kolargol
22.11.02, 05:25
Kraj
Z zycia mniejszosci seksualnych w RP
Autor: Gość: Kagan IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au
Data: 22-11-2002 05:21 + dodaj do ulubionych wątków
+ odpowiedz na list
+ odpowiedz cytując
------------------------------------------------------------------------------
--
1. Jak uprawiam seks po bozemu
Zdejmuje sutanne i mycke. Rozbieram się do naga. Stoję.
Wkładam sobie w tyłek tak samo pastoral abp Paetza w
kondomie. Prawie do końca (w tym wypadku im szerszy
pasroral, tym lepszy). Idzie o to, żeby zwieracz był
maksymalnie rozciągnięty przez dolną część pastoralu.
Wyprostowuję całkowicie plecy. Co więcej: przeginam
ciało w tył tak, żebym mógł sięgnąć dłonią pomiędzy
pośladkami do moszny od tyłu. Chwytam skórę, co
powoduje odgięcie pały i ściągnięcie napletka do końca
z żołędzi.
Kiedy mam już w lewej ręce jaja - wyprostowuję plecy. I
wtedy nakładam na łeb żel albo lekki krem i poleruję go
- także nawilżoną - dłonią. I tu też sztuka w
zachowaniu rytmu ruchów. Po pierwsze, nie wolno w ogóle
zajmować się skórką (żołądż ma być cały czas obnażona!)
i nie przestawać nawet wtedy, kiedy ma się wrażenie, że
to już kres doznawania wrażeń! Bodźce są tak silne, że
w pewnej
chwili zaczynam sikać nie spermą, ale moczem, co przy
stojącym chuju jest zajebiście odlotowe. Mocz tryska
tak jak nasienie. Taki złoty wytrysk powtarza się kilka
razy, aż wreszcie (wciąż bez zabaw z napletkiem!) lecę
spermą przez pół kosciola (bo robie to zawsze na
oltarzu) i mam przynajmniej dziesięć skurczów.
2 . Jak uprawiam seks po bozemu (II)
Rozbieram się do naga (zdejmuje sutanne, mycke i majtki
otrzymane od abp Paetza), wchodzę pod oltarz (na dywanie
pod ołtarzem kładę jakiś koc), kładę się na plecach, nogi
podciągam tak jak do pozycji "na pagony", przesuwając je
maksymalnie ponad głowę i opierając się od spodu stopami
o blat oltarza (po to jest potrzebny). To mi daje
największe rozwarcie odbytu. Najpierw go rozpracowuję
palcem (nawilżywszy szparkę uprzednio żelem albo lekkim
kremem z kremowek): jednym, dwoma, trzema. Kiedy dziurka
jest już dostatecznie przygotowana, biorę kolbę kukurydzy
(oczywiście surowej), odartą z liści i z naciągniętą
prezerwatywą (to ważne!). Nawilżam ją także i wprowadzam
do jamki. Wciskam ją na taką głębokość, żeby został
jeszcze kawałek na zewnątrz do trzymania. Wszystko, co
pozostaje jeszcze do zrobienia, to uruchomienie takiego
rytmu wsuwania i wyciągania kolby, który daje największą
rozkosz. Kolbę skierowuję lekko ku górze (w kierunku
jąder), bo wtedy jej koniec w odbytnicy ociera się o
prostatę, co sprawia najdzikszą przyjemność. Odbyt przy
przesuwaniu się twardych ziarem daje nieprawdopodobną
rozkosz. Rzecz w tym, żeby rytm utrzymywać przez cały
czas taki sam, choć chwilami zdaje się, że już większej
przyjemności się nie wytrzyma. Tak można się bawić bardzo
długo. Ja w końcu leję bez dotykania fujary, gdzieś po
półgodzinie, i wylewam na brzuch o wiele więcej nasienia
niż przy klasycznym koniobiciu. Cała sprawa w tym
właśnie, żeby w ogóle nie dotykać prącia!
WYPEŁNIACZE ODBYTU
Oczywiście geje nie ograniczają się do stymulacji genitaliów - dla całej
rzeszy
równie ważna jest stymulacja odbytu. Odbyt można drażnić za pomocą
preparatów -
nieustające swędzenie krocza i odbytu stanowi dla wielu totalną przyjemność.
Stymulacji odbytu służy także noszenie specjalnie skrojonych slipów,
wrzynających się w bruzdę międzypośladkową, oraz skórzanych uprzęży
wykonanych
z szerszych lub cieńszych pasków, tak samo wrzynających się między półdupki.
Wielu gejów uwielbia, kiedy są w środku wypełnieni. Służą temu wibratory lub
kulki analne. Kulki nosi się stale w odbytnicy, a jeżeli są odpowiednio
wykonane, efekt stymulacji jest zagwarantowany. W odbytnicy można nosić
również
atrapy członków. Nie mogą być zbyt duże, bo przeszkadzają wtedy w chodzeniu,
lecz jeśli posiadają odpowiednią średnicę i długość, dają wiele przyjemności.
Już sama świadomość, że ma się szczelnie wypełniony tyłek, gdy np. jedzie się
w
tramwaju, sama w sobie jest podniecająca.
ENJOY! ;)