bpkw
16.02.06, 00:49
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3166216.html
W normalnym kraju, po tak skandakicznej wypowiedzi, kazdy polityk by odszedl w
niebyt. Ale nie w Polsce, nie w IV RP... . Min. Ziobro, ktory skutecznie
"promowal" swojego mlodego przyjaciela na prominentne stanowisko na lotnisku w
Balicach / ja bym raczej promowal swoja przyjaciolke /, sklada falszywe
oskarzenia i nie ponosi za to najmniejszych konsekwencji... Witajcie w IV, czy
tez w VII RP...:(((