zhureck
07.04.06, 00:44
Wiele wskazuje na to, że w Polsce rozpętało się piekło i grozi nam nowy
holocaust. A wszystko to z winy Stanisława Michalkiewicza, który na antenie
Radia Maryja użył słowa „judajczykowie” i o. Tadeusza Rydzyka, który dopuścił
do użycia powyższego określenia w eterze. W sprawie wypowiedziały się już
praktycznie wszystkie autorytety „moralne”, nuncjusz apostolski, premier, a
także Marszałek Sejmu Marek Jurek.
Na tej ostatniej postaci chcielibyśmy się zatrzymać. To, że RM krytykują
Żydzi, posoborowi duchowni i socjaliści, to norma. Marek Jurek – to nowość.
Jest to interesujące, gdyż polityk ten od lat próbuje się przedstawiać jako
tradycjonalista mający – wraz ze swoim kilkuosobowym środowiskiem – monopol
na katolicki tradycjonalizm. List do RM wpisuje się w specyfikę tego
środowiska, które stara się łączyć ogień z wodą i być zarazem posoborowe, jak
i tradycjonalistyczne. Innymi słowy: chodzi o to, aby połączyć nieomylne
Magisterium Kościoła z posoborowym katolickim postmodernizmem.
Całość: konserwatyzm.pl/artykuly.php?id=1094