Gość: Kagan
IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr
19.12.02, 14:01
I to zaraz po Bozym Narodzeniu. A bylo to tak:
Zydowce Miriam i NN ojcu (najprawdopodobniej rzymskiemu
zolnierzowi Pantary), urodzil sie w Palestynie dnia 25 grudnia (Boze
Narodzenie) syn, ktory zostal tadycyjnie, po zydowsku obrzezany
juz po kilku dniach, dokladnie 1 stycznia (Obrzezanie Panskie),
i ktory sie pozniej oglosil Bogiem (dokladnie Synem Bozym) i
zostal slusznie za to bluznierstwo uwieziony.
A ze wtedy czasy byly okrutne, to go ukrzyzowano,
i tak sie skonczyl ten zywot chorego psychicznie
zydka... Dzisiaj by go moze na zachodzie wyleczono, ale pamietajmy,
ze Jerozolima to miasto azjatyckie, w III swiecie, na dodatek
to bylo podobno ok. 2 tysiace lat temu, wiec zbyt pochopnie
nie potepiajmy Poncjusza Pilata za to "umywanie rak",
czy nawet starszyzne zydowskia za skazanie Jeszu na kare smierci...
Pomyslmy raczej co by sie dzialo, jakby herezja Jeszu ben Miriam
nie zostala ukarana... Takich "synow bozych" dopiero by sie
namnozylo i dopiero bylby balagan... Pamietajmy, to byly
inne, barbarzynskie czasy, i sam Jeszu tez byl barbarzynca...
Kagan