Dodaj do ulubionych

Gdzie Pani sumienie Pani Heleno!

09.03.06, 09:09
Wyraża Pani politowanie dla Pana Ministra Ziobro, za formowanie tezy o propagowanie przez GW "grubej kreski", siedzac w tym samym czasie biurko w biurko z panem Maleszka, którego za jego "podłość", wielu nie zatrudniłoby w swoim pzredsiębiorstwie nawet na stanowisku konserwatora powierzchni plaskich?

Obserwuj wątek
    • krystian71 Re: Gdzie Pani sumienie Pani Heleno! 09.03.06, 09:50
      Ziobro wystapil o dymisje pana B. natychmiast gdy powzial wiadomosci o jego
      nieciekawej przeszlosci.
      Maleszka pracuje w GW ciagle .
    • karlin Czyżby GW zaczęła się od grubej kreski odcinać? 09.03.06, 10:03
      A na posiadaniu sumienia nie da się zarobić.
      • piotr7777 Re: Czyżby GW zaczęła się od grubej kreski odcina 09.03.06, 10:08
        Maleszka pracuje dla GW a nie w GW.
    • no.logo Re: Gdzie Pani sumienie Pani Heleno! 09.03.06, 10:09
      Przestańcie. Przecież Pani Wanda wyraźnie oświadczyła, żeby jej się nie wtrącać do "interesów". Sumienie?
      Zasady? Przestańcie, naiwniacy...
      • ratatatam eh te stare propagandowe metody pani heli ... 09.03.06, 10:24
        nie wiem czy sa jeszcze skuteczne...
        _______________________________________________
        a rapaczynska siedzi i zawija w sreberka
    • homosovieticus Cóz za urocze czółko i jaki huk roboty 09.03.06, 10:19
      basia napisała:
      >....siedzac w tym samym czasie biurko w biurko z pan
      > em Maleszka, którego za jego "podłość", wielu nie zatrudniłoby w swoim
      pzredsię
      > biorstwie nawet na stanowisku konserwatora powierzchni plaskich?

      Pan Maleszka, w rzeczywistosci jest zatrudniony w GW, właśnie, jako
      konserwator powierzchni płaskich. Roboty ma huk.Konserwuje bowiem płaskie czoła
      członków redakcji i wyróżniające się, urocza wklęsłością, czółko Pani Helenki,
    • indris "A u was Murzynów biją" 09.03.06, 11:37
      Był kiedys taki znany dowcip. Komentarz Heleny Łuczywo dotyczył sprawy
      Biegalskiego.
      • basia Pudło 09.03.06, 11:50
        indris napisał:

        > Był kiedys taki znany dowcip. Komentarz Heleny Łuczywo dotyczył sprawy
        > Biegalskiego.

        Komentarz H.Łuczywo dotyczy Ministra Ziobry, a dokładnie jego wypowiedzi w sprawie popierania "grubej kreski" przez GW.

        • indris Re: Pudło 09.03.06, 12:20
          Cytowana wypowiedź min. Ziobro odnosiła się właśnie do "afery Biegalskiego".
          • basia Kłębek w pudle? 09.03.06, 12:59
            indris napisał:

            > Cytowana wypowiedź min. Ziobro odnosiła się właśnie do "afery Biegalskiego".

            a zródlem "afery Biegalskiego" sa braki w aktach w/w, brak przeprowadzonej wczesniej lustracji, "gruba kreska", której zwolennikiem (grubej kreski) byla/jest GW.
            I tak po nitce do kłebka....
    • po_godzinach Niezupełnie. 09.03.06, 12:01
      "Wyraża Pani politowanie dla Pana Ministra Ziobro, za formowanie tezy o
      propagowanie przez GW "grubej kreski"

      Niezupełnie.

      Łuczywo wyraża politowanie dla Ziobry za jego nieudolność i szukanie winnych
      swojej nieudolności na zewnątrz:

      "Obarczanie "Gazety" przez ministra Ziobro odpowiedzialnością za własną
      nieudolność nie wywołuje już nawet oburzenia, tylko politowanie."

      Nieudolnością nazywa:

      "Obowiązkiem szefa resortu jest uważne zapoznanie się z dorobkiem zawodowym
      każdego, kogo chce awansować na wysokie stanowisko. Minister sprawiedliwości
      Zbigniew Ziobro tego obowiązku nie dopełnił."

      Pisze również:

      "Na łamach "Gazety" wypowiadaliśmy się przeciw dekomunizacji i lustracji (...)
      Natomiast nigdy nie formułowaliśmy opinii, że osoby, które w PRL wyróżniały się
      okrucieństwem i podłością, mają kwalifikacje, by sprawować wysokie stanowiska w
      państwie."

      Usiłujesz włożyć w usta pani Łuczywo coś, czego nie powiedziała.

      • no.logo Logika 09.03.06, 12:04
        Wirtualne piwo postawię pierwszej osobie, która - stosując prawa logiki zdań - udowodni mi, że można
        równocześnie...

        1. Być przeciwko lustracji i dekomunizacji.
        2. Uważać, że osoby podłe nie mają prawa do zajmowania stanowisk państwowych.

        ... i nie popadać przy tym w sprzeczność.

        Są chętni?
        • paseo no to stawiaj.Jest mnostwo podlych,choc nie byli 09.03.06, 12:09
          ani czerwoni,ani nie podlegaja lustracji.
          Takie zwykle podle chamstwo,jak wszedzie.
          • scoutek Re: no to stawiaj.Jest mnostwo podlych,choc nie b 09.03.06, 12:12
            wlasnie
            podlosc nie rowna sie czerwony
            i na odwrot
            czerwony nie musi byc podly
            mimo wszystko
            bez wzgledu na to co myslisz

            miliony Polakow nalezalo do PZPR
            byli szeregowymi czlonkami
            wszyscy byli podli?
            • paseo ----:-))))))))))))))) 09.03.06, 12:16
              • no.logo Same pudła 09.03.06, 12:22
                Od dawna uważam, że logiko, podobnie jak sztuka _kulturalnego_ prowadzenia sporów powinna być
                przedmiotem obowiązkowym. Do rzeczy:

                Mylicie się, to znaczy macie rację, ale nie na temat :-)

                Otóż _jedynym_ sposobem wyłączenia z działalności państwowej osób podłych (tego podgatunku
                podłych, który był podły poprzez swoje działania w aparacie represji) jest, a raczej było,
                przeprowadzenie dekomunizacji i lustracji. Innego sposobu nie ma. Więc nie można równocześnie, bez
                popadania w sprzeczność, głosić poglądów takich, jak oba zdania p. Łuczywo.

                Piwo dalej w lodówce :P
                • czyste.dobro Same pudła 09.03.06, 12:40
                  no.logo napisał:

                  > Otóż _jedynym_ sposobem wyłączenia z działalności państwowej osób podłych
                  (tego
                  > podgatunku
                  > podłych, który był podły poprzez swoje działania w aparacie represji) jest, a
                  r
                  > aczej było,
                  > przeprowadzenie dekomunizacji i lustracji

                  jedyny sposób? - z logiką u waści nietęgo. Ziobro mógł nieawansować
                  Biegalskiego bez lustracji i dekomunizacji. Wystarczyło żeby rzetelnie wykonał
                  swoje obowiązki.

                  Sprawdzenie co robił Biegalski jak był szefem więzienia w stanie wojennym to
                  pryszcz. np. Wystarczyło zapytać czołową postać opozycji na Wybrzeżu,
                  zaprzyjaźnioną z Pis - marszałka Senatu.

                  Wyłączyć Biegalskiego wcześniej mógł również znany dekomunizator Lech
                  Kaczyński - ale stanął w jego obronie i nie pozwolił mu odejść na emeryturę.
                  • no.logo Re: Same pudła 09.03.06, 12:46
                    Błagam, zacznij myśleć. Biegalski awansował jeszcze w czasach, gdy Ziobro z dywanu schodził po
                    drabinie, czyli w okolicach 1990. A już wtedy możba było zamknąć jemu i jemu podobnym drogę do
                    dalszej kariery państwowej. Jak? A no właśnie tak, jak nie chciała tego robić pani Helena Łuczywo.
                    • po_godzinach A to jest nieprawda 09.03.06, 13:03
                      "A no właśnie tak, jak nie chciała tego robić pani Helena Łuczywo."

                      Co mówi pani Łuczywo"

                      "Natomiast nigdy nie formułowaliśmy opinii, że osoby, które w PRL wyróżniały
                      się okrucieństwem i podłością, mają kwalifikacje, by sprawować wysokie
                      stanowiska w państwie. O ich czynach pisaliśmy w "Gazecie". Gdy prokurator
                      Kaucz, wsławiony w stanie wojennym walką o wieloletnie wyroki dla działaczy
                      podziemia, został w 2001 r. mianowany prokuratorem krajowym, domagaliśmy się,
                      skutecznie, od premiera Millera jego odwołania. Tak samo jak teraz domagaliśmy
                      się odwołania płk. Biegalskiego."
                      • no.logo Re: A to jest nieprawda 09.03.06, 13:07
                        Ja nie odnoszę się do tego, co _teraz_ napisała Helena Łuczywo, tylko do tego, co Helena Łuczywo oraz
                        pozostała część środowiska Gazety pisali na początku lat 90.
        • po_godzinach Re: Logika 09.03.06, 12:19
          Dekomunizacja to ustawowy zakaz sprawowania funkcji publicznych (posłów,
          sędziów itp.) przez członków byłej partii komunistycznej.
          Znaczy to, że kazdy członek byłej PZPR ma zakaz pełnienia jakiejkolwiek funkcji
          publicznej jedynie na podstawie przynalezności do byłej PZPR.

          Lustracja to przegląd i weryfikacja. Zakłada ona, że każdy jest potencjalnie
          winien i potencjalnie podejrzany. Każdy więc musi więc udowodnić swoją
          niewinność.

          Osoby podłe nie mają prawa do zajmowania stanowisk państwowych oznacza, że
          najpierw stwierdzamy i udowadniamy, że ktoś był "podły" i na podstawie tej winy
          ("podłości") zakazujemy mu pełnienia funkcji publicznej.

          Inaczej - kazdy może ubiegać się o pełnienie funkcji publicznej (nawet ten,
          który był członkiem byłej PZPR), jesli jednak był człowiekiem "podłym", funkcji
          tej nie otrzyma.






          • no.logo Re: Logika 09.03.06, 12:24
            Mylisz się w obu definicjach, więc reszta wywodu jest do kosza. Zresztą to nie są definicje, tylko Twoja
            interpretacja znaczenia obu słów.
            • po_godzinach Re: Logika 09.03.06, 12:30
              Podaj więc swoje definicje, to porównamy.



              • no.logo Oto i one: 09.03.06, 12:36
                Pewnie również niedoskonałe, ale przynajmniej bliższe prawdzie niż Twoje interpretacje.

                Dekomunizację pojmuję jako zerwanie z komunistyczną (a raczej pseudokomunistyczną) przeszłością
                w krajach, które do lat 89-90 znajdowały się w orbicie wpływów Związku Radzieckiego. Zerwanie
                zarówno polityczne i prawne, jak i moralne. Co za tym więc idzie - potępienie zbrodni oraz odsunięcie
                od wpływu na losy państwa tych osób, które w okresie "komunistycznym" gorliwie służyły reżimowi,
                prześladowały opozycję, etc.

                Z kolei lustracja to po prostu sprawdzenie, czy objęte nią osoby (o zakres można się spierać) w latach
                "komunistycznych" były agentami / tajnymi współpracownikami bezpieki, zarówno wojskowej jak i
                cywilnej.

                Może być?
                • po_godzinach Re: Oto i one: 09.03.06, 12:59
                  Z grubsza może.

                  Co do lustracji myślimy tak samo. Mianowicie - "bierzemy pod lupę" daną grupę
                  osób, gdzie wszyscy oni są podejrzani i po kolei prześwietlamy kazdego szukając
                  winnych. Czyli - wszystkich traktujemy jak potencjalnych winnych.

                  Co do dekomunizacji:
                  - potepienie zbrodni
                  - odsunięcie od wpływu na losy państwa tych osób, które w
                  okresie "komunistycznym" gorliwie służyły reżimowi

                  Potępienie zbrodni to dekomunizacja? Czy ktoś o zdrowych zmysłach będzie
                  chwalił zbrodnię? Spotkałeś się kiedyś z tym?

                  Odsunięcie (...). No widzisz, nie ma między nami sporu. Jeśli ktoś ubiega się o
                  stanowisko publiczne, należy sprawdzić, czy w okresie komunistycznym nie
                  popełniał zbrodni lub czy nie gnębił opozycji itp. Jeśli mozna mu udowodnić, że
                  tak się zachowywał - nie powinien tej funkcji pełnić.
                  Tego własnie nie zrobił Ziobro - nie sprawdził.

                  Mozna rozważyć sytuację, gdzie istnieje lista osób, którym nie wolno się o te
                  funkcje ubiegać. Ustalić jakieś jasne kryteria itp.

                  Opisem i oceną okresu komunistycznego niech zajmują się historycy.

                  "Dekomunizacja - postulat zgłaszany przez antykomunistyczne ugrupowania
                  polityczne w różnych krajach postkomunistycznych (Polska, Czechy).
                  Dekomunizacja miała oznaczać systemowe zerwanie z komunistyczną przeszłością w
                  tych państwach poprzez rozliczenie polityczne, historyczne i prawne dawnych
                  przywódców, czy ustawowy zakaz sprawowania funkcji publicznych (posłów, sędziów
                  itp.) przez członków partii komunistycznych."
                  pl.wikipedia.org/wiki/Dekomunizacja
                  Jak widzisz, "ustawowy zakaz sprawowania funkcji publicznych (posłów, sędziów
                  itp.) przez członków partii komunistycznych" jest również elementem
                  dekomunizacji.
                  • no.logo Fajnie się dyskutuje... 09.03.06, 13:05
                    Serio - na forum staczającym się do poziomu kropka, gorby'ego i skina taka rozmowa to
                    przyjamność...

                    > Potępienie zbrodni to dekomunizacja? Czy ktoś o zdrowych zmysłach będzie
                    > chwalił zbrodnię? Spotkałeś się kiedyś z tym?

                    Nie "to dekomunizacja", ale "jest elementem dekomunizacji". Spotkałem się z tym, że mówiono
                    ludziom, by głośno nie nazywać zbrodni zbrodnią w imię "powstrzymania się od politycznego
                    rewanżyzmu".

                    > Mozna rozważyć sytuację, gdzie istnieje lista osób, którym nie wolno się o te
                    > funkcje ubiegać. Ustalić jakieś jasne kryteria itp.

                    No właśnie problem w tym, że już nie można. Można było 16 lat temu, ale Helena Łuczywo nie
                    pozwoliła (metaforycznie rzecz ujmując).

                    > Opisem i oceną okresu komunistycznego niech zajmują się historycy.

                    Dlaczego odmawiasz każdemu Polakowi prawa do opisywania i oceniania kawałka dziejów tego kraju
                    (no i też kawałka życia wielu Polaków)?

                    No a co do Wikipedii - przepraszam, ale nie jest to dla mnie _mimo wszystko_ wiarygodne źródło
                    informacji.

                    Pozdrawiam!
                    • po_godzinach Fajnie :) 09.03.06, 13:17

                      > Nie "to dekomunizacja", ale "jest elementem dekomunizacji". Spotkałem się z
                      tym że mówiono ludziom, by głośno nie nazywać zbrodni zbrodnią w
                      imię "powstrzymania się od politycznego rewanżyzmu".

                      To jest pomieszanie pojęć. "Zbrodnia" to pojęcie dość oczywiste i nie ma nic
                      wspólnego z rewanżyzmem. Jeśli ktoś zabijał, katował osobiście lub poprzez
                      wydawane rozporządzenia - był zbrodniarzem bez dwóch zdań. Najlepiej byłoby,
                      gdzyby stanął przed sądem. A jeszcze lepiej byłoby, gdyby na rozstrzygnięcia
                      nie trzeba było czekać latami.

                      > No właśnie problem w tym, że już nie można. Można było 16 lat temu, ale
                      Helena Łuczywo nie pozwoliła (metaforycznie rzecz ujmując).

                      16 lat temu nie było mozna z uwagi na ówczesna sytuację polityczną. natomiast
                      mozna było - dla przykładu - lat temu 5, gdy państwo było juz w pełni
                      demokratyczne.

                      > Dlaczego odmawiasz każdemu Polakowi prawa do opisywania i oceniania kawałka
                      dziejów tego kraju (no i też kawałka życia wielu Polaków)?

                      Nie odmawiam prawa (sama to robię) :)
                      Natomiast jaką wartość naukową mają nasze domorosłe opisy? Niewielką.
                      Za mało czasu upłynęło, aby mozna było tamten okres opisac bez emocji i na
                      chłodno. A pisanie historii poprzez emocje nie jest dobre. Może miec tylko
                      wartość pamiętnikarską.
                      >
                      > No a co do Wikipedii - przepraszam, ale nie jest to dla mnie _mimo wszystko_
                      wiarygodne źródło informacji.

                      Jasne, ale samo słowo "dekomunizacja" to jak "dezynfekcja" - trzeba pozbyć się
                      wszystkiego. A tak się nie da - to przeciez równiez kawał naszej historii - i
                      tej ogólnej, i tej ludzkiej.


                      >
                      > Pozdrawiam!

                      Takoż :)
                      >
          • basia.basia Re: Logika 09.03.06, 13:09
            po_godzinach napisała:


            >
            > Inaczej - kazdy może ubiegać się o pełnienie funkcji publicznej (nawet ten,
            > który był członkiem byłej PZPR), jesli jednak był człowiekiem "podłym", funkcji
            >
            > tej nie otrzyma.

            To jest pogląd od początku głoszony przez GW i okolice a cały problem zasadza
            się na tym, że PZPR = Płatni Zdrajcy Pachołki Rosji, którzy wprowadzili nam tu
            i utrzymywali metodami bardziej lub mniej "dolegliwymi" jedynie słuszny ustrój
            powszechnej szczęśliwości (który został na dniach uznany przez UE za równorzędny
            niemieckiemu nazizmowi) i nie ma co udawać, że członkowie tej partii nie mieli o
            tym pojęcia. Dlatego właśnie żałuję bardzo, że dekomunizacji nie przeprowadzono
            na samym początku III RP.

            Czyli zamiast pochylać się z troską nad każdym partyjnym aparatczykiem należało
            tych aparatczyków wyłączyć hurtemz życia publicznego. Zamiast tego przekonywano
            nas USILNIE, że oni się dostosują do nowego ustroju i razem z nami będą budować
            powszechną szczęśliwość. I dostosowali się, a jakże!
            • po_godzinach Re: Logika 09.03.06, 13:20
              To twoje zdanie.

              Natomiast: "Czyli zamiast pochylać się z troską nad każdym partyjnym
              aparatczykiem" - oczywiście, bo trzeba pochylać się nad każdym człowiekiem i
              sprawiedliwie sądzić go po jego czynach.

              A demokratyczna Polska jest wspólna dla wszystkich.
            • po_godzinach Re: Logika 09.03.06, 13:24
              "równorzędny
              niemieckiemu nazizmowi) i nie ma co udawać, że członkowie tej partii nie mieli o
              tym pojęcia."

              Jasne, pegeerowski chłop miał o tym pojęcie.

              I majster zmianowy.

              Gratuluje orientacji w rzeczywistości.
              • basia.basia Re: Logika 09.03.06, 14:34
                po_godzinach napisała:

                > "równorzędny
                > niemieckiemu nazizmowi) i nie ma co udawać, że członkowie tej partii nie mieli
                > o
                > tym pojęcia."
                >
                > Jasne, pegeerowski chłop miał o tym pojęcie.
                >
                > I majster zmianowy.

                Tak więc nieświadomi chłopi i majstrzy - członkowie partii - są O`K:)
                Albin Siwak też?

                >
                > Gratuluje orientacji w rzeczywistości.

                Jakiś czas temu byłam na wernisażu wystawy karykatury w pewnym małym mieście.
                Autorzy dla uatrakcyjnienia wieczoru rozdawali zaproszonym gościom broszury
                z przemówieniami reprezentantów aktywu robotniczego przed kolejnym zjazdem
                partii. Miał to był głos ludu pracującego dla uczestników zjazdu. Dobre było:)
                • po_godzinach Re: Logika 09.03.06, 14:58
                  Pewnie, że dobre :)

                  Trzeba jednak pamietać, że ci ludzie dostawali do odczytania z kartki
                  te "przemówienia" - niektórzy mieli problemy z odczytaniem słów.

                  Co tu mówic o jakimkolwiek rozumieniu...
                  • basia.basia Re: Logika 09.03.06, 15:17
                    po_godzinach napisała:

                    > Pewnie, że dobre :)
                    >
                    > Trzeba jednak pamietać, że ci ludzie dostawali do odczytania z kartki
                    > te "przemówienia" - niektórzy mieli problemy z odczytaniem słów.

                    Dostawali:) Z nieba zleciały? A kto ich zmuszał do czytania? I po co czytali?

                    >
                    > Co tu mówic o jakimkolwiek rozumieniu...

                    Poza tym projekty dekomunizacyjne nigdy nie zakładały, że będą dotyczyć
                    wszystkich! Mówiło się o partyjnych aparatczykach najróżniejszych szczebli.
                    Trzeba przy tym pamiętać, że każdy członek partii miał obowiązek pomagać SB
                    w takiej formie jak sobie SB życzyło.
                    • po_godzinach Re: Logika 09.03.06, 15:33

                      > Dostawali:) Z nieba zleciały? A kto ich zmuszał do czytania? I po co czytali?

                      Jak to - dostawali polecenie od swojej POP PZPR. Nikt ich nie zmuszał - kazali
                      czytać, to czytali. Mogło się opłacić: dodatkowe wczasy, dodatkowy deputat i
                      takie sprawy.
                      Zapewniam, że większość ludzi nie zastanawiała się nad tym, czy komunizm to
                      system zbrodniczy, czy nie.

                      > Poza tym projekty dekomunizacyjne nigdy nie zakładały, że będą dotyczyć
                      > wszystkich! Mówiło się o partyjnych aparatczykach najróżniejszych szczebli.

                      Tak, wiem. Mogę się zgodzić, że taka lista aparatczyków w latach 90-tych mogła
                      powstać.

                      > Trzeba przy tym pamiętać, że każdy członek partii miał obowiązek pomagać SB
                      > w takiej formie jak sobie SB życzyło.

                      Hmm, przeciętny członek partii miał obowiązek chodzić na zebrania partyjne
                      (gdzie sie modlił, aby sie szybko skończyło) oraz płacic składki. Ludzie
                      zapisywali sie do partii z bardzo przyziemnych powodów: aby dostać mieszkanie,
                      przydział na samochód, czy wczasy pracownicze. Poza tym jest prawdą,
                      że "partia" pomagała ludziom rozwiązywać różne ich problemy - tak, jak dziś
                      pani Jaworowicz :)
      • mysz_polna5 Re: Niezupełnie. 09.03.06, 12:36
        po_godzinach napisała:


        >
        > Pisze również:
        >
        > "Na łamach "Gazety" wypowiadaliśmy się przeciw dekomunizacji i lustracji
        (...)
        > Natomiast nigdy nie formułowaliśmy opinii, że osoby, które w PRL wyróżniały
        się
        >
        > okrucieństwem i podłością, mają kwalifikacje, by sprawować wysokie stanowiska
        w
        >
        > państwie."
        >
        > Usiłujesz włożyć w usta pani Łuczywo coś, czego nie powiedziała.



        Szlachetnie to brzmi. Ale czy ktos taki zyl w PRL, zyje jeszcze, a jezeli tak
        to kto to byl? Moze jakis klawisz, albi kapral Kurek ... ktorym teraz
        zachcialo sie awansowac?
        Nie rozumiem ... jestem tu nowa :)))))))))))))))))))))
      • basia Re: Niezupełnie - wlasnie 09.03.06, 13:10
        po_godzinach napisała:

        > Usiłujesz włożyć w usta pani Łuczywo coś, czego nie powiedziała.

        nic podobnego. Jezeli uznac, nieudolnosc Ministra Ziobry za wielki blad, to jak nazwac udolnosc i premedytacje, w kompletowaniu kardy pracownikow i wspolpracownikow przez GW? - i wlasnie tego dotyczy moj komentarz.
        • po_godzinach Re: Niezupełnie - wlasnie 09.03.06, 13:21
          Rozumiesz, co znaczy pojęcie "funkcja publiczna"?

          GW to prywatna firma, ministerstwo prywatna firma nie jest.
          • basia wlasnie 09.03.06, 13:35
            po_godzinach napisała:


            > GW to prywatna firma, ministerstwo prywatna firma nie jest.

            naturalnie, ze tak. pamietaj jednak, ze nie mowimy o prywatnej firmie - malowanie-tapetowanie ceny konkurencyjne, a o mediach, ktore neprzypadkowo nazywa sie "czwarta wladza".

            • scoutek Re: wlasnie 09.03.06, 13:36
              basia napisała:
              > ze nie mowimy o prywatnej firmie - malowanie-tapetowanie ceny konkurencyjne a
              o mediach, ktore neprzypadkowo nazywa sie
              > "czwarta wladza".

              i co z tego????
              to nie zmienia faktu, ze jest to prywatna firma
            • po_godzinach Re: wlasnie 09.03.06, 13:42
              Oczywiście, natomiast - tak, czy owak - Agora firmą jest prywatną i to, kogo
              zatrudnia, zalezy tylko od jej kierownictwa. My, oczywiście, możemy na temat
              zatrudnionych tak osób wypowiadać się, nie zmienia to jednak faktu, iż każde
              ministerstwo jest czymś zupełnie innym - jest to instytucja urzędnicza,
              finansowana z podatków (również z podatkó Agory) i dlatego społeczeństwo ma
              prawo nie życzyć sobiefinansowania osoby niegodnej zaufania oraz ma prawo
              krytykować Ziobrę, ze zaniedbał swoich obowiązków., jako, że jego tez utrzymuje.
              • basia Re: wlasnie 09.03.06, 13:53
                po_godzinach napisała:

                > prawo nie życzyć sobiefinansowania osoby niegodnej zaufania oraz ma prawo
                > krytykować Ziobrę, ze zaniedbał swoich obowiązków., jako, że jego tez utrzymuje
                > .

                Ja tez sobie nie zycze osoby niegodnej zaufania, i ta osoba nie bedzie zajmowac stanowiska.
                rzecz w tym, ze GW (osoby ja reprezentujace) poprzez swoje publikacjie, poglady, pzycznily sie do trudnosci w wykonywaniu obowiazkow (tu przez Ziobre)

                Ma prawo o tyle, ze wolnosc wypowiedzi jest faktem, ale moralnego prawa zrzekla sie opowiadając sie za "gruba kreska" - czy to jest zrozumiale dla Ciebie?
                • scoutek Re: wlasnie 09.03.06, 13:59
                  basia napisała:
                  > rzecz w tym, ze GW (osoby ja reprezentujace) poprzez swoje publikacjie,
                  poglady
                  > , pzycznily sie do trudnosci w wykonywaniu obowiazkow (tu przez Ziobre)
                  >

                  co ty pleciesz????????
                  • po_godzinach Re: wlasnie 09.03.06, 14:03
                    to plecie, co i Ziobro plecie :)
                  • basia Re: wlasnie 09.03.06, 14:10
                    scoutek napisała:

                    > co ty pleciesz????????
                    to w kwietniu.

                    czego nie rozumiesz?
                • po_godzinach Re: wlasnie 09.03.06, 14:02
                  > rzecz w tym, ze GW (osoby ja reprezentujace) poprzez swoje publikacjie,
                  poglady pzycznily sie do trudnosci w wykonywaniu obowiazkow (tu przez Ziobre)

                  A w jaki to sposób? Czy antylustracyjne i antydekomunizacyjne poglady Gazety,
                  która jednoczesnie domagała się zwolnienia prokuratora Kaucza z powodu jego
                  haniebnej przeszłości - miały spowodować, że minister nie sprawdził, kogo
                  zatrudnia? Czy ciebie nie martwi, że utrzymywany równiez przez ciebie minister
                  nie interesuje się tym, kogo zatrudnia niezaleznie od tego, co jaka gazeta
                  pisze?

                  >
                  > Ma prawo o tyle, ze wolnosc wypowiedzi jest faktem, ale moralnego prawa
                  zrzekla sie opowiadając sie za "gruba kreska" - czy to jest zrozumiale dla
                  Ciebie?

                  No widzisz, ja nie uważam, że nie zrzekła się moralnego prawa. Czy możesz to
                  pojąć? :)
                  • basia Re: wlasnie 09.03.06, 14:07
                    po_godzinach napisała:

                    > No widzisz, ja nie uważam, że nie zrzekła się moralnego prawa. Czy możesz to
                    > pojąć? :)

                    i na tej roznicy poprzestańmy, bo i tak nam nie_podrodze.
                    • po_godzinach Re: wlasnie 09.03.06, 14:11
                      Nie jest tak, że jeśli ludzie mają odmienne poglady na niektóre sprawy, nie
                      mogą ze sobą dyskutować i wzajemnie przekonywać się o swoich racjach (na
                      szczęście).

                      Nie przekonałaś mnie, że nieudolność Ziobry jest spowodowana przez Gazetę.
                      Przeciwnie, utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że jest on mało kompetentnym
                      urzędnikiem, na dodatek - w nieładny sposób nie chce przyznać się do błędu i
                      swoimi winami obarcza innych.



                      • basia skoro nalegasz 09.03.06, 14:23
                        po_godzinach napisała:

                        > Nie jest tak, że jeśli ludzie mają odmienne poglady na niektóre sprawy, nie
                        > mogą ze sobą dyskutować i wzajemnie przekonywać się o swoich racjach (na
                        > szczęście).

                        moja puenta dotyczyla moralnosci. chcesz o niej dyskutowac?

                        w sprawie "nieudolnosci" Ziobry i wpływu na te "nieudolnosc" GW napisalm tu:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=38161249&a=38178489

                        • po_godzinach Re: skoro nalegasz 09.03.06, 14:54

                          Lustracja lustracją - mozna mieć na nią różne poglądy.

                          Cóż jednak mówi Ziobro?
                          "Zapewnił, że oglądał teczkę personalną Biegalskiego, zasięgał o nim informacji
                          wśród funkcjonariuszy służby więziennej, posłów, członków gdańskiej opozycji, a
                          nawet u premiera. - Prosiłem, żeby go sprawdził swoimi kanałami - mówił. -
                          Informacje, które uzyskałem, nie dawały cienia podstaw, by stawiać panu
                          dyrektorowi zarzuty".

                          Jednocześnie:
                          "wiceminister Andrzej Grzelak wiedział o przeszłości Biegalskiego od Jana
                          Steca, wiceprzewodniczącego NSZZ Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa.

                          Stec: - Nasza opinia była negatywna. Wyraźnie powiedziałem, że są przeszkody
                          kryminalne oraz obyczajowe.

                          Minister Ziobro przyznał, że był poinformowany o sugestii kryminalno-
                          obyczajowych zarzutów"

                          Jak więc mozna rozumiec słowa Ziobry "Informacje, które uzyskałem, nie dawały
                          cienia podstaw, by stawiać panu dyrektorowi zarzuty"?
                          Może trzeba było sprawdzić to, co mówił pan Stec?

                          Ziobro uznał, że nie warto tego sprawdzać, popełnił błąd. Błąd jest rzeczą
                          ludzką. Jak jednak Ziobro się broni? Ano broni się rzucając oskarżenia:

                          " Akta i dokumenty zostały brakowane, część dokumentów była systematycznie
                          niszczona i działo się to za zgodą i przyzwoleniem pewnych środowisk i pewnej
                          gazety"
                          Sugeruje tym samym, że "pewne środowiska" niszczyły dokumenty. To pomówienie, o
                          czym minister powinien wiedzieć. Takie oskarżenie musi byc poparte dowodami.

                          Rozpaczliwie i żałośnie szuka winnych swojego zaniedbania:
                          "I dziś jaka gazeta czyni zarzut ministrowi sprawiedliwości, który w stanie
                          wojennym miał jedenaście lat."


                          A co z samym Biegalskim?

                          "Paweł Moczydłowski, reformator i szef więziennictwa na początku lat 90.,
                          zwolnił ze służby 4,5 tys. z 20 tys. pracowników więziennictwa. Biegalskiego
                          nie ruszył. - Były potworne braki kadrowe, a on pokazał, że potrafi dobrze
                          administrować i współpracować z lokalnymi środowiskami, w tym z Kościołem. Na
                          trudny czas, po fali buntów, która przetoczyła się przez więzienia, był do
                          przyjęcia.

                          W roku 2000 Biegalskiego chciał wysłać na emeryturę AWS-owski szef
                          więziennictwa Aleksander Nawrocki. (...) Na jego odejście nie zgodził się
                          ówczesny minister sprawiedliwości Lech Kaczyński"

                          Reasumując:
                          Moim zdaniem Ziobro popełnił błąd nie dość skrupulatnie przygladając się
                          przeszłości Biegalskiego i lekceważąc przestrogi.

                          Brnie w swój błąd usiłując zwalić winę na cudze (Gazety) poglądy i rzucając
                          gołosłowne oskarżenia.

                          Zachowuje się jak dzieciak złapany na goracym uczynku, którym to dzieciakiem -
                          w gruncie rzeczy - jest.


                          Takie jest moje zdanie.




                          • basia.basia Re: skoro nalegasz 09.03.06, 15:20
                            po_godzinach napisała:

                            > Reasumując:
                            > Moim zdaniem Ziobro popełnił błąd nie dość skrupulatnie przygladając się
                            > przeszłości Biegalskiego i lekceważąc przestrogi.
                            >
                            > Brnie w swój błąd usiłując zwalić winę na cudze (Gazety) poglądy i rzucając
                            > gołosłowne oskarżenia.
                            >
                            > Zachowuje się jak dzieciak złapany na goracym uczynku, którym to dzieciakiem -
                            > w gruncie rzeczy - jest.
                            >
                            >
                            > Takie jest moje zdanie.
                            >

                            Twoja diagnoza jest słuszna. I to nie pierwszy raz gdy mianowana została osoba
                            niesprawdzona. Nie wiem czym, do jasnej cholery, zajmuje się UOP!!!
    • my.uczennice.vii.liceum Re: Gdzie Pani sumienie Pani Heleno! 09.03.06, 12:21
      Sprawy sa smutne, ale cieszy nas jak GW gryzie wlasny ogon.
    • niezalogowany1 Re: Gdzie Pani sumienie Pani Heleno! 09.03.06, 12:39
      basia napisała:

      > Wyraża Pani politowanie dla Pana Ministra Ziobro, za formowanie tezy o
      propagow
      > anie przez GW "grubej kreski", siedzac w tym samym czasie biurko w biurko z
      pan
      > em Maleszka, którego za jego "podłość", wielu nie zatrudniłoby w swoim
      pzredsię
      > biorstwie nawet na stanowisku konserwatora powierzchni plaskich?

      bardzo inteligentne komentarze.
      Ziobro to jednak mierniota, a z tego co piszecie wynika, że ponieważ w
      prywatnej GW pracuje kapuś maleszka, to Ziobro mógłby za pieniądze podatnika
      dać posadkę klawiszowi, który tłucze więźniów. Wam naprawdę odbiło. Co ma
      maleszka do tego kogo zatrudnia Ziobro?
    • mysz_polna5 Re: Gdzie Pani sumienie Pani Heleno! 09.03.06, 12:39
      basia napisała:

      > Wyraża Pani politowanie dla Pana Ministra Ziobro, za formowanie tezy o
      propagow
      > anie przez GW "grubej kreski", siedzac w tym samym czasie biurko w biurko z
      pan
      > em Maleszka, którego za jego "podłość", wielu nie zatrudniłoby w swoim
      pzredsię
      > biorstwie nawet na stanowisku konserwatora powierzchni plaskich?



      Hahahahaha! Tego konserwatora powierzchni plaskich ~ musze zapamietac. Podoba
      mnie sie ten 'podlogowy':)))))))))))))))))))))Hop hop!
      >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka