Gość: rekin
IP: *.sympatico.ca
10.12.02, 02:16
Masoneria, ciekawy temat, chłe, chłe!
Aby zabrać rzeczowy głos, polecam książkę niejakiego Chajna z lat
siedemdziesiątych. Tytuł, tak mniej więcej: "Wolnomularstwo polskie okresu
międzywojennego" Wydawnictwo chyba Czytelnik.
Jest to pozycja historyczna. Zawiera interesujący wstęp opisujący powstanie i
cele masonerii. Ponieważ wydana była za komuny, pewne tematy masońskie, takie
jak wpływ masonerii na rozwój ruchu rewolucyjnego itp, podejmowała śmiało.
Ten Chajn był chyba masonem, a co ciekawe, był kumplem wujka mojego kumpla,
prof. uniwersytetu, tak więc miałem w rękach egzemplarz przekazany temu
wujkowi po pierwszym wydaniu do korekty.
Ksiażka zawiera opisy międzywojennych lóż z ich dość szczegółową historią
działania. Charakterystyczne, że przy każdym wymienionym nazwisku pojawiają
sie wysokie i zaszczytne funkcje państwowe, finansowe i organizacyjne.
Raczej nie ma wątpliwości, że masoneria to organizacja opozycyjna do koscioła
i Boga w ogóle.
Wynoszenie nad wszystko rozumu, sprowadza się do poparcia każdej ideologii,
bo każda ideologia jest dziełem ludzkim, samym w sobie absolutnym. Tak więc
Rewolucję Francuską przygotowała masoneria złożona w dużej mierze z
arystokracji. To , że dzieło masońskie obróciło się przeciwko masonerii,
wielu z nich położyło głowe pod topór, nie jest paradoksem - wolność rozumu
zwyciężyła, realizując krwiożerczą ideę. Po krwawej łaźni masoneria francuska
przez wiele lat była mocno osłabiona. Podobnie rzecz się miała z niejednym
ruchem rewolucyjnym, a sztandarowym przykładem była budowa masońskiego
państwa w Meksyku, gdzie idee satanistyczne przeobraziły się w czyn - rzezie
katolików itp.
Podobno jest wiele odcieni masonerii. Masoneria tzw. rytu szkockiego, czyli
chyba anglosaska, dominuje w obu Amerykach(np. Pinochet, Reagan, Bush itd),
chociaż działa także w Polsce. Ta amerykańska ma podobno bardziej klubowy i
prawicowy charakter.
Czytałem kiedyś wywiad z niezyjącym szefem polskiej masonerii rytu
szkockiego , niejakim prof.Gliwicem. Stwierdzał, że nikogo nie wymieni, ale
ma wśród swych członków liczne nazwiska z pierwszych stron gazet.
Mój kumpel, na masonerię wyczulony jak pies na kość, podał mi przykład Pałacu
Kultury i Nauki w Warszawie, jako budowli masońskiej - antykościelnej. Tak
więc mieści się tam Towarzystwo Wiedzy Powszechnej, wiele innych organizacji
naukowych, budynek zawiera całą masę symboli masońskich, a zwieńczony jest
symbolicznym stożkiem.
Symbole masońskie są też na np. polskich monetach. Potwierdził to w osobistej
rozmowie jeden z bardzo znanych prawicowych posłów. Próba usunięcia tych
symboli z polskich monet, bodajże w roku 1992(?) zakończyła się wściekłą
kontrą lewicy. Chodzi o gwiazdę pięcioramienną(pentagram) w centrum skrzydeł
orła, typowy symbol masoński. Ta gwiazda jest lekko zdeformowana, ale
wyraźna, była przedmiotem sporu parlamentarnego podobno już przed wojną.
A pamiętacie cyrkle na monetach NRD-owskich?
Nie mówiąc o dolarach amerykańskich, gdzie symbolika masońska(oko, piramida)
jest bardzo wyraźna.