Gość: Ed
IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
25.12.02, 23:50
Nie jest ani doskonałe, ani tym bardziej egzekwowalne. Przyczyn jest wiele.
Mówiąc o egzekucji prawa, mamy najczęściej na myśli procesy kryminalne.
Słyszymy, ze bandytę zlapali, a zaraz potem wypuścili. Codzienna potrawa
serwowanej zgrozy porządku prawnego.
Tymczasem o wcale nie mniejszy problem w tym zakresie znajdujemy w prawie
cywilnym, np:
- nieściągniete alimenty,
- problemy z eksmisjami,
- problemy z przyznaniem władzy rodzicielskiej,
- kłotnie o przysłowiowa miedzę,
- procesy miedzy pracownikami a pracodawcami, itp.
Tu na wyroki czeka się czasami latami (nie dotyczy to kuriozalnych problemów
spadkowych przeprowadzanych w ciągu 24 godz., np. kamienice w Poznaniu,
Krakowie, Warszawie). Tu też się dzieje najwięcej krzywd. A o tych
procesach najczęściej się nie mówi - są mniej spektakularne - choć niosą za
sobą o wiele więcej ludzkich tragedii.
Dla czego tak się dzieje?
Dla czego nie można usprawnić egzekucji prawa?
Powodów jest wiele poczynając od braku profesjonalizmu sędziów a na
przeciążeniu sadów kończąc. Tłumaczenie brakiem komputerów jest cgyba
najbardziej kuriozalnym wykretem.Nie znam państwa, w którym orzecznictwo
sądów zastępowane by było komputerowymi wydrukami.
Kolejną przyczyna jest również rozminięcie się prawa z oczekiwaniami
społecznymi. Jakimi? A co z równością praw obywateli w tym samym państwie?
Czy staliśmy się zatem zepsutym społeczeństwem?
Dla czego w sejmie powstaje tak wiele złych ustaw?
A może posłowie celowo psują prawo, by dzieki lukom legislacyjnym odnosić
korzyści materialne?
Życzę wszystkim forumowiczim, by w nadchodzącym roku 2003 wszystkie te
pytania pozostały senną marą przeszłości.