gorby
28.05.06, 03:19
Ministerstwo Edukacji Narodowej pod wodzą Romana Giertycha szykuje się do
likwidacji Funduszu im. Komisji Edukacji Narodowej. Ten państwowy fundusz,
powołany dzięki inicjatywie Sojuszu Lewicy Demokratycznej, pomaga
najbiedniejszym uczniom. Teraz najprawdopodobniej zostanie skasowany w ramach
programu koalicji PiS-Samoobrona-LPR, noszącego – jak na ironię –
nazwę „Solidarne Państwo”. Fundusz powstał w ubiegłym roku głównie dzięki
głosom posłów z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, by wyrównywać szanse dzieci z
najbiedniejszych regionów Polski. – Dziś kryterium dochodowe uprawniające do
ubiegania się o pomoc materialną spełnia 1,5 mln uczniów. Stan budżetu
państwa pozwala jednak na objęcie nią tylko 40 proc. z nich – argumentują
politycy SLD. Ich zdaniem na konto Funduszu wpływałoby ok. 300 mln zł
rocznie – część z budżetu państwa, a część z darowizn. Całością zarządza
jednak minister edukacji.
– MEN rozważa możliwość likwidacji Funduszu im. Komisji Edukacji Narodowej –
nie zaprzecza rzeczniczka ministerstwa Kaja Małecka. Dodaje, że zamknięcie
Funduszu zostało przewidziane w programie „Solidarne Państwo”. – To kolejny
przykład igrzysk, jakie funduje nam prawica – uważa Krystyna Łybacka,
posłanka SLD. Na co pójdą pieniądze z Funduszu? Małecka przyznała, że
ministerstwo szuka środków na dwa cele. Giertych przymierza się do
wprowadzenia monitoringu szkół, m.in. poprzez instalację kamer przy wejściach
do budynków. Chce także założyć blokady w szkolnych komputerach, które
miałyby eliminować internetowe strony z pornografią. O tych pomysłach
minister będzie rozmawiał w najbliższy poniedziałek z przedstawicielami
nauczycieli, m.in. ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego.
(..)
Zdaniem Łybackiej, Giertych nie może kosztem edukacji uczniów z ubogich
rodzin organizować głośnych medialnie akcji. – Skandalem jest sięganie po
pieniądze przeznaczone na stypendia dla biednych dzieci – podkreśla.
Rzeczniczka MEN uważa, że Fundusz można zlikwidować, bo istnieje „podwójny
tryb przekazywania gminom środków na pomoc materialną”, czyli np. Narodowy
Program Stypendialny. – Fundusz nie tylko wypłacał stypendia, ale także
stymulował samorządy do przeznaczania środków własnych na taki cel –
przypomina Łybacka.
www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2006052702
On ma ws dupie biednych uczniow ten "patriota".