haen1950
01.04.06, 18:14
Na onecie taki ciekawy komentarz z trybuny. Podpucha dla PO, prima aprilis,
czy też możliwy wariant?
"O tym, że Posłowie Platformy Obywatelskiej będą głosować za samorozwiązaniem
Sejmu napisała sobotnio-niedzielna "Trybuna", powołując się na polityka z
otoczenia Donalda Tuska.
PO zgodzi się na majowe wybory, bo jest pewna ich wygrania. Wskazują na to
sondaże zlecone przez partię Tuska trzem niezależnym ośrodkom badawczym. We
wszystkich Platforma wyprzedza Prawo i Sprawiedliwość z dość znaczną
przewagą - od 5 do 9 proc. - napisał dziennik.
Szansa na pokonanie PiS-u sprawiła, że liderzy PO zmienili zdanie o majowych
wyborach - Donald Tusk mówił, że wcześniejsze wybory miałyby sens, jeśli
przyniosłyby zmianę na scenie politycznej. - Zamówione przez nas sondaże
pokazują, że taka zmiana jest możliwa, wyjaśnił "Trybunie" cytowany przez
gazetę polityk.
Zdaniem dziennika, partia Kaczyńskich instynktownie wyczuwa zasadzkę i stąd
odwleczenie przez Marszałka Sejmu głosowania w sprawie samorozwiązania
parlamentu. Jeśli Jurek będzie jeszcze bardziej odwlekać głosowanie, to
znaczy, że PiS potrzebuje więcej czasu na rozgryzienie planu Platformy -
pisze "Trybuna".
Wniosek PiS o samorozwiązanie Sejmu ma być głosowany w przyszłym tygodniu. Do
jego przyjęcia potrzebne jest poparcie 2/3 ustawowej liczby posłów (307)."
Dla mnie jest praktycznie obojętne, wybory teraz czy jesienią, mściwy nie
jestem a jesień oznacza kompletny upadek PiSu i przejęcie jego elektoratu
przez Leppera. Z kolei stan na dzisiaj jest taki, że Kaczyński jest
zwyczajnie od Jędrusia głupszym politykiem, kompletnie irracjonalnym i
nieprzewidywalnym. Może więc jednak teraz, bo klęska PiSu wyeliminuje Jarka.