Dodaj do ulubionych

Prof. Bauman,znany socjolog takze pracowal dla UB.

09.06.06, 13:11
Jak pisze OZON, znany na calym swiecie socjolog, zalozyciel i I-szy redaktor Przegladu Socjologicznego wslawil sie praca w moskiewskiej milicji, prca politruka w LWP, sciganiem antykomunistycznego podziemia.
W 1968 roku zmuszony do emigracji nigdy nie omieszkal tego faktu podkreslic w wywiadach, pismach wlasnych, czy biografiach, w/w zas fakty pomijal milczeniem.
Zaluje, ze i on dolaczyl do grupy zasluzonych, bo cenilem jego mysl.
www.ozon.pl/tygodnikozon_2_15_1637_2006_23_1.html
Obserwuj wątek
    • rydzyk_fizyk News z ostatniej chwili 09.06.06, 13:14
      Romuald Traugutt służył w carskiej armii.
      • marouder Widze Rydzyk, ze nie wiesz o jakiej klasy nazwisko 09.06.06, 13:16
        ...wazne dla lewicy nazwisko, rzecz idzie.


        rydzyk_fizyk napisał:

        > Romuald Traugutt służył w carskiej armii.
      • indris Co więcej... 09.06.06, 15:45
        ...uczestniczył w tłumieniu rewolucji węgierskiej w r. 1848/9. Może padały koło
        niego pociski wystrzelone przez artylerię Józefa Bema.
        • indris P. S. 09.06.06, 15:47
          Ciekawe, czy Traugutt wiedział o Bemie i co na ten temat myślał.
          • rydzyk_fizyk Re: P. S. 10.06.06, 01:05
            Przede wszystkim Czeczenów gnębił.
    • emerytka2006 Reich-Ranicki też pracował dla naszych służb 09.06.06, 14:52
      ... i myślisz, że w RFN to kogoś zainteresowało? Liczy się dorobek
      INTELEKTUALNY obu wymienionych, a nie takie czy inne miejsce w pracy w ciężkich
      zresztą czasach...
      • lauriane Re: Reich-Ranicki też pracował dla naszych służb 09.06.06, 15:05
        emerytka2006 napisała:

        > ... i myślisz, że w RFN to kogoś zainteresowało? Liczy się dorobek
        > INTELEKTUALNY obu wymienionych, a nie takie czy inne miejsce w pracy w
        ciężkich
        >
        > zresztą czasach...
        L. Czy np taki Piotrowski po napisaniu jakiegos bestsellera tez by zyskal Twoja
        sympatie dla jego dorobku intelektualnego, czy musialby miec talent np na miare
        Kazana ?
        J.C.
        • po_godzinach Re: Reich-Ranicki też pracował dla naszych służb 09.06.06, 15:08
          Jaki dorobek naukowy ma wzmiankowany Piotrowski?
          • lauriane Re: Reich-Ranicki też pracował dla naszych służb 09.06.06, 15:33
            • andrzej_bylicki A Szczypiorski pracował Reich :))))))))))))))))) 09.06.06, 20:38
              mierne romansidła o zydówkach
              rozreklamowane jako
              arcydziela powieściopisarstwa
              i niemieckie politykierskie
              nagrody literackie

              przysporzyły niezłego majątku
              literackiemu przeciętniakowi
              z instynktem geszefciarskim -
              szczypiorskiemu ...
              • andrzej_bylicki A Szczypiorski pracował dla Reicha :))))))) 09.06.06, 20:45
                andrzej_bylicki napisał:

                > mierne romansidła o zydówkach
                > rozreklamowane jako
                > arcydziela powieściopisarstwa
                > i niemieckie politykierskie
                > nagrody literackie
                >
                > przysporzyły niezłego majątku
                > literackiemu przeciętniakowi
                > z instynktem geszefciarskim -
                > szczypiorskiemu ...

                Reich to urodzony multi agent !!!
                w niemczech zrobił komercyjną karierę
                podając sie za bezpaństwowca, którego
                ojczyzną jest literatura niemiecka :))

                czy to nie jest genialne szachrajstwo ?:)
          • lauriane Re: Reich-Ranicki też pracował dla naszych służb 09.06.06, 15:34
            po_godzinach napisała:

            > Jaki dorobek naukowy ma wzmiankowany Piotrowski?
            L. Zdanie bylo warunkowe, jak rowniez mowa byla o dorobku intelektualnym....
            J.C.
            • po_godzinach nie rozumiem więc, po co go przywołałeś 09.06.06, 15:35
              "bestseller" to jest dla ciebie dorobek intelektualany?
        • emerytka2006 Lauriane: a O CO oskarżony jest Bauman? 09.06.06, 15:08
          Bo tak na razie (poza samym miejscem pracy, które co bardziej oczytanym Polakom
          znane jest już od dawna) nic mi nie zarucono...
          Pracować w służbach specjalnych PRL to jeszcze nie grzech, ważne co tam się
          robiło...
          • marouder Pewien moj znajomy nazywa te kategorie... 09.06.06, 15:19
            ...aktywistow Czerwonymi Janczarami.
            Mnie brakuje ich biografii, szczerych wyznan ludzi, ktorych optyka juz dawno ulegla zmianie, mam nadzieje, ktorzy opowiedzieliby o swoich motywacjach, wierze i dylematach. W sposob niekompletny dokonac tego probowal do tej pory bodaj tylko Kuron.


            emerytka2006 napisała:

            > Bo tak na razie (poza samym miejscem pracy, które co bardziej oczytanym Polakom
            >
            > znane jest już od dawna) nic mi nie zarucono...
            > Pracować w służbach specjalnych PRL to jeszcze nie grzech, ważne co tam się
            > robiło...
            • emerytka2006 A "Onych" Torańskiej czytałeś? 09.06.06, 15:22

              • ubek_kubek "Oni" powinni siwdzieć. 09.06.06, 20:11

            • marouder Czytalem, ale forma ma swoje prawa i wielu aspekto 09.06.06, 15:27
              ...nie da sie poruszyc bez znuznia przecietnego czytelika.
              Ciekawym, czy Bauman odpowie, a jesli, to co i jak powie.
              • krystian71 Re: Czytalem, ale forma ma swoje prawa i wielu as 09.06.06, 15:41
                juz sie ustosunkowal, w tym samym wydaniu Ozonu,twierdzac,ze calym doroslym
                zyciem uzmyslawial sobie i innymzagrozenia wynikajace z pulapek mlodzienczej
                naiwnosci i umyslowego zniewolenia.

                Musial to chyba robic pod innym nickiem, bo nic takiego nie pamietam
                • po_godzinach a co czytałes Baumana? 09.06.06, 15:44
                • marouder Re: Czytalem, ale forma ma swoje prawa i wielu as 09.06.06, 15:48
                  ja tez odnosze takie wrazenie, bowiem zazwyczaj uwypuklal swoj wklad w rozwoj socjologii (naprawde ogromny i nie do przecenienia), oraz emigracje '68.
                  Lata 40-te i poczatek 50-tych obfitujace w przyczyny i przyklady zniewolenia pokrywal milczeniem.


                  krystian71 napisała:

                  > juz sie ustosunkowal, w tym samym wydaniu Ozonu,twierdzac,ze calym doroslym
                  > zyciem uzmyslawial sobie i innymzagrozenia wynikajace z pulapek mlodzienczej
                  > naiwnosci i umyslowego zniewolenia.
                  >
                  > Musial to chyba robic pod innym nickiem, bo nic takiego nie pamietam
          • lauriane Re: Lauriane: a O CO oskarżony jest Bauman? 09.06.06, 15:35
          • lauriane Re: Lauriane: a O CO oskarżony jest Bauman? 09.06.06, 15:38
            emerytka2006 napisała:

            > Bo tak na razie (poza samym miejscem pracy, które co bardziej oczytanym
            Polakom
            >
            > znane jest już od dawna) nic mi nie zarucono...
            > Pracować w służbach specjalnych PRL to jeszcze nie grzech, ważne co tam się
            > robiło...
            L. W mojej optyce tylko o przynaleznosc do polswiatka (UB).....
            A gdyby donosil to bylbym go zakwalifikowal (tak jak Kazana) do kategorii
            kanalii.....
            I to byloby na tyle.....
            J.C.
        • pies_na_czarnych Re: Reich-Ranicki też pracował dla naszych służb 09.06.06, 15:18
          lauriane napisał:

          > emerytka2006 napisała:
          >
          > > ... i myślisz, że w RFN to kogoś zainteresowało? Liczy się dorobek
          > > INTELEKTUALNY obu wymienionych, a nie takie czy inne miejsce w pracy w
          > ciężkich
          > >
          > > zresztą czasach...
          > L. Czy np taki Piotrowski po napisaniu jakiegos bestsellera

          Jezeli bestseller, to nie trzeba komentowac. Przeciez kupujacy juz wydali
          opinie :o))
          • a.adas Re: Reich-Ranicki też pracował dla naszych służb 09.06.06, 15:26
            dlatego Biblia jest wielka, no nie?
      • monte83 Re: Reich-Ranicki też pracował dla naszych służb 09.06.06, 22:01
        coz, a ja mysle, ze liczy sie przyzoitosc. co z tego, z ektos wielki byl skoro prtzy tym wielkim...agentem byl.
        to nie sztuka zdobywac tytuly i uznanie za donosenie- nie oceniam akurat tych dwoch pano bo nie mialem okazji ich poznac osobiscie- zreszta pana socjologa ogole nie znam ale wiem, ze wielu szlachetnych ludzi mialo przez paru agentow zlamana i kariere i zycie.
      • pyckal Bauman 10.06.06, 01:23
        emerytka2006 napisała:
        > ... i myślisz, że w RFN to kogoś zainteresowało? Liczy się dorobek
        > INTELEKTUALNY obu wymienionych [dotyczy m.in. Zygmunta Baumana]

        Jaki znowu dorobek intelektualny?
        Do 1968 roku Zygmuś klepał w kółko brednie Marxa, tyle że w kolejnych modnych
        żargonach "naukowych" (antropologia kulturowa, strukturalizm, Parsons, szkoła
        frankfurcka).
        Potem na czas jakiś zniknął, a od parunastu lat bredzi pod siebie
        postmodernizmem czyli niby-wiedzą o niczym, która programowo odcina się od
        jakiejkolwiek definicji.
        Jego, jak sądzę, wiekopomną zasługą jest nadanie tej łże-wiedzy polskiej
        nazwy: "po-nowoczesność".
    • pandada Re: Prof. Bauman,znany socjolog takze pracowal dl 09.06.06, 15:26
      i co teraz? Już nie cenisz jego myśli?

      Stała się nagle płytka, czy jak?
      • marouder Re: Prof. Bauman,znany socjolog takze pracowal dl 09.06.06, 15:32
        Rozumiesz slowo rozczarowanie, prawda?
        W tym wypdku nie idzi o klepiacych byle co i byle jak ksiezykow, ale o wybitny umysl...
        Gdyby szlo o jakichs tam poetow-sqrwysynkow, to bym po prostu przesta ich czytac mimo ich nadzwyczajnj bieglosci literackiej...


        pandada napisał:

        > i co teraz? Już nie cenisz jego myśli?
        >
        > Stała się nagle płytka, czy jak?
        • pandada aha, myślisz sercem /bt 09.06.06, 15:41
        • marouder Autorytet to osoba i dzielo.. myslalem, ze masz... 09.06.06, 15:45
          ...wiecej oleju, albo chociaz latek:))
          Pamietasz moze, kto powiedzial, ze madrosc, to rozum ubrany w serce?


          marouder napisał:

          > Rozumiesz slowo rozczarowanie, prawda?
          > W tym wypdku nie idzi o klepiacych byle co i byle jak ksiezykow, ale o wybitny
          > umysl...
          > Gdyby szlo o jakichs tam poetow-sqrwysynkow, to bym po prostu przesta ich czyta
          > c mimo ich nadzwyczajnj bieglosci literackiej...
          >
          >
          > pandada napisał:
          >
          > > i co teraz? Już nie cenisz jego myśli?
          > >
          > > Stała się nagle płytka, czy jak?
          >
          >
          • po_godzinach takie pytanko :) 09.06.06, 15:48
            czy to, ze ktos w młodości pobładził przekreśla jego następny
            wielodziesięcioletni dorobek naukowy?
            • krystian71 Re: takie pytanko :) 09.06.06, 16:00
              Z podziemiem walczył też Bauman. „Jako szef Wydziału Polityczno-Wychowawczego
              (...) bierze udział w walce z bandami. Przez 20 dni dowodził grupą, która
              wyróżniła się schwytaniem wielkiej ilości bandytów. Odznaczony Krzyżem
              Walecznych” – pisano w 1950 r. we wniosku uzasadniającym awansowanie Baumana.

              wlasnorecznie zlikwidowal konkurencje.
              Czy nigdy nie zadals sobie pytania , jaki teoretycznie dorobek naukowy
              pozostawilaby po sobie ta scigana i wymordowana przez takich jak baumann
              rzeczywista elita tego narodu?
              • po_godzinach Re: takie pytanko :) 09.06.06, 16:08
                na zadne pytanie nie umiesz odpowiedzieć?
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=43328597&a=43339611
                ani na to, które zadałam teraz?

                > Czy nigdy nie zadals sobie pytania , jaki teoretycznie dorobek naukowy
                > pozostawilaby po sobie ta scigana i wymordowana przez takich jak baumann
                > rzeczywista elita tego narodu?

                Nie uprawiam myślenia ahistorycznego "co by było gdyby było"

                chyba, że na uzytek domowy - nigdy publiczny
                • krystian71 Re: takie pytanko :) 09.06.06, 17:12
                  na glupie pytania zal mi czasu, ale skoro sie tak dopominasz to odpowiem.
                  Oczywiscie czytalem baumana, przed chwila, w ozonie, bo Ozon wydrukowal jego
                  odpowiedz.
                  • po_godzinach to wiele tłumaczy 09.06.06, 17:18
                    "Oczywiscie czytalem baumana, przed chwila, w ozonie"
                • ab_extra Jak przeciwstawić życie ludzi, których zgnoił 09.06.06, 17:31
                  których życie zniszczył, których życia pozbawił, z książkami? Jak te wartości
                  przeciwstawić, jak je pogodzić?
                  • po_godzinach że co, przepraszam? 09.06.06, 17:33
                    wymien tych ludzi, których
                    a/zgnoił
                    b/zniszczył zycie
                    c/pozbawił zycia

                    mozesz pomylić sie o dwa nazwiska
                    • ab_extra Znów udajesz idiotkę? "...wslawil sie praca... 09.06.06, 17:40
                      w moskiewskiej milicji, pracą politruka w LWP, ŚCIGANIEM ANTYKOMUNISTYCZNEGO
                      PODZIEMIA" (podkreślenie moje, żeby dotarło). Tym członkom podziemia wymierzał
                      klapsy, czy udzielał pouczeń? Nie. Tych, których scigał, jeżeli nie zgineli na
                      miejcu, czekały tortury, strzał w tył głowy, więzienia, zsyłki.
                      • po_godzinach ty, szczęśliwie, nikogo nie musisz udawać 09.06.06, 17:41
                        • ab_extra W przeciwieństwie do Baumana :) Humanisty 09.06.06, 17:47
                          z krwią na rękach
            • marouder Jesli czlowiek ten nie mial ochoty rozliczyc... 09.06.06, 16:53
              ...bledow, jak eufemistycznie jego wieloletnie dzialania na szkode sil patriotycznych nazywasz, to choc to nie przekresla jego naukowego dorobku, to czyni z niego czlowieka malego formatu, wiec spolecznie niewiarygodnego.
              Przypominam, ze nie idzie tu o pana Zenka lubiacego wypic i zonie przypier.dolic.

              po_godzinach napisała:

              > czy to, ze ktos w młodości pobładził przekreśla jego następny
              > wielodziesięcioletni dorobek naukowy?
              • po_godzinach może na początek: 09.06.06, 17:06
                "W naszych czasach waśnie plemienne i zbrodnie popełniane w imię obłąkanych
                idei, ale też i w imię prawdy jedynej i niepodzielnej i innych wzniosłych
                ideałów, stały się chlebem codziennym. Wstrząsały naszymi sumieniami, jeśli
                wieść o nich do nas docierała. Ale po jednej zbrodni przychodziła druga, i tym
                łatwiej ją było jednym dokonać, a innym przełknąć, że była druga właśnie,
                trzecia, pięćdziesiąta..."
                całośc:
                www.tygodnik.com.pl/numer/2738/bauman.html
                proponuje tez tekst "Myśli parę o władzy, ciele i spokoju ducha (w pół wieku po
                zgonie Stalina) autorstwa Baumana.

                Chyba, ze idzie Ci o klasyczną, stalinowską samokrytykę składaną przed
                kolektywem, ale mam nadzieję, że nie :)

                Sam Bauman swoja młodośc opisywał jako pomyłkę młodości.

                PS.
                Polały się łzy me czyste, rzęsiste
                Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,
                Na moją młodość górną i durną,
                Na mój wiek męski, wiek klęski;
                Polały się łzy me czyste, rzęsiste...

                Jak myślisz - co Poeta miał na myśli? :)
                • marouder Do diabla, jak mozna kwalifikowac zycie paru... 09.06.06, 17:13
                  ...dziesiatek ludzi, jako blad mlodosci.
                  I nie idzie mi o zadna samokrytyke, ale dobrej klasy autobiografie z analiza procesow decyzyjnych opartych nie tylko o przemozny wplyw srodowiskowy, ale takze wlasna hierarchie wartosci; wyznawanych i praktykowanych.
                  To, ze ktos po latach w pracach naukowych odnosi sie do mechanizmow spolecznych i w ten sposob posrednio zdejmuje z siebie odpowiedzialnosc, malo mnie obchodzi.
                  O sobie nalezy mowic w I-szej osobie.
                  Tak jest uczciwie.
                  • po_godzinach ? 09.06.06, 17:17
                    Nie ma przymusu, aby kazdy pisał autobiografię a Bauman okres stalinowski
                    ocenił wielokroć jako czas hańby - tym samym więc przyznał się do tego, że
                    swoją osobą legitymizował coś, czego legiztymizować nie wolno było.

                    Czego oczekujesz więcej? Tak konkretnie.

                    PS Przypominam, że wroku 1945 miał on 20 lat.



                    • marouder Oczekuje, to za duzo powiedziane. Watpie, by bylo 09.06.06, 17:27
                      ..go na to stac.
                      Osobiscie nie mam ochoty uslyszec nastepnych czczych przeprosin.
                      Chcialbym za to, by pan Bauman zanalizowal i opisal we wnioskach proces dochodzenia do okreslonego stanu tozsamosci osobniczej, ktory pozwalal mu na podejmowanie okreslonych decyzji, asystowanie przy okreslonych zbrodniczych dzialaniach oraz pomoc, jakiej udzielal innym funkcjonariuszom.
                      Zalezaloby mi, zeby powolal sie na spoleczne reguly zachowan, podzieli je na te, ktore mu pomagaly w jego dziele i zastanowil sie dlaczego tak bylo, oraz na te, ktore pelniac role kontrolna, przeciwdzialaly jego wyborom i odpowiedzial czemu poczatkowo ich wplyw byl tak slaby...


                      po_godzinach napisała:

                      > Nie ma przymusu, aby kazdy pisał autobiografię a Bauman okres stalinowski
                      > ocenił wielokroć jako czas hańby - tym samym więc przyznał się do tego, że
                      > swoją osobą legitymizował coś, czego legiztymizować nie wolno było.
                      >
                      > Czego oczekujesz więcej? Tak konkretnie.
                      >
                      > PS Przypominam, że wroku 1945 miał on 20 lat.
                      >
                      >
                      >
                      • po_godzinach Re: Oczekuje, to za duzo powiedziane. Watpie, by 09.06.06, 17:30
                        Rozumiem, chciałbyś czegos na kształt wiwisekcji

                        Jakis czas temu w TV Bauman o tym opowiadał - nie możemy stwierdzić na 100%,
                        czy o tym (z grubsza, rzecz jasna) nigdy również nie napisał.
                • ab_extra Poeta rozczula się nad sobą, nie nad swymi 09.06.06, 17:34
                  ofiarami. Nad sobą płacze, nad sobą sie uzala.
                  • po_godzinach Tak cie pani w szkole uczyła? 09.06.06, 17:39
                    A może jest to myśl bardziej ogólna?

              • kropek_oxford Nie mam rozterek tym razem - nie trawilem go 09.06.06, 17:32
                takze jako socjologa:)))
            • w_ojciech Re: takie pytanko :) 09.06.06, 17:19
              po_godzinach napisała:
              > czy to, ze ktos w młodości pobładził przekreśla jego następny
              > wielodziesięcioletni dorobek naukowy?
              ===================================
              Autorytet to ktoś komu się wierzy w kwestiach nierozstrzygalnych,
              nie do końca poznanych,... . W tym momencie jest ważne jego morale.

              No i kogo mamy? Nastepnego czerwonego skorpiona.
              • po_godzinach mogę o cos zapytać? 09.06.06, 17:26
                jak oceniasz morale św. Maksymiliana Kolbe, który do wojny aktywnie głosił
                nienawiśc do Żydów a następnie (wcale jej nie odwołując) poświęcił zycie za
                drugiego człowieka?
                • w_ojciech Re: mogę o cos zapytać? 09.06.06, 17:33
                  Czy chcesz powiedzieć, że Bauman pracując w tzw. organach
                  bezpieczeństwa POTEM zrobił rachunek z cmentarzykiem jaki
                  powstał za jego pośrednim lub bezpośrednim udziałem?

                  Mam wrażenie, że to następny człowiek ho.ho.honoru.
                  • po_godzinach Re: mogę o cos zapytać? 09.06.06, 17:38
                    Proponuję przeczytać "Myśli parę o władzy, ciele i spokoju ducha (w pół wieku
                    po zgonie Stalina)".

                    Nie wiem, czy był człowiekiem honoru.
                    Wiem natomiast, ze w tak bardzo długim zyciu, jak jego, nie moze być
                    najwazniejszym epizod - którego zresztą nigdy nie ukrywał.

                    A co z Kolbem?
                    • ab_extra A jak z krótkim zyciem jego ofiar? 09.06.06, 17:43
                      po_godzinach napisała:

                      > Wiem natomiast, ze w tak bardzo długim zyciu, jak jego, nie moze być
                      > najwazniejszym epizod - którego zresztą nigdy nie ukrywał.

                      Kolbe nikogo nie zabił.

                      • po_godzinach kogo zabił Bauman? 09.06.06, 17:45
                        • w_ojciech Re: kogo zabił Bauman? 09.06.06, 17:49
                          Po co pytasz? Miałki argument.
                          • po_godzinach Hmm 09.06.06, 17:52
                            jeśli kogoś nazywa się mordercą, rozumiem, że kogos on zabił

                            źle rozumiem słowo "zabił"?
                            • krystian71 a kogo zabil Hitler? 09.06.06, 17:54

                            • ab_extra Do znudzenia: 09.06.06, 17:55
                              „Jako szef Wydziału Polityczno-Wychowawczego
                              (...) bierze udział w walce z bandami. Przez 20 dni dowodził grupą, która
                              wyróżniła się schwytaniem wielkiej ilości bandytów. Odznaczony Krzyżem
                              Walecznych” – pisano w 1950 r. we wniosku uzasadniającym awansowanie Baumana.
                              Sądzisz, że stalinista Bauman nie wiedział, co się dzieje ze schwytanymi
                              bandytami? Strzały w potylicę, tortury, więzienia, zsyłki. W tym brał czynny
                              udział twój idol.
                            • w_ojciech Re: Hmm 09.06.06, 17:58
                              po_godzinach napisała:
                              > jeśli kogoś nazywa się mordercą, rozumiem, że kogos on zabił
                              >
                              > źle rozumiem słowo "zabił"?
                              ==========================================
                              Już masz odpowiedź w poście z tego wątku
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=43328597&a=43345820
                              Oczywiście możesz go bronić i twierdzić, że jako oficerowi
                              prawdopodobnie krew ofiar na jego rączeta nie tryskała.
                              • po_godzinach Ja go nie bronię - wbrew pozorom. 09.06.06, 18:05
                                Bronię tylko stanowiska, które mówi, ze nie ocenia sie człowieka po incydencie
                                z jego zycia - tylko po całości tego, co po sobie pozostawia.

                                Czego jest więcej: zła czy dobra.

                                Gdyby bowiem zgodzic sie na inna ocenę - niebo byłoby puste.
                                • ab_extra Istnieje pojęcie wymazania kary - po jej odbyciu. 09.06.06, 18:10
                        • ab_extra Cytat: 09.06.06, 17:50
                          „Jako szef Wydziału Polityczno-Wychowawczego
                          (...) bierze udział w walce z bandami. Przez 20 dni dowodził grupą, która
                          wyróżniła się schwytaniem wielkiej ilości bandytów. Odznaczony Krzyżem
                          Walecznych” – pisano w 1950 r. we wniosku uzasadniającym awansowanie Baumana.
                          Sądzisz, że stalinista Bauman nie wiedział, co się dzieje ze schwytanymi bandytami?
                      • krystian71 Re: A jak z krótkim zyciem jego ofiar? 09.06.06, 17:51
                        to sa wlasnie te popluczyny enkawudziackiego wychowania i treningu w
                        zestawianiu na jednej lini dwoech nieporywnywalnych ze soba postaw.
                        Ksiedza,ktory nikogo nie zabil, wrecz przeciwnie oddal swoje wlasne zycie za
                        zycie jednego czlowieka i politruka , ktory dorobil sie wlasnego prywatnego
                        cmentarzyka
                        W oparciu zreszta o stare, skompromitowane dawno zydokomusze klamstwa, bo Kolbe
                        nie nawolywal do nienawisci czy likwidacji zydostwa,ale jedynie do walki
                        gospodarczej polegajacej na bojkocie zydowskich sklepikow.
                    • w_ojciech Re: mogę o cos zapytać? 09.06.06, 17:47
                      po_godzinach napisała:
                      > Proponuję przeczytać "Myśli parę o władzy, ciele i spokoju ducha (w pół wieku
                      > po zgonie Stalina)".
                      ==================================
                      Nie ufam takim tekstom. Sorry.
                      ==================================
                      > Nie wiem, czy był człowiekiem honoru.
                      > Wiem natomiast, ze w tak bardzo długim zyciu, jak jego, nie moze być
                      > najwazniejszym epizod - którego zresztą nigdy nie ukrywał.
                      ==================================
                      To jest swoiste formowanie "kręgosłupa". To nie epizod.
                      ==================================
                      > A co z Kolbem?
                      ==================================
                      Nie interesowałem się bliżej aspektem tej sprawy.
                      • po_godzinach Re: mogę o cos zapytać? 09.06.06, 17:51

                        > Nie ufam takim tekstom. Sorry.

                        dlaczego?


                        > To jest swoiste formowanie "kręgosłupa". To nie epizod.

                        Nie epizod? Kręgosłupa? Jaki kręgosłup ma kilkunastoletnie dziecko a potem
                        dwudziestokilkuletni młodzieniec? Bo o takim okresie zycia mówimy.

                        Nie jest epizodem kilka lat wczesnej bardzo młodości? czym więc jest
                        pozostałych kilkadziesiąt lat zycia?

                        • ab_extra Dwudziestokilkuletnich morderców skazuje się 09.06.06, 17:53
                          jak dorosłych, nie wiesz o tym?
                        • w_ojciech Re: mogę o cos zapytać? 09.06.06, 18:07
                          po_godzinach napisała:
                          > Nie epizod? Kręgosłupa? Jaki kręgosłup ma kilkunastoletnie dziecko a potem
                          > dwudziestokilkuletni młodzieniec? Bo o takim okresie zycia mówimy.
                          ======================================
                          Popatrz w cytowanym tekście z Wikipedii stoi, że był
                          " szefem Wydziału Polityczno-Wychowawczego Korpusu Bezpieczeństwa"
                          Zdolne to Twoje dziecko, no poprawiłeś się "dwudziestokilkuletni młodzieniec".

                          Przesuwaj zręczniej akcenty, a dojdziemy do tego, że ten Bauman to święty.
                          • po_godzinach urodził sie w 1925 roku, nie dodałeś:) 09.06.06, 18:09
                            oskarza sie go o czyny popełnione przed 45 - w moich oczach osoba
                            kilkunastoletnia to dziecko - takie trochę większe, ale z pewnościa jeszcze bez
                            kręgosłupa :)
                            • ab_extra Po 1945? Oj, kłamczuszku: 09.06.06, 18:15
                              "...w latach 1945–1953 Zygmunt Bauman był oficerem komunistycznych organów
                              bezpieczeństwa. Służbę rozpoczynał w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego w
                              czerwcu 1945 r. Jednostka ta, choć ubrana w mundury wojskowe, z wojskiem miała
                              niewiele wspólnego. Była bowiem zbrojnym ramieniem partii utworzonym na wzór
                              NKWD i służącym ujarzmieniu polskiego społeczeństwa.
                            • w_ojciech Re: urodził sie w 1925 roku, nie dodałeś:) 09.06.06, 18:15
                              Jaką funkcję to dziecko pełniło?
                              Było "szefem Wydziału Polityczno-Wychowawczego Korpusu Bezpieczeństwa".
                              Miał 25 lat i był panem życia i śmierci.

                              Ty tego naprawdę nie rozumiesz?
                            • krystian71 w papierowym wydaniu jest zdjecie tego mlodzienca 09.06.06, 18:38
                              w mundurze z roku 53.
                              Warto to zobaczyc, fizjonomista mialby duzo do powiedzenia na jego temat
                              Gdyby nie wlasnoreczny podpis z data,sadzilbym ,ze Bauman na tym zdjeciu ma 50
                              lat,
          • indris Wartość dzieła... 09.06.06, 17:21
            ...NIE musi zależeć od osobistej wartości twórcy.
            • krystian71 Re: Wartość dzieła... 09.06.06, 17:25
              ale przez wydanie najbardziej nawet wartosciowych dziel nie staje sie
              automatycznie autorytetem czy czlowiekiem honoru
              • po_godzinach przeciez nikt nikogo nie zmusza do tego, aby 09.06.06, 17:28
                miec baumana za autorytet

                O co ci chodzi? ktoś cię zmusza?
                • krystian71 Re: przeciez nikt nikogo nie zmusza do tego, aby 09.06.06, 17:45
                  moim autorytetem nie byl.
                  Dziwie sie,ze GW go na takiego wykreowala,skoro sama stwierdzasz,ze prawda o
                  poczatkach jego dzialalnosci byla znana.
                  • po_godzinach Re: przeciez nikt nikogo nie zmusza do tego, aby 09.06.06, 17:48
                    krystian71 napisała:

                    > moim autorytetem nie byl.

                    To jest oczywiste.

                    > Dziwie sie,ze GW go na takiego wykreowala

                    Nie Gazeta go wykreowała, tylko jest to jeden z najbardziej znanych w swiecie
                    polskich uczonych - i Gazeta do tego nic nie ma.
            • w_ojciech Re: Wartość dzieła... 09.06.06, 17:27
              indris napisał:
              > ...NIE musi zależeć od osobistej wartości twórcy.
              ======================================
              W przypadku mamtematyka tak. Tu mamy inną parę kaloszy.
            • marouder jesli rzeczywiscie tak twierdzisz, to jako piewca 09.06.06, 17:30
              ..intelektualnej i etycznej hipokryzji zostales intelektualnie wydymany przez swoich wykladowcow i autorow, ktorych czytujesz.


              indris napisał:

              > ...NIE musi zależeć od osobistej wartości twórcy.
    • tees1 to i na Leppera teraz trudno co powiedziec 09.06.06, 17:25
      W szkole moze pil i chuliganil, ale przeciez (wice)premierem w koncu zostal.
      Jak, nie przymierzajac, Bauman, albo Putin, mimo bledow mlodosci wybil sie. Nie
      wypada wiec, zwazywszy na jego osiagniecia, wypominac mu dawnych slabosci.
    • manny_ramirez Re: Prof. Bauman,znany socjolog takze pracowal dl 09.06.06, 17:34
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=43297001&a=43297001
      :)
    • marouder Przeczytalem wszystkie twoje wypowiedzi po_godzina 09.06.06, 18:05
      ...i dochodze do wniosku, ze bronisz psychopatycznej w swej istocie zasady nieponoszenia odpowiedzialnosci za zbrodnicze dzialania, chocby ta odpowiedzialnosc mialaby sie wyrazac jedynie nazwaniem swoich czynow odpowiednim slowem.
      Myle sie?
      • po_godzinach mylisz :) 09.06.06, 18:07
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=43328597&a=43346558
        • w_ojciech Re: mylisz :) 09.06.06, 18:11
          Idź dalej niż Chrysrus. Zaproponuj jak Adaś przebaczenie
          a vista. Pies drapał jakieś tam rachunki sumienia.

          Przecież to takie nienowoczesne.
          • po_godzinach Re: mylisz :) 09.06.06, 18:19
            Nie interesuje mnie, czy to jest nowoczesne, czy nie.

            Moim zdaniem bauman swoim wkładem w polską nauke i w znaczenie polskiej nauki w
            świecie oraz przez potępienie epoki stalinizmu wymazał swe winy.

            Reszta nalezy do Boga a rachunki sumienia robi się w konfesjonale.
            • ab_extra Chodzi o to, by jego nota biograficzna w encyklope 09.06.06, 18:26
              diach była pełna, nie o to, by go rozstrzeliwać :) Potępił EPOKĘ, ale detale
              swego udziału w jej tworzeniu przemilczał, przez skromność zapewne :)
              • po_godzinach kogo interesuja DETALE? Baby z magla? 09.06.06, 18:28
                • ab_extra Te "detale" to trupy. Bardzo wiele trupów 09.06.06, 18:31
                  • po_godzinach Przecież wiemy, ze stalinizm 09.06.06, 18:37
                    "generował" trupy.

                    czy chodzi ci o to, aby Bauman w TV powiedział szczegółowo, kogo i w jaki
                    sposób zamordował?
                    • ab_extra Czemu umniejszasz wartość zycia ludzkiego? 09.06.06, 18:42
                      Gdzie indziesz wzywasz do zbiorowej ekspiacji za Jedwabne, a zwalniasz od
                      osobistej odpowiedzialności wysokiego oficera KBW!
                      • po_godzinach co ty nie powiesz 09.06.06, 18:51
                        o ile mi wiadomo w Jedwabnem własnoręcznie zamordowano ludzi tylko za to, że
                        byli Żydami. Zamordowali ich mordercy i ta hańba wisi nad moim narodem.

                        Polscy staliniści tez mordowali rodaków dlatego, że stali oni po przeciwnej
                        stronie - i ta hańba wisi również.

                        Morderca zawsze jest winnny.

                        W innym sensie: przedwojenna endecja była winna nieszczęśiu wielu ludzi, w tym
                        śmierci Narutowicza. To tez jest hańba.

                        Nigdzie nie usprawiedliwiam zadnej przemocy.


                        • ab_extra Czyn KBW rózniło się od Gestapo? 09.06.06, 19:04
                          Dlaczego stalinistów rozgrzeszasz, a nazistów potepiasz?
                          • ab_extra Naziści też wierzyli. Taki "ludzki błąd" 09.06.06, 19:05
                            • ab_extra a proces norymberski był nieetyczny. 09.06.06, 19:08
                            • po_godzinach no to mi powiedz 09.06.06, 19:11
                              co jest ważniejsze: przynaleznośc Benedykta XVI do sił opresyjnych III Rzeszy,
                              czy reszta jego zycia?

                              antysemityzm Kolbego, czy jego heroiczna śmierć?

                              kilka czołobitnych wierszy Gałczyńskiego, czy radość, która nam dał z reszty
                              swojej poezji?

                              czy przez to, ze w kilku wierszach "kochał Stalina" mamy udawać, że jego
                              wiersze nas nie cieszą?

                              • ab_extra Ratzinger nie był funkcjonariuszem gestapo. 09.06.06, 19:13
                                Należał do nazistowskiego skautingu, i rzeczywiście był wtedy dzieckiem
                                • po_godzinach czy ja napisałam, że był? Nie. 09.06.06, 19:25
                                  odpowiesz na pytania?
                                  • ab_extra Skłamałaś, ze Ratzinger był członkiem sił opresji 09.06.06, 20:26
                                    III Rzeszy, podobnie jak bys skłamała, ze drużyna Zuchów w podstawówce była
                                    członkami komunstycznych sił opresji. Miałaś 5 z cynizmu
                                    • po_godzinach Tja 09.06.06, 20:43
                                      "- Wychowałem się w trójnarodowym mieście, gdzie Polacy wcale nie byli
                                      większością. Miałem w szkole kolegów pochodzenia niemieckiego i żydowskiego, z
                                      innymi się biłem. Dzisiaj z zażenowaniem wspominam swój postępek u progu
                                      edukacji szkolnej. Moja mama została wezwana do szkoły już na drugi dzień po
                                      rozpoczęciu przeze mnie nauki. Wrzuciłem jakiemuś małemu Żydowi czapkę do
                                      ubikacji, ponieważ "wszyscy tak robili i ja też musiałem". Dopiero tuż przed
                                      wybuchem wojny w 1939 roku rozpoczęły się problemy z niektórymi aleksandrowskim
                                      Niemcami. Utworzyli oni organizację Hitler Jugend (czyli hitlerowska młodzież)
                                      i zaczęli odgrywać się na Żydach i Polakach. Po wkroczeniu armii niemieckiej z
                                      ich powodu zostali aresztowani niektórzy moi starsi koledzy. W latach
                                      trzydziestych moja rodzina zaangażowała się w działalność Polskiego Związku
                                      Zachodniego, organizacji społeczno-politycznej zaangażowanej w obronę polskiego
                                      stanu posiadania zagrożonego przez nazistowskie Niemcy."
                                      sp4aleksandrow.szkoly.lodz.pl/nowa/kpa_wyw6.php
                                      Na kim odgywały sie zuchy?

                                      Obawiam się, że z nauką w szkole to było u kolegi kiepściutko, oj, kiepściutko.
                                      • ab_extra To cytat z Ratzingera? 09.06.06, 20:50
                              • marouder Re: no to mi powiedz 09.06.06, 19:17
                                Ratzinger nie byl fukcjonariuszem aparatu przemocy panstwowej w III Rzeszy, Kolbe okazal odwage i wspolczucie o jakim nam sie nie sni, a Galczynski pare razy wypowiadal sie, ze wiekszosc tego, co napisal, to grafomania.


                                po_godzinach napisała:

                                > co jest ważniejsze: przynaleznośc Benedykta XVI do sił opresyjnych III Rzeszy,
                                > czy reszta jego zycia?
                                >
                                > antysemityzm Kolbego, czy jego heroiczna śmierć?
                                >
                                > kilka czołobitnych wierszy Gałczyńskiego, czy radość, która nam dał z reszty
                                > swojej poezji?
                                >
                                > czy przez to, ze w kilku wierszach "kochał Stalina" mamy udawać, że jego
                                > wiersze nas nie cieszą?
                                >
                                • po_godzinach czyli - co jest wazniejsze? 09.06.06, 19:26
                                  • marouder Nie chce cie urazic po_godzinach, lecz jesli... 09.06.06, 19:37
                                    ..nie widzisz roznic pomiedzy Ratzingerem, Kolbem i Galczynskim a p. Baumanem i zestawiasz ich w jednym rzedzie , jako osoby publiczne o rownym stopniu odpowiedzialnosci za sprawy minione, to sie najzwyczajniej w swiecie nie dogadamy..jakiegos narzedzia poznawczego ci brak, co ci uniemozliwia stopniowanie.
                                    • po_godzinach nie zestawiam 09.06.06, 19:45
                                      daję tylko rózne przykłady na to, ze każdy z nas ma coś na sumieniu i że - w
                                      moim przekonaniu - człowieka nalezy ogladac w całości, nie we fragmentach.

                                      Jest tak samo obrzydliwe skupianie sie na hitlerowskim epizodzie papieża,
                                      przedwojennej obrzydliwej działalności Kolbego i wiernopoddańczych wierszach
                                      Gałczyńskiego - jak i z drugiej strony na kilkuletnim okresie przynalezności
                                      Baumana do aparatu przemocy. No i - sam pewnie nie chciałbyś byc oceniany
                                      wyłacznie przez pryzmat świństwa, jakie kiedys komus zrobiłes.

                                      Baumanowski epizod, oczywiście, jest oceniany negatywnie - wydaje mi sie
                                      jednak, że wszystko to, co dla Polski zrobił później jest od tego epizodu
                                      wazniejsze.
                          • w_ojciech Re: Czyn KBW rózniło się od Gestapo? 09.06.06, 19:08
                            ab_extra napisał:
                            > Dlaczego stalinistów rozgrzeszasz, a nazistów potepiasz?
                            ===============================
                            Gdyby Bauman był jakimś szeregowcem, to jeszcze istniałaby
                            jakaś linia obrony. Ten gad był w ścisłej wierchuszce
                            aparatu destrukcji. Tu nie ma pola manewru by go usprawiedliwić
                            jakoś.
                            • ab_extra Czy stalinowcy mieli swoją Norymbergę??! 09.06.06, 19:09
                              tak tylko pytam
                            • indris Czym KBW rózniło się od Gestapo? 09.06.06, 19:16
                              Gestapo ( Geheime Staat Polizei ) było tajna policją. KBW było oddziałami
                              wojskowymi do zwalczania zbrojnej opozycji
                              Gestapo broniło obrzydliwego ustroju. KBW broniło ustroju, z którego nie
                              wiadomo było co wyjdzie. Solidarność też w 1989 prezentowała ładne rzeczy i sam
                              na nie głosowałem.
                              • w_ojciech Re: Czym KBW rózniło się od Gestapo? 09.06.06, 19:20
                                Sorry nie nadążam.
                                Gestapo --> KBW --> Solidarność.
                                Idąc dalej boję się pomyśleć co będzie po następnej strzałce.
            • w_ojciech Re: mylisz :) 09.06.06, 18:42
              po_godzinach napisała:
              > Nie interesuje mnie, czy to jest nowoczesne, czy nie.
              ============================
              Odczytałeś w tym ironię. A to stwierdzenie jest merytoryczne.
              Nowoczesny = powtórzony za A. Michnikiem.
              ============================
              > Moim zdaniem bauman swoim wkładem w polską nauke i w znaczenie polskiej nauki w
              > świecie oraz przez potępienie epoki stalinizmu wymazał swe winy.
              ============================
              Zważyłeś to i niczym Jahwe rozstrzygnąłeś.
              Adaś czynił podobnie i to wielokrotnie.
              ============================
              > Reszta nalezy do Boga a rachunki sumienia robi się w konfesjonale.
              ============================
              Reszty już nie ma.
              • po_godzinach Re: mylisz :) 09.06.06, 18:54

                > Zważyłeś to i niczym Jahwe rozstrzygnąłeś.
                > Adaś czynił podobnie i to wielokrotnie.

                Nie. Mówię tylko w moim imieniu i nikomu nie każę się ze mną zgadzać.
                To jest moje prywatne zdanie, nie prawda objawiona.
                Ja to po prostu tak oceniam.

                > > Reszta nalezy do Boga a rachunki sumienia robi się w konfesjonale.
                > ============================
                > Reszty już nie ma.

                Dla kogoś, kto w Boga nie wierzy, pewnie nie ma :)
                Dla mnie ma.
                • w_ojciech Re: mylisz :) 09.06.06, 19:00
                  po_godzinach napisała:
                  > Dla kogoś, kto w Boga nie wierzy, pewnie nie ma :)
                  > Dla mnie ma.
                  =====================================
                  To było ironiczne. Twoje przebaczenie wyczerpało winę.
    • indris No i co z tego ? 09.06.06, 18:15
      Przywołany tekst mówi, że Bauman (wtedy dwudziestolatek) był oficerem KBW, a
      NIE tajnym agentem. Walczył o Polskę Ludową, tak jak ją wtedy rozumiał. Druga
      strona też strzelała.
      • ab_extra Re: No i co z tego ? 09.06.06, 18:16
        A wiesz, ze do Niemców w czasie wojny też strzelali bandyci?
        • indris Re: No i co z tego ? 09.06.06, 18:22
          Określenie przeciwników per "bandyci" jest stare jak świat. Ostatnio tych,
          którzy walczą z okupantami w Iraku też tak niektórzy określają. POdobnie w
          odniesieniu do UPA nie wszyscy określenia "bandyci" jeszcze zaniechali.
          To określenie służy oczywiście (prymitywnej) propagandzie. Ale w ostatnim
          okresie PRL tego określenia zaniechano, mówiono o "zbrojnym podziemiu".
      • marouder No indris przechodzisz dzisiaj samego siebie.. 09.06.06, 18:21
        ...trzeba bylo optowac 4 czerwca '89 za "Polska Ludowa" a wiec i za utrwalaczami.
        PRL-bis sie wlasnie sypie, wiec uwazaj, bo jakim sierota zostaniesz.
        ..i kto cie zaadoptuje w tym wieku?


        indris napisał:

        > Przywołany tekst mówi, że Bauman (wtedy dwudziestolatek) był oficerem KBW, a
        > NIE tajnym agentem. Walczył o Polskę Ludową, tak jak ją wtedy rozumiał. Druga
        > strona też strzelała.
        • po_godzinach Dla wielu ludzi 09.06.06, 18:24
          w 45 roku Polska Ludowa była ich wyborem (nie musimy tego rozumieć, wystarczy
          przyjąć to do wiadomości), nie byli bowiem zachwyceni Polską przedwojenną.

          Wielu z nich następnie wycofało się z tego.

          Czy ich wszystkich należy napiętnować?

          • marouder Oni sa napietnowani. I dobrze, bo trwania 09.06.06, 18:27
            ..nie mierzy sie czasem trwania jednego ludzkiego zycia.
            Idzie raczej o to, by mieli odwage cywilna opowiedziec o sobie, co moze w pewnych okolicznosciach uchroniloby sporo osob od wlazenia w gowno!

            po_godzinach napisała:

            > w 45 roku Polska Ludowa była ich wyborem (nie musimy tego rozumieć, wystarczy
            > przyjąć to do wiadomości), nie byli bowiem zachwyceni Polską przedwojenną.
            >
            > Wielu z nich następnie wycofało się z tego.
            >
            > Czy ich wszystkich należy napiętnować?
            >
            • po_godzinach Nie, nie są 09.06.06, 18:32
              ludzkie losy sa bardziej skomplikowane - szczególnie w Polsce, niz to się
              niektórym wydaje.

              Komu "opowiedzieć"? Zapytaj babci, dziadka, starszych w swojej i cudzych
              rodzinach a ci opowiedzą

              "opowiedziec o sobie" - oni pewnie swoim wnukom o sobie opowiadają
              • ab_extra Róznica między zabójcą a ofiarą nie jest skompliko 09.06.06, 18:34
                wana.
                • indris Tylko że zabójcy byli po obu stronach 09.06.06, 18:59
                  "Podziemie niepodległościowe" też nie używało wyłącznie metod perswazji.
                  Oczywiście zabijanie ludzi nazywali "wykonaniem wyroku". Ale legalność "sądów"
                  jest co najmniej dyskusyjna.
          • ab_extra Nie byli zachwyceni Polską niepodległą, bądźmy 09.06.06, 18:28
            ściśli w uzywaniu pojęć.

            po_godzinach napisała:

            > w 45 roku Polska Ludowa była ich wyborem (nie musimy tego rozumieć, wystarczy
            > przyjąć to do wiadomości), nie byli bowiem zachwyceni Polską przedwojenną.
            • po_godzinach Właśnie. Bądźmy sciśli. 09.06.06, 18:39
              I ściśle mówię: dla małorolnych chłopów - na przykład - Polska Ludowa w 45 była
              tym, co im odpowiadało
              • krystian71 he,he chcesz powiedziec,ze im sie marzyly kolchozy 09.06.06, 18:43
                jeszcze jeden mit.
                Musicie spojrzec wreszcie prawdzie w oczy, poparcie mieliscie sladowe,
                referendum sfalszowane -to przeciez dlatego tow Stalin aparat bezpieczenstwa i
                wiekszosc administracji musial oprzec na elemencie narodowo obcym
                • indris Kołchozy się nie marzyły nikomu... 09.06.06, 18:49
                  ...a co więcej PKWN w oficjalnych ulotkach dementował te pogłoski. Było to
                  pewnie częściowe oszustwo (bo Gomułka był temu przeciwny), ale i Solidarność w
                  1989 tez oszukiwała - przyznał sie do tego niedawno Wielowieyski w GW. Kołchozy
                  zaczęto wprowadzać dopiero w latach 50-tych. W 1956 Gomułka po powrocie z tego
                  się wycofał, co jest dowodem na to, ze intencje nowej ekipy nie były takie same
                  u wszystkich.
              • marouder Ciekawe, kto zasilal lesne oddzialy? Sama.... 09.06.06, 18:45
                ...inteligencja, fabrykanci i ksieza;))


                po_godzinach napisała:

                > I ściśle mówię: dla małorolnych chłopów - na przykład - Polska Ludowa w 45 była
                >
                > tym, co im odpowiadało
                • indris Ciekawe, kto zasilał... 09.06.06, 18:56
                  ...oddziały OBU stron. Jak to w wojnie domowej nie ma odpowiedzi pasującej do
                  schematu. Nie brakowało w Polsce ludzi mających jak najbardziej uzasadnioną
                  alergię na Armię Czerwoną.
                • po_godzinach Poczytaj Pamiętniki chłopów 09.06.06, 18:56
            • indris Nie byli zachwyceni Polską niepodległą... 09.06.06, 18:39
              ...z lat 1918- 1939. Prawie nikt nią nie był zachwycony, zob. "Kamienie na
              szaniec". Chcieli Polski sprawiedliwej.
              Na znacznie wyższym stanowisku niż Bauman pracował w powojennej Polsce
              Eugeniusz Kwiatkowski. Nikt mu tego nie wypomina. Cichociemny Stanisłąw
              Jankowski "Agaton" też nie poszedł do lasu ale do (komunistom podległego) Biura
              Odbudowy Stolicy. A to ich też chroniło KBW.
        • indris 4 czerwca 1989... 09.06.06, 18:27
          ...Polska już dawno nie była "ludowa" ale nomenklaturowa. Głosując na
          Solidarność miałem wrażenie - nie ja jeden - że głosuję na Polskę rzeczywiście
          ludową. Że był to wybór między dżumą a cholerą oczywiście nie wiedziałem.
      • krystian71 poswiece sie i przepisze z papierowego wydania 09.06.06, 18:25
        kolejne dokumenty z archiwum IPN dotycza innego nieznanego fragmentu biogramu
        ZB.Wynika z nich,ze wspomniany byl w latach 45-48 agentem(
        kategorie :informator i rezydent)Informacji Wojskowej o pseudonimie
        Sjemion.Dzialalnosc Sjemiona nie jest blizej znana ,jego teczka
        byla "czyszczona" jeszcze w latach 40-tych.Dzis znajduje sie w niej kilkanascie
        dokumentow opisujacych jego wspolprace z IW .
        W wiekszosci sa to pochwaly za wydajnosc i ofiarnosc.Podano ,ze informator
        Sjemion jest dobrze wyszkolony,a jego materialy sa cenne
    • ab_extra Pracował dla UB to eufemizm. Był oficerem KBW! 09.06.06, 18:20
      Wysokim oficerem!
      • marouder I nigdy nie powiedzial: Bylem oficerem bezpieki... 09.06.06, 18:24
        ...mialem wladze dawania i odbierania zycia. Korzystalem z niej. Bylem swiadkiem, jak korzystali z niej moi owczesni koledzy, bynajmniej nie dzisiejsze tuzy socjologii. Bywalem ich pomocnikiem.

        ab_extra napisał:

        > Wysokim oficerem!
        • po_godzinach to wam sie marzy :) 09.06.06, 18:27
          mówiłam, że chcecie iście stalinowskiej samokrytyki przed Kolektywem :)

          Stalin jednak wiecznie zywy w waszych duszach :(
          • mmkkll Czy wspomnienie na ten temat i wyrażenie z tego 09.06.06, 18:30
            powodu ubolewania to "stalinowska samokrytyka"? Nie przesadzaj.
            • po_godzinach ależ nie 09.06.06, 18:35
              "wspomnienie" nie jest samokrytyką

              Jeśli ktos odczuwa potrzebe takich publicznych wspomnień - OK, jeśli nie
              odczuwa - tez OK.

              Bauman do stalinizmu juz się odniósł.

              Tyle, że oni tu chcą, aby on w TV wystapił i podał "szczegóły", pokajał się,
              upokorzył.
              A to jest stalinowska samokrytyka.
              • marouder Kto tu mowil o TV? 09.06.06, 18:38
                Jest sprawnym pisarzem, niech dokona analizy socjo-psychologicznej swoich wlasnych procesow decyzyjnych, niech wymieni mechanizmy, jakie nim powodowaly z niewielkim udzialem jego swiadomosci oraz skutki podjetych decyzji.
                Bedzie mial intelektualna i cywilna odwage tak uczynic?


                po_godzinach napisała:

                > "wspomnienie" nie jest samokrytyką
                >
                > Jeśli ktos odczuwa potrzebe takich publicznych wspomnień - OK, jeśli nie
                > odczuwa - tez OK.
                >
                > Bauman do stalinizmu juz się odniósł.
                >
                > Tyle, że oni tu chcą, aby on w TV wystapił i podał "szczegóły", pokajał się,
                > upokorzył.
                > A to jest stalinowska samokrytyka.
              • ab_extra Re: ależ nie 09.06.06, 18:39
                Bauman odniósł się do stalinizmu jak do zjawiska obiektywnego, nie do swego
                osobistego udziału w jego tworzeniu ani do swojej osobistej odpowiedzialności. A
                chodzi o pełna note biograficznę naszego bohatera. Jego dzieło nie może
                przysłonic jego ofiar.

                po_godzinach napisała:
                > Bauman do stalinizmu juz się odniósł.
              • mmkkll Tak czy inaczej 09.06.06, 18:40
                Ktoś taki na autorytet moralny w żadnym wypadku się nie nadaje(piszę o "autorytecie moralnym", bo sukcesy w nauce to nieco inna sprawa).

                A ja piszę w zasadzie tylko o wyrażeniu ubolewania, bo jest to sposób, by zmniejszyć smród w kwestii niechlubnej przeszłości. Bo na pewno nie prowadził tam działalności dobroczynnej.
                • po_godzinach Re: Tak czy inaczej 09.06.06, 18:59
                  mmkkll napisał:

                  > Ktoś taki na autorytet moralny w żadnym wypadku się nie nadaje(piszę
                  o "autoryt
                  > ecie moralnym", bo sukcesy w nauce to nieco inna sprawa).

                  Co wy wszyscy z tymi "autorytetami moralnymi"? :)
                  Bauman jest autorytetem w dziedzinie socjologii.
                  Niektórzy mogą identyfikować się z jego pogladami na kulturę czy społeczeństwo.
                  czy on kiedy kandydował do roli autorytetu maralnego? Nie przypominam sobie :)
                  >
                  > A ja piszę w zasadzie tylko o wyrażeniu ubolewania, bo jest to sposób, by
                  zmnie
                  > jszyć smród w kwestii niechlubnej przeszłości. Bo na pewno nie prowadził tam
                  dz
                  > iałalności dobroczynnej.

                  To jest prawda. Nie zawadziłoby.
            • indris Ubolewanie za co ? 09.06.06, 19:31
              Jeżeli Bauman dopuścił się lub pozwolił na tortury albo innych czynów
              oczywiście niegodnych - to oczywiście. Ale jeżeli walczył z przeciwnikami
              POlski Ludowej, to może najwyżej ubolewać, że został oszukany.
              Ja też ubolewam, że w 1989 głosowałem na Solidarność, oszukali mnie tak samo
              jak komuniści Baumana. Ale świństw się nie dopuściłem
              • po_godzinach Nie no, Inrisie :) 09.06.06, 19:33
                Od dawna wiadomo, ze stalinizm był systemem zbrodniczym. Więc to ubolewanie
                moze dotyczyc faktu samego uczestniczenia w nim.
                • indris Uczestnictwo w czym ? 09.06.06, 19:41
                  Stalinizm był zbrodniczy. Ale powojenna Polska to był NIE TYTLKO stalinizm. To
                  była też integracja Ziem Zachodnich, odbudowa Warszawy, nacjonalizacja
                  przemysłu, reforma rolna, elektryfikacja, awans społeczny. Trudno było to
                  rozdzielić od ubeckich tortur i innych kretyństw. Poparcie nowych władz to była
                  trochę "sprzedaż wiązana". Na to poszli tacy ludzie jak A. Gieysztor czy
                  Eugeniusz Kwiatkowskoi. Tego się teraz nie rozumie.
                  • po_godzinach Mówie o tym, ze 09.06.06, 19:49
                    dziś, gdy wiadomo ile ofiar ludzkich stalinizm pochłonął, kogoś, kto w jego
                    aparacie przemocy uczestniczył powinno chyba to uwierać?

                    Nie mam na myśli "winy" tylko właśnie uwieranie.
                  • po_godzinach Poza tym 09.06.06, 20:03
                    jest jeszcze jedna sprawa.
                    Kraje, w których komunizmu nie było miały równiez szkoły, przemysł, drogi,
                    szpitale itp. A i wieś miała się lepiej, niz u nas.
                    Argument, ze w Polsce mieliśmy to wszystko dzięki komunizmowi nie wydaje mi się
                    byc wiarygodny.
                  • ab_extra Stalin nazywał takich jak ty użytecznymi idiotami 09.06.06, 20:37
                  • w_ojciech Re: Uczestnictwo w czym ? 09.06.06, 21:00
                    Chciałbyś te czasy przeżyć raz jeszcze?
                    Ja nigdy.
          • w_ojciech Re: to wam sie marzy :) 09.06.06, 18:48
            po_godzinach napisała:
            > mówiłam, że chcecie iście stalinowskiej samokrytyki przed Kolektywem :)
            >
            > Stalin jednak wiecznie zywy w waszych duszach :(
            ========================================
            Za Herbertem: "Naród, który traci pamięć, przestaje być narodem"
            • manny_ramirez Re: to wam sie marzy :) 09.06.06, 18:50
              w_ojciech napisał:


              > ========================================
              > Za Herbertem: "Naród, który traci pamięć, przestaje być narodem"


              Wojtus, alez niektorym wlasnie o to dokladnie chodzi.
            • po_godzinach czyli: 09.06.06, 19:01
              nie dajmy umrzeć duchowi Stalina w naszych duszach?

              dziekuję, ale nie.
              • w_ojciech Re: czyli: 09.06.06, 19:13
                po_godzinach napisała:
                > nie dajmy umrzeć duchowi Stalina w naszych duszach?
                > dziekuję, ale nie.
                ===================================
                Dosyć ciekawa aksjologia się kryje w tym co piszesz.
                Rachunek sumienia = samokrytyka.

                Co u Ciebie jest pierwotne: chrześcijaństwo czy komunizm?
                Bo obserwuje, że zaczynasz wartości chrześcijańskie objaśniać
                via pojęcia z epoki PRL-u.
                • po_godzinach to był żart 09.06.06, 19:21
                  który odniosłam do cytatu z Herberta.


                  Oczywiście, że nikt nie mówi o zapominaniu.

                  Komunizm został jednoznacznie potępiony. Zbrodnie Stalina opisane. To wszystko
                  historycy opisywać będą jeszcze długo.

                  Tego, że wielu dało sie w komunizm "wkręcić" nie da się inaczej zrozumieć, niż
                  w szerokim kontekście historycznym. Dla wielu był to ustrój sprawiedliwości
                  społecznej.

                  To, że okazało się następnie, że to wielka lipa spowodowało, że wielu również
                  się z niego wycofało. Staram się to rozumieć.

                  Nie mogę winic ludzi za to, ze dali sie złapac na hasła równości i
                  sprawiedliwości - pretensje mozna miec do tych, którzy w aparacie PRL pozostali
                  po 56 roku.



                  • w_ojciech Re: to był żart 09.06.06, 19:26
                    po_godzinach napisała:
                    > To, że okazało się następnie, że to wielka lipa spowodowało, że wielu również
                    > się z niego wycofało. Staram się to rozumieć.
                    ======================================================
                    Co to znaczy okazało się? Ja nawet po pijaku nie głosiłem
                    kiedykolwiek _nowoczesnych_ idei typu:
                    Włodzimierz Eliasz Lenin to fajny gość, ale Stalin ... wypaczyli
                    jego idee.
                    • po_godzinach przepraszam, że spytam 09.06.06, 19:27
                      ile masz lat?
                      • w_ojciech Re: przepraszam, że spytam 09.06.06, 19:46
                        po_godzinach napisała:
                        > ile masz lat?
                        ==================================
                        Przepraszam bardzo, ale nie odpowiem na to pytanie.
                        Nie gniewaj się.
                        • po_godzinach :) 09.06.06, 19:51
                          pyatam, bo gdybys miał pod dziewięćdziesiątkę, twoja wypowiedź miałaby sens :)

                          Nie wolno ogladac historii dzisiejszymi oczami. Trzeba starac sie patrzec tak,
                          jak mogli patrzec na wydarzenia im współczesni. Oni nie mieli dzisiejszej
                          wiedzy.
                          • ab_extra Gó..arze czepiają się tych SSmanów! Żadnego 09.06.06, 20:45
                            zrozumienia dla Ducha Epoki :)
                          • w_ojciech Re: :) 09.06.06, 22:04
                            Wychowałem się na dawnym Tygodniku Powszechnym.
                            Może to Ci wystarczy.
                            • po_godzinach Re: :) 09.06.06, 22:08
                              Jeszcze tylko powiedz, ze na starym Przekroju :)

                              Tak czy siak - myślę, ze nie jesteś współczesny wydarzeniom roku 1944
                              (świadomym) - a o to własnie mi chodziło.

                              Bardzo dobrze się z Toba rozmawia, dzięki :)
                              • w_ojciech Re: :) 09.06.06, 22:42
                                po_godzinach napisała:
                                > Jeszcze tylko powiedz, ze na starym Przekroju :)
                                =======================
                                Tak.
                                ======================
                                > Tak czy siak - myślę, ze nie jesteś współczesny wydarzeniom roku 1944
                                > (świadomym) - a o to własnie mi chodziło.
                                ======================
                                No nie. Moi mama była w tym czasie dzieckiem.
                                ======================
                                > Bardzo dobrze się z Toba rozmawia, dzięki :)
                                ======================
                                Mnie również i również dzięki.
                    • po_godzinach aha 09.06.06, 19:30
                      i Lenin nie był "Eliasz" tylko po ojcu Ilii zwali go Iliicz

                      taki rosyjski zwyczaj, nazywa się to-to "otczestwo"
                      • marouder A ilija to z polska eliasz/nt 09.06.06, 19:39
                        po_godzinach napisała:

                        > i Lenin nie był "Eliasz" tylko po ojcu Ilii zwali go Iliicz
                        >
                        > taki rosyjski zwyczaj, nazywa się to-to "otczestwo"
                        • po_godzinach a to powinno byc "Eliaszowicz" 09.06.06, 19:52
                      • w_ojciech Re: aha 09.06.06, 19:45
                        po_godzinach napisała:
                        > i Lenin nie był "Eliasz" tylko po ojcu Ilii zwali go Iliicz
                        > taki rosyjski zwyczaj, nazywa się to-to "otczestwo"
                        =================================
                        Sorry, ale cosik nie tak. Facet ma 2 imiona i TYLKO jedno z nich
                        tłumaczy się na drugi język. Co o tym myslisz?
                        • po_godzinach Re: aha 09.06.06, 19:54
                          To "Iliicz" nie jest imieniem :)
                          • w_ojciech Re: aha 09.06.06, 20:01
                            po_godzinach napisała:
                            > To "Iliicz" nie jest imieniem :)
                            ========================================
                            Dlaczego został zachowany język rosyjski w tym wyrażeniu.
                            O to chodzi.
                            • po_godzinach Re: aha 09.06.06, 20:06
                              Nie wiem.
                              Równiez Stalina nazywamy Józef Wissarionowicz, być może nie widziano powodu,
                              aby spolszczać imiona ich ojców?
                              • w_ojciech Re: aha 09.06.06, 20:12
                                po_godzinach napisała:
                                > Nie wiem.
                                > Równiez Stalina nazywamy Józef Wissarionowicz, być może nie widziano powodu,
                                > aby spolszczać imiona ich ojców?
                                =================================================
                                No, ale czy ja przekladając oba imiona na j. polski jestem
                                dziwakiem? Może dziwakiem jest twórca tej pokraczności?

                                Kto się tu powinien tłumaczyć?
                                • po_godzinach Re: aha 09.06.06, 20:19
                                  Heh :)

                                  Jeśli chciałeś wszystko spolszczyć, powinieneś był napisać: Włodzimierz
                                  Eliaszowicz Ulianow-Lenin.

                                  troche to dziwnie brzmi, ale idzie sie przyzwyczaić :)
                                  • marouder Lenin to tylko ksywka..taki z niego Lenin, jak... 09.06.06, 20:26
                                    ...nie przymierzajac z biskupa Glodzia Flaszka, choc taka wlasnie obrazowa ksywke nosi ow kaplan.
                                    Wyobrazasz sobie podpis pod telewizyjna wypowiedzia hierarchy 'biskup Slawoj Leszek Glodz Flaszka"?:)

                                    po_godzinach napisała:

                                    > Heh :)
                                    >
                                    > Jeśli chciałeś wszystko spolszczyć, powinieneś był napisać: Włodzimierz
                                    > Eliaszowicz Ulianow-Lenin.
                                    >
                                    > troche to dziwnie brzmi, ale idzie sie przyzwyczaić :)
                                    • po_godzinach "marouder" to tez ksywka :) 09.06.06, 20:45
                                      "> Wyobrazasz sobie podpis pod telewizyjna wypowiedzia hierarchy 'biskup Slawoj
                                      Le
                                      > szek Glodz Flaszka"?:)"

                                      jak Głódź to raczej Chlebek :)
                                      • marouder Leszek dwojga imion Slawoj Glodz zasluzenie... 09.06.06, 21:15
                                        ...jeszcze z czasow watykanskich nosi pseudo "Flaszka"!
                                        Prosze czlowiekowi nie imputowac obrzarstwa!!


                                        po_godzinach napisała:

                                        > "> Wyobrazasz sobie podpis pod telewizyjna wypowiedzia hierarchy 'biskup Sl
                                        > awoj
                                        > Le
                                        > > szek Glodz Flaszka"?:)"
                                        >
                                        > jak Głódź to raczej Chlebek :)
                                  • w_ojciech Re: aha 09.06.06, 22:02
                                    po_godzinach napisała:
                                    > Heh :)
                                    >
                                    > Jeśli chciałeś wszystko spolszczyć, powinieneś był napisać: Włodzimierz
                                    > Eliaszowicz Ulianow-Lenin.
                                    >
                                    > troche to dziwnie brzmi, ale idzie sie przyzwyczaić :)
                                    ============================================
                                    Dziwnie to brzmi. Naturalność (jednolite pisanie imion)
                                    jest nienaturalne. Kłopot powinien mieć ten który to
                                    upowszechnił, a nie ja.

                                    Ot taka subtelność językowa.
                  • ab_extra Pytam po raz enty: gdzie stalinowska Norymberga? 09.06.06, 20:39
                    • w_ojciech Re: Pytam po raz enty: gdzie stalinowska Norymber 09.06.06, 20:53
                      Tym którym Michnik odpuścił mają odpuszczone.
                      Przykre to, ale w znacznej mierze to udało mu się.
                      • ab_extra Re: Pytam po raz enty: gdzie stalinowska Norymber 09.06.06, 20:56
                        Niech będzie konsekwentny i nazistom odpuści. Zwłaszcza, że ci zostali już
                        osądzeni indywidualnie
        • indris Oficer KBW... 09.06.06, 19:09
          ..to trochę coś innego niz oficer bezpieki. A nawet i oficerowie bezpieki
          bywali różni. Jeżeli ktoś zarzuciłby mu tortury, czy inne podobne świństwa, to
          co innego. Ale każde państwo ma swoją bezpiekę. PRL-owska wyprawiała rzeczy
          obrzydliwe, co było głośno powiedziane na VIII plenum KC w 1956 (stenogram był
          opublikowany w Nowych Drogach). Nie jest jednak powiedziane, że te obrzydlistwa
          czynił Bauman. Jeżeli działał bez świństw dla Polski Ludowej to MIAŁ RACJĘ. Ina
          Polska wtedy możliwa nie była.
          • ab_extra Stalinizm miał swoje procesy norymberskie? 09.06.06, 19:10
          • w_ojciech Re: Oficer KBW... 09.06.06, 19:17
            No cóż, tacy jak Bauman otwierali czaszkę społeczeństwu
            i tam majstrowali tak by mieć nowego człowieka.

            Czerwone gadziny.
            • po_godzinach troche przewrotnie: 09.06.06, 19:23
              > No cóż, tacy jak Bauman otwierali czaszkę społeczeństwu
              > i tam majstrowali tak by mieć nowego człowieka.

              czy dzisiejsze pomysły na "nową polityke historyczną" i "edukację patriotyczną"
              nie są aby czyms podobnym?
              • w_ojciech Re: troche przewrotnie: 09.06.06, 19:41
                po_godzinach napisała:
                > czy dzisiejsze pomysły na "nową polityke historyczną" i "edukację patriotyczną"
                > nie są aby czyms podobnym?
                ================================
                O "nowej polityce historycznej" pisał niedawno cosik Adaś Michnik.
                Bidulek żalił się, że nie rozumie współczesności. "Edukacja patriotyczna"
                to niezły pomysł i właściwa reakcja na ideę kosmpolitycznego Europejczyka.
                Polecam ten adres: www.teologiapolityczna.pl
                • po_godzinach Re: troche przewrotnie: 09.06.06, 19:57
                  No ale pomyśl.
                  Czy aby - jeśli krytykujesz (i słusznie) otwieranie ludziom głów w celu
                  stworzenia nowego człowieka, nie widzisz tego, że pomysły na "nową polityke
                  historyczną" i "edukację patriotyczną" maja na celu własnie to?

                  Stworzenie człowieka zaprogramowanego na takie myślenie, jakie chce władza?
                  Mnie to niepokoi.
                  • w_ojciech Re: troche przewrotnie: 09.06.06, 20:09
                    Umiesz to jakoś zmierzyć: "nowa polityka historyczna",
                    "edukacja patriotyczna" i "kosmopolityczny Europejczyk".
                    Dokładniej ile tego jest w mentalności np. Polaków.

                    Czego za dużo, a czego za mało?
                    • po_godzinach Re: troche przewrotnie: 09.06.06, 20:16
                      Nie wiem, czy umiem :)

                      Moim zdaniem historii powinno uczyć sie rzetelnie i w oparciu o najrózniejsze
                      źródła, a nie uprawiając jakąś podejrzana "politykę".

                      Patriotyzmu powinno się uczyć poczynając od nauki osobistej uczciwości,
                      sprzątania po sobie, szacunku do ludzi, współodpowiedzialności za kraj, za
                      środowisko naturalne, uczestnictow w zyciu społeczności.

                      Jeśli ktos wybierze drogę "kosmopolitycznego Europejczyka" to będzie to jego
                      wybór i innym nic do tego.
                      W kazdym narodzie sa kosmopolici.

                      Mysle, że Polacy są przwiązani do rytuału: malowania jajek na Wielkanoc,
                      choinki itp - a to jest juz patriotyzm.
                      • w_ojciech Re: troche przewrotnie: 09.06.06, 20:50
                        Nauczanie historii, języka polskiego,... zakłada jakąś historiozofię.
                        To nie wisi w powietrzu. W linku który Ci podałem jest to robione
                        z pozycji neokonserwatywnej. Nie widze tam czegokolwiek "podejrzanego".
                        Masz tu drugi link: or.icm.edu.pl
                        W tym środowisku proponuje się ocenę użycia terminu "patriotyzm" tak
                        by był oczyszczony ze "szkodliwych" kontekstów terytorialności
                        i czasowości. Rytuały: malowania jajek na Wielkanoc, choinki itp będą
                        w tym ujęciu zbędne.

                        Co Ty na to?
                        • po_godzinach Re: troche przewrotnie: 09.06.06, 21:02
                          "Otwarta Rzeczpospolita" to jest bardzo porządna organizacja :)
                          przejrzenie tego zajmie mi sporo czasu.

                          Pisząc "podejrzane" miałam na myśli to, ze moją nieufnoś budzi majstrowanie
                          przy historii.
                          Zdecydowanie wolę pełną dostępność źródeł, wielość interpretacji.

                          Ja już uczyłam się w szkole historii, przy której majstrowano - i wystarczy.

                          "Rytuały: malowania jajek na Wielkanoc, choinki itp będą
                          > w tym ujęciu zbędne."

                          To nie przejdzie. Osoby, które znam, a które z Polski wyjechały, właśnie
                          poprzez te rytuały czują się z krajem związanie - mało tego: czują się z tego
                          dumni, chociaz w Polsce nie przywiązywali do tego większej wagi. Mówią, że to
                          jest nasz wkład do Europy :)

                          A o tym patiotyźmie to muszę poczytać - na razie nie odpowiem.
                          • w_ojciech Re: troche przewrotnie: 09.06.06, 22:50
                            po_godzinach napisała:
                            > "Otwarta Rzeczpospolita" to jest bardzo porządna organizacja :)
                            > przejrzenie tego zajmie mi sporo czasu.
                            ==============================================
                            Mam inne zdanie.
                            ==============================================
                            > Pisząc "podejrzane" miałam na myśli to, ze moją nieufnoś budzi majstrowanie
                            > przy historii.
                            > Zdecydowanie wolę pełną dostępność źródeł, wielość interpretacji.
                            ==============================================
                            Na poziomie dydaktyki nie istnieje coś takiego jak neutralność.
                            Jest założona jakaś aksjologia + historiozofia.
                            Michnik denerwuje się bo zabrano mu narzędzia do rzeźbienia
                            polskiej mentalności.
                            ==============================================
                            > Ja już uczyłam się w szkole historii, przy której majstrowano - i wystarczy.
                            ==============================================
                            Teraz też próbuje się majstrować. Robi to np."Otwarta Rzeczypospolita"
                            • po_godzinach Re: troche przewrotnie: 09.06.06, 23:01

                              > Mam inne zdanie.

                              Bywa :)

                              > Na poziomie dydaktyki nie istnieje coś takiego jak neutralność.
                              > Jest założona jakaś aksjologia + historiozofia.

                              Owszem, istnieje - można przedstawiać źródła i pozwolić na swobodny dyskurs.
                              Zła to dydaktyka, która narzuca innym "co poeta miał na myśli".

                              > Michnik denerwuje się bo zabrano mu narzędzia do rzeźbienia
                              > polskiej mentalności.

                              ?
                              Jakie "narzedzia" mu zabrano? Każdy w tym kraju ma prawo póki co - do głoszenia
                              swoich pogladów - na szczęście. Tak długo, jak ma słuchaczy, ma narzędzie.

                              > Teraz też próbuje się majstrować. Robi to np."Otwarta Rzeczypospolita"

                              Twoim zdaniem.
                              Moim usiłuje robić to władza - jak za starych czasów. "Otwarta Rzeczpospolita"
                              ukazuje mnogość poglądów i postaw - a ja wybieram wolność wyboru.
                              Nie wrócą czasy, gdy pozbawieni bylismy tej wolności i skazani na to, co
                              wskazywała władza.
                              • w_ojciech Re: troche przewrotnie: 09.06.06, 23:22
                                po_godzinach napisała:
                                > Owszem, istnieje - można przedstawiać źródła i pozwolić na swobodny dyskurs.
                                > Zła to dydaktyka, która narzuca innym "co poeta miał na myśli".
                                =============================================
                                Zwróć uwagę, że jeśli użyjesz terminu np. "klasa robotnicza",
                                to _automatycznie_ masz podpietą całą paletę pojęć. Siedzisz
                                w historiozofii np. marksowskiej. Jak zachowasz neutralność?
                                =============================================
                                > Jakie "narzedzia" mu zabrano? Każdy w tym kraju ma prawo póki co - do głoszenia
                                > swoich pogladów - na szczęście. Tak długo, jak ma słuchaczy, ma narzędzie.
                                ........
                                > Twoim zdaniem.
                                > Moim usiłuje robić to władza - jak za starych czasów. "Otwarta Rzeczpospolita"
                                > ukazuje mnogość poglądów i postaw - a ja wybieram wolność wyboru.
                                > Nie wrócą czasy, gdy pozbawieni bylismy tej wolności i skazani na to, co
                                > wskazywała władza.
                                ==========================================
                                Sulik zeznając w sprawie Rywina nazwał Michnika wiceprezydentem.
                                I słusznie. Adaś jest człowiekiem władzy. Mógł zadzwonić do
                                prezydenta lub premiera i umówić się na spotkanie bez podania
                                powodu. Tego nie mogł zrobić nawet minister. Gazeta Wyborcza
                                to biuletyn informacyjny Adasia.
                                • po_godzinach Re: troche przewrotnie: 09.06.06, 23:32
                                  "Zwróć uwagę, że jeśli użyjesz terminu np. "klasa robotnicza",
                                  to _automatycznie_ masz podpietą całą paletę pojęć. Siedzisz
                                  w historiozofii np. marksowskiej. Jak zachowasz neutralność?"

                                  Samo pojęcie "klasa" mówi nam z jaką retoryką mamy do czynienia. Jeśli mówimy o
                                  marksizmie musimy użyć tego pojęcia - a uczeń powinien być poinformowany, że to
                                  pojęcie z Marksa - i co ono w marksizmie oznacza. To właśnie są owe źródła.
                                  Gdzie tu brak neutralności?

                                  "Mógł zadzwonić do
                                  > prezydenta lub premiera i umówić się na spotkanie bez podania
                                  > powodu. Tego nie mogł zrobić nawet minister"

                                  Czy jeśli teraz jest ktoś, kto może robić tak samo - równiez jest "człowiekiem
                                  władzy"?

                                  PS Ja tak idę do mojego wiceprezydenta miasta, choc nie utrzymujemy kontaktów
                                  towarzyskich.
                                  • w_ojciech Re: troche przewrotnie: 09.06.06, 23:38
                                    po_godzinach napisała:
                                    > Czy jeśli teraz jest ktoś, kto może robić tak samo - równiez jest "człowiekiem
                                    > władzy"?
                                    =========================================
                                    Tak. Jest człowiekiem władzy.

                                    PS. Zostawmy może kwestie historiozoficzne. Będzie zapewne
                                    okazja kiedyś do tego wrócić.
                • ab_extra Przeciwnikom "polityki historycznej" nie strzela 09.06.06, 20:43
                  się w tył głowy i nie gasi im sie papierosów na genitaliach
    • kropek_oxford Do wszystkich: co wy tak z Baumanem, ze "znany"? 09.06.06, 18:27
      Kto i kiedy go u was lansowal i na jaka "okolicznosc"?
      • marouder Zaczalem watek z przyczyn osobistych.. 09.06.06, 18:30
        ...bo i z przyczyn zawodowych musialem go czytac, a i w przeciwienstwie do ciebie dosc luilem jego pisarstwo.
        Okazuje sie, ze qrwa, jego koncepcje, to jakis zawoalowany akt ekspiacji za qrewska mlodosc!


        kropek_oxford napisał:

        > Kto i kiedy go u was lansowal i na jaka "okolicznosc"?
        • manny_ramirez Re: Zaczalem watek z przyczyn osobistych.. 09.06.06, 18:47
          Widze ze przesylajac Ci ten tekst trafilem znowu w czule miejsce. Sorry:(
          • marouder Nie ma za co. nawet lepiej,bo i tak bym na to info 09.06.06, 18:51
            ..trafil.
            Dzieki.
        • cassandra Re: Zaczalem watek z przyczyn osobistych.. 09.06.06, 20:00
          a Kuroń to też "czerwona gadzina"? a Kołakowski? jak będziemy zaglądać każdemu
          w życiorys, to okaże się, że wszyscy wybitni ludzie epoki PRL-u (i nie tylko)
          to godne potępienia łajdaki.
          jeszcze pytanko do osób, które tak hojnie rzucają epitetami typu "czerwony gad"
          czy "morderca"? czy sami czujecie się absolutnie w porządku? nawet
          niekoniecznie, jeśli chodzi o stosunek do komunizmu, ale tak ogólnie. bo widzę,
          że niektórzy tu najwyraźniej pretendują do roli stróżów moralności i panów
          ludzkich sumień. Benedykt XVI coś o tym mówił w czasie wizyty w Polsce, chyba
          nawet nie całkiem od rzeczy.
    • nielubiegazety2 Ilu byłych SSmannów jest w Niemczech autorytetami? 09.06.06, 20:01

    • rekontra Pogodzinach widzisz jak wygląda dyskutowanie na f 09.06.06, 21:56
      widzisz jak wygląda dyskusja na forum?

      ten wątek znalazł się na oślej ławce:

      punkt widzenia, czyli co jest epizodem, co cezurą
      Autor: rekontra
      Data: 09.06.06, 20:47 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz cytując + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      Przejrzałem wątek "Prof. Bauman,znany socjolog takze pracowal dla UB." i
      uderzyły mnie dwa stwierdzenia, które pokazują dlaczego "oszołomów
      prawicowych" ciemnogrodu, jest tak trudny z "salonem" ze środowiskiem gazety
      wyborczej.

      Pogodzinach napisała dwie rzeczy które w niesamowity sposób pokazują
      kardynalną różnicę w pojmowaniu przeszłości, w pojmowaniu Polski pod sowiecką
      okupacją czyli widzeniu PRL, i pokazuje jak wiele zależy od punktu widzenia.

      Po pierwsze nazwała ten co najmniej 9 letni okres służby Moskwie Baumana
      EPIZODEM. Poczynając od służby w noskiewskiej milicji która wchodziłą w częśc
      NKWD, poprzez działalność "wydajną" w zbropdniczej KBW, współpracę z
      Informacją Wojskową, aż po sowietyzowanie polskiej nauki na Uniwersytecie
      Warszawskim. 10 lat służby komunizmowi, zbrodniczemu totalitaryzmowi.

      dosłowny cytat, żeby nie było wątpliwości co autorka miała na myśli:
      "Wiem natomiast, ze w tak bardzo długim zyciu, jak jego, nie moze być
      najwazniejszym epizod - którego zresztą nigdy nie ukrywał. A co z Kolbem?"

      Pogodzinach porónuje "epizod" Baumana, z "epizodem" ojca Kolbe.

      Po drugie, Pogodzinach napisała:

      "Nie mogę winic ludzi za to, ze dali sie złapac na hasła równości i
      sprawiedliwości - pretensje mozna miec do tych, którzy w aparacie PRL
      pozostali po 56 roku."

      Wydaje mi się, że ten punkt widzenia jest równie zaskakujący.
      Dlaczego pretensje należy mieć do tych którzy pozostali w aparacie po 56 roku?

      Polacy już przed wojną wiedzieli czym jest komunizm, KPP miała marginalne
      poprcie w okolicach błędu statystycznego, jeszcze mniejsze niż dzisiaj Unia
      Wolności. Zbrodnie Lenina i zbrodnie Stalina w Polsce były dobrze rozpoznane,
      ukazało sięwiele opracowań. Zbrodnie wojenne komunistów, zbrodnie powojenne
      nie były dla nikogo kto chciał tajemnicą. Stalin umarł w 1953 roku, w tymże
      roku uciekł z Polski Światło, a Wolna Europa w latacch 1954 - 1955 nadała
      grubo ponad sto audycji, nie pozostawiających najmniejszych znaków zapytania,
      co sięw Polsce działo, dokumentujących rzeczywistoś Polski pod sowiecką
      okupacją.

      Dlaczego więc, pretensje należy mieć do tych którzy pozostali w aparacie po
      56 roku? Ro 1956 nie był zadną cezurą która by odróżniła służbę PRZED, do
      służby PO.
      Pogodzinach pisze: "Nie mogę winic ludzi za to, ze dali sie złapac na hasła
      równości i sprawiedliwości"

      Dla wielu komunistów Polska się zaczęła w 1968, dopiero wówczas zaczynali
      postrzegać inaczej rzeczywoistość, nie z za żółtych foranek mieszkan w Alei
      Róż. Czy aż tak różnie postrzegamy, co jest epizodem, a co cezurą ?

      ps. wątek o Baumanie liczy prawie dwieście listów, wyrażam nadzieję, że ani
      Giwi ani Plopli nie porzyjdzie do głowy pod jdowolnym pretekstem, wyrzucać
      tego wątku na oślą łąwkę. Zakres dyskusji jest jasno określony, inny niż w
      tamtym wątku.


      ps.
      mysia spluwa pod wiatr tak jak antenaci

      • po_godzinach odbierz maila :) 09.06.06, 22:01
      • nielubiegazety2 Re: Pogodzinach widzisz jak wygląda dyskutowanie 09.06.06, 22:08
        wiedziałem, że wylądujesz na oslej.
        Problem, który stawia pod ścianą ukąszonych i zaczadzonych nie jest do dyskusji.
        Miałem napisać w przerwie meczu nie zdążyłem.

        Uważam, że w tytułach wątków należy pisać Faszyści z PiS ...., PISiory ..., albo
        coś o hymnie
        • po_godzinach jak nie? 09.06.06, 22:12
          "nie jest do dyskusji.'

          A toz pod dwieście wpisów się porobiło.

          PS Gdyby na przykład cie nie lubiła i chciała to napisać, musiałabym
          napisać "nielubienielubiegazety2" - a i tak kazdy by myślał, że tylko się
          jąkam, no nie?
          • nielubiegazety2 200 ??????????????????????????????? 09.06.06, 22:18
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=43354963
            • po_godzinach no, twój był 196 09.06.06, 22:20
              • nielubiegazety2 Rekontry, bo o nim mowa, pierwszy i ostatni. 09.06.06, 22:26

                • po_godzinach hmmm 09.06.06, 22:29
                  ale rekontra przecież dopisał się do tego wątku, tylko w oddzielnym watku :)

                  tak, że oba wątki mozna liczyć za całość
                  • nielubiegazety2 Rekontra chyba dość jasno i celnie (jak zwykle) 09.06.06, 22:33
                    dlaczego założył oddzielny wątek.
                    • po_godzinach ano, może gdyby 09.06.06, 22:39
                      z właściwą sobie celnością napisał to samo w wątku juz istniejącym, to teraz
                      byłby tu z nami - a tak: klops ...
                      • nielubiegazety2 Ano, może gdyby Rekontra napisał: a Giertych to 09.06.06, 23:02
                        faszysta, byłby i w oddzielnym watku i tu z nami.

                        PS.
                        Nie jestem endekiem.
                        • po_godzinach Re: Ano, może gdyby Rekontra napisał: a Giertych 09.06.06, 23:07
                          "Nie jestem endekiem."

                          Ja tez nie.

                          Ale by mu to przez gardło nie przeszło, to teraz musi siedzieć na oślej za karę.
                          Dobrze, że po łapach nie dostał.

                          • nielubiegazety2 A ja mam teraz czkawkę i wcale się tego nie 09.06.06, 23:11
                            wstydzę.
                            • po_godzinach to dziwne 09.06.06, 23:16
                              rekontra by się wstydził
                              • nielubiegazety2 Dziwne jest to, że komunistom nie urządzono 09.06.06, 23:21
                                drugiej Norymbergi.
                                • po_godzinach Dziwne. Ale kto by miał to zrobić? 09.06.06, 23:22
                                  I kiedy?
                                  • nielubiegazety2 Ja się na psuciu państwa nie znam, tak jak Safjan 09.06.06, 23:30
                                    Młodszy Pierwszy. Zapytaj go przy najbliższej okazji.

                                    PS.
                                    Dobranoc.
                                    • po_godzinach Re: Ja się na psuciu państwa nie znam, tak jak Sa 09.06.06, 23:33
                                      nie znam gościa, więc nie zapytam

                                      ale to ciekawe: kto i kiesy te Norymbergę miałby zrobić

                                      dobranoc :)

                                  • w_ojciech Re: Dziwne. Ale kto by miał to zrobić? 09.06.06, 23:34
                                    po_godzinach napisała:
                                    > I kiedy?
                                    =========================
                                    Jak to kto? IPN. Jeśli jednak sprawę się poruszy,
                                    to dają głos Michnikoidzi i robią swoje.
                                    • po_godzinach Re: Dziwne. Ale kto by miał to zrobić? 09.06.06, 23:36
                                      IPN Norymbergę?

                                      Znaczy normalny sąd? Nie wierzę ")))
                                      Przecież własnie sądu ma nie być :)

                                      Jakby był normalny sąd to super. Ale jakoś władza nie chce sądu.
                                      • w_ojciech Re: Dziwne. Ale kto by miał to zrobić? 09.06.06, 23:41
                                        po_godzinach napisała:
                                        > Jakby był normalny sąd to super. Ale jakoś władza nie chce sądu.
                                        =============================================
                                        Teraz chce. Miejmy nadzieję, że przesuwanie tego
                                        na następne stulecie nie uda się.
                                        • po_godzinach Re: Dziwne. Ale kto by miał to zrobić? 09.06.06, 23:45
                                          Czy projekt ustawy lustracyjnej zakłada, ze przed ogłoszeniem "winny"
                                          podejrzany stanie przed sądem?
                                          Takim z sędzią, prokuratorem, świadkami i obroncą?

                                          bo może coś mi umknęło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka