emerytka2006
07.05.06, 12:23
... i spijać (acz ze wstrętem) tę kaczę zupę, jaką naważyli mi w zeszłym roku
moi (?) rodacy.
Nucę sobie przy odkurzaniu i gotowaniu (a przyrządzam dziś schab ze śliwkami,
do tego zupa z szyjek rakowych - będą ludzie z UB i PZPR):
"Raz oszołom z oszołomem/nas namierzył
jak dokładnie nas małpował/nie uwierzysz!
Taś, taś, kicikicikici ryp cip ci ryp cipcip
i dalej:
Jakiej by tam paranoi/ człowiek sobie nie uroił
oni dwoją się i troją/ by nas struć tą paranoją!"
Tak więc drodzy rodacy: nie dajmy się struć paranoją (choć Kaczyński zaraził
już wiele osób), pielmy własny ogródek (jak radził Pangloss), gotujmy,
szydełkujmy, rozwiązujmy krzyżówki, jedźmy na wakację (na Teneryfę lub
Minorkę - bo Majorka coraz bardziej zatłoczona!) i naprawdę nie przejmujmy
się kaczo-lepperowymi rządami!
Pomyślcie sobie tylko, że w 2009 roku wraca SLD (pod rękę z Onyszkiewiczem i
Frasyniukiem).
I już jest lepiej, co?