Dodaj do ulubionych

Scenariusz prowokacji

18.05.06, 19:12


Nie jest żadną tajemnicą, iż od lat aktywnie działa w Polsce grupa silnych
medialnie środowisk przeciwnych lustracji i dekomunizacji. Wraz z dojściem do
władzy PiS polityczne wpływy tych formacji zostały mocno ograniczone. Nie
oznacza to wszakże, iż przeciwnicy rozliczeń z peerelowską przeszłością
zamierzają bez walki się poddać. Trudno w to wierzyć wiedząc jak dużo ludzie
ci mają do stracenia. Nie powinno się tedy nie doceniać ich determinacji.

*
Najskuteczniejszą metodą zastopowania dekomunizacji byłaby kompromitacja tej
idei. Udowodnienie np., iż proces lustracji zawiera w sobie tak wiele
elementów niepewnych, podatnych na manipulację, niemożliwych do weryfikacji,
krzywdzący niewinnych, że jest w demokratycznym państwie prawa niemożliwy do
przeprowadzenia. A więc należy od niego odstąpić.

*
Być może od pewnego czasu jesteśmy świadkami realizacji tak pomyślanego
scenariusza. Wrzawa medialna i histeryczna nagonka wzniecona z okazji
publikacji słabiutko - póki co - podbudowanych oskarżeń o współpracę z SB ks.
Czajkowskiego, w wypadku udowodnienia ich niesłuszności, z całą siłą
wymierzona zostanie w samą ideę lustracji i dekomunizacji.Kompromitując ją
niemożliwym uczyni wprowadzenie jej w życie.

*
Abstrachując od nikczemności wydawania pośpiesznego, nieopartego na
niezbitych dowodach wyroku na ks.Czajkowskim pamiętajmy, iż działaniem
gorączkowym i nieprzemyślanym możemy na zawsze zaprzepaścić sprawiedliwą i
słuszną ideę.

E
Obserwuj wątek
    • andrzejg jakże mi miło 18.05.06, 19:17
      zgodzic się w 100 % z ta wypowiedzią

      Jakos dziwny czas na wypłynięcie inforacji - tuz przed pielgrzymką
      i to źródło niby IPNowskie, ale tak za pośrednictwem...


      Czyz nie lepiej udostępnić wszystkie akta i nie pozwolić tajemnym siłom na grę
      teczkami?

      a.
    • hetmannka Re: Scenariusz prowokacji 18.05.06, 19:22
      prawdopodobne, ze tak jest, ale tu nie chodzi o dekomunizacje, tylko o wladze i
      kase. komunizmu juz dawno nie ma.
    • nurni Nie ma prowokacji 18.05.06, 19:26
      euromir napisał:

      >
      >
      > Nie jest żadną tajemnicą, iż od lat aktywnie działa w Polsce grupa silnych
      > medialnie środowisk przeciwnych lustracji i dekomunizacji. Wraz z dojściem do
      > władzy PiS polityczne wpływy tych formacji zostały mocno ograniczone. Nie
      > oznacza to wszakże, iż przeciwnicy rozliczeń z peerelowską przeszłością
      > zamierzają bez walki się poddać. Trudno w to wierzyć wiedząc jak dużo ludzie
      > ci mają do stracenia. Nie powinno się tedy nie doceniać ich determinacji.
      >
      > *
      > Najskuteczniejszą metodą zastopowania dekomunizacji byłaby kompromitacja tej
      > idei. Udowodnienie np., iż proces lustracji zawiera w sobie tak wiele
      > elementów niepewnych, podatnych na manipulację, niemożliwych do weryfikacji,
      > krzywdzący niewinnych, że jest w demokratycznym państwie prawa niemożliwy do
      > przeprowadzenia. A więc należy od niego odstąpić.
      >
      > *
      > Być może od pewnego czasu jesteśmy świadkami realizacji tak pomyślanego
      > scenariusza. Wrzawa medialna i histeryczna nagonka wzniecona z okazji
      > publikacji słabiutko - póki co - podbudowanych oskarżeń o współpracę z SB ks.
      > Czajkowskiego, w wypadku udowodnienia ich niesłuszności, z całą siłą
      > wymierzona zostanie w samą ideę lustracji i dekomunizacji.Kompromitując ją
      > niemożliwym uczyni wprowadzenie jej w życie.

      "Kurtyka przypomniał, że opublikowany w środę w "Życiu Warszawy" artykuł
      dotyczący rzekomej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa ks. prof. Michała
      Czajkowskiego, to nie efekt pracy historyków IPN, ale badacza z zewnątrz
      (Tadeusza Witkowskiego - PAP), któremu IPN zgodnie z prawem zapewnił wgląd do
      materiałów.

      "W momencie, kiedy zostały one (materiały - PAP) temu badaczowi udostępnione,
      może on z nimi uczynić to, co etyka naukowa mu nakazuje. Ja nie mam żadnych
      zastrzeżeń co do sposobu wykorzystania tych materiałów. Zakładam, że to, co
      znalazło się w artykule +Życia Warszawy+, znajdzie się również w
      przygotowywanej książce" - dodał Kurtyka.

      Jego zdaniem, grupa historyków IPN na pewno nie była zaskoczona efektami prac
      Witkowskiego i treścią publikacji. "Te materiały były znane od jakiegoś czasu,
      ale to, że są znane pewnej grupie pracowników IPN nie oznacza, że IPN biegnie
      do mediów z taką wiedzą" - podkreślił prezes Instytutu"

      Tyle notatka w onet.pl

      Najwiekszy znawca dziejow Kosciola historyk IPN Jan Zaryn zapoznal sie z tomami
      24 letniej wspopracy Czajkowskiego - jego opinia jest taka sama jak dr
      Witkowskiego.

      Nigdy nie mozna wykluczyc prowokacji - to prawda.
      Ale jeszcze nie odnaleziono ani jednej sfalszowanej teczki - tym bardziej
      falszowanej przez 24 lata.
      • euromir Re: Nie ma prowokacji 18.05.06, 19:47
        Miły Panie Nurni,

        moja wypowiedz w poącie wprowadzającym nabierze (zapewne) nieco innego wymiaru,
        gdy zapozna się Pan tekstem, który zamieściłem mna FK kilka godzin wcześniej.
        Podniosłem tam zastrzeżenia co do bezwarunkowego (zadziwiająco zgodnego w
        mediach) uznania ks.Czajkowskiego winnym współpracy z SB. Napisałem:

        "Sadze, iz do glosnej publikacji p.Tadeusza Witkowskiego o wspolpracy
        ks.Czajkowskiego nalezy odnosic sie b. ostroznie. W prezentowanych przez
        niego materialach bowiem - poki co - nie znajduje sie zaden dokument, ktory
        stwierdzalby niezbicie i jednoznacznie, ze tw. "Jankowski" i ks.Czajkowski to
        jedna i ta sama osoba.
        Na szczegolne zainteresowanie zasluguje cytowana przeze mnie ponizej notatka.
        A nade wszystko malo przekonujace, "naciagane" uzasadnienie jej niezwyklej
        formy bez jakichkolwiek zastrzezen przyjete przez dr.Witkowskiego.

        "Przy sumienności, która sprawia, że „Jankowski” posłusznie wykonuje
        wszystkie zlecone mu zadania, ma on duże poczucie humoru i potrafi zdobyć się
        na dystans wobec siebie samego. Pisze mianowicie (w trzeciej osobie) o ks.
        Czajkowskim: „[…] Plan rezydencji, który podałem, był trochę niedokładny.
        Arcybiskup śpi w małym pokoju przed tym, co w planie nazwałem jego sypialnią.
        Co do skrytki pod oknem w gabinecie, sprawdziłem ją, była niezamknięta,
        niczego wartościowego ani tajnego, nawet pieniędzy, w niej nie znalazłem.
        Pieniądze i ewent. dokumenty umieszcza w niej czasem tylko. Zamknięcie jest
        zwykłe, proste, choć skrytka jest niezauważalna. Uważam, że gra niewarta
        świeczki, że nie warto się do tej skrytki dobierać. W biurku też chyba nie
        trzyma niczego ważnego, bo szuflady pozostają otwarte, nawet gdy wyjeżdża.
        Przed laty, gdy obawiał się rewizji, dał różne papierzyska do przechowania
        swemu kapelanowi ks. Pikulowi na kapelanię (tam mieszka obecnie Czajkowski).
        Te papierzyska znajdują się nadal w przechowaniu u Czajkowskiego. Przypadkowo
        obejrzałem je – nie ma wśród nich żadnych dokumentów, tylko trochę broszur
        antykomunistycznych i wycinków z prasy polonijnej antykomunistycznej. Jeśli
        potrzeba, mógłbym to Czajkowskiemu podwędzić” (Ag. doniesienie z datą 8.09.63
        r.)."

        Oczywiscie badania grafologiczne zezwolilyby na natychmiastowe ustalenie
        prawdy. Zastanawiam sie czemu ich nikt, wlacznie z autorem rewelacji, do tej
        pory nie przeprowadzil?

        Moje watpliwosci co do slusznosci oskarzen ks.Czajkowskiego o wspolprace z
        SB - dodam, iz postaci mnie osobiscie b.niemilej - przedstawiam niniejszym
        powodowany swiadomoscia ogromnej krzywdy, ktora moze stac sie udzialem tego
        czlowieka, gdyby okazalo sie, iz wysuniete przeciw niemu oskarzenia sa
        falszywe.

        E"

        Czy zechciałby Pan odnieść się do prezentowanych przeze mnie w notce zastrzeżeń?

        Pozdrawiam serecznie:

        Euromir


        • nurni Re: Nie ma prowokacji 18.05.06, 19:49
          euromir napisał:

          > Czy zechciałby Pan odnieść się do prezentowanych przeze mnie w notce
          zastrzeżeń
          > ?

          Tak. Ale wlasnie wychodze.
          Prawym uchem lowie (odpisujac) slowa plynace wlasnie teraz z dziennika TVP1.
          Jan Zaryn: "Nie ma cienia watpliwosci ze TW Jankowski to ks. Czajkowski"

          > Pozdrawiam serecznie:

          Wzajemnie.
          • divino Re: Nie ma prowokacji 18.05.06, 19:59
            Żaryn to ten co rok temu to samo mówił (używając tych samych "niepodważalnych"
            słów) o Hejmo, a juz za Kurtyki oświadczył, ze w sprawie Hejmo IPN popełnił
            błąd?

            "Jan Żaryn z IPN razem ze swoim nowym szefem Januszem Kurtyką wyrazili w
            czwartek ubolewanie, że Instytut krótko po śmierci Papieża ujawnił sprawę o.
            Konrada Hejmy. Tego dnia w Senacie Kurtyka uznał to ujawnienie za błąd swego
            poprzednika Leona Kieresa i przeprosił kościelnych dostojników.

            Żaryn, współautor głośnego opracowania na temat współpracy o. Hejmy z SB, mówi
            nam teraz, że sam należał do historyków, którzy uważali okoliczności ujawnienia
            współpracy dominikanina z SB za "dużą niezręczność"."
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3299002.html
            • nurni po co manipulujesz? 18.05.06, 23:47
              divino napisał:

              > Żaryn to ten co rok temu to samo mówił (używając tych
              samych "niepodważalnych"
              > słów) o Hejmo,

              Nigdy ich zreszta nie odwolal. Hejmo byl tajnym wspolpracownikiem SB.


              a juz za Kurtyki oświadczył, ze w sprawie Hejmo IPN popełnił
              > błąd?

              Wszyscy sa zgodni ze byl to blad. Bledem byl czas i miejsce ogloszenia
              powyzszych wiadomosci. Ale byla to decyzja Kieresa.

              > "Jan Żaryn z IPN razem ze swoim nowym szefem Januszem Kurtyką wyrazili w
              > czwartek ubolewanie, że Instytut krótko po śmierci Papieża ujawnił sprawę o.
              > Konrada Hejmy. Tego dnia w Senacie Kurtyka uznał to ujawnienie za błąd swego
              > poprzednika Leona Kieresa i przeprosił kościelnych dostojników.

              No wlasnie. Po co manipulujesz?

              > Żaryn, współautor głośnego opracowania na temat współpracy o. Hejmy z SB,
              mówi
              > nam teraz, że sam należał do historyków, którzy uważali okoliczności
              ujawnienia
              >
              > współpracy dominikanina z SB za "dużą niezręczność"."

              Wszystko sie zgadza. Okolicznosci byly przedziwne a zasluzony w blokowaniu
              lustracji Kieres wykazal hiperaktywnosc.
              Na szczescie Kieres to juz przeszlosc.
        • nurni aniele strozu moj, ty zawsze przy mnie stoj 18.05.06, 23:42
          euromir napisał:

          > Miły Panie Nurni,
          >
          > moja wypowiedz w poącie wprowadzającym nabierze (zapewne) nieco innego
          wymiaru,
          >
          > gdy zapozna się Pan tekstem, który zamieściłem mna FK kilka godzin wcześniej.
          > Podniosłem tam zastrzeżenia co do bezwarunkowego (zadziwiająco zgodnego w
          > mediach) uznania ks.Czajkowskiego winnym współpracy z SB.

          Nie zauwazylem "zgodnego" wspoldzialania mediow a jestem na to - zwazywszy
          okolicznosci - bardzo wyczulony.



          Napisałem:
          >
          > "Sadze, iz do glosnej publikacji p.Tadeusza Witkowskiego o wspolpracy
          > ks.Czajkowskiego nalezy odnosic sie b. ostroznie. W prezentowanych przez
          > niego materialach bowiem - poki co - nie znajduje sie zaden dokument, ktory
          > stwierdzalby niezbicie i jednoznacznie, ze tw. "Jankowski" i ks.Czajkowski to
          > jedna i ta sama osoba.

          Teczka agenta "Jankowski" obejmuje szesc grubych tomow. Nazwisko Czajkowskiego
          figuruje w kartotece - w innym wypadku nikt nie powazylby sie laczyc te dwie
          postaci. O zasadach ewidencjonowania agentow napisano juz wszystko co mozna.

          Zachowaly sie rowniez odreczne (to nie zawsze sie zdarza)
          meldunki "Jankowskiego".

          > Na szczegolne zainteresowanie zasluguje cytowana przeze mnie ponizej notatka.
          > A nade wszystko malo przekonujace, "naciagane" uzasadnienie jej niezwyklej
          > formy bez jakichkolwiek zastrzezen przyjete przez dr.Witkowskiego.

          Ksiadz Czajkowski jest osoba inteligentna. Rozmawialismy na forum o ponizszym
          fragmencie. Uderzyl nas raczej cynizm agenta ktory piszac do SB-kow nie traci
          poczucia humoru.
          Baaa... wlasnie dlatego ten fragment dzialanosci "Jankowskiego" przywoluje sam
          dr Witkowski. Skoro dowody sa bezsporne to doskonale samopoczucie agenta
          piszacego o sobie w trzeciej osobie ma swoja wyjatkowa paskudna wymowe.

          Pisalem wczesniej o stwierdzeniu Jana Zaryna - "zadnych watpliwosci".
          Nie ma w calym IPN osoby bardziej kompetentnej jesli chodzi o dzieje Kosciola w
          PRL a zarazem tak usilnie podkreslajacej ze lektura sb-ckich teczek to PRZEDE
          WSZYSTKIM rozliczne dowody na bohaterstwo i heroizm ogromnej wiekszosci ksiezy
          i zakonnikow. Wspolbrzmi z tym zdanie ksiedza Zaleskiego ktory zapowiedzial
          niedawno ujawnienie 24 agentow komunistycznej policji ktorzy do dzis pelnia
          czesto prominentne funkcje w hierarchii koscielnej. Zaleski - Isakiewicz, ktory
          przeszedl najokrutniejsze tortury i nie dal sie zlamac powtwierdza slowa Zaryna.
          Z teczek ktore czytal wylania sie przede wszystkim obraz niezwyklej odwagi
          ksiezy, perfidii sluzby bezpieczenstwa i malosci nielicznych.

          > Oczywiscie badania grafologiczne zezwolilyby na natychmiastowe ustalenie
          > prawdy. Zastanawiam sie czemu ich nikt, wlacznie z autorem rewelacji, do tej
          > pory nie przeprowadzil?

          Nie wiem dlaczego nikt ich nie przeprowadzil. Byc moze nie mozna tego zrobic
          domowym sposobem - dr Witkowski jest naukowcem a nie grafologiem (podobnie
          Zaryn Dudek czy inni historycy z IPN).
          Nie wiadomo tez dlaczego sam ksiadz Czajkowski nie podniosl tej kwestii. Byc
          moze niedlugo dowiemy sie.

          > Moje watpliwosci co do slusznosci oskarzen ks.Czajkowskiego o wspolprace z
          > SB - dodam, iz postaci mnie osobiscie b.niemilej - przedstawiam niniejszym
          > powodowany swiadomoscia ogromnej krzywdy, ktora moze stac sie udzialem tego
          > czlowieka, gdyby okazalo sie, iz wysuniete przeciw niemu oskarzenia sa
          > falszywe.

          Postac jest wyjatkowo niemila mowiac najdelikatniej.

          Tyle ze pulapki nie ma - jest 24 lata wspolpracy.
          Tw "Jankowski" mogl zartobliwie proponowac przetrzasniecie biurka ks
          Czajkowskiego.
          Jakos tak dziwnie sie sklada ze przez wszystkie 24 lata byl aniolem strozem
          Czajkowskiego. Spotykal sie z tymi samymi osobami co ks Czajkowski, przebywal w
          tym samym czasie i miejscu tam gdzie ks. Czajkowski, nawet poglady na sobor,
          sytuacje w Kosciele mial identyczne jak ks Jankowski.

          Rzeczywiscie - nie wykluczajmy straszliwej pomylki.
          Bo kto dzis, w tych parszywych czasach, wierzy jeszcze w aniola stroza....?
          • euromir Zapewne ma Pan rację. 19.05.06, 01:39
            Szanowny Panie Nurni,

            przyznaję, iż bardzo dobrze brzmi w mym uchu przytoczona w Pańskim poście
            racjonalna argumentacja. A jednak podświadomie "coś" nie daje mi spokoju.
            Dzwoni, bzyczy, alarmuje...

            Pozdrawiam:
            E
            • nurni roztropnosc - od tego mam innych :) 19.05.06, 02:28
              euromir napisał:

              > A jednak podświadomie "coś" nie daje mi spokoju.
              > Dzwoni, bzyczy, alarmuje...

              Sporo sie zmienilo w Polsce. Na lepsze.
              Dzis wystarczy szukac drugiego dna - trzecie czy czwarte juz nie istnieje.

              Oczywiscie roztropnosci nigdy za wiele.....
              Ale jak tu szukac roztropnosci cieszac sie jednoczesnie wiosna, zyciem i tym ze
              wciaz wygladam dziesiec lat mlodziej niz naprawde...?

              Ciesze sie ze jestes na Forum Kraj.

              Pozdrawiam:

              MM
    • bolek-i-lolek practice what you preach 18.05.06, 21:01
      > Abstrachując od nikczemności wydawania pośpiesznego, nieopartego na
      > niezbitych dowodach wyroku na ks.Czajkowskim pamiętajmy, iż działaniem
      > gorączkowym i nieprzemyślanym możemy na zawsze zaprzepaścić sprawiedliwą i
      > słuszną ideę.


      Skąd masz te rewelacje o prowokacji?
      Kompletnie bez dowodu, przeciw historykom i archiowom IPN wuskakujesz z karkołomna tezą.
      • euromir Re: practice what you preach 18.05.06, 21:43
        Panowie bolku-i-lolku,

        ...karkołomną? Czyjeż to karki dziś moja teza łamie? Oczekiwana lustracja
        zaś... tak;
        być może z tego zamieszania
        wyjdzie ze szczętem połamana.

        Pzdr:

        E
    • pink.freud Re: Scenariusz prowokacji 18.05.06, 21:51
      Jest sporo racji w tym co mówisz. To konsekwentny spisek wymierzony przez media przeciw GW. Najpierw oszczerstwa wobec Maleszki, Skalskiego a teraz Czajkowski. Jak tak dalej pójdzie to wezmą się za naszego wieszcza z esbecką raną na czole i resztę wyrobników.
      • euromir Re: Scenariusz prowokacji 18.05.06, 22:24
        Szanowny Panie pink.freud,

        gdyby lustrację przeprowadzono na początku lat dziewięćdziesiątych, wówczas
        hurmem odpoliszynowano by tysiące osób, które - niestety - przez ostatnich 16
        lat miały mocny, opiniotwórczy wpływ na naszą społeczność, bardzo aktywnie
        współtworząc polską rzeczywistość.

        Jak wiemy do lustracji nigdy nie dopuszczono. Opór środowisk
        postkomunistycznych i związnych z układem okrągłostołowym był wyjątkowo mocny,
        konsekwentny, świetnie zorganizowany i - jak widać - nad wyraz efektywny.
        Mam wrażenie, iż obecnie po dojściu do władzy PiS, mamy ostatnią szansę na
        przeprowadzenie w Sejmie ustaw dekomunizacyjnych. A więc i lustracji. O ile nie
        zostaną przez nas samych po drodze skompromitowane.

        Oto powód, dla którego nawołuję dziś do jak największej ostrożności w
        lustrowaniu - póki co - dzikim, niezorganizowanym, niepoddanym czytelnym
        kryteriom.

        Pzdr:

        E
    • nowytor2 Lepiej żebyś się mylił, 18.05.06, 22:02
      bo jeżeli masz rację to tylko się bać, ponieważ:
      1. całą dekomunizację szlag trafi
      2. okaże się, że przeciwnicy lustracji są groźniejsi niż można było przypuszczać
      3. a o tym, jak to wpłynie na życie polityczne w Polsce w ogóle, aż mi się
      myśleć nie chce.


      • euromir Re: Lepiej abym się mylił... 18.05.06, 22:37
        Panie nowytor2,

        lepiej abym się mylił. Gdyż - tak jak Pan pisze, gdybym miał rację;
        (a) dekomunizację szlag trafi,
        (b) potwierdzą się przypuszczenia, "że przeciwnicy lustracji są grozniejsi niż
        można było przypuszczać",
        (c) nic w Polsce nie ulegnie gruntownej zmianie.

        Pozdrawiam Pana:

        E
    • nowytor2 Co mnie niepokoi najbardziej 18.05.06, 22:31
      Gatunkowo cięższą sprawą, mającą o wiele większy wpływ na życie, nie tylko
      gospodarcze, jest istnienie mafii w Ministerstwie Finansów. A jednak, nawet na
      tym forum, prawie się o tym nie wspomina. Cały czas tylko o Czajkowskim.

      Aleś mnie Euromirze wkurzył, bez wątpliwości żyje się znacznie przyjemniej.
      • pandada mafii? 18.05.06, 23:52
        nie nadużywaj obcych wyrazów.
      • nurni Re: Co mnie niepokoi najbardziej 19.05.06, 00:27
        nowytor2 napisał:

        > Gatunkowo cięższą sprawą, mającą o wiele większy wpływ na życie, nie tylko
        > gospodarcze, jest istnienie mafii w Ministerstwie Finansów.

        To efekt niesamowitego przyspieszenia ostatnich dni. Wydarzenia, ktore kiedys
        na tej wyjalowionej z prawdy pustyni bylyby newsem roku, dzis walcza o swoje
        miejsce w ramowce dnia.
        To dobrze. To dobry czas dla Polski.

        A jednak, nawet na
        > tym forum, prawie się o tym nie wspomina. Cały czas tylko o Czajkowskim.

        Jetesmy akurat na forum Maleszki i Czajkowskiego.
    • read1 nie w tym wypadku 19.05.06, 00:01
      próba zmajstrowania 6 tomów kompromitujących dokumentów to tylko marzenia
      przeciwników lustracji, w rzeczywistości zupełnie nierealne;
      jedyne czego możemy się spodziewać to chwilowe ogłoszenie przez salon
      kompromitacji lustracji skoro dotyka ona Czajkowskiego.
      ale to akurat nie jest warte nawet komentowania (bo poziom moralny salonu jest
      powszechnie znany).
      • kropek_oxford 6 tomow dotyczacych TW Jankowskiego. 19.05.06, 04:31
        Nb. nie wiem, jak z tym bylo w Polsce, ale na Zachodzie pod jednym kryptonimem
        mogli sie kryc i wymieniajacy sie rozni agenci.
    • t0g Re: Drogi Panie Euromirze, 19.05.06, 03:14
      Serdecznie witam. Szkoda, ze ostatnio tak rzadko Pan zaglada na forum. Pan
      zdecydowanie wyznaczal pewien "cywilizacyjny standard" dotyczacy poziomu dyskusji.

      A co do meritum - nie wypowiadam sie. Dlaczego? Wyjasni to Panu drugi wiersz w
      sygnaturce ponizej.

      Lacze uklony, t0g.
      • euromir Re: Drogi Panie Tomku 19.05.06, 03:42
        Miły Panie Tomku,

        jak zwykle swymi nieznającymi umiaru komplementami wpędza mnie Pan we
        wstydliwe, aczkolwiek nieco fałszywe zakłopotanie:)

        A propos Pańskiej niechęci do zabrania głosu w toczonej tu rozmowie...
        Niezbyt dobrze rozumiem - o co chodzi? Czyśbyś się Pan ostatnimi laty w jakiś
        szczególny sposób wynarodowił a sprawy Ojczyzny stały się Mu obce. Nie uwierzę!

        Pozdrawiam serdecznie:

        Euromir
    • pan.nikt Re: Scenariusz prowokacji 19.05.06, 03:40
      co do prowokacji masz rację.
      Nagłosnienie sprawy Hejmo, teraz Czajkowskiego ma społeczeństwu zochydzić
      lustrację.

      Ale mówienie o gorączce, pośpiechu doproadza mnie do BIALEJ GORĄCZKI.
      16 lat wolnej RP to za mało czasu??
      Lustracja powinna być zakończona i zamknięta 10 lat temu.
    • kropek_oxford To o co mysmy sie wczoraj klocili? 100% racji!!!! 19.05.06, 04:29
      I jeszcze jedno - mnie tez cos brzeczy, brzeczy ze Witkowski klamie w bardzo
      roznych, nawet niby niewinnych sytuacjach jak najety: np. z prywatnych
      onformacji i jego biografii, zamieszczonej min. na amerykanskich websites
      ocenialem go na 50-53 lata; z pewnych jego "demaskatorskich" tekstow zas
      wynika, ze musi miec z 60-tke. Innymi slowy, albo klamie na temat udzialu w
      Marcu 68 jako STUDENT (a nie uczniak), albo klamie nt. wyrzucenia z UW w
      1983 "za polityke", gdy powinien juz grubo wczesniej byc "WYROTOWANY" za brak
      doktoratu. I takich sprzecznosci jest u niego duzo, duzo wiecej...
      Inna rzecz, ze mogl trwac na UW bez doktoratu dozywotnio jako "starszy
      wykladowca", niemniej...WYLACZNIE JAKO PARTYJNIAK LUB AGENT. Takie byly wowczas
      realia, i sam Pan chyba cos o tym wie.
      • euromir To o co mysmy sie wczoraj klocili? O rację! 19.05.06, 05:05
        Szanowny Panie Kropku Oxfordzki,

        Witkowskiego sobie cenię. Czytałem kilka jego artykułów. Pisze dobrze i
        zdycyplinowanie. Widać wszakże wyrazne metodologiczne braki warsztatowe,
        również pewną - przystojną żurnaliście - tendencyjność (naciągalność), gdy
        bierze się za historię i za wszelką cenę fakty chce do swojej dopasować tezy.

        A propos życiorysu Witkowskiego. Z tego co mi wiadomo studiował polonistyke na
        UW, pózniej, na początku lat 70-tych pracował "w kulturze", na prowincji
        (województwa wschodnie). Do USA wyjechał w 1982 albo 1983 roku. Zmuszony do
        emigracji.
        I to by było tyle.

        Pzdr:
        E

        PS
        Realia. Znam je mało. Z Polski wyjechałem w czasach pradawnych, albowiem na
        początku lat 70-tych.
        • kropek_oxford I znow zgoda: w analizy lingwistyczne pana W. 19.05.06, 09:45
          wierze, ale jeszcze bardziej NIE wierze (ba, ja to wiem), ze jego warsztat
          historyka jest zerowy, bo i SKAD? Sam nawet gdzies pisze, ze gdyby W.
          zidentyfikowal TW Jankowskiego jako ks.Czajkowskiego na podstawie analizy stylu
          to bardziej bym mu zawierzyl, nizli w te publikowane w ZW dyrdymaly.
          PS: Sam podaje na stronach biograficznych polonijnych, ze stracil prace jako
          nauczyciel akademicki na filii UW w Bialymstoku.
          • kropek_oxford Korekta: rzecz jasna mialo byc, ze nie wierze w 19.05.06, 09:49
            znajomosc warsztatu historyka przez pana W. z tzw. krytyka zrodel na czele -
            jako do polonisty nic don nie mam, UW nie ksztalcil i raczej nie zatrudnial
            idiotow, ma tez p. W. "pazur" dziennikarski.
    • qwardian Re: Scenariusz prowokacji 19.05.06, 05:56
      Rozumiem Pana powściągliwość Euromirze. Osoba z zewnątrz, podejrzana
      przychylność mediów, i determinacja poprzednich elit, żeby wykoleić proces
      lustracji jest wystarczającym argumentem, żeby przyglądać się z uwagą, czy nie
      jesteśmy aby kierowani na manowce. Sprawa tyczy się komentarza w osobie
      trzeciej samego Czajkowskiego. Dla uczciwego badacza oczywiście taki fragment
      raportu obudziłby czujność, czy mamy do czynienia z prawidłową osobą, jednym
      słowem musiałby bez wątpliwości wykluczyć możliwość innej osoby w otoczeniu,
      która mogła pisać tkie raporty. Gdyby brać pod uwagę taką ewentualność, praca
      Witkowskiego nabiera większej wiarygodności niż każda inna, ponieważ wyklucza
      element przypadkowego zbiegu przypadków czy okoliczności. Sam Witkowski musiał
      to brać pod uwagę, ponieważ specjalnie zamieścił ten fragment dla oceny
      czytających. Oczywiście zupełnie inaczej przedstawiałaby się sprawa, gdyby
      Witkowski był osobą nierzetelną (brak profesjonalności nie wchodzi w rachubę),
      miałby specjalny powód żeby umyślnie niesłusznie oskarżyć osobę Czajkowskiego o
      współpracę z SB. Hmm, powiedzmy sobie szczerze to byłaby bardzo wyrafinowana
      metoda, ale trzeba być otwartym na wszystkie sugestie. Przeciwnik nie przebiera
      w środkach, pozbawiony jest podstawowych zasad moralnych i niczego nie należy
      wykluczać. Na razie nic nie wskazuje na podobną ewentualność.
      Z szacunkiem, qwardian.
    • nowytor2 Na pewno nie prowokacja! Po wejściu na stronę GW 19.05.06, 08:40
      mamy takie tytuły:
      # Urzędnicy z układu w MF składają obszerne zeznania »
      # Korupcja w resorcie infrastruktury? »
      # Londyńska firma kupi długi Samoobrony »
      # Platforma tworzy ruch niezadowolonych z PiS »
      # Ofiary katastrofy MTK pozywają właścicieli hali »
      # Fundacja Leppera bez pieniędzy »
      # Wszechpolak w zarządzie TVP »
      # Talibowie znów wygrywają w Afganistanie »
      # Zakaz Kaczyńskiego przed Trybunałem »
      # Dziwisz: „Kod da Vinci” jest antykościelny »

      Trzeba przyznać, że dobór jest "sensacyjny", ale o Czajkowskim ani słowa. Gazeta
      chce odwrócić uwagę i nawet woli podsunąć tematy z korupcji w MF niźli choćby
      słowo o kapusiu.
      Broń Boże o 'sznurze w domu powieszonego'
      • kropek_oxford A masz pewnosc, ze to nie moratorium sadowe? 19.05.06, 10:27
        Zobacz co masz w Zyciu Warszawy - wcale nie lepiej mimo szumnych zapowiedzi z
        wczoraj tekstow wlasnie na temat Czajkowskiego i innych agentow w KK:
        www.zw.com.pl/apps/index.jsp
    • karlin Po to aby przeprowadzić lustrację 19.05.06, 10:18
      w pełnej zgodzie z najlepszymi praktykami, należy zmienić ustawę lustracyjną (o
      IPN) i wyczyścić (bagatela!) polskie sądownictwo. To minimum.

      Tymczasem już Sąd Najwyższy oraz Trybunał Konstytucyjny zapowiadają wojnę z
      wszelkimi "odchyleniami" w dotychczasowym, kuriozalnym kursie lustracyjnym.

      Czajkowski to przykład "lustracji naukowej". I tak chyba lepszej od tej, która
      zdemaskowała Maleszkę. Wsypał go przecież w swojej pracy magisterskiej były ubek:)

      Powstaje pytanie, czy to co spotkało Czajkowskiego, a wkrótce (dzięki księdzu
      Zaleskiemu) spotka innych, nie jest lepsze od czekania na "przypadkowy" pożar w
      archiwach IPN?

      Testy grafologiczne może zlecić jedynie prokuratura albo sąd.

      A przy obecnie funkcjonującym Sądzie Lustracyjnym mamy pełne prawo spodziewać
      się, że wykażą one zgodność pisma "Jankowskiego" z pismem księdza Rydzyka:)

      Zostaje jak najszybsza lustracja "naukowa" - choć i tutaj drakońskie
      ograniczenia wprowadziła w ubiegłym roku niezastąpiona towarzyszka Kulesza od
      ochrony Danych Osobowych, oraz prowadzona przez pokrzywdzonych.
    • qwardian Specjalnie dla Pana Euromira z IPN. 19.05.06, 10:20
      Przed chwilą doradca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Antoni Dudek
      powiesział w TVN24, że bardzo czesto agenci pisali swoje meldunki w trzeciej
      osobie: Kowalski powiedział, Malinowski przekazuje ze... itp
      • kropek_oxford Oraz " moge podwedzic Czajkowskiemu"? 19.05.06, 10:24
        Czy ty nie widzisz roznicy lingwistycznej? Rozpatrz sobie chocby
        klasyczny "trojkat semantyczny" to bedziesz wiedzial, ze Dudek albo sam nie
        rozumie (coz, politolog), albo wie, ze mowi to do "ciemnego ludu, ktory we
        wszystko uwierzy" (wzorem J.Kurskiego).
        • haen1950 Re: Oraz " moge podwedzic Czajkowskiemu"? 19.05.06, 10:46
          Taki gość jak kropek z oxfordu powinien sobie przypomnieć dawne czasy wiedzieć
          o tym, że prawie cała ówczesna polityka pomiędzy kościołem katolickim i
          scentralizowanym państwem monopartyjnym odbywała się prawie wyłącznie na
          szczeblu poziomych służb SB. Nawet mało który sekretarz wojewódzki ośmielał się
          w to ingerować. Wszystko było w wytycznych Biura Politycznego, czasami trzeba
          czytać między wierszami. Moskwa pilnowała pryncypiów. Cała ta obecna lustracja
          jest żałosna, starcy nad grobem są stawiani przed publicznym osądem jakiejś
          hołoty tylko za to, że przyszło im żyć w czasach prymitywnych i zakłamanych.
        • rekontra logikowi kropkowi o podwędzeniu 19.05.06, 10:48
          kropek_oxford napisał:

          > Czy ty nie widzisz roznicy lingwistycznej? Rozpatrz sobie chocby
          > klasyczny "trojkat semantyczny" to bedziesz wiedzial, ze Dudek albo sam nie
          > rozumie (coz, politolog), albo wie, ze mowi to do "ciemnego ludu, ktory we
          > wszystko uwierzy" (wzorem J.Kurskiego).


          Witkowski pisze:

          "Przy sumienności, która sprawia, że „Jankowski” posłusznie wykonuje wszystkie
          zlecone mu zadania, ma on duże poczucie humoru i potrafi zdobyć się na dystans
          wobec siebie samego. Pisze mianowicie (w trzeciej osobie) o ks. Czajkowskim: "

          w tym fragmencie ujawnił się fakt, że Witkowski PROFESJONALNE przygotowanie do
          szpiclowania Czajkowskiego wziął za "poczucie humoru"


          qale po wyjaśnieniach Dudka dokonajmy analizy odpowiedniego fragmentu:

          „[…] Plan rezydencji, który podałem, był trochę niedokładny. Arcybiskup śpi w
          małym pokoju przed tym, co w planie nazwałem jego sypialnią. Co do skrytki pod
          oknem w gabinecie, sprawdziłem ją, była niezamknięta, niczego wartościowego ani
          tajnego, nawet pieniędzy, w niej nie znalazłem. Pieniądze i ewent. dokumenty
          umieszcza w niej czasem tylko. Zamknięcie jest zwykłe, proste, choć skrytka
          jest niezauważalna. Uważam, że gra niewarta świeczki, że nie warto się do tej
          skrytki dobierać. W biurku też chyba nie trzyma niczego ważnego, bo szuflady
          pozostają otwarte, nawet gdy wyjeżdża.

          Przed laty, gdy obawiał się rewizji, dał różne papierzyska do przechowania
          swemu kapelanowi ks. Pikulowi na kapelanię (tam mieszka obecnie Czajkowski). Te
          papierzyska znajdują się nadal w przechowaniu u Czajkowskiego. Przypadkowo
          obejrzałem je – nie ma wśród nich żadnych dokumentów, tylko trochę broszur
          antykomunistycznych i wycinków z prasy polonijnej antykomunistycznej. Jeśli
          potrzeba, mógłbym to Czajkowskiemu podwędzić” (Ag. doniesienie z datą 8.09.63
          r.).

          1. informuje, że biskup trzyma otwarte szuflady, naswet gdy wyjeżźdz - czyli
          INFIORMUHE że do dokumentów jest nieskrepowany dostęp.

          2. Pisząc że papierzyska znajdują się w przechowaniu u czajkowiskjiego'
          przekjazuje informację, że JUŻ JE POSIADA, ze je PRZEJĄŁ. widocznie nie może
          ich przekazac, albo nie ma takiej potrzeby.

          3. Informuje, że odkrył SKRYTKE pod oknem, informuje że CZASAMI przechowywane
          sa tak dokument.

          4. Pisze, że JEŻELI BYŁABY POTRZREBA MÓGŁBY PODWĘDZIĆ.


          taka pobiezne wyciąginęcie oczywistych wniosków.

          Sytuacja księdza Czajkowskiego jest znacznie trudniejsza niż mozna byłoby
          przypuszczać.


          czajkowski się pyta oficera prowadzącego, CZY JEST ZAPOTRZEBOWANIE na te
          dokumenty. Oj kropek, krpek. Tylko sie wkopują obrońcy czajkowskiego
          • hasz0 Jeszcze jedna możliwość do ew. wykluczenia 19.05.06, 11:45
            Ksiądz Boniecki zachęca do przeczytania wywiadu z księdzem Czajkowskim, w
            którym sugeruje on, że SB chciała go wrobić. Stawia hipotezę, że szykowała ona
            taki materiał, aby go skompromitować na wypadek gdyby został na przykład
            biskupem.

            • szach0 Czy był choć jeden przypadek szykowania materiałów 19.05.06, 12:14
              przez SB w identyczny sposób, jak to sugeruje ks. Czajkowski
              w swojej obronie?
              Aby kogoś innego jeszcze skompromitować, na wypadek gdyby ktoś jeszcze, oprócz
              Czzajkowskiego - miał zostać na przykład biskupem?

              Czy to tylko incydent - nie pasujący do metod pracy SB?

              Byłaby to mocna przesłanka czy ks. mataczy.
              Myślę, ze sam fakt, iż w ten sposób się tłumaczy - podsuwając
              gotowca - daje do myślenia. Niewinny zachwałby się pewnie inaczej.
              Co na to F. psychologowie?



              • rekontra psychologia 19.05.06, 12:17
                szach0 napisał:

                >Niewinny zachwałby się pewnie inaczej.
                > Co na to F. psychologowie?

                \
                rónież myśle, że człowiek niewiny inaczje by się zachował. Samsona broniono
                trzy miesiące na łamach wyborczej, zdążył nawet rozwinać nowatorskie metody
                leczenia dzieci autystycznych przebierając chłópców za dziwczynki i odwrotnie,
                i wcxiskając im do rąk wibratory. , jak długo będzie trwała obrona
                Czajkowskiego?
                • tribunus Prymas Glemp wypowiedzial sie w sprawie ksiedza 19.05.06, 12:23
                  Józef Glemp dodał, że ksiądz profesor Michał Czajkowski - jak się wyraził -
                  "zawsze był z uporem radykalny: czegoś się domagał, a hierarchii jakby trochę
                  nie lubił". Prymas przyznał jednocześnie, że nie można księdzu profesorowi
                  Czajkowskiemu zarzucić odejścia od zasadniczej linii Kościoła. "Zaskakuje mnie
                  to, co słyszę z prasy. Myślę, że to jest jakimś potwierdzeniem jego postaw" -
                  powiedział kardynał Glemp.

                  Uwazam ze jesli sie wypowiedzial prymas to trudno mowic o prowokacji. Kosciol
                  zawsze bardzo rozwaznie sie wypowiada.
                  Gazeta.pl
                  • euromir Podsumowanie 19.05.06, 14:49

                    Myślę, iż bardzo dobrze się stało, że poddałem moje wątpliwości co do
                    donosicielstwa ks.Czajkowskiego krytycznej wentylacji forumowej opinii
                    publicznej. Mnogość głosów i siła merytorycznej argumentacji oponentów
                    zaawansowanej "teorii spisku", którą skonstruowałem nieuchronnie spowodowały,
                    iż przyznaję dziś (prawie bez żalu), że coraz trudniej jest mi ją widzieć jako
                    sprytną prowokację środowisk postkomunistycznych.
                    Argumenty, które wywarły na mnie największe wrażenie to:

                    "Sprawa tyczy się komentarza w osobie trzeciej samego Czajkowskiego. Dla
                    uczciwego badacza oczywiście taki fragment raportu obudziłby czujność, czy mamy
                    do czynienia z prawidłową osobą, jednym słowem musiałby bez wątpliwości
                    wykluczyć możliwość innej osoby w otoczeniu, która mogła pisać tkie raporty.
                    Gdyby brać pod uwagę taką ewentualność, praca Witkowskiego nabiera większej
                    wiarygodności niż każda inna, ponieważ wyklucza element przypadkowego zbiegu
                    przypadków czy okoliczności. Sam Witkowski musiał to brać pod uwagę, ponieważ
                    specjalnie zamieścił ten fragment dla oceny czytających."(Qwardian)

                    "Najwiekszy znawca dziejow Kosciola historyk IPN Jan Zaryn zapoznal sie z
                    tomami 24 letniej wspopracy Czajkowskiego - jego opinia jest taka sama jak dr
                    Witkowskiego." (Nurni)

                    "Teczka agenta "Jankowski" obejmuje szesc grubych tomow. Nazwisko Czajkowskiego
                    figuruje w kartotece - w innym wypadku nikt nie powazylby sie laczyc te dwie
                    postaci. O zasadach ewidencjonowania agentow napisano juz wszystko co mozna."
                    (Nurni)

                    "Sporo sie zmienilo w Polsce. Na lepsze. Dzis wystarczy szukac drugiego dna -
                    trzecie czy czwarte juz nie istnieje." (Nurni)

                    "Aleś mnie Euromirze wkurzył, bez wątpliwości żyje się znacznie
                    przyjemniej."(Nowytor2)


                    *
                    Pozostaje jeszcze kwestia motywów kapłana.
                    Oczywiście jest bardzo wiele teorii, które pomogłyby nam wytłumaczyć motywy
                    judaszowego postępowania ks.Czajkowskiego. O jednej z nich bardzo przekonująco
                    pisze A.Michnik w szkicu: Dlaczego byłeś takim idiotą? - (GW, 13-05-2006)

                    "Znany brytyjski politolog Harold Laski dowodził w 1943 r. w swej książce o
                    Rosji Sowieckiej, że wprawdzie prawa obywatelskie istnieją tam tylko na
                    papierze, a w praktyce panuje dyktatura partii komunistycznej, ale "praktyki
                    dyktatorskie wydają się dużo mniej dokuczliwe milionom sowieckich obywateli niż
                    zewnętrznemu obserwatorowi". Co więcej - dowodził Laski - "w naturze
                    bolszewickiego państwa nie ma nic, co sprzeciwiałoby się ideałowi demokracji".

                    Trudno dziś czytać takie brednie, ale warto pamiętać, że pisał je obywatel
                    demokratycznego państwa, szczery wróg faszyzmu, szanowany intelektualista.
                    Oznacza to, że wiara w komunizm była czymś autentycznym, a nie po prostu
                    konformistyczną maskaradą, która torować miała drogę do kariery w państwie
                    rządzonym przez komunistów.

                    Komunizm był dyktaturą terroru i kłamstwa, ale wiara w komunizm nie brała się
                    po prostu z banalnego strachu - była osobliwym wariantem manicheizmu, który
                    miał na nowo objaśniać świat."


                    Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za udział w dyskusji:

                    Euromir

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka