.02.06, 12:14
      ...że prezydent kaczyński 'został wykorzystany...
      Ja obstawiam jednak, że wczorajszy cyrk nie był przypadkowy i wpisany był w
      klarowną bardzo jednojajeczną politykę
      • basia.basia Re: ciekawe, skąd ci się wzięło przekonanie... 14.02.06, 12:19
        babariba-babariba napisała:

        > ...że prezydent kaczyński 'został wykorzystany...

        Puszczono cynk, że wystąpi i skróci kadencję. Po to tylko, by postraszyć Leppera
        i Giertycha. Nie sądzę, by się to Lechowi spodobało tzn. używanie go jako
        straszaka na tych dwóch.

        > Ja obstawiam jednak, że wczorajszy cyrk nie był przypadkowy i wpisany był w
        > klarowną bardzo jednojajeczną politykę
        • babariba-babariba ale kto puścił ten cynk??? 14.02.06, 16:13
          ...Olejniczak może, czy PR-ar jakis kaczy?
          • basia.basia Re: ale kto puścił ten cynk??? 14.02.06, 18:57
            babariba-babariba napisała:

            > ...Olejniczak może, czy PR-ar jakis kaczy?

            Podobno ktoś z PiS.
            • mysz_polna5 Re: Rzadzenie za pomoca gier i manipulacji, he he; 14.02.06, 19:39
              No to once again. Hej ho!

              Czyli sobie pogadam :))))
              Gry i manipulacje, a z czegos powstaly? Glownie z aktualnej mozliwosci
              rzadzenia, a nie brzydkiego charakteru Kaczorow, a zwlaszcza / o panie w opiece
              swej nas miej/ Jaroslawa Kaczystego:)))))

              Narzekanie liderow PO na rzad Marcinkiewicz, PiS, prezydenta ... a zwlaszcza
              glownego herszta Jaroslawa, z czegos jeszcze wynika.

              I tu wyraznie powiem. Wynika ono z obludy PO.cow. I po raz kolejny
              powtarzam: "nie chcieli wejsc do rzadu z obawy przed zdominowaniem ich przez
              PiS. Mniejsza o interesy kraju. Wazne, aby ich partia przetrwala, skoro bez
              partii nie mozna byc partyjnym liderem.

              W rezultacie zamiast najlepszej dla Polski koalicji POPiS, lub PiSPO, do
              aparatu wladzy wchodzi SO i LPR.

              To sa fakty! A wszystko inne to jest ... gaworzenie;)

              Aha! I jeszcze warto sobie uswiadomic. Skutek odmowy PO utworzenia koalicji z
              PiS, pozbawil rzadu mocnego poparcia w Sejmie i dobrych kadr, zwlaszcza w
              gospodarce. I dalszym skutkiem jest tej odmowy jest POlaryzacja tej czesci
              prawicy ... na lewa strone!
              • babariba-babariba proponowałbym zwrócenie uwagi... 14.02.06, 20:03

              • babariba-babariba proponowałbym zwrócenie uwagi na jeden jeszcze... 14.02.06, 20:24
                ...aspekt kaczyzmu.
                Nie musiał wcale kwaśny olek powoływać na premiera pana kazimierza z Gorzowa.
                Równie dobrze mógł powierzyć funkcję tworzenia rządu panu Janu Władysławu,
                premieru z Krakowa, albo nawet panu Endriju Leppieju, czy Końskiemu Łebowi.
                Powierzenie funkcji formowania rządu osobie desygnowanej przez największy klub
                sejmowy ZWYCZAJEM jest zaledwie tylko. W roku 1993 premierem został Waldek od
                Pawlaków, chociaż różnica pomiędzy gumiakami a zwycięskim wtedy SLD i procentowo
                i w ilości mandatów większa była niż zeszłoroczna różnica między PiS i PO. Na
                niekorzyść (w r. 1993) gumiaków.
                Nie mówiąc już o różnicy we frekwencji wyborczej...
                Kwaśny politpoprawnie powierzył misję tworzenia rządu kaczkom trzymającym pod
                kuprem największy klub parlamentarny.
                A wcale nie musiał... Liczył głupek na kaczą koncyliacyjność i zdolność do
                kwakanej przez miesiące koalicji... Koalicji dupy z batem.
                Teraz kwach siedzi sobie w Szwajcarii i ma to w dupie.
                A ja też. Mam to w dupie... Bo jaką wartość mają nawet dubeltowe kaczki i ich
                brewerie w porównaniu z wiecznością taką na przykład?..
              • mysz_polna5 Re: Rzadzenie za pomoca gier i manipulacji, he he 14.02.06, 23:25
                I jeszcze raz podbijam moj post. Bo nie jest on glupi!

                Choc nie spodziewlam sie dyskusji... hmmm, z mysza _polna5, to jednak milo mi,
                ze tytul, ktory pozwlilam sobie powtorzyc, Wy tez powtarzacie w swoich
                wypowiedziach! Hu hu / moje dzisiejszen zawolanie/.

                A wiec again, przypominam:

                > No to once again. Hej ho!
                > > Czyli sobie pogadam :))))
                > Gry i manipulacje, a z czegos powstaly? Glownie z aktualnej mozliwosci
                > rzadzenia, a nie brzydkiego charakteru Kaczorow, a zwlaszcza / o panie w
                opiece

                > swej nas miej/ Jaroslawa Kaczystego:)))))

                > Narzekanie liderow PO na rzad Marcinkiewicz, PiS, prezydenta ... a zwlaszcza
                > glownego herszta Jaroslawa, z czegos jeszcze wynika.

                > I tu wyraznie powiem. Wynika ono z obludy PO.cow. I po raz kolejny
                > powtarzam: "nie chcieli wejsc do rzadu z obawy przed zdominowaniem ich przez
                > PiS. Mniejsza o interesy kraju. Wazne, aby ich partia przetrwala, skoro bez
                > partii nie mozna byc partyjnym liderem.

                > W rezultacie zamiast najlepszej dla Polski koalicji POPiS, lub PiSPO, do
                > aparatu wladzy wchodzi SO i LPR.

                > To sa fakty! A wszystko inne to jest ... gaworzenie;)

                > Aha! I jeszcze warto sobie uswiadomic. Skutek odmowy PO utworzenia koalicji z
                > PiS, pozbawil rzadu mocnego poparcia w Sejmie i dobrych kadr, zwlaszcza w
                > gospodarce. I dalszym skutkiem jest tej odmowy jest POlaryzacja tej czesci
                > prawicy ... na lewa strone!


                No wiec?
            • babariba-babariba Re: ale kto puścił ten cynk??? 14.02.06, 19:58
              a kto 'trzyma' dzisiaj rząd, władzę i panoanie, nie pis przypadkiem, ręcyma
              swojegopółjajecznego przedstawicela, Jarosława???
              Nie wiem, czy zauważyłaś, że kaczka z Pałacu Namiestnikowskiego co najmniej dwa
              razy wychwalała wczoraj demokratycznie nam panujący reżim, za każdym razem
              mówiąc o rządzie Prawa i Sprawiedliwości.
              Jakoś się przez ostatnie lata utarło, że aktualne rządy i pismacy i czynownicy
              określali jako rządy 'Mazowieckiego, Suchockiej...' itd.
              Namiestnik z Pałacu nieprzypadkowo mówił o rządzie PiS. - bagatelizując przy
              okazji pozycję aktualnego premiera.
              A poza tym serduszko ci śle walentynkowe
              i daj Boh, sztob nieposlednij
              • basia.basia Re: ale kto puścił ten cynk??? 14.02.06, 21:48
                babariba-babariba napisała:

                > a kto 'trzyma' dzisiaj rząd, władzę i panoanie, nie pis przypadkiem, ręcyma
                > swojegopółjajecznego przedstawicela, Jarosława???
                > Nie wiem, czy zauważyłaś, że kaczka z Pałacu Namiestnikowskiego co najmniej dwa
                > razy wychwalała wczoraj demokratycznie nam panujący reżim, za każdym razem
                > mówiąc o rządzie Prawa i Sprawiedliwości.
                > Jakoś się przez ostatnie lata utarło, że aktualne rządy i pismacy i czynownicy
                > określali jako rządy 'Mazowieckiego, Suchockiej...' itd.

                Racja!
                :)))

                > Namiestnik z Pałacu nieprzypadkowo mówił o rządzie PiS. - bagatelizując przy
                > okazji pozycję aktualnego premiera.
                > A poza tym serduszko ci śle walentynkowe
                > i daj Boh, sztob nieposlednij

                Wielkie dzięki:)
                Ode mnie masz też:)
    • bryt.bryt Kaczorom nigdy dosc 14.02.06, 12:14
      basia.basia napisała:

      > nie podoba mi się! Wczoraj to wszystko wyglądało obrzydliwie (...)

      Szopka odbywa sie publicznie, niech zatem publicznosc nie spi, niech rejestruje
      i wyciaga wnioski.
    • ateista.blog.pl Basiu, Basiu, niepoprawna optymistko 14.02.06, 12:33
      basia.basia napisała:

      [...]
      > A ja jestem
      > przekonana, że to jest ostatni sukces Jarosława i jego metody, polegającej na
      > upokarzaniu przeciwnika i wymuszania zgody na zawieszenie demokracji na kołku.
      > To jest chore i naród to widzi. To są metody nieprzystające do demokracji!
      [...]

      Problem w tym, że nam te metody się podobają (nam - czyli społeczeństwu). Nie
      ma najmniejszych oznak, aby istotnie spadało poparcie dla partii rządzącej:
      lekko się waha w różnych sondażach, ale wciąż pozostaje bardzo wysokie.
      Myślę, że to poparcie bierze się stąd, że my po prostu nie lubimy demokracji.
      Jak wynika z badań CBOS, zdecydowana większość Polaków (77 proc.) zgadza się ze
      stwierdzeniem, że w demokracji za dużo jest "niezdecydowania i gadania", oraz -
      jak uważa 73 proc. respondentów - że demokracja słabo radzi sobie
      z "utrzymaniem porządku".
      Dlatego silni, zdecydowani ludzie, którzy nie tylko robią porządek w państwie,
      ale również zaprowadzają ład moralny, mają powszechne poparcie.
      Oczywiście jest jakiś margines odmieńców, dla których demokracja jest cenną
      wartością, ale jest to grupka tak nieliczna, że nie może mieć żadnego wpływu na
      losy państwa.

      -
      Uwierz w siebie

      • albacor Re: Basiu, Basiu, niepoprawna optymistko 14.02.06, 12:47
        Minie zadziwia jedno: wraz ze zmiana wiatrów wiejących na PIsowskiej górze
        nastepowała - smieszna wręcz- zmiana zdania dołów partyjnych. Ci którzy nieco
        wczesniej wyrażali lizusowskie opinie, zgodnie ze zdaniem Brata Jarosława,
        odnośnie wczesniejszych wyborów, potem nabierali wody w usta albo straszliwie
        mętnie (widocznie sami już nie wiedzieli co jest grane) tłumaczyli z polekiego
        na nasze że pakt stabilizacyjny, że aneksy i takie srele duperele. Żenujące
        jest podporządkowanie się tych dupowłazów Braciom. Straszne jest zatracenie
        własnego, trzeźwego osadu sytuacji a tylko służenie i podawanie łapki na
        skinienie. Mężydło chciał mieć własne zdanie - chciał. dziwię się, że ktoś
        mianujący się politykiem może się tak zniżyć i ubezwłasnowolnić. Zadziwiajaco
        głupie.
        • pro.filutek1 Re: Basiu, Basiu, niepoprawna optymistko 14.02.06, 13:09
          Wątpliowści co robić dalej w niepewnej sytuacji urastają tu do rangi sensacji.
      • basia.basia Re: Basiu, Basiu, niepoprawna optymistko 14.02.06, 13:17
        ateista.blog.pl napisał:

        >
        > Problem w tym, że nam te metody się podobają (nam - czyli społeczeństwu). Nie
        > ma najmniejszych oznak, aby istotnie spadało poparcie dla partii rządzącej:
        > lekko się waha w różnych sondażach, ale wciąż pozostaje bardzo wysokie.
        > Myślę, że to poparcie bierze się stąd, że my po prostu nie lubimy demokracji.

        Uważam wręcz przeciwnie! To, że stale w sondażach PO i PiS prowadzą a po
        wyborach im jeszcze rośnie oznacza, że społeczeństwo chce by PiS zajmował się
        oczyszczania państwa z badziewia (co robi) a gospodarkę i resztę pozostawił PO.
        To jest racjonalne i mądre. Przy okazji elektorat wycina wszelkie ekstremy, co
        też świadczy o nim dobrze.
        • piglowacki Re: Basiu, Basiu, niepoprawna optymistko 14.02.06, 13:29

          basia.basia napisała: …

          Bo społeczeństwu robili „wodę z mózgu” (to strategicznie się opłacało).
          Koalicja PO i PiS od początku była nierealna, bo któraś ze stron musiałaby
          totalnie zrezygnować ze swoich wizji „naprawy państwa”.

          Mój post z 15.06.05
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=25227644&a=25229698

          …”„DONALD” - uważaj na trzecią KACZKĘ, którą masz u siebie, bo się przejedziesz
          jak „Zabłocki na mydle”. Jest ona dla Polski tak samo niebezpieczna jak Romuś
          specjalnej troski i chyba od Romusia bardziej twórcza w kreacji politycznego
          MATRIX-u.

          Potencjalna koalicja PiS + LPR + ??? jest dzisiaj bardziej prawdopodobna niż PO
          i PiS (przecież nie zgadzacie się w żadnej sprawie programowej, a w mediach
          robicie maluczkim „wodę z mózgu” i odwracacie uwagę od spraw zasadniczych).

          „DONALD” - jeżeli sądzisz, że z Kaczyńscy pójdą na jakiekolwiek ustępstwa, że
          można się z nimi dogadać, to gratuluje „optymizmu”. SIC!”…
        • czyste.dobro Re: Basiu, Basiu, niepoprawna optymistko 14.02.06, 13:29
          basia.basia napisała:

          > społeczeństwo chce by PiS zajmował się
          > oczyszczania państwa z badziewia (co robi)

          Co robi?
          głupotą jest mniemanie, że wymiana ludzi dużo zmieni. Trzeba zabrać koryto
          (prywatyzacja).
      • ukos To nie Polacy tak myślą 14.02.06, 17:19
        ateista.blog.pl napisał:

        > (...)większość Polaków (77 proc.) zgadza się ze
        >
        > stwierdzeniem, że w demokracji za dużo jest "niezdecydowania i gadania",
        oraz -
        >
        > jak uważa 73 proc. respondentów - że demokracja słabo radzi sobie
        > z "utrzymaniem porządku".
        > Dlatego silni, zdecydowani ludzie, którzy nie tylko robią porządek w
        państwie,
        > ale również zaprowadzają ład moralny, mają powszechne poparcie.
        > (...)

        To są reakcje polskojęzycznych Sowietów, których w Polsce jest ok. 80%. Nikogo
        nie powinny zwodzić wyniki wyborcze tzw. "prawicy". Ten sam elektorat może
        równie dobrze głosować w 41% na SLD, w 20% na inne twory postkomunistyczne, a
        oprócz tego elektoratu jest jeszcze 50% absencji, czyli tych, którym ewentualne
        rządy postsowieckie nie przeszkadzają. W sumie nawet ponad 80% ogółu.

        Polacy (nie mylić z tzw. "prawdziwymi Polakami", rodzajem Sowietów) są dzisiaj
        w Polsce mniejszością etniczną, nie stanowią nawet 15% ludności.
    • superkulfon Dlaczego nazywasz to sukcesem? 14.02.06, 13:29
      A ja jestem
      > przekonana, że to jest ostatni sukces Jarosława i jego metody, polegającej na
      > upokarzaniu przeciwnika i wymuszania zgody na zawieszenie demokracji na kołku.

      Przeciez ten kaczy strateg przez 100 dni nie osiagnal nic. Nie ma dobrego
      poparcia sejmu dla rzadu. Poparcie dla PiS mu spadlo z okolo 40% do 30%, chyba
      leci w dol szybciej niz kiedys poparcie SLD. A wczoraj dzieki
      jego "blyskotliwej" zagrywce nie osiagnal nic a stracil kolejne 2 - 3 punkty
      procentowe. Ten cyrk bedziemy mieli jeszcze przez jakis rok zanim ten pozal sie
      boze hazardzista jak 10 lat temu nie przegra calego swojego kapitalu
      politycznego a oherkiewicz ktory rzeczywiscie jest cwany nie przejmie
      elektoratu kaczynskich. Wystraczy ze dyrektor rydzyk zmieni sympatie bo tych
      dwu pseudopolitykow ksero nie spelni jego zadan i poparcie dla pisu bedzie
      takie jakie dzis ma LPR. LPR zalezal od Rydzyka a dzis zalezy PiS bo kaczynscy
      maja jednego tylko asa a wiec rydzyka choc raczej to rydzyk gra kaczynskimi
    • mysz_polna5 Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 13:41


      Jezeli byl to kontrolowany przeciek z PiS na zadanie Jaroslawa, wbrew Lechowi ~
      to logiczny wniosek jest taki, ze albo bracia zaczynaja brac sie za lby i
      zaczynaja dzialac wbrew sobie ku uciesze innych, albo tez 'ktos' usiluje
      spowodowac to, zeby wzieli sie za lby ku uciesz 'ktosiow'.!


      I niech juz bedzie ta jesien! Jak dla mnie morze byc nawet w marcu. Znowu
      nastanie okres sprawiedliwych i szczesliwych rzadow w wykonaniu doswiadczonych
      politykow z SLD i fachowcow z PO and company /tu kazdy moze sobie wpisac ~to,
      co sobie zyczy i wyobraza/. Who cares?

      "PO staremu", albo "POwrot do 'macierzy'". Hasla VRP Hej!
      • mysz_polna5 Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 13:57
        mysz_polna5 napisała:

        >
        >
        > Jezeli byl to kontrolowany przeciek z PiS na zadanie Jaroslawa, wbrew Lechowi
        ~
        > to logiczny wniosek jest taki, ze albo bracia zaczynaja brac sie za lby i
        > zaczynaja dzialac wbrew sobie ku uciesze innych, albo tez 'ktos' usiluje
        > spowodowac to, zeby wzieli sie za lby ku uciesz 'ktosiow'.!
        >
        >
        > I niech juz bedzie ta jesien! Jak dla mnie moZe byc nawet w marcu. Znowu
        > nastanie okres sprawiedliwych i szczesliwych rzadow w wykonaniu
        doswiadczonych
        > politykow z SLD i fachowcow z PO and company /tu kazdy moze sobie wpisac ~to,
        > co sobie zyczy i wyobraza/. Who cares?
        >
        > "PO staremu", albo "POwrot do 'macierzy'". Hasla VRP Hej!
    • leszek.sopot Popieram metodę knuta! 14.02.06, 13:41
      basia.basia napisała:

      > Coraz więcej szczegółów wychodzi na jaw i okazuje się, że obejrzeliśmy wczoraj
      > wyreżyserowaną hecę, która miała rzucić na kolana Giertycha i Leppera. Żaden z
      > nich nie jest bohaterem mojej bajki ale ich partie mają swój elektorat i nie
      > sądzę, by się tym wyborcom podobało traktowanie przywódców partyjnych za
      > pomocą knuta! To jest obraźliwe również dla nich! I prezydent Polski wziął
      > udział w tej zagrywce:(


      I bardzo dobrze. Albo Giertycha z Lepperem będzie się krótko trzymało albo
      należy ich wywalić z Sejmu. Szkoda, że prezydent dał się przekonać bratu i
      mediom, żeby nie rozwiązywać parlamentu. Jakieś "pakty stabilizacyjne" z tymi
      ludźmi są - przynajmniej dla mnie - obrazą dla społeczeństwa i... inteligencji.


      > Przeciek do PAP był kontrolowany - zrobił to ktoś z PiS. I zrobił to na
      > żądanie Jarosława i wbrew Lechowi, który naprawdę miał zamiar skrócić
      > kadencję. Celem zagrywki było zakneblowanie Giertycha i Leppera. A ja jestem
      > przekonana, że to jest ostatni sukces Jarosława i jego metody, polegającej na
      > upokarzaniu przeciwnika i wymuszania zgody na zawieszenie demokracji na kołku.
      > To jest chore i naród to widzi. To są metody nieprzystające do demokracji!


      O czym ty piszesz???? Giertych z Lepperem a demokracja??? To przecież
      sprzeczność sama w sobie! Demokracja bowiem zakłada, że uczestnicy życia
      społecznego szanują reguły demokracji i nie uprawiaja podstolikowej polityki
      polegającej na wyszarpywaniu stanowisk dla swoich kolesi. Czy za demokrację
      uważasz np. żądanie objęcia w posiadanie PAP-u?


      > To się na nic nie zda. Takie metody. Jesienią będą nowe wybory i PiS
      > postępując w ten sposób doczeka się, dostanie góra 20%. Bo przecież nikt nie
      > przekona Jarosława, by zarzucił jego ulubione metody i będzie brnął dalej.

      A niech sobie brnie, z tym, że to nie ma nic współnego z grożeniem knutem
      Lepperowi. Na razie jest to skuteczne bo facet nie blokuje mównicy Sejmowej i
      stara się nawet być kulturalny.
      • piglowacki Re: Popieram metodę knuta! 14.02.06, 13:51

        leszek.sopot napisał:

        > O czym ty piszesz???? Giertych z Lepperem a demokracja??? To przecież
        > sprzeczność sama w sobie! Demokracja bowiem zakłada, że uczestnicy życia
        > społecznego szanują reguły demokracji i nie uprawiaja podstolikowej polityki
        > polegającej na wyszarpywaniu stanowisk dla swoich kolesi. Czy za demokrację
        > uważasz np. żądanie objęcia w posiadanie PAP-u?

        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

        A gdzie trzeci uczestnik tej „podstolikowej demokracji”?

        • leszek.sopot Re: Popieram metodę knuta! 14.02.06, 14:45
          piglowacki napisał:
          > A gdzie trzeci uczestnik tej „podstolikowej demokracji”?


          Mnie się wydaje, że od czasu rządu Olszewskiego nastała era "podstolikowej
          demokracji" i chyba, o paradoksie!, tylko rząd Belki się z tego wyłamywał.
          W Polsce uprawia się od dawna gry towarzysko-polityczne i ma się za nic
          demokrację. Dla mnie demokracja oznacza bowiem, że szanuje się wolę wyborców a
          nie wolę partii - tego od 15 lat trochę brakuje.
      • my.uczennice.vii.liceum Re: Popieram metodę knuta! 14.02.06, 14:30
        leszek.sopot napisał:
        > Jakieś "pakty stabilizacyjne" z tymi ludźmi są - przynajmniej
        > dla mnie - obrazą dla społeczeństwa i... inteligencji.

        Panie Lesiu, niestety nie stanowi Pan spoleczenstwa, ktos inny
        wybral tych ludzi do Sejmu.
        W sprawie obrazy inteligencji tez dal Pan swietny przyklad.

        PS
        Moze zalozcie sobie z Wartburgiem4 jakies prywatne forum, co?
        • leszek.sopot Re: Popieram metodę knuta! 14.02.06, 14:49
          my.uczennice.vii.liceum napisała:

          > leszek.sopot napisał:
          > > Jakieś "pakty stabilizacyjne" z tymi ludźmi są - przynajmniej
          > > dla mnie - obrazą dla społeczeństwa i... inteligencji.
          >
          > Panie Lesiu, niestety nie stanowi Pan spoleczenstwa, ktos inny
          > wybral tych ludzi do Sejmu.


          Jestem członkiem społeczeństwa i mogę na swój użytek formułować sądy i opinie.
          Uczennice mi tego nie zabronią.


          > W sprawie obrazy inteligencji tez dal Pan swietny przyklad.


          Piją uczennice do tego, że ktoś określił Kuronia i Modzelewskiego, że cuchną
          jak klozet?

          > PS
          > Moze zalozcie sobie z Wartburgiem4 jakies prywatne forum, co?

          A proszę bardzo. Będziecie sobie pisywać jak politruk z politrukiem.
          • my.uczennice.vii.liceum Re: Popieram metodę knuta! 14.02.06, 15:50
            Niczego Panu nie zabraniamy, a pijemy do tego, ze troszeczke
            rozpedzil sie Pan wyrazajac ocene w imieniu calego spoleczenstwa.
            • leszek.sopot Re: Popieram metodę knuta! 14.02.06, 16:07
              my.uczennice.vii.liceum napisała:

              > Niczego Panu nie zabraniamy, a pijemy do tego, ze troszeczke
              > rozpedzil sie Pan wyrazajac ocene w imieniu calego spoleczenstwa.

              Napisałem, drogie uczennice, w liczbie pojedynczej "popieram" a nie w mnogiej.
              Nie byłem więc tak ambitny aby przemawiać w imieniu choćby dwóch osób a co
              dopiero całego społeczeństwa.
              • my.uczennice.vii.liceum Re: Popieram metodę knuta! 14.02.06, 16:36
                leszek.sopot napisał:
                Jakieś "pakty stabilizacyjne" z tymi ludźmi są - przynajmniej
                dla mnie - obrazą dla społeczeństwa i... inteligencji.

                Uwaza Pan, ze dla Pana "pakty stabilizacyjne" sa obrazą dla społeczeństwa
                (nie ma zawezenia, zatem domyslamy sie, ze dla calego)
                i... inteligencji (jako przymiotu ludzkiego umyslu, znow sie domyslamy)

                Uwaza Pan, ze cale spoleczenstwo ma identyczny poglad na te sprawe.

                Musimy Pana zmartwic, my jestesmy tu wyjatkiem, nie wiemy czy jedynym,
                ale jestesmy napewno.

                Prosimy o interpretacje (bardzo je lubimy).
                • leszek.sopot Re: Popieram metodę knuta! 14.02.06, 16:50
                  Proszę o odpowiedź: czy ktoś we własnym imieniu może uważać, że coś jest obrazą
                  dla społeczeństwa czy też nie może? Niech uczennice zauważą, że nie napisałem,
                  iż "społeczeństwo uważa, że je pakt obraża".
                  • my.uczennice.vii.liceum Jestesmy w siodmym niebie - i o to chodzilo 14.02.06, 17:14
                    Alez oczywiscie, "spiewac kazdy moze, troche lepiej, lub troche gorzej"

                    > Proszę o odpowiedź: czy ktoś we własnym imieniu może uważać, że coś jest
                    > obrazą dla społeczeństwa czy też nie może?

                    Chetnie skapitulowalybysmy juz mowiac, ze taka mozliwosc zarezerwowalybysmy
                    dla Boga Ojca oraz Nieomylnych Ekspertow, ale co w takim razie z nami,
                    czy pozostaniemy wyjatkiem, czy nie, a moze ktos znowu usunie nasze posty.

                    A co w takiej sytuacji, panie Leszku, zrobiliby Nieomylni Eksperci, obarczeni
                    swiadomoscia istnienia wyjatku od ich stwierdzenia?
      • goniacy.pielegniarz Re: Popieram metodę knuta! 14.02.06, 15:26
        leszek.sopot napisał:


        > O czym ty piszesz???? Giertych z Lepperem a demokracja???

        Pamiętam, że jakieś pięć lat temu Mazowiecki porównując obie te partie uznał, że
        Samoobrona jest partią antydemokratyczną, natomiast LPR nie, gdyż uznaje reguły
        i zasady, jakie funkcjonują w demokracji.

        > To przecież
        > sprzeczność sama w sobie! Demokracja bowiem zakłada, że uczestnicy życia
        > społecznego szanują reguły demokracji i nie uprawiaja podstolikowej polityki
        > polegającej na wyszarpywaniu stanowisk dla swoich kolesi. Czy za demokrację
        > uważasz np. żądanie objęcia w posiadanie PAP-u?


        To muszę przyznać, że dosyć nowatorską definicję demokracji przedstawiłeś. Czy
        mógłbyś na jej podstawie wykazać, w których latach, w ciągu ostatniego
        piętnastolecia, mieliśmy do czynienia z demokracją?

        • leszek.sopot Re: Popieram metodę knuta! 14.02.06, 16:02
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > To muszę przyznać, że dosyć nowatorską definicję demokracji przedstawiłeś. Czy
          > mógłbyś na jej podstawie wykazać, w których latach, w ciągu ostatniego
          > piętnastolecia, mieliśmy do czynienia z demokracją?

          Ja tak sobie a muzom pisałem, a ty na poważnie. Spróbuję więc poważnie.
          Oczywiście, że od 15 lat mamy ustrój demokratyczny polegający głównie na
          systemie wielopartyjnym, a więc taki, w którym społeczeństwo poprzez swoich
          przedstawicieli podobno wpływa na podejmowane w jego imieniu decyzje. Praktyka
          mininego 15-lecia pokazuje, że co 4 lata jak wahadło zmienia się opinia
          społeczna, która popiera kogoś będącego wcześniej w opozycji. Dlaczego? W
          uproszczeniu: dlatego, że uprzednio wybrani przedstawiciele nie realizowali
          woli wyborców lub swym zachowaniem utracili społeczne zachowanie - a więc ani
          nie realizowali woli społecznej ani w oczach społeczeństwa ich zachowanie
          polityczne nie spełniało wymogów etycznych. Czy więc w czasie powyborczym, gdy
          tzw. przedstawiciele społeczeństwa rządzili, to kierowali się regułami
          demokracji (w jej "oddolnym" sensie, tzn. realizacji postulatów wyborców) czy
          też interesami partyjnymi? W mojej ocenie kierowali się głównie interesami
          partyjnymi, co dla mnie jest gangreną polskiej demokracji. Dlatego, ponieważ
          jakość polityków, ich etyka i moralność nie spełnia wysokich standardów
          etycznych. Polityka uprawiana głównie jako marketing, sztuka zdobywania
          stanowisk i wpływów ma więcej wspólnego z rozgrywkami mafiozów, którzy żyją
          kosztem społeczeństwa a nie dla społeczeństwa.
          Społeczeństwo samo też jest sobie winne, gdyż chyba bardziej przyjmuje to, że
          władza rządzi i zarządza, a nie to, że ma słuchać i pracować na rzecz
          społeczeństwa a nie partii i koterii.
          Ciągle uczymy się demokracji - głównymi społecznymi lekcjami są kolejne afery i
          skandale. Niestety mało jest przykładów pozytywnych. Gdy tych pozytywnych
          będzie więcej od negatywnych będę skłonny napisać, że nie tylko jesteśmy
          państwem prawa (lepszym czy gorszym - to inny problem), ale także w pełni
          demokratycznym, w którym w pełni świadomi obywatele wybierają i wymagają, a ich
          przedstawiciele słuchają i pracują na rzecz społeczeństwa. Może nasze dzieci
          lub wnuki takich czasów się doczekają.
    • pink.freud Cierpisz na schizofrenię typową dla platfusów 14.02.06, 13:42
      czyli zwyczajnie czepiasz się;)))
      Z jednej strony platfusy straszą Lepperem, a z drugiej oburzają się, że się go krótko trzyma:)))
      Pachnie trochę hipokryzją, nieprawdaż?
      Polityka to nie zajęcie dla grzecznych panienek, o czym boleśnie przekonali się Tusk z Rokitą.
      Naprawdę sądzisz, że ustepstwa wobec Leppera czy Giertycha do czegoś by doprowadziły? Nie sądzę. Dziecinny jezyk pseudointeligentów wykreowanych przez media Tuska czy Rokity może budzić tylko politowanie u polityków w rodzaju Kaczyńskich, Leppera czy Giertycha, którzy sami stworzyli swoje partie i to w bardzo niesprzyjających warunkach. Rozmawiaja ze sobą krótko i na temat i jeśli do Kaczyńskiego doszły jakieś informacje, że któryś coś kombinuje nie zawahał się i od razu powiedział sprawdzam. I to jest język zrozumiały dla partnerów PiSu. Sytuacja się wyjaśniła, został podpisany aneks, wiadomo kto rozdaje karty i historia z AWSem nie powtórzy się.
      Dajesz podpuszczać się mediom, które raz, że szukają taniej sensacji a 2, że wykazują zwyczajnie złą wolę i bawią się w politykę, usiłując wbijać klina miedzy PiS, LPR i SO, podkreślajac przy każdej okazji, że pakt został zawarty pod wpływem strachu. Zupełnie zapominają, że koalicja PiS, SO i LPR jest korzystna i to bardzo także dla tych drugich. PiS jest dla nich jedynym naturalnym sojusznikiem, ani Lepper ani Giertych nie mają żadnych szans, obojętnie razem czy osobno, aby stworzyć lub wejść do jakiegokolwiek rządu.
      To nie w pierwszej kolejności strach a korzyści spowodowały podpisanie paktu, obawy przed wyborami miały tylko wpływ na warunki, ale generalnie zaważyły stanowiska w KRRiT, mozliwość likwidacji czerwono-różowej kliki w mediach, która uprawiała bezprecedensową nagonkę nie tylko na PiS ale także na SO i LPR. Także wiarygodność Kaczyńskich i PiSu wpłynie pozytywnie na wizerunek koalicjantów. W perspektywie roku te partie mogą tylko zyskać w pakcie i to nie tylko stanowiska ale przede wszystkim nobilitację w polityce. Sukces PiSu będzie także częściowo ich sukcesem i jeśli Lepper będzie wiarygodnie i odpowiedzialnie się zachowywał może nawet wejść do rządu i ludzie to zaakceptują.
      W chwili obecnej nie ma żadnej alternatywy dla PiSu i politycy którzy to widzą, wiedzą co robią. Nie wyobrażasz sobie chyba takiej sytuacji, że takie niedojdy jak Tusk czy Rokita miałyby się brać za formowanie rządu, wyobrażasz sobie co Lepper zrobiłby z Marysią, gdyby wyczuł jaki jest cienki?;)))))
      • ukos To Ty mało rozumiesz 14.02.06, 17:36
        Jeśli potrzebujesz kawa na ławę, to proszę:

        Jaki interes ma PO, żeby taki Lepper czy Giertych weszli następnym razem do
        Sejmu? Przecież lepiej przekonać jakąś część ich elektoratu, żeby głosowała na
        PiS. Jeśli dzięki temu zepchnie się ich trochę poniżej progu, to klub PiS-u
        będzie większy, ale cała moherowa koalicja puści ok. 10% głosów (25% wyniku z
        20005r.) w powietrze, poza parlament.

        Mam nadzieję (graniczącą z pewnością), że nic z tego wywodu nie zrozumiałeś, i
        że nadal będziesz miał Platforme za nic. Żyjcie sobie w błogim przekonaniu o
        geniuszu Jarka.
      • www.pkb.nrd O i jak to łatwo Tobą MANIPULOWAĆ 14.02.06, 18:39
        Własnie to udowodniłeś. A to że Jarek do własnych celów wykorzystuje
        najwazniejszy urząd w państwie to już betka.
    • mysz_polna5 Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 14:16
      basia.basia napisała:

      > Przeciek do PAP był kontrolowany - zrobił to ktoś z PiS. I zrobił to na
      > żądanie Jarosława i wbrew Lechowi, który naprawdę miał zamiar skrócić
      > kadencję. Celem zagrywki było zakneblowanie Giertycha i Leppera. A ja jestem
      > przekonana, że to jest ostatni sukces Jarosława i jego metody, polegającej na
      > upokarzaniu przeciwnika i wymuszania zgody na zawieszenie demokracji na kołku.
      > To jest chore i naród to widzi. To są metody nieprzystające do demokracji!



      Wracam jeszcze raz do tego postu.
      A zwlaszcza do tego fragmentu. I zapytam tym razem, za GW: "Skad PAP wiedzial o
      wahaniah prezydenta"?

      Nalezy rzecz nazwac po imieniu. Jest to kreowanie przez media polityki opartej
      na plotce, przypuszczeniu i pomowieniu. Who cares? No nie?

    • b.autor zamienili zbójce... 14.02.06, 15:06
      czworokąt na trójcę
    • przyladek.dobrej.nadziei Powtorka z rozrywki 14.02.06, 15:31
      To jest ta sama ekipa, ktora zafundowala nam podobne przedstawienie za rzadow
      Oleszewskiego i jego Bezruchu Odbudowy Polski. Wtedy do szantazu uzyto teczek.
    • abstrakt2003 Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 15:55
      basia.basia napisała:

      > nie podoba mi się!
      ==============================
      Wybacz basiu ale twoje poczucie estetyki (które również podzielam)
      GÓWNO obchodzi kogokolwiek z PiS związanego! Dla tych ludzi liczy się
      SKUTECZNOŚC = cel uswięca środki!!!!
      Ci ludzie nie mają żadnych zasad! Dla władzy są gotowi zrobić każde świństwo!
    • www.pkb.nrd Barbaro Polska to obecnie ich rodzinna firma 14.02.06, 18:35
      Więc nam szarakom nic do tego bo to co sie komu "podoba" to jego prywatna
      sprawa.
    • mysz_polna5 Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 20:27
      ... no coz szanowna forumowiczko: basia.basia
      Masz cos do powiedzenia, czy grasz w karpia?
      Wigilia juz dawno minela! Hu hu!
    • kostka.s Re: Rządzenie za pomocą gier i manipulacji... 14.02.06, 20:43
      basia.basia napisała:

      "Wczoraj to wszystko wyglądało obrzydliwie i straciłam część
      sympatii do prezydenta za to, że się dał użyć w tej zadymie:("


      No to niewatpliwie musial zniesc jajko - na krotko przed uzyciem ;)


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka