Dodaj do ulubionych

Prokuratura zajmie się Mahometem i Madonną

    • ekomazowsze Re: Prokuratura zajmie się Mahometem i Madonną 17.02.06, 11:45
      mam nadzieje ze wreszcie w Polsce wladza zacznie karac przestepcow za obraze uczuc religijnych i to nie tak symbolicznie jak Nieznalska al ciezkimi robotami.
      Niech po 120 godz dziennie przez pol roku sypia waly przeciwpowodziowe to ci przestepcy zaczna na 2 raz myslec
      • jan_chole Re: Prokuratura zajmie się Mahometem i Madonną 17.02.06, 12:02
        jak to bylo napiane:
        ten kto jest wolny od grzechu nich pierwszy rzuci kamieniem

      • poglodek Piasek w tryby machiny skandalu.... 17.02.06, 12:34
        "Wydawca jednego z pism powracających na rynek robi sobie niską i tanią reklamę
        poprzez skandal. Drwiąc z uczuć religijnych wielu ludzi, profanuje wizerunek
        Najświętszej Marii Panny. Nie pozwól na to! Dołącz do protestu!". Maile tej
        treści od kilku dni trafiają do skrzynek kolejnych osób. Powodem jest
        profanacja przez jedno z czasopism obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, zaś
        odpowiedzią - coraz bardziej masowy bojkot pisma i firm, które zamieściły w nim
        swoje reklamy.

        Profanacja na okładce
        Pismem, które dopuściło się tego wybryku, jest "Machina" - powracający po
        czteroletniej nieobecności na rynku miesięcznik, poświęcony popkulturze i
        rozrywce. Na razie wydrukowano (w liczbie 30 tys. egzemplarzy) jego zerowy
        numer, który nie trafił do masowej dystrybucji - wysyłano go bezpłatnie
        wszystkim chętnym oraz dziennikarzom. Na okładce pisma znalazł się obraz, który
        na pierwszy rzut oka przypomina obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Jednak
        zamiast twarzy Maryi i Jezusa, widzimy na nim twarz znanej piosenkarki
        skandalistki Madonny (na jej policzku widać dwie charakterystyczne dla obrazu
        jasnogórskiego blizny) oraz jej córki, noszącej imię Lourdes.
        Okładka pisma wywołała powszechne oburzenie. Niemal natychmiast zareagowali
        ojcowie paulini z Jasnej Góry, którzy w wydanym oświadczeniu wyrazili swoje
        oburzenie wykorzystaniem Cudownego Obrazu "do profanacyjnych przekształceń
        plastycznych i komercyjnych celów reklamowych". W krótkim czasie opinię
        paulinów podzielili polscy biskupi oraz Rada Etyki Mediów, przypominając, że
        podobne działania w świetle prawa polskiego są karalne. Warto przypomnieć
        również, że zdarzenie miało miejsce w tym samym czasie, gdy muzułmanie na całym
        świecie protestowali przeciwko zamieszczeniu w europejskiej prasie karykatur
        Mahometa.

        Skandal jako forma reklamy?
        Przy całym zamieszaniu, jakie wybuchło z powodu okładki "Machiny", można jednak
        wyrazić przypuszczenie, że skandal został tu niejako "wliczony w koszty", a
        nawet był elementem zaplanowanej strategii marketingowej. W końcu to już nie
        pierwszy raz pojawiły się protesty katolików przeciw profanacji świętych
        symboli lub osób. Każdy taki protest dotychczas powodował automatyczne
        nagłośnienie całej sprawy, zaś związany z tym produkt miał darmową reklamę,
        która przyciągała większą liczbę odbiorców niż kosztowne kampanie.
        Stwierdzenia: "dobrze czy źle - aby tylko o nas" oraz "tyle ich, co sobie
        pokrzyczą", mogły dotychczas posłużyć za najkrótsze streszczenie strategii
        skandalistów.

        Nieoczekiwana reakcja
        Nieoczekiwanie dla wszystkich, tym razem stało się inaczej. W tryby (nomen
        omen) machiny skandalu rzucona została garść piasku. Równocześnie z głosami
        oburzenia pojawiło się konkretne działanie tych, dla których Maryja jest Matką
        Boga oraz ich samych. W internecie pojawiła się strona www.tolerancja.net,
        obszernie informująca o całym zajściu oraz nawołująca do bojkotu firmy Point-
        Group (wydawcy "Machiny") oraz firm powiązanych i reklamodawców. Bardzo szybko
        do protestu przyłączyła się duża grupa internautów, zaś firmy, które wykupiły
        reklamy w zerowym numerze pisma, zostały zalane falą protestów i oświadczeń o
        następującej treści: "W ramach bojkotu koncernu Point Group, który dopuścił się
        skandalicznej obrazy moich uczuć religijnych, profanując na okładce
        czasopisma 'Machina' święty dla mnie wizerunek, zmuszony/a jestem rozpocząć
        bojkot Państwa produktów, które reklamowane są w tym czasopiśmie". Bardzo
        szybko do protestujących dotarły odpowiedzi z firm Orange, Philips oraz
        Procter&Gamble, wyrażające ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji. Pozostałe
        firmy na razie nabrały wody w usta, choć mówi się nieoficjalnie, że wkrótce do
        wyżej wymienionych dołączy również Telekomunikacja Polska. Firmy wyjaśniały, że
        treść pisma i projekt okładki nie były im znane, i zapowiedziały zerwanie
        współpracy z "Machiną". Stało się zatem coś, czego praktycznie nikt się nie
        spodziewał: nie skończyło się jedynie na pokrzykiwaniu. Spontanicznie i
        oddolnie powstał ruch posługujący się bojkotem konsumenckim - narzędziem
        nacisku jak najbardziej zgodnym z regułami demokracji i masowo stosowanym np. w
        Stanach Zjednoczonych przez organizacje religijne i nie tylko (w Polsce
        dostępny jest m.in. film o amerykańskim pastorze, który wykorzystując
        konsumencki bojkot, doprowadził do wycofania ze sprzedaży na stacjach
        benzynowych czasopism pornograficznych). W naszym kraju podobną metodę nacisku
        zastosowali niedawno kibice jednego z klubów piłkarskich, bojkotując produkty
        firmy, która sponsorowała jednocześnie ich klub oraz drużynę rywali. Mechanizm
        działania akcji opiera się zatem na wolności każdego człowieka, który sam
        decyduje, na co chce wydać swoje pieniądze. Organizatorzy akcji na stronie
        tolerancja.net. przedstawiają się jako "całkowicie spontaniczna grupa
        internautów z przeróżnych środowisk. Inicjatywa jest oddolna, obywatelska, nie
        związana z żadną organizacją. To głos obywateli wstrząśniętych skalą
        bezczelności tego pełnego nienawiści aktu dyskryminacji katolików. Skrajną
        obrazą było dla nas zbezczeszczenie wizerunku dla nas świętego. Mamy wrażenie,
        że nie była to przypadkowa pomyłka, ale świadoma i celowa prowokacja" - piszą.
        Akcja trwa i nabiera rozpędu, strona tolerancja.net staje się coraz bardziej
        popularna. To cieszy - ponieważ okazuje się, że strategia skandalu i obrażania
        innych nie zawsze musi popłacać. Czasem może przekładać się na wymierne i
        bardzo bolesne straty finansowe. Warto jednak w tym miejscu wyrazić kilka
        refleksji i zadać kilka pytań.

        Brak kultury czy celowe działanie?
        Po pierwsze, zachowanie redaktora naczelnego czasopisma, który publicznie
        wyraził swe zaskoczenie protestem, zapewniając, że nie miał zamiaru urazić
        niczyich uczuć, i tłumacząc dość mętnie, że w stosunku do gwiazd popkultury
        nieraz używa się określenia "ikona", zaś motyw Madonny z Dzieciątkiem jest od
        dawna masowo wykorzystywany i przetwarzany przez sztukę. Jednak w obliczu stale
        rosnących rozmiarów akcji, wydawca pisma zdecydował się na bardziej zdecydowany
        gest: w wydanym 13 lutego oświadczeniu wyraził ubolewanie wobec wszystkich,
        którzy poczuli się dotknięci publikacją okładki, oraz skierował
        słowo "przepraszam" pod adresem Ojców Paulinów. Zapewnił przy tym, że projekt
        okładki był wielokrotnie konsultowany i nie wywołał kontrowersji, jedynie
        zachwyt, zaś całe zamieszanie wokół okładki wynika z niefortunnego kontekstu,
        jakim była reakcja muzułmanów na publikację karykatur Mahometa. Paulini
        przyjęli przeprosiny, choć tłumaczenie wydawcy uznali za trochę dziwne,
        zwłaszcza fragment o konsultacjach. Jak go zinterpretować? Są chyba tylko dwie
        możliwości: albo brak inteligencji i podstawowej wrażliwości, albo jednak
        potwierdzenie tezy o celowym działaniu, obliczonym na wywołanie szoku i
        skandalu, który zaowocuje rozgłosem - nawet, jeśli trzeba będzie przeprosić.
        Naprawdę, nie trzeba wielkiej inteligencji, by wiedzieć, czym jest dla Polaków
        sanktuarium jasnogórskie i obraz Czarnej Madonny. To coś więcej niż symbol - to
        narodowa świętość. Jasna Góra, stawiana w rzędzie największych światowych
        sanktuariów maryjnych, to miejsce, które dla wielu milionów Polaków jest celem
        pielgrzymek; to - według określenia Jana Pawła II - "konfesjonał i ołtarz
        narodu". To miejsce, które nazywane jest duchową stolicą Polski, co na
        przestrzeni wieków doceniali i podkreślali nawet ludzie fanatycznie wrodzy
        Polsce i religii katolickiej. Należy też zwrócić uwagę, kim jest dla katolików
        Maryja - przede wszystkim Matką Boga, który stał się człowiekiem - Jezusa
        Chrystusa. Ale także - na mocy testamentu Jezusa na Krzyżu - Matką każdego
        wierzącego. Wiadomo zaś, czym jest dla każdego człowieka obrażanie jego matki -
        to szarganie jednej z największych świętości, deptanie najbardziej osobistych,
        najgłębszych odniesień do najbliższej osoby. Celowo nie używam t
    • adegie Przecież to talib z Opus Dei... 17.02.06, 11:50
      • poglodek A teraz dla wszystkich liberałów i lewaków jakiś 17.02.06, 12:33
        mądry tekst:

        Piasek w trybach machiny skandalu

        "Wydawca jednego z pism powracających na rynek robi sobie niską i tanią reklamę
        poprzez skandal. Drwiąc z uczuć religijnych wielu ludzi, profanuje wizerunek
        Najświętszej Marii Panny. Nie pozwól na to! Dołącz do protestu!". Maile tej
        treści od kilku dni trafiają do skrzynek kolejnych osób. Powodem jest
        profanacja przez jedno z czasopism obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, zaś
        odpowiedzią - coraz bardziej masowy bojkot pisma i firm, które zamieściły w nim
        swoje reklamy.

        Profanacja na okładce
        Pismem, które dopuściło się tego wybryku, jest "Machina" - powracający po
        czteroletniej nieobecności na rynku miesięcznik, poświęcony popkulturze i
        rozrywce. Na razie wydrukowano (w liczbie 30 tys. egzemplarzy) jego zerowy
        numer, który nie trafił do masowej dystrybucji - wysyłano go bezpłatnie
        wszystkim chętnym oraz dziennikarzom. Na okładce pisma znalazł się obraz, który
        na pierwszy rzut oka przypomina obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Jednak
        zamiast twarzy Maryi i Jezusa, widzimy na nim twarz znanej piosenkarki
        skandalistki Madonny (na jej policzku widać dwie charakterystyczne dla obrazu
        jasnogórskiego blizny) oraz jej córki, noszącej imię Lourdes.
        Okładka pisma wywołała powszechne oburzenie. Niemal natychmiast zareagowali
        ojcowie paulini z Jasnej Góry, którzy w wydanym oświadczeniu wyrazili swoje
        oburzenie wykorzystaniem Cudownego Obrazu "do profanacyjnych przekształceń
        plastycznych i komercyjnych celów reklamowych". W krótkim czasie opinię
        paulinów podzielili polscy biskupi oraz Rada Etyki Mediów, przypominając, że
        podobne działania w świetle prawa polskiego są karalne. Warto przypomnieć
        również, że zdarzenie miało miejsce w tym samym czasie, gdy muzułmanie na całym
        świecie protestowali przeciwko zamieszczeniu w europejskiej prasie karykatur
        Mahometa.

        Skandal jako forma reklamy?
        Przy całym zamieszaniu, jakie wybuchło z powodu okładki "Machiny", można jednak
        wyrazić przypuszczenie, że skandal został tu niejako "wliczony w koszty", a
        nawet był elementem zaplanowanej strategii marketingowej. W końcu to już nie
        pierwszy raz pojawiły się protesty katolików przeciw profanacji świętych
        symboli lub osób. Każdy taki protest dotychczas powodował automatyczne
        nagłośnienie całej sprawy, zaś związany z tym produkt miał darmową reklamę,
        która przyciągała większą liczbę odbiorców niż kosztowne kampanie.
        Stwierdzenia: "dobrze czy źle - aby tylko o nas" oraz "tyle ich, co sobie
        pokrzyczą", mogły dotychczas posłużyć za najkrótsze streszczenie strategii
        skandalistów.

        Nieoczekiwana reakcja
        Nieoczekiwanie dla wszystkich, tym razem stało się inaczej. W tryby (nomen
        omen) machiny skandalu rzucona została garść piasku. Równocześnie z głosami
        oburzenia pojawiło się konkretne działanie tych, dla których Maryja jest Matką
        Boga oraz ich samych. W internecie pojawiła się strona www.tolerancja.net,
        obszernie informująca o całym zajściu oraz nawołująca do bojkotu firmy Point-
        Group (wydawcy "Machiny") oraz firm powiązanych i reklamodawców. Bardzo szybko
        do protestu przyłączyła się duża grupa internautów, zaś firmy, które wykupiły
        reklamy w zerowym numerze pisma, zostały zalane falą protestów i oświadczeń o
        następującej treści: "W ramach bojkotu koncernu Point Group, który dopuścił się
        skandalicznej obrazy moich uczuć religijnych, profanując na okładce
        czasopisma 'Machina' święty dla mnie wizerunek, zmuszony/a jestem rozpocząć
        bojkot Państwa produktów, które reklamowane są w tym czasopiśmie". Bardzo
        szybko do protestujących dotarły odpowiedzi z firm Orange, Philips oraz
        Procter&Gamble, wyrażające ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji. Pozostałe
        firmy na razie nabrały wody w usta, choć mówi się nieoficjalnie, że wkrótce do
        wyżej wymienionych dołączy również Telekomunikacja Polska. Firmy wyjaśniały, że
        treść pisma i projekt okładki nie były im znane, i zapowiedziały zerwanie
        współpracy z "Machiną". Stało się zatem coś, czego praktycznie nikt się nie
        spodziewał: nie skończyło się jedynie na pokrzykiwaniu. Spontanicznie i
        oddolnie powstał ruch posługujący się bojkotem konsumenckim - narzędziem
        nacisku jak najbardziej zgodnym z regułami demokracji i masowo stosowanym np. w
        Stanach Zjednoczonych przez organizacje religijne i nie tylko (w Polsce
        dostępny jest m.in. film o amerykańskim pastorze, który wykorzystując
        konsumencki bojkot, doprowadził do wycofania ze sprzedaży na stacjach
        benzynowych czasopism pornograficznych). W naszym kraju podobną metodę nacisku
        zastosowali niedawno kibice jednego z klubów piłkarskich, bojkotując produkty
        firmy, która sponsorowała jednocześnie ich klub oraz drużynę rywali. Mechanizm
        działania akcji opiera się zatem na wolności każdego człowieka, który sam
        decyduje, na co chce wydać swoje pieniądze. Organizatorzy akcji na stronie
        tolerancja.net. przedstawiają się jako "całkowicie spontaniczna grupa
        internautów z przeróżnych środowisk. Inicjatywa jest oddolna, obywatelska, nie
        związana z żadną organizacją. To głos obywateli wstrząśniętych skalą
        bezczelności tego pełnego nienawiści aktu dyskryminacji katolików. Skrajną
        obrazą było dla nas zbezczeszczenie wizerunku dla nas świętego. Mamy wrażenie,
        że nie była to przypadkowa pomyłka, ale świadoma i celowa prowokacja" - piszą.
        Akcja trwa i nabiera rozpędu, strona tolerancja.net staje się coraz bardziej
        popularna. To cieszy - ponieważ okazuje się, że strategia skandalu i obrażania
        innych nie zawsze musi popłacać. Czasem może przekładać się na wymierne i
        bardzo bolesne straty finansowe. Warto jednak w tym miejscu wyrazić kilka
        refleksji i zadać kilka pytań.

        Brak kultury czy celowe działanie?
        Po pierwsze, zachowanie redaktora naczelnego czasopisma, który publicznie
        wyraził swe zaskoczenie protestem, zapewniając, że nie miał zamiaru urazić
        niczyich uczuć, i tłumacząc dość mętnie, że w stosunku do gwiazd popkultury
        nieraz używa się określenia "ikona", zaś motyw Madonny z Dzieciątkiem jest od
        dawna masowo wykorzystywany i przetwarzany przez sztukę. Jednak w obliczu stale
        rosnących rozmiarów akcji, wydawca pisma zdecydował się na bardziej zdecydowany
        gest: w wydanym 13 lutego oświadczeniu wyraził ubolewanie wobec wszystkich,
        którzy poczuli się dotknięci publikacją okładki, oraz skierował
        słowo "przepraszam" pod adresem Ojców Paulinów. Zapewnił przy tym, że projekt
        okładki był wielokrotnie konsultowany i nie wywołał kontrowersji, jedynie
        zachwyt, zaś całe zamieszanie wokół okładki wynika z niefortunnego kontekstu,
        jakim była reakcja muzułmanów na publikację karykatur Mahometa. Paulini
        przyjęli przeprosiny, choć tłumaczenie wydawcy uznali za trochę dziwne,
        zwłaszcza fragment o konsultacjach. Jak go zinterpretować? Są chyba tylko dwie
        możliwości: albo brak inteligencji i podstawowej wrażliwości, albo jednak
        potwierdzenie tezy o celowym działaniu, obliczonym na wywołanie szoku i
        skandalu, który zaowocuje rozgłosem - nawet, jeśli trzeba będzie przeprosić.
        Naprawdę, nie trzeba wielkiej inteligencji, by wiedzieć, czym jest dla Polaków
        sanktuarium jasnogórskie i obraz Czarnej Madonny. To coś więcej niż symbol - to
        narodowa świętość. Jasna Góra, stawiana w rzędzie największych światowych
        sanktuariów maryjnych, to miejsce, które dla wielu milionów Polaków jest celem
        pielgrzymek; to - według określenia Jana Pawła II - "konfesjonał i ołtarz
        narodu". To miejsce, które nazywane jest duchową stolicą Polski, co na
        przestrzeni wieków doceniali i podkreślali nawet ludzie fanatycznie wrodzy
        Polsce i religii katolickiej. Należy też zwrócić uwagę, kim jest dla katolików
        Maryja - przede wszystkim Matką Boga, który stał się człowiekiem - Jezusa
        Chrystusa. Ale także - na mocy testamentu Jezusa na Krzyżu - Matką każdego
        wierzącego. Wiadomo zaś, czym jest dla każdego człowieka obrażanie jego matki -
        to szarganie jednej z największych świętości, deptanie najbardziej osobistych,
        najgłębszy
    • mikhail Re: Prokuratura zajmie się Mahometem i Madonną 17.02.06, 12:15
      "Poseł Polak chciał wiedzieć, czy rząd planuje zmiany w ustawodawstwie, by
      zapobiec tego typu publikacjom"

      buhahahha

      proponuję stworzyć Główny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk :)
      jeden urząd mniej, czy więcej przeciez nie stanowi żadnej różnicy
      • poglodek Piasek w tryby machiny skandalu 17.02.06, 12:32
        "Wydawca jednego z pism powracających na rynek robi sobie niską i tanią reklamę
        poprzez skandal. Drwiąc z uczuć religijnych wielu ludzi, profanuje wizerunek
        Najświętszej Marii Panny. Nie pozwól na to! Dołącz do protestu!". Maile tej
        treści od kilku dni trafiają do skrzynek kolejnych osób. Powodem jest
        profanacja przez jedno z czasopism obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, zaś
        odpowiedzią - coraz bardziej masowy bojkot pisma i firm, które zamieściły w nim
        swoje reklamy.

        Profanacja na okładce
        Pismem, które dopuściło się tego wybryku, jest "Machina" - powracający po
        czteroletniej nieobecności na rynku miesięcznik, poświęcony popkulturze i
        rozrywce. Na razie wydrukowano (w liczbie 30 tys. egzemplarzy) jego zerowy
        numer, który nie trafił do masowej dystrybucji - wysyłano go bezpłatnie
        wszystkim chętnym oraz dziennikarzom. Na okładce pisma znalazł się obraz, który
        na pierwszy rzut oka przypomina obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Jednak
        zamiast twarzy Maryi i Jezusa, widzimy na nim twarz znanej piosenkarki
        skandalistki Madonny (na jej policzku widać dwie charakterystyczne dla obrazu
        jasnogórskiego blizny) oraz jej córki, noszącej imię Lourdes.
        Okładka pisma wywołała powszechne oburzenie. Niemal natychmiast zareagowali
        ojcowie paulini z Jasnej Góry, którzy w wydanym oświadczeniu wyrazili swoje
        oburzenie wykorzystaniem Cudownego Obrazu "do profanacyjnych przekształceń
        plastycznych i komercyjnych celów reklamowych". W krótkim czasie opinię
        paulinów podzielili polscy biskupi oraz Rada Etyki Mediów, przypominając, że
        podobne działania w świetle prawa polskiego są karalne. Warto przypomnieć
        również, że zdarzenie miało miejsce w tym samym czasie, gdy muzułmanie na całym
        świecie protestowali przeciwko zamieszczeniu w europejskiej prasie karykatur
        Mahometa.

        Skandal jako forma reklamy?
        Przy całym zamieszaniu, jakie wybuchło z powodu okładki "Machiny", można jednak
        wyrazić przypuszczenie, że skandal został tu niejako "wliczony w koszty", a
        nawet był elementem zaplanowanej strategii marketingowej. W końcu to już nie
        pierwszy raz pojawiły się protesty katolików przeciw profanacji świętych
        symboli lub osób. Każdy taki protest dotychczas powodował automatyczne
        nagłośnienie całej sprawy, zaś związany z tym produkt miał darmową reklamę,
        która przyciągała większą liczbę odbiorców niż kosztowne kampanie.
        Stwierdzenia: "dobrze czy źle - aby tylko o nas" oraz "tyle ich, co sobie
        pokrzyczą", mogły dotychczas posłużyć za najkrótsze streszczenie strategii
        skandalistów.

        Nieoczekiwana reakcja
        Nieoczekiwanie dla wszystkich, tym razem stało się inaczej. W tryby (nomen
        omen) machiny skandalu rzucona została garść piasku. Równocześnie z głosami
        oburzenia pojawiło się konkretne działanie tych, dla których Maryja jest Matką
        Boga oraz ich samych. W internecie pojawiła się strona www.tolerancja.net,
        obszernie informująca o całym zajściu oraz nawołująca do bojkotu firmy Point-
        Group (wydawcy "Machiny") oraz firm powiązanych i reklamodawców. Bardzo szybko
        do protestu przyłączyła się duża grupa internautów, zaś firmy, które wykupiły
        reklamy w zerowym numerze pisma, zostały zalane falą protestów i oświadczeń o
        następującej treści: "W ramach bojkotu koncernu Point Group, który dopuścił się
        skandalicznej obrazy moich uczuć religijnych, profanując na okładce
        czasopisma 'Machina' święty dla mnie wizerunek, zmuszony/a jestem rozpocząć
        bojkot Państwa produktów, które reklamowane są w tym czasopiśmie". Bardzo
        szybko do protestujących dotarły odpowiedzi z firm Orange, Philips oraz
        Procter&Gamble, wyrażające ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji. Pozostałe
        firmy na razie nabrały wody w usta, choć mówi się nieoficjalnie, że wkrótce do
        wyżej wymienionych dołączy również Telekomunikacja Polska. Firmy wyjaśniały, że
        treść pisma i projekt okładki nie były im znane, i zapowiedziały zerwanie
        współpracy z "Machiną". Stało się zatem coś, czego praktycznie nikt się nie
        spodziewał: nie skończyło się jedynie na pokrzykiwaniu. Spontanicznie i
        oddolnie powstał ruch posługujący się bojkotem konsumenckim - narzędziem
        nacisku jak najbardziej zgodnym z regułami demokracji i masowo stosowanym np. w
        Stanach Zjednoczonych przez organizacje religijne i nie tylko (w Polsce
        dostępny jest m.in. film o amerykańskim pastorze, który wykorzystując
        konsumencki bojkot, doprowadził do wycofania ze sprzedaży na stacjach
        benzynowych czasopism pornograficznych). W naszym kraju podobną metodę nacisku
        zastosowali niedawno kibice jednego z klubów piłkarskich, bojkotując produkty
        firmy, która sponsorowała jednocześnie ich klub oraz drużynę rywali. Mechanizm
        działania akcji opiera się zatem na wolności każdego człowieka, który sam
        decyduje, na co chce wydać swoje pieniądze. Organizatorzy akcji na stronie
        tolerancja.net. przedstawiają się jako "całkowicie spontaniczna grupa
        internautów z przeróżnych środowisk. Inicjatywa jest oddolna, obywatelska, nie
        związana z żadną organizacją. To głos obywateli wstrząśniętych skalą
        bezczelności tego pełnego nienawiści aktu dyskryminacji katolików. Skrajną
        obrazą było dla nas zbezczeszczenie wizerunku dla nas świętego. Mamy wrażenie,
        że nie była to przypadkowa pomyłka, ale świadoma i celowa prowokacja" - piszą.
        Akcja trwa i nabiera rozpędu, strona tolerancja.net staje się coraz bardziej
        popularna. To cieszy - ponieważ okazuje się, że strategia skandalu i obrażania
        innych nie zawsze musi popłacać. Czasem może przekładać się na wymierne i
        bardzo bolesne straty finansowe. Warto jednak w tym miejscu wyrazić kilka
        refleksji i zadać kilka pytań.

        Brak kultury czy celowe działanie?
        Po pierwsze, zachowanie redaktora naczelnego czasopisma, który publicznie
        wyraził swe zaskoczenie protestem, zapewniając, że nie miał zamiaru urazić
        niczyich uczuć, i tłumacząc dość mętnie, że w stosunku do gwiazd popkultury
        nieraz używa się określenia "ikona", zaś motyw Madonny z Dzieciątkiem jest od
        dawna masowo wykorzystywany i przetwarzany przez sztukę. Jednak w obliczu stale
        rosnących rozmiarów akcji, wydawca pisma zdecydował się na bardziej zdecydowany
        gest: w wydanym 13 lutego oświadczeniu wyraził ubolewanie wobec wszystkich,
        którzy poczuli się dotknięci publikacją okładki, oraz skierował
        słowo "przepraszam" pod adresem Ojców Paulinów. Zapewnił przy tym, że projekt
        okładki był wielokrotnie konsultowany i nie wywołał kontrowersji, jedynie
        zachwyt, zaś całe zamieszanie wokół okładki wynika z niefortunnego kontekstu,
        jakim była reakcja muzułmanów na publikację karykatur Mahometa. Paulini
        przyjęli przeprosiny, choć tłumaczenie wydawcy uznali za trochę dziwne,
        zwłaszcza fragment o konsultacjach. Jak go zinterpretować? Są chyba tylko dwie
        możliwości: albo brak inteligencji i podstawowej wrażliwości, albo jednak
        potwierdzenie tezy o celowym działaniu, obliczonym na wywołanie szoku i
        skandalu, który zaowocuje rozgłosem - nawet, jeśli trzeba będzie przeprosić.
        Naprawdę, nie trzeba wielkiej inteligencji, by wiedzieć, czym jest dla Polaków
        sanktuarium jasnogórskie i obraz Czarnej Madonny. To coś więcej niż symbol - to
        narodowa świętość. Jasna Góra, stawiana w rzędzie największych światowych
        sanktuariów maryjnych, to miejsce, które dla wielu milionów Polaków jest celem
        pielgrzymek; to - według określenia Jana Pawła II - "konfesjonał i ołtarz
        narodu". To miejsce, które nazywane jest duchową stolicą Polski, co na
        przestrzeni wieków doceniali i podkreślali nawet ludzie fanatycznie wrodzy
        Polsce i religii katolickiej. Należy też zwrócić uwagę, kim jest dla katolików
        Maryja - przede wszystkim Matką Boga, który stał się człowiekiem - Jezusa
        Chrystusa. Ale także - na mocy testamentu Jezusa na Krzyżu - Matką każdego
        wierzącego. Wiadomo zaś, czym jest dla każdego człowieka obrażanie jego matki -
        to szarganie jednej z największych świętości, deptanie najbardziej osobistych,
        najgłębszych odniesień do najbliższej osoby. Celowo nie używam t
    • poglodek A oto wywiad z Januszem Kaczmarkiem z Naszego 17.02.06, 12:25
      Dziennika bardzo pouczający i mądrzejszy od propagandy GW.

      Nic nie zwalnia prokuratury ze ścigania przestępstw

      Z Januszem Kaczmarkiem, szefem Prokuratury Krajowej, rozmawia Zenon Baranowski

      Naruszenie uczuć religijnych jest ścigane z urzędu, ale zawiadomienia o
      popełnieniu przestępstwa wskutek publikacji w "Rzeczpospolitej" i "Machinie",
      które wpłynęły do prokuratury, niewątpliwie ułatwiają jej pracę.
      - Istotnie, albowiem stwarza to pierwszy sygnał, że treść i forma zawarta w
      publikacjach była na tyle wyrazista, że ktoś poczuł się dotknięty w swoich
      uczuciach religijnych i w związku z tym postanowił zareagować, a wyrazem tej
      reakcji było zawiadomienie o przestępstwie.

      Czy fakt złożenia przez niemuzułmanów zawiadomienia o przestępstwie w sprawie
      publikacji karykatur Mahometa stanowi jakąś przeszkodę?
      - Z obrazą uczuć religijnych mamy do czynienia, gdy zostają spełnione zarówno
      kryteria subiektywne, czyli reakcje osób obrażonych, ale i obiektywne, ponieważ
      mogą zaistnieć sytuacje, w których rzecz jest tak szokująca, zawierająca treści
      poniżające bądź obelżywe, że każdy obiektywnie stwierdzi, iż uczucia innych
      osób mogły zostać naruszone. W dużej mierze należy jednak zwracać uwagę na
      uczucia subiektywne, ponieważ to wyznawcy danej religii wiedzą, jaki przedmiot
      kultu jest dla nich najważniejszy, a co za tym idzie mogło dojść do jego
      obrazy.

      Czy uregulowania prawne odnośnie do ochrony uczuć religijnych są wystarczająco
      precyzyjne?
      - Uregulowania te niestety są bardzo trudne w interpretacji prawnej. W
      doktrynie prawa można wyodrębnić różne stanowiska w tym zakresie. Na przykład
      niektórzy prawnicy uważają, że Bóg nie jest przedmiotem czci religijnej, z
      uwagi na to, iż jest pojęciem bardzo abstrakcyjnym. Z tym stanowiskiem nie
      zgadzają się inni przedstawiciele doktryny, twierdząc, że Bóg jest właśnie
      jednym z podstawowych elementów religijnych. Ten przykład pokazuje, iż zakres
      interpretacji jest bardzo płynny w tym zakresie. Dodatkowa płynność wynika z
      faktu, że prokuratury i sądy, które zajmują się takimi sprawami, muszą dokonać
      oceny czyichś uczuć.

      A jak pokazuje praktyka, nie jest to łatwe...
      - Przyznaję, że tam, gdzie występują elementy płynne i ocenne, mamy do
      czynienia z pewną niedoskonałością, ale nie zwalnia to prokuratury ze ścigania
      tego typu przestępstw.

      Dziękuję za rozmowę.
      • tommot12 Re: A oto wywiad z Januszem Kaczmarkiem z Naszego 13.12.14, 13:27
        Należy ubolewać, że pismak i osoba nierzetelna, kłamca Zenon Baranowski (polski nacjonalista, ale nie patriota!) nadal jest cytowany przez poważne portale internetowe. Człowiek ten pisze "z fantazją" ilustruje swoje prace polotnie, ale problem w tym, że nie jest prawdomówny i rzetelny. Nie jest uczciwy. On zmysła, tworzy dla poklasku, dla pieniędzy, dla wzbudzenia sensacji. Informacja o skandaliście Zenonie Baranowskim i fakty, że podawał niepawdę, że nawoływał on do przestępstwa: >>> edukacjaregionalna.republika.pl/atak_nacjonalistow.htm
        Polecam.
    • poglodek Piasek w trybach machiny skandalu 17.02.06, 12:31
      "Wydawca jednego z pism powracających na rynek robi sobie niską i tanią reklamę
      poprzez skandal. Drwiąc z uczuć religijnych wielu ludzi, profanuje wizerunek
      Najświętszej Marii Panny. Nie pozwól na to! Dołącz do protestu!". Maile tej
      treści od kilku dni trafiają do skrzynek kolejnych osób. Powodem jest
      profanacja przez jedno z czasopism obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, zaś
      odpowiedzią - coraz bardziej masowy bojkot pisma i firm, które zamieściły w nim
      swoje reklamy.

      Profanacja na okładce
      Pismem, które dopuściło się tego wybryku, jest "Machina" - powracający po
      czteroletniej nieobecności na rynku miesięcznik, poświęcony popkulturze i
      rozrywce. Na razie wydrukowano (w liczbie 30 tys. egzemplarzy) jego zerowy
      numer, który nie trafił do masowej dystrybucji - wysyłano go bezpłatnie
      wszystkim chętnym oraz dziennikarzom. Na okładce pisma znalazł się obraz, który
      na pierwszy rzut oka przypomina obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Jednak
      zamiast twarzy Maryi i Jezusa, widzimy na nim twarz znanej piosenkarki
      skandalistki Madonny (na jej policzku widać dwie charakterystyczne dla obrazu
      jasnogórskiego blizny) oraz jej córki, noszącej imię Lourdes.
      Okładka pisma wywołała powszechne oburzenie. Niemal natychmiast zareagowali
      ojcowie paulini z Jasnej Góry, którzy w wydanym oświadczeniu wyrazili swoje
      oburzenie wykorzystaniem Cudownego Obrazu "do profanacyjnych przekształceń
      plastycznych i komercyjnych celów reklamowych". W krótkim czasie opinię
      paulinów podzielili polscy biskupi oraz Rada Etyki Mediów, przypominając, że
      podobne działania w świetle prawa polskiego są karalne. Warto przypomnieć
      również, że zdarzenie miało miejsce w tym samym czasie, gdy muzułmanie na całym
      świecie protestowali przeciwko zamieszczeniu w europejskiej prasie karykatur
      Mahometa.

      Skandal jako forma reklamy?
      Przy całym zamieszaniu, jakie wybuchło z powodu okładki "Machiny", można jednak
      wyrazić przypuszczenie, że skandal został tu niejako "wliczony w koszty", a
      nawet był elementem zaplanowanej strategii marketingowej. W końcu to już nie
      pierwszy raz pojawiły się protesty katolików przeciw profanacji świętych
      symboli lub osób. Każdy taki protest dotychczas powodował automatyczne
      nagłośnienie całej sprawy, zaś związany z tym produkt miał darmową reklamę,
      która przyciągała większą liczbę odbiorców niż kosztowne kampanie.
      Stwierdzenia: "dobrze czy źle - aby tylko o nas" oraz "tyle ich, co sobie
      pokrzyczą", mogły dotychczas posłużyć za najkrótsze streszczenie strategii
      skandalistów.

      Nieoczekiwana reakcja
      Nieoczekiwanie dla wszystkich, tym razem stało się inaczej. W tryby (nomen
      omen) machiny skandalu rzucona została garść piasku. Równocześnie z głosami
      oburzenia pojawiło się konkretne działanie tych, dla których Maryja jest Matką
      Boga oraz ich samych. W internecie pojawiła się strona www.tolerancja.net,
      obszernie informująca o całym zajściu oraz nawołująca do bojkotu firmy Point-
      Group (wydawcy "Machiny") oraz firm powiązanych i reklamodawców. Bardzo szybko
      do protestu przyłączyła się duża grupa internautów, zaś firmy, które wykupiły
      reklamy w zerowym numerze pisma, zostały zalane falą protestów i oświadczeń o
      następującej treści: "W ramach bojkotu koncernu Point Group, który dopuścił się
      skandalicznej obrazy moich uczuć religijnych, profanując na okładce
      czasopisma 'Machina' święty dla mnie wizerunek, zmuszony/a jestem rozpocząć
      bojkot Państwa produktów, które reklamowane są w tym czasopiśmie". Bardzo
      szybko do protestujących dotarły odpowiedzi z firm Orange, Philips oraz
      Procter&Gamble, wyrażające ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji. Pozostałe
      firmy na razie nabrały wody w usta, choć mówi się nieoficjalnie, że wkrótce do
      wyżej wymienionych dołączy również Telekomunikacja Polska. Firmy wyjaśniały, że
      treść pisma i projekt okładki nie były im znane, i zapowiedziały zerwanie
      współpracy z "Machiną". Stało się zatem coś, czego praktycznie nikt się nie
      spodziewał: nie skończyło się jedynie na pokrzykiwaniu. Spontanicznie i
      oddolnie powstał ruch posługujący się bojkotem konsumenckim - narzędziem
      nacisku jak najbardziej zgodnym z regułami demokracji i masowo stosowanym np. w
      Stanach Zjednoczonych przez organizacje religijne i nie tylko (w Polsce
      dostępny jest m.in. film o amerykańskim pastorze, który wykorzystując
      konsumencki bojkot, doprowadził do wycofania ze sprzedaży na stacjach
      benzynowych czasopism pornograficznych). W naszym kraju podobną metodę nacisku
      zastosowali niedawno kibice jednego z klubów piłkarskich, bojkotując produkty
      firmy, która sponsorowała jednocześnie ich klub oraz drużynę rywali. Mechanizm
      działania akcji opiera się zatem na wolności każdego człowieka, który sam
      decyduje, na co chce wydać swoje pieniądze. Organizatorzy akcji na stronie
      tolerancja.net. przedstawiają się jako "całkowicie spontaniczna grupa
      internautów z przeróżnych środowisk. Inicjatywa jest oddolna, obywatelska, nie
      związana z żadną organizacją. To głos obywateli wstrząśniętych skalą
      bezczelności tego pełnego nienawiści aktu dyskryminacji katolików. Skrajną
      obrazą było dla nas zbezczeszczenie wizerunku dla nas świętego. Mamy wrażenie,
      że nie była to przypadkowa pomyłka, ale świadoma i celowa prowokacja" - piszą.
      Akcja trwa i nabiera rozpędu, strona tolerancja.net staje się coraz bardziej
      popularna. To cieszy - ponieważ okazuje się, że strategia skandalu i obrażania
      innych nie zawsze musi popłacać. Czasem może przekładać się na wymierne i
      bardzo bolesne straty finansowe. Warto jednak w tym miejscu wyrazić kilka
      refleksji i zadać kilka pytań.

      Brak kultury czy celowe działanie?
      Po pierwsze, zachowanie redaktora naczelnego czasopisma, który publicznie
      wyraził swe zaskoczenie protestem, zapewniając, że nie miał zamiaru urazić
      niczyich uczuć, i tłumacząc dość mętnie, że w stosunku do gwiazd popkultury
      nieraz używa się określenia "ikona", zaś motyw Madonny z Dzieciątkiem jest od
      dawna masowo wykorzystywany i przetwarzany przez sztukę. Jednak w obliczu stale
      rosnących rozmiarów akcji, wydawca pisma zdecydował się na bardziej zdecydowany
      gest: w wydanym 13 lutego oświadczeniu wyraził ubolewanie wobec wszystkich,
      którzy poczuli się dotknięci publikacją okładki, oraz skierował
      słowo "przepraszam" pod adresem Ojców Paulinów. Zapewnił przy tym, że projekt
      okładki był wielokrotnie konsultowany i nie wywołał kontrowersji, jedynie
      zachwyt, zaś całe zamieszanie wokół okładki wynika z niefortunnego kontekstu,
      jakim była reakcja muzułmanów na publikację karykatur Mahometa. Paulini
      przyjęli przeprosiny, choć tłumaczenie wydawcy uznali za trochę dziwne,
      zwłaszcza fragment o konsultacjach. Jak go zinterpretować? Są chyba tylko dwie
      możliwości: albo brak inteligencji i podstawowej wrażliwości, albo jednak
      potwierdzenie tezy o celowym działaniu, obliczonym na wywołanie szoku i
      skandalu, który zaowocuje rozgłosem - nawet, jeśli trzeba będzie przeprosić.
      Naprawdę, nie trzeba wielkiej inteligencji, by wiedzieć, czym jest dla Polaków
      sanktuarium jasnogórskie i obraz Czarnej Madonny. To coś więcej niż symbol - to
      narodowa świętość. Jasna Góra, stawiana w rzędzie największych światowych
      sanktuariów maryjnych, to miejsce, które dla wielu milionów Polaków jest celem
      pielgrzymek; to - według określenia Jana Pawła II - "konfesjonał i ołtarz
      narodu". To miejsce, które nazywane jest duchową stolicą Polski, co na
      przestrzeni wieków doceniali i podkreślali nawet ludzie fanatycznie wrodzy
      Polsce i religii katolickiej. Należy też zwrócić uwagę, kim jest dla katolików
      Maryja - przede wszystkim Matką Boga, który stał się człowiekiem - Jezusa
      Chrystusa. Ale także - na mocy testamentu Jezusa na Krzyżu - Matką każdego
      wierzącego. Wiadomo zaś, czym jest dla każdego człowieka obrażanie jego matki -
      to szarganie jednej z największych świętości, deptanie najbardziej osobistych,
      najgłębszych odniesień do najbliższej osoby. Celowo nie używam t
      • jan_chole Re: Piasek w trybach machiny skandalu 17.02.06, 12:36
        Dla mnie osoby gleboko wierzacej maryja byla tylko czlowiekiem a nie bogiem
        nie wiem co chcesz osiagnac przez twoje posty?
    • xs550 Re: Prokuratura zajmie się Mahometem i Madonną 17.02.06, 12:42
      W pelni zgadzam sie z oryginalnym postem. Przepis o obrazaniu uczuc religijnych jest naduzywany i wykorzystywany do lamania prawa obywateli do wolnosci slowa.
    • priekrasna.brunhilda co będzie jak ojciec prokurator 17.02.06, 13:17
      dojdzie do wniosku, że trzeba jednak przesłuchać obywatela Mahometa i
      obywatelkę Madonnę jako strony w sprawie?
      Moherowy Patrol się wyśle i w trzy pacierze doprowadzą do konfesjonału.
      • pit71 Re: co będzie jak ojciec prokurator 17.02.06, 14:54
        Poszedłbym dalej. Należy powołać komisję śledczą, która zbada: kto za tym stoi?
        dlaczego? po co? itd. Przed komisją mają się stawić: Madonna i redkacja
        Machiny. A ogień pod stosem należy już zapalać.
    • rmstemero MAM NADZIEJE ZE ROWNIEZ 17.02.06, 13:21
      innymi wnaprawde aznymi sprawami takimi jak ludozercy rytualni w nowej gwinei,
      spaczony obraz wierzen indianskich w ksiazkach A. Szklarskiegio jak rowniez
      zagadnieniem czy mozna sie nasmiewac z drobiu.
    • virq Re: Prokuratura zajmie się Mahometem i Madonną 17.02.06, 13:22
      to i WYBORCZĄ trzeba podac do sądu za zamieszczenie zdjęć tych niby-grafitti:
      Chrystysa z komórką i Matkę Boską z rogami!!!!!!!!!!
    • kwiecien45 Niech się zajmie jakością nowej drogiSerockPułtusk 17.02.06, 13:28
    • mannaznieba4 [...] 17.02.06, 13:31
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • jan_chole Re: DZIENNIKARZE LUB REDAKTORZY NA BRUK 17.02.06, 13:53
        osoby ktore czuje sie obrazone tymi wizerunkami nie moga nazywac sie
        osobami wierzacymi !!!!!
        • mosessex Re: DZIENNIKARZE LUB REDAKTORZY NA BRUK 17.02.06, 16:36
          jan_chole:
          dlaczego tak uważasz? , muzułmanie mocno sie burzą.
          matka boska częstochowska jest historycznym symbolem polski jest symbolem
          patriotycznych dażeń wielu pokoleń polaków i tego względu należy się szacune
          a dla osób wieżących mysle że obraza uczuć religijnych także miała miejsce.
          • jan_chole Re: DZIENNIKARZE LUB REDAKTORZY NA BRUK 17.02.06, 18:06
            nie wiem jak jest w koranie napisane,
            ale w bibli jest napisane ze nie mamy sie modlic do obrazów!!
            Obraz został przez kogos tam namalowany czy tak wyglada naprawde Matka
            Boska jak na tym obrazie? To jest poprostu nic wiecej jak normalny obraz.
            Czy ty modlisz sie do obrazu?
            Czy do pana Boga?
            Dlatego taki obraz moga z nim robic co chca to mnie nie razi.
            I kazda prawdziwie na bibli oparta wiara to potwierdzi.
            • kolter Re: DZIENNIKARZE LUB REDAKTORZY NA BRUK 17.02.06, 19:05
              problem w tym ze 2 przykatanie dekalogu o ktorym piszesz ,mowi wyraznie ze
              oprucz tworzenia wizerunkow ,nie wolno oddawac im czci wiec klekanie przed
              wizerunkiem 15 wiecznej kobiety i modlenie sie do niej ,jest najzwyklejszym
              balwochwalstewm ,cos obrzydliwego dla Boga ,i dodano tam ze balwochwalcy
              krolestwa niebios nie odziedicza!!
              • mg2005 Re: DZIENNIKARZE LUB REDAKTORZY NA BRUK 17.02.06, 22:35
                Litości!... Czy naprawdę jesteście tak ograniczeni,że nie rozumiecie,
                że to nie jest modlitwa DO obrazu, ale POPRZEZ obraz do Boga i Jego Matki?

                Ten obraz jest nie tylko święty, cudowny dla katolików,
                jest też świętością narodową .

                • jan_chole Re: DZIENNIKARZE LUB REDAKTORZY NA BRUK 17.02.06, 23:43
                  A ty w ogole wiesz co oznacza slowo swiety??
                  To co piszesz ze modlitwa jest przez obraz to sie poprostu mylisz.
                  Napisz jak wyglada twoja modlitwa.
                  Kochany obrazie modl sie za nami?
                  A jezeli modlisz sie do Matki bozej to modlisz sie do czlowieka!
                  Matka boska nie jest bogiem. zrozum to tylko przez naszego zbawiciela Pana
                  Jezusa ktory za na umarl na krzyzu mozesz zostac zbawiony. Musisz go prosic o
                  wyboczenie i o prowadzenie.
                  Nigdy do maryji!
    • piotr.pustelnik Re: Prokuratura zajmie się Mahometem i Madonną 17.02.06, 14:14
      Proponuje przesłuchać Madonne. Z pewnością przyleci do Prokratorów celem wyjaśnienia afery. To tylko potwierdza moje stanowisko, że religia nie powinna wychodzić poza miejsce zamieszkania i świątynie poszczególnych osób praktykujących jakąkolwiek religie.
      • poglodek A moim zadniem to ateiści tacy jak ty nie powinni 17.02.06, 17:15
        się ze swoim ateizmem wychylać nigdzie po za swój dom. Nie powinni tego
        demonstrowac w przestrzeni publicznej. Bo większość jest wierząca i nie chce
        tego !!
    • marc1951 Re: Prokuratura zajmie się Mahometem i Madonną 17.02.06, 14:14
      mam pytanie do Polaka posla,kim byl Mahomet? jezeli blaznie nie znasz chociaz
      odrobiny dziejow bliskiego wschodu,to zamknij dziob!!!!!!!!!!!!!!1
    • nieprawomyslny Re: Prokuratura zajmie się Mahometem i Madonną 17.02.06, 14:19
      Chyba pora zainteresowac cala ta kraina CIA. W koncu w sercu Europy powstaje
      wlasnie panstwo fundamentalistyczne, niebawem powstana pewnie pierwsze obozy
      skzoleniowe przyszlych terrorystow... co ja mowie jeden juz istnieje -w Toruniu.
      Pare precyzyjnych uderzen chirurgicznych usaf powinien niezwlocznie
      przeprowadzic na stacje radiacyjna RM oraz na kompleks nuklearny budowany pod
      nazwa swiatyni opatrznosci bozej (w rzeczywistosci reaktory gniewu bozego
      wymierzonego w zgnilizne zachodu). Takze noeoconsi nad Potomakiem- Iran moze
      poczekac, prawdziwe zlo dzieje sie tuz za miedza.
    • rop5 Archiwum X powinno się tym zająć. 17.02.06, 14:52
      A nie prokuratura.
    • cenzura_onetu Re: Prokuratura zajmie się Mahometem i Madonną 17.02.06, 15:03
      coraz blizej do Polskiej Rzeczypospolitej Katolickiej...

      niedlugo za zart o ksiedzu beda zamykac!
      • poglodek Ciesza mnie jak i wiekszosc polakow zmiany ktore 17.02.06, 17:13
        zachodza w naszym kraju to ze po woli przestaje sie pomiatac ludzmi wierzacymi.
        A ty i tobie podobni moze cie tylko wypisywac swoje bzdury na forum bo tlyko tu
        jestescie wiekszoscia
        • foxtrot3 Re: Ciesza mnie jak i wiekszosc polakow zmiany kt 17.02.06, 17:50
          Poczekaj jeszcze troche jak sie rydzyk rozpanoszy to i daniny na *wiernych* nalozy, ale chyba tylko na te moherowe ropuchy:))))
    • irekj0 niech świadkiem będzie matka Boska 17.02.06, 15:03
      czyli matka Ryszarda Boska, trenera siatkarskiego - tylko czy ona żyje...
      • poglodek Typow lewacko - liberalne poczucie tzw. humoru 17.02.06, 17:12
    • kaczory_pisiory NIECH SIĘ PROKURATORA ZAJMIE SOBĄ I KACZORAMI 17.02.06, 15:08
      • poglodek Powinna się napewno zając toba !!! 17.02.06, 17:11
    • kaczory_pisiory MADONNA NA PUSZCE Z COCA - COLĄ !!! 17.02.06, 15:09
      • poglodek Re: MADONNA NA PUSZCE Z COCA - COLĄ !!! 17.02.06, 17:11
        Uważam iż, niektóre media i środowiska liberalne coraz częściej w sposób
        ostentacyjny, szermując hasłami wolności słowa, szydzą
        z religii, szerzą nienawiść, zagrażając bezpieczeństwu państwa i obywateli.
        Niepokoi mnie wykorzystywanie przez niektórych dziennikarzy prawa do wolności
        słowa w celu znieważania i obrażania wartości religijnych. Czy rząd zamierza
        opracować jakieś mechanizmy, które spowodowałyby, że takie incydenty w
        przyszłości nie miałyby miejsca?
        Prokuratura nie zajmie się jednak publikacją w "Gazecie Wyborczej" graffiti
        przedstawiającego Matkę Boską z rogami oraz Pana Jezusa z telefonem komórkowym.
        O to mnie zastanawia, dlaczego tej publikacji śledztwo nie obejmie, graffiti
        w "Wyborczej" to była złośliwa, szydercza kpina z sacrum, jakim dla Polaków,
        dla katolików jest Matka Boska
        Myślęjednak, że może nie trzeba uruchamiać jakichś specjalnych zmian w ustawie,
        by zapobiec takim przypadkom, wystarczyłoby, żeby prokuratura skutecznie
        ścigała tych, którzy drwią, obrażają i szydzą z ludzi wierzących
    • neiden Re: Prokuratura zajmie się Mahometem i Madonną 17.02.06, 15:26
      inkwizycja jest w polsce! beda sie z nas wysmiewac na calym swiecie.za duzo
      jest zakopleksionych ludzi w naszym kochanym kraju!komleks nizszosci jest
      choroba psychiczna.
      • poglodek To w takim razie prosze cie wyjedz z tego kraju 17.02.06, 17:10
        jak ci się nie podoba. I niech wyjadą inni tobie podobni
    • artau Re: Prokuratura zajmie się Mahometem i Madonną 17.02.06, 15:49
      katocholicy wiecznie pełzający przed nielegalnym "państewkiem" zwanym watykan
      w dupę wejdą arabom byle tylko nie podskoczyła cena ropy. Zero honoru, dumy i
      wewnętrzej wolności.
      Przez takich kaciocholików i kurdupli umysłowo-emocjonalnych czuję się zażenowany.
      Niepodległe państwo krzywymi ustami premierka przeprasza turbany za drobną
      ilustrację w gazecie- obciach, skandal, wstyd. Od lat ilamskie gazety szydzą z
      Żydów, Amerykanów i innych nie wywołując reakcji sługusów watikanka
      Gdzie był ten lizusowaty premierek i dwa klony, kiedy wołano w Poznaniu-zrobimy
      z wami, co niemcy z Żydami?
      Ten brak reakcji rządziku należy zaskarżyć do sadu. Jak chcą równo to im tę
      równość trzeba fundnąć.
      Na szczęście mamy jeszcze inne instytucje europejskie, które wiedzą, co to
      znaczy NIEPODLEGŁOŚĆ oraz HONOR
      Obecna władza to IV dno upadku w rynsztok obyczaju politycznego.
      Mentalność rządziku 4 erpe to mentalność prostaka, co się fuksem znalazł na
      salonach. Uwarzajcie na atrament!!!
      • poglodek Re: Prokuratura zajmie się Mahometem i Madonną 17.02.06, 17:09
        Uważam iż, niektóre media i środowiska liberalne coraz częściej w sposób
        ostentacyjny, szermując hasłami wolności słowa, szydzą
        z religii, szerzą nienawiść, zagrażając bezpieczeństwu państwa i obywateli.
        Niepokoi mnie wykorzystywanie przez niektórych dziennikarzy prawa do wolności
        słowa w celu znieważania i obrażania wartości religijnych. Czy rząd zamierza
        opracować jakieś mechanizmy, które spowodowałyby, że takie incydenty w
        przyszłości nie miałyby miejsca?
        Prokuratura nie zajmie się jednak publikacją w "Gazecie Wyborczej" graffiti
        przedstawiającego Matkę Boską z rogami oraz Pana Jezusa z telefonem komórkowym.
        O to mnie zastanawia, dlaczego tej publikacji śledztwo nie obejmie, graffiti
        w "Wyborczej" to była złośliwa, szydercza kpina z sacrum, jakim dla Polaków,
        dla katolików jest Matka Boska
        Myślęjednak, że może nie trzeba uruchamiać jakichś specjalnych zmian w ustawie,
        by zapobiec takim przypadkom, wystarczyłoby, żeby prokuratura skutecznie
        ścigała tych, którzy drwią, obrażają i szydzą z ludzi wierzących
    • tenare Obrazili moje uczucia religijne do piosenkarki 17.02.06, 15:54
      Madonny.
      • poglodek Gratuluje wyznania .. ale rozumie że popierasz 17.02.06, 17:08
        to aby zakazać takich ekscesów
        • tenare Oczywiście, że popieram. 17.02.06, 18:00
          Bazgroły na jej policzku i jakieś tanie szmaty na głowie jak najbardziej
          obrażają moje uczucia religijne do mojej Bogini Madonny Cudownej Piosenkarki.
          Modlę się do niej codziennie, do jej świętego obrazka.
          Niech kara spotka tych szmatławych karykaturzystów i ich politycznych mocodawców
          za obrazę mych religijnych uczuć do tej Cudownej Bogini Przenajświętrzej Madonny.
    • wojtek2784 Re: Świadome obrażanie jest przestępstwem... 17.02.06, 16:17
      "Rzeczpospolita" , gazeta która powinna zmienić nazwę, powinna być oskarżona o
      prowokowanie nienawiści i obrażanie uczuć religijnych . Media muszą wrócić w
      ręce polskie , albo zmienić nazwy na "globalne".
      • chris12 Islamski radykał zagadał... 17.02.06, 16:33
        a poszedł ty do Ałma Ata!
        • poglodek Widze, że bjie od ciebie tolerancja dla ludzi 17.02.06, 17:03
          wierzących ...
          • kosciol.mlodziezy.psychicznej Ja też biję ludzi wierzących... 17.02.06, 17:13
    • chris12 Niech prokuratura zajmie się Kaczyńskimi 17.02.06, 16:29
      ... a Mahomet z Madonną dadzą sobie radę.
      • poglodek Uważam iż, niektóre media i środowiska liberalne 17.02.06, 17:04
        coraz częściej w sposób ostentacyjny, szermując hasłami wolności słowa, szydzą
        z religii, szerzą nienawiść, zagrażając bezpieczeństwu państwa i obywateli.
        Niepokoi mnie wykorzystywanie przez niektórych dziennikarzy prawa do wolności
        słowa w celu znieważania i obrażania wartości religijnych. Czy rząd zamierza
        opracować jakieś mechanizmy, które spowodowałyby, że takie incydenty w
        przyszłości nie miałyby miejsca?
        Prokuratura nie zajmie się jednak publikacją w "Gazecie Wyborczej" graffiti
        przedstawiającego Matkę Boską z rogami oraz Pana Jezusa z telefonem komórkowym.
        O to mnie zastanawia, dlaczego tej publikacji śledztwo nie obejmie, graffiti
        w "Wyborczej" to była złośliwa, szydercza kpina z sacrum, jakim dla Polaków,
        dla katolików jest Matka Boska
        Myślęjednak, że może nie trzeba uruchamiać jakichś specjalnych zmian w ustawie,
        by zapobiec takim przypadkom, wystarczyłoby, żeby prokuratura skutecznie
        ścigała tych, którzy drwią, obrażają i szydzą z ludzi wierzących
        • alterpars sami z siebie szydzicie 17.02.06, 18:58
          sami z siebie szydzicie popierajac takie paszkwile jak RM Rydzyk Trwam i ten
          Wasz dziennik...to jest dopiero profanum...
          • cyberrafi A co z prawami wierzących w krasnale? 18.02.06, 13:34
            Katolicy będą wkrótce chronieni przed szyderstwami mocą cenzury. A co z
            obrażaniem uczuć ludzi wierzących w isnienie krasnali?
            Pisuarowy ustawodawco! Im też należy się ochrona.
    • tenare "Madonna z wielkim cycem" Van Klompa ???? 17.02.06, 16:52
      Szukają brakującego cyca ?
      • alterpars a co jesli Prezydent i Prezydentowa obraza moje 17.02.06, 16:55
        uczucia estetyczne? Pytam hipotetycznie czy KK cos na to przewiduje???
        • poglodek Owsze musisz ich zaakceptować. 17.02.06, 17:05



          • alterpars Re: Owsze musisz ich zaakceptować. 17.02.06, 18:56
            a co z obiecanym wypowiedzneiem posluszenstwa obywatelskiego....??
      • poglodek Re: "Madonna z wielkim cycem" Van Klompa ???? 17.02.06, 17:04
        Uważam iż, niektóre media i środowiska liberalne coraz częściej w sposób
        ostentacyjny, szermując hasłami wolności słowa, szydzą
        z religii, szerzą nienawiść, zagrażając bezpieczeństwu państwa i obywateli.
        Niepokoi mnie wykorzystywanie przez niektórych dziennikarzy prawa do wolności
        słowa w celu znieważania i obrażania wartości religijnych. Czy rząd zamierza
        opracować jakieś mechanizmy, które spowodowałyby, że takie incydenty w
        przyszłości nie miałyby miejsca?
        Prokuratura nie zajmie się jednak publikacją w "Gazecie Wyborczej" graffiti
        przedstawiającego Matkę Boską z rogami oraz Pana Jezusa z telefonem komórkowym.
        O to mnie zastanawia, dlaczego tej publikacji śledztwo nie obejmie, graffiti
        w "Wyborczej" to była złośliwa, szydercza kpina z sacrum, jakim dla Polaków,
        dla katolików jest Matka Boska
        Myślęjednak, że może nie trzeba uruchamiać jakichś specjalnych zmian w ustawie,
        by zapobiec takim przypadkom, wystarczyłoby, żeby prokuratura skutecznie
        ścigała tych, którzy drwią, obrażają i szydzą z ludzi wierzących
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka