racja70
24.04.06, 07:40
A gdyby tak zostawić w spokoju zasady - czytaj uprawnienia i zwyczaje
korporacji adwokaciej - a tylko urzędowo (rozporządzeniem ministra lub nawet
uchwałą sejmu) określić liczbę adwokatów (wzrastającą - na każdy rok - i
docelową). Tak jak urzędowo ustala się liczbę taksówkarzy w Warszawie czy
koncesjonowanych importerów paliw. Zawsze rządzenie polegało na rozdawaniu
uprawnień. Korporacja kontrolowałaby po swojemu - samorządność zachowana.
A jak korporacja nie zrealizuje planu zwiększania liczby dopuszczonych do
zawodu, to groziłby jej wyrok sądu rejestrowego, rozwiązujący ją za
działalność sprzeczną z prawem.