bryt.bryt
04.05.06, 08:51
Troche z innej dziedziny niz czysta polityka, ale to chyba kolejny znamienny
przyklad, jak kancelaria pRezydenta traktuje to, na czym jej nie zalezy,
chocby wypadalo zachowac sie inaczej z powodu zwyklej przyzwoitosci.
Otoz chodzi o to, ze glowa panstwa objela patronat nad rozgrywkami o Puchar
Polski w pilce noznej. Dnia 3 maja 2006 odbyl sie mecz finalowy, na ktorym
mial sie pojawic prezydencki minister Draba, ale sie nie pojawil, bo pojechal
do Wilna chyba. Po prostu sobie pojechal.