elfhelm
21.02.06, 00:30
Tych którzy go popierają.
I niech nie manipuluje, lecz nauczy się czytać ze zrozumienie.
"Zarzuca mi się, że stosuję stalinowskie metody, choćby po zapowiedzi
ograniczenia immunitetów sędziowskich - komentuje minister. - Stalinowskie,
faszystowskie, bolszewickie, gdzie jest granica tych "przyjemności"? Staram
się nie odpowiadać na te epitety."
Żadne takie słowa w liście profesorów nie padły. A kolejny raz przypomnę, że
pod listem nie podpisał się żaden sędzia ani inna osoba posiadająca immunitet.