Dodaj do ulubionych

Władza potrzebuje wroga

09.04.06, 16:41

Im więcej władzy nad ludźmi chce mieć jakiś reżim czy rząd, tym bardziej
potrzebuje wrogów, którzy go chcą zniszczyć - Leszek Kołakowski

W szerszej perspektywie, chodzi bowiem o odwieczną potrzebę poszukiwania
wroga wewnętrznego, który w politycznej grze odgrywa rolę kluczową. Próba
narzucenia społeczeństwu czarno-białej klasyfikacji jest stałym i niezmiennym
elementem politycznej propagandy. Prawdziwy problem pojawia się wtedy, gdy
staje się on dominującym akcentem aktualnego programu rządzenia. Nasi
politycy wyćwiczeni w sposobach poszukiwania „obcego” zdają się poprzestawać
właśnie na tym, w czym mają długą praktykę i co wychodzi im najlepiej -
doprawianiu kolejnym adwersarzom gombrowiczowskiej gęby „złego”.
Zacietrzewienie nie pozwala dostrzec w przeciwnym obozie politycznym partnera
do dialogu. O nienawiści i resentymencie, które mocno już wszczepiły się w
polską politykę wewnętrzną pisała Barbara Skarga. „Wroga zawsze można
znaleźć, a tłum pobudzić jest łatwo. W rezultacie nienawiść jak błoto, maź
potrafi pokryć wszelkie społeczne działanie, lepka i niszcząca - gotowa
zrujnować nawet to, co najlepsze. Niestety. Możemy się o tym przekonać, bo
znów dziś pokazuje swą wściekłą twarz. I nikt na jej działania nie reaguje,
nikt nie potępia, przeciwnie, są tacy, którzy mają wciąż na ustach moralną
rewolucję, a poddają się jej z ochotą, jakby tęsknili za szubienicami”.
Ten niezwykle skuteczny socjotechniczny zabieg kreowania wroga, posiada z
punktu widzenia aktorów politycznych jeszcze jedną zaletę: jest „wypełniaczem
czasu” pozwalającym odsunąć w bliżej nieokreśloną przyszłość podejmowanie
działań naprawczych otaczającej rzeczywistości społecznej. Co więcej,
uruchamiając medialny teatr wypowiedzi w stylu „co złego to nie ja”, może być
również doskonałym instrumentem spychania odpowiedzialności za wszelkie
polityczne niedopatrzenia i błędy na opozycję. Uprawianie polityki typu
konfrontacyjnego, histeryczne inwektywy wymierzone w przeciwników
politycznych zdają się być obecnie jedynym sposobem na zachowanie społecznego
poparcia. Jak stwierdziła Jadwiga Staniszkis w rozmowie z Moniką Olejnik –
„to, co mnie najbardziej drażni i właśnie przeraża w PiS, to jest sposób
problematyzowania sytuacji. W języku, którym – raz – nie da się niczego
wyrazić, a po drugie nie da się niczego rozwiązać”. W tej sytuacji
formuła „język braci Kaczyńskich” może na stałe wejść do politycznego
słownika, określając specyficzny, niezwykle ostry, styl prowadzenia
publicznego dyskursu. Rządzenie w Polsce stało się wyświechtanym frazesem,
pustosłowiem, które w rezultacie oznacza ucieczkę od działania oraz
niszczenie zaufania społecznego. Demagogia wypełnia życie publiczne obłudą i
kłamstwem, sprawiając, że jedyne słowa jakie cisną się nam na określenie
politycznej rzeczywistości to wszechogarniający populizm. Tymczasem, jak
akcentował Jan Nowak-Jeziorański, „populizm jest odmianą korupcji –
zaciąganiem zobowiązań kosztem państwa w celu zdobywania wyborców i władzy”.
wiadomosci.wp.pl/kat,38994,wid,8254994,wiadomosc.html
W>ladza wziela przyklad od swojego patrona z RM. Ta metoda zdala tam przeciez
dposkonale egzamin. Ciemny narodek wszystko kupi. Niedobry narodek poza tym
kocha nienawidzic.Obrazliwe jest zapewne dla uczuc katolikow z honorem i
glowa,ze cale to swinstwo i dranstwo odbywa sie w imie Boga.Czy pozwa winnych
obrazy ich uczuc religijnych przed sad ?
Obserwuj wątek
    • zgryzik1 Re: Władza potrzebuje wroga 09.04.06, 16:49
      nie chciałbym spłycać poruszonego problemu, ale pierwszym skojrzeniem z tytułem
      postu był Giertych - nowy wróg PiSu. PiS zaproponował współpracę członkom LPR
      ale bez Giertycha. Rozbijanie LPRu już się zaczęło. Szkoda że całą energię
      polityczną poświęcają na gierki, a nie na polepszanie bytu Polaków.
      • gorby Re: Władza potrzebuje wroga 09.04.06, 17:03
        No i wlasnie o to chodzi. Ta wladza nie jest zdolna do rzadzenia.Ona chce tylko
        wladzy, duuuzo wladzy dla samej wladzy,dla zaspokojenia wlasnej proznosci i z
        powodow materialnych. Spoleczenstwio to dla tej wladzy ciemny narodek,ktory
        kupuje sie wlasnie nienawiscia i awanturami.
    • racja70 Re: Władza potrzebuje wroga 09.04.06, 16:51
      życzę PIS-owi aby wkrótce zaczął żreć własny ogon.
      • golar Re: Władza potrzebuje wroga 09.04.06, 17:51
        Jasne że władza potrzebuje wrogów zwłaszcza po to by sama sprawiała
        wrażenie "aniołka".Znamy to doskonale z czasów komuny gdzie społeczeństwu
        wmawiano niebezpieczeństwo ze strony "wroga ludu"W jego skład wchodzili
        opozycjoniści,kolaborańci,obcy imperialiści,wichrzyciele,Żydzi,spekulanci itp.
        Dziś jest podobnie.Władza wymyśla sobie coraz to nowszych wrogów.Nie ma dnia
        żeby ktoś personalnie lub jakaś grupa społeczna nie "naraziła sie"kaczkom.
        Już nie wystarcza że wrogami są ci których wymieniłem wyzej.Do tej listy
        dochodzą "nowi":homoseksualiści,innowiercy,ateiści,kobiety po
        skrobankach,mężczyźni po usługach u prostytutki Hahaha,niektóre media(za
        głoszenie prawdy-zwłaszca prywatne)pracodawcy i kto tam jeszcze.
        Tej chorej polityce społecznej trzeba dać kres,bo jeżeli w tym tempie
        społeczeństwo będzie manipulowane do nienawiści wobec siebie to nieuchronnie
        dojdzie do wojny domowej.
        Kto będzie za to odpowiedzialny? kaczki? A może tak My?
        My społeczeństwo,bo dajemy sie wplątywać w chore igraszki.
        CHOREJ POLITYCE TRZEBA DAĆ KRES "róbmy dzieci, a nie wojny"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka