annaz02
31.12.02, 15:48
Telewizyjne Wiadomości w dniu 13 grudnia, po zakończonych negocjacjach w
Kopenhadze, w dowód uznania dla postawy Leszka Millera okrzyknęły
go "lodołamaczem".
Przypomina mi się tutaj historia innego lodołamacza o napędzie atomowym, o
imieniu Lenin. Był on sztandarowym wytworem radzieckiej myśli technicznej. Od
siebie dodam... i propagandy. Czytałam artykuły podkreślające jego niezwykłe
osiągi techniczne i dzielność lodową. Po latach przeczytałam wzmiankę, że
koszt budowy i eksploatacji lodołamacza o podobnych parametrach i napędzie
konwencjonalnym byłby... wielokrotnie niższy. Historia świata zna więcej
podobnych "osiągnięć".
O rzeczywistych kosztach działalności naszego rodzimego "lodołamacza" dowiemy
się zapewne również... po latach, chyba że niespodziewanie zatonie, co zdarza
się, jak uczy nas historia, nawet jednostkom tzw. niezatapialnym.