Dodaj do ulubionych

Myśl dla Polski" - raport dokąd zmierzasz Polsko -

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 12:55
Klub "Myśl dla Polski" integrujący patriotyczne środowiska akademickie
zorganizował w Krakowie cykl debat na temat aktualnej sytuacji Polski.

W debatach uczestniczyło około 70 osób z różnych środowisk nauki i kultury w
Polsce. Wysłuchano także wypowiedzi zaproszonych przedstawicieli ugrupowań
politycznych.

Raport jest podsumowaniem prac tego zespołu.


Dokąd zmierzasz Polsko?

W poczuciu pokoleniowej odpowiedzialności za los Narodu Polskiego i przyszłość
naszej Ojczyzny - Polski przeprowadziliśmy trzy debaty, podczas których
kolejno: omówiliśmy sytuację Polski po dziesięciu latach przemian,
przeanalizowaliśmy układ aktualnej sceny politycznej i rozważyliśmy możliwe
drogi wyjścia. Poniżej przedstawiamy główne konkluzje, do których doszliśmy
przy zasadniczej zgodności uczestników debat z różnych środowisk nauki i
kultury w Polsce.


I. Sytuacja Polski po dziesięciu latach przemian


Po dziesięciu latach przemian zapoczątkowanych w 1989 roku Polska znajduje się
w jednym z najbardziej niebezpiecznych dla Narodu momentów najnowszej historii.
Sytuacja dzisiejszej Polski jest pod każdym względem niepokojąca, a rysująca
się przyszłość zawiera elementy grożące przerwaniem ciągłości rozwoju Narodu i
Państwa Polskiego. Z przedstawionej poniżej diagnozy wynika konieczność
szybkiej i zasadniczej zmiany dotychczasowego kierunku przemian. Nie oznacza
to, że nie dostrzegamy wielu pozytywnych aspektów przemian dokonujących się po
1989 roku. Są one niewątpliwe, ale wynikają z bardzo powierzchownego oglądu
rzeczywistości. Niestety, te obiektywnie występujące, pozytywne elementy są
często wykorzystywane do usypiania opinii publicznej jako argumenty wskazujące,
że obrana droga prowadzi do właściwego i szybkiego rozwoju kraju.



Nie kwestionujemy tej oczywistej prawdy, że cały szereg pozytywnych zjawisk
odróżnia w istotny sposób dzisiejszą Polskę od mrocznego okresu PRL. Zjawiska
te w naturalny sposób wynikają z wypracowanej przez Naród zmiany systemu, która
usunęła wiele sztucznych barier i otworzyła nowe, niedostępne dotąd pola
inicjatyw. W znacznie trudniejszych warunkach reżimu komunistycznego także
zdarzało się wiele zjawisk pozytywnych. Rzecz w tym, że bezpośrednie
porównywanie obu nieprzystających rzeczywistości, a zwłaszcza podkreślanie
zupełnie oczywistego postępu, nie ma sensu, ponieważ opiera się na fałszywym
założeniu, że pomimo zasadniczej zmiany systemu, mogło się w Polsce nic nie
zmienić. Podstawową kwestią wymagającą analizy jest pytanie: czy obrany
kierunek przemian sprzyja realizacji ogólnonarodowego Dobra i czy stwarza on
perspektywy rozwoju takiej Polski, o jaką walczyły pokolenia Polaków? Dokonany
przez nas przegląd sytuacji w dzisiejszej Polsce prowadzi do jednoznacznie
negatywnej odpowiedzi na tak postawione pytanie. Obiektywnie występujące
pozytywy sytuacji są w większości rezultatem niezwykłej żywotności, energii,
uporu i przedsiębiorczości Polaków. Wielu z nich, pomimo niesprzyjających
okoliczności, potrafiło dokonać cudów, często na przekór sabotującym te wysiłki
władzom. Te pozytywne aspekty są jednak zaledwie namiastką potencjału
rozwojowego tkwiącego w dobrze rządzonej Polsce. To one są głównym źródłem
optymizmu, który nie pozwala na opuszczanie rąk i nakazuje dążenie do szybkiej
zmiany kierunku przemian i sposobu rządzenia Polską. Poniższy przegląd
podsumowuje podstawowe fakty świadczące o generalnie złym stanie polskich spraw
w dziedzinach najbardziej istotnych dla Narodu. Obiektywność tych faktów jest
bezsporna i nie wymaga bardziej szczegółowej ilustracji konkretnymi
przykładami. Z konieczności ograniczamy ten materiał do konstatacji faktów. Ich
negatywna wymowa nie ma na celu rysowania apokaliptycznej wizji i nie może być
powodem histerii dla Narodu, który w swych dziejach stawał nieraz wobec
znacznie trudniejszych wyzwań. Celem niniejszego opracowania jest ukazanie
PRAWDY o naszej rzeczywistości i przedstawienie rzetelnej diagnozy, która musi
być wstępem do poszukiwania dróg wyjścia.



Groźny stan dzisiejszej Polski dotyczy prawie wszystkich dziedzin:

1. Sytuacja etyczno-moralna


Już u progu przemian zlekceważono zupełnie potrzebę budowania fundamentu
moralnego nowego ustroju. Wręcz odwrotnie, rewolucyjne zmiany wprowadzano na
grzęzawisku niesprawiedliwości, pogardy dla Prawdy, braku elementarnej
przyzwoitości i bezprzykładnej tolerancji dla prywatnego zawłaszczania majątku
narodowego. Haniebnym symbolem pogardy dla woli społeczeństwa i złowrogą
zapowiedzią nadchodzącego stylu rządzenia była otwartość, z jaką publicznie
zademonstrowano polityczną manipulację z listą krajową i wyborem prezydenta w
1989 roku. Mijające miesiące i lata obfitowały w afery gospodarcze, skandale,
łamanie prawa, a nawet oszustwa w parlamencie.



Tolerowanie tych zjawisk utrwaliło poczucie zupełnej bezkarności. Przy otwartej
kurtynie realizowano hasło "pierwszy milion trzeba ukraść", odgórnie
wprowadzano korupcję na szczytach władzy, zezwalając na równoczesne piastowanie
stanowisk państwowych i udział w prywatnej działalności gospodarczej. Dzisiaj
znaczna część klasy politycznej przeżarta jest korupcyjnymi powiązaniami i trwa
bezprecedensowa tolerancja dla takiego stanu rzeczy, usprawiedliwiana
bałamutnymi zapewnieniami o naturalnych kosztach przemian, rzekomo wpisanych w
polityczny realizm. Wytworzono stan, w którym politycy czują się kompletnie
niezwiązani obietnicami wyborczymi, natomiast za miarę swojej skuteczności
uznają udział w intrygach, zakulisowych grach, szantażach politycznych i w
zabezpieczaniu swojego zaplecza materialnego. Ten moralny marazm przenika przez
wszystkie szczeble władzy, od góry do dołu, i zaraża całe społeczeństwo. Proces
ogólnej demoralizacji pogłębiają środki masowego przekazu, zwłaszcza telewizja
publiczna, która w szczególny sposób promuje moralny relatywizm, zaciera
różnicę pomiędzy kłamstwem a prawdą, uczciwością a jej brakiem, mądrością a jej
udawaniem, przyzwoitością a wulgarnością etc. Społeczeństwo pozbawione
fundamentu moralnego, tolerujące podważanie tego fundamentu i niszczenie
jasnych kryteriów ocen, przekształca się z wolna w zatomizowane zbiorowisko
jednostek, łatwo poddających się różnej, często perfidnej manipulacji i
poruszających się w dżungli, gdzie brak zasad i brutalna siła stanowią jedyną
gwarancję przetrwania. Demokracja szybko staje się zakamuflowanym
totalitaryzmem.



2. Ustrój



Zadeklarowany formalnie system demokracji parlamentarnej wprowadzono z
ograniczeniem demokracji do 35 proc. w pierwszych wyborach 1989 roku.
Ograniczenie to cofnięto dopiero wtedy, gdy zaistniała pewność, że można będzie
demokrację kontrolować po przejęciu finansów i środków masowego przekazu, także
poprzez narzucenie własnej ordynacji wyborczej i regulację życia politycznego
wszystkimi dostępnymi środkami, nawet z wykorzystaniem służb specjalnych.
System demokratyczny w Polsce, zanim mógł się rozwinąć, ulega destrukcji w
swoich najbardziej istotnych elementach, uniemożliwiając uczestnictwo Narodu w
decyzjach, dotyczących zarządzania wspólnym dobrem. W procesie legislacyjnym
projekty ustaw o dużym znaczeniu dla ogółu obywateli pozostają nieznane
społeczeństwu, a często nawet parlamentarzystom, do ostatniego momentu przed
posiedzeniem plenarnym Sejmu, co uniemożliwia szerszą konsultację, a niekiedy
nawet dyskusję w klubach parlamentarnych. W ten sposób istotne decyzje zapadają
w wąskich kręgach "wtajemniczonych". W sprawie o fundamentalnej wadze
narodowej - decyzji o przystąpieniu do Unii Europejskiej - tworzy się fakty
dokonane zarówno w dziedzinie prawa, jak i w zakresie zobowiązań finansowych
Polski wobec instytucji zagranicznych - bez uzyskania zgody Narodu w
powszechnym referendum, na sam fakt starań o przystąpienie do Unii. Także w
stosunkach wewnętrznych istotne dla kraju
Obserwuj wątek
    • Gość: GMR Re: Myśl dla Polski -raport dokąd zmierzasz Polsko IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 13:09
      Zbliża się szybkimi krokami moment, w którym zmiana istniejącej sytuacji za
      pomocą środków demokracji parlamentarnej stanie się niemożliwa. Nie wolno nam
      do tego dopuścić! Już dzisiaj twierdzenie, że w Polsce mamy ustrój
      demokratyczny, jest oczywistym fałszem - mamy do czynienia z fasadą demokracji,
      a w tych warunkach zmiana systemu możliwa jest tylko w wyniku masowego ruchu
      społecznego, którego żądania i program będą wsparte przez wielomilionową rzeszę
      wyborców, zdecydowanych pójść do urn wyborczych - za chwilę możemy nie mieć
      nawet tej szansy.



      3. Gospodarka i finanse



      W jaskrawym kontraście do ciągłej i głośnej propagandy o stałym i szybkim
      rozwoju Polski, opartej na złudnych wskaźnikach i na opiniach mało
      reprezentatywnych dla polskich interesów ośrodków zewnętrznych, gospodarka
      kraju znajduje się w głębokim regresie, a stan finansów jest katastrofalny.
      Wprawdzie produkt krajowy brutto wzrósł w latach 1992-99 o 45 proc., ale
      dochody budżetu zwiększyły się zaledwie o 27 proc., a wydatk budżetu tylko o
      14,5 proc. Stan ten najdobitniej ilustruje fakt, że po dziesięciu latach
      rzekomego rozwoju osiągane dochody budżetowe nie zapewniają pokrycia
      podstawowych wydatków niezbędnych do funkcjonowania państwa. Nie ma
      dostatecznych środków na nic - na służbę zdrowia, oświatę, naukę i kulturę, nie
      ma na godziwe emerytury, na wojsko, policję i straż pożarną, nie ma na
      wspomaganie rolnictwa, budownictwa mieszkaniowego, na rozwój przemysłu, na
      wspieranie rodzimej przedsiębiorczości, na rozwój infrastruktury komunikacyjnej
      i energetycznej - natomiast w zawrotnym tempie rosną koszty utrzymywania
      bezproduktywnej biurokracji i w znacznej mierze skorumpowanej elity
      politycznej. Pogarszanie się sytuacji finansowej państwa trwa pomimo
      bezprzykładnego poświęcenia społeczeństwa, które od 10 lat godzi się na
      zaciskanie pasa, przy cenach dorównujących cenom zachodnim i pięciokrotnie
      niższych zarobkach.



      Rysująca się perspektywa jest jeszcze groźniejsza - wzrasta bezrobocie, rośnie
      deficyt handlowy, nie zmniejsza się zadłużenie Polski, natomiast gwałtownie
      zmniejsza się wartość majątku narodowego, którego znaczną część sprzedano,
      często za bezcen, lub wręcz przekazano w obce ręce. Całe branże przemysłu i
      gospodarki wymykają się z polskich rąk. Zyski wyprowadzane są na zewnątrz.
      Państwo polskie traci suwerenność finansową, pozbawiając Naród własnego systemu
      banków. Nawet system zabezpieczeń emerytalnych przekazywany jest w niepolskie
      ręce. Gospodarka wolnorynkowa staje się fikcją, korupcyjne powiązania -
      normalnością, a polityka wobec polskiej wsi w oczywisty sposób zmierza do
      niszczenia rolnictwa i pozbawiania Polski strategicznie ważnej niezależności w
      dziedzinie gospodarki żywnościowej.



      4. Struktura społeczna

      Utrwala się struktura podziału społeczeństwa - na wąską oligarchiczną grupę,
      koncentrującą w swych rękach coraz większą część majątku narodowego i
      spauperyzowaną większość, której całe segmenty żyją w niedostatku, a nawet w
      ubóstwie, często na granicy zaledwie biologicznej egzystencji. Z oficjalnych
      danych wynika, że ok. 90 proc. ogólnej puli zysków i płac przechodzi w ręce
      grupy stanowiącej ok. 10 proc. płatników podatków. Niespotykana rozpiętość
      dochodów wytwarza sytuację, w której suma zarobków 90 proc. społeczeństwa nie
      przekracza 10 proc. funduszu płac. Degradacja poziomu życia szczególnie
      dotkliwie dotyka polską wieś, która będąc historycznym rdzeniem polskości,
      pozostaje najbardziej wrażliwym elementem istotnym dla trwania Narodu. Nie
      wprowadzono żadnych mechanizmów sprzyjających tworzeniu i poszerzaniu warstwy
      średniej, której istnienie i rozwój jest podstawowym warunkiem zapewniającym
      stabilne i harmonijne bytowanie każdego społeczeństwa.

      5. Regres cywilizacyjny

      Długotrwała i postępująca pauperyzacja inteligencji, niegodny cywilizowanego
      państwa status materialny nauczycieli, pracowników nauki i kultury, a także
      powszechne ubóstwo szerokich warstw społecznych, nie pozwalające na
      zaspokojenie elementarnych potrzeb duchowych, owocuje niebezpiecznym załamaniem
      cywilizacyjnego rozwoju Polski. W polskiej nauce poszerza się luka pokoleniowa,
      grożąca zaprzepaszczeniem dotychczasowego dorobku w wielu dziedzinach badań.
      Pogarszającym się warunkom rozwoju oświaty, nauki i kultury towarzyszą
      zmasowane ataki podważające wartości patriotyczne i promocja prymitywnej
      kultury masowej. Zjawiska te w szybkim tempie obniżają cywilizacyjny poziom
      społeczeństwa i przekształcają historycznie ukształtowany Naród w zbiorowisko
      konsumentów i rezerwuar siły roboczej, w języku urzędowym eufemistycznie
      nazywany "zasobami ludzkimi". Kontynuacja tych karygodnych zaniedbań przyniesie
      trudne do odrobienia - długotrwałe negatywne skutki.

      6. Bezpieczeństwo wewnętrzne i aparat sprawiedliwości

      Wzrasta przestępczość zarówno ta pospolita, dotykająca bezpośrednio obywateli,
      jak i ta zorganizowana, która stale wzmacnia swe związki ze światem polityki.
      Brak skuteczności policji i jej stale spadający autorytet jest pogłębiany przez
      niesprawność aparatu sprawiedliwości, który często przywileje dla przestępców
      stawia ponad prawami ofiar. Stanowione prawo jest nieklarowne i pozostawia
      szeroką dowolność interpretacyjną. Obniża się też autorytet prawa, które bywa w
      demonstracyjny sposób łamane przez funkcjonariuszy publicznych. Wątpliwości
      budzi niezależność sądów, nagminne zaniedbania urzędowych obowiązków
      prokuratorów i nierzadko haniebna rola obrońców, którzy proceduralnymi
      zabiegami utrudniają osiąganie sprawiedliwości.

      7. Środki masowego przekazu

      Publiczne środki masowego przekazu, a zwłaszcza publiczna telewizja, nie stały
      się środkami społecznego komunikowania. Są one w istocie głównym narzędziem
      hamowania autentycznego rozwoju życia publicznego i politycznego, przyczyniają
      się do relatywizacji Prawdy i wprowadzają szkodliwe zmiany kulturowe i
      obyczajowe. Są także w jaskrawy sposób wykorzystywane dla prywatnych celów
      środowisk politycznych, dla których związek z Polską i Narodem Polskim nie jest
      żadną wartością. Sprzyjające warunki przejmowania środków masowego przekazu
      przez obcych inwestorów doprowadziły do całkowitego naruszenia dopuszczalnych
      proporcji w tej ważnej dziedzinie, a próby budowy prawdziwie polskich i
      pluralistycznych mediów informacyjnych są we wszelki możliwy sposób utrudniane.



      8. Sytuacja Polski w Europie i świecie

      Nie wypracowano dotychczas klarownej wizji polskiej polityki zagranicznej i
      zaniedbano wiele okazji do wzmocnienia politycznego znaczenia Polski. Jedyna
      wyraźna linia postępowania dotyczy zabiegów prowadzących do osiągnięcia za
      wszelką cenę członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Ten kierunek nie ma
      żadnego umocowania w woli politycznej Narodu, a arbitralnie wprowadzane zmiany
      dostosowawcze w różnych sferach prawnych i gospodarczo-finansowych mają dla
      Polski w większości negatywne konsekwencje i słusznie wywołują protesty.
      Przystąpienie Polski do NATO nie zwiększyło na razie poczucia bezpieczeństwa
      wobec zagrożeń zewnętrznych. Natomiast szokujący udział Polski w awanturze
      jugosłowiańskiej, w której złamano prawo międzynarodowe, zwielokrotniono
      cierpienia Serbów i Albańczyków i dokonano w praktyce bezprecedensowego
      rozbioru suwerennego kraju, stawia pod znakiem zapytania prawdziwe cele
      dzisiejszego układu NATO i rolę Polski w tym układzie.

      Polski Rząd, Prezydent, Parlament i polska dyplomacja, wbrew złożonemu
      ślubowaniu, nie wypełniają podstawowego obowiązku obrony imienia Polski i
      Polaków wobec narastającej fali oszczerstw i pomówień kierowanych z wrogich
      Polsce ośrodków.

      II. Scena polityczna

      Scena polityczna w dzisiejszej Polsce jest całkowicie nieczytelna dla wyborców.
      Można z wielką pewnością stwierdzić, że ten brak przejrzystości i generalne
      zagmatwanie było wytworzone celowo i jest w ciągły sposób
      • Gość: GMR Re: Myśl dla Polski -raport dokąd zmierzasz Polsko IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 13:14
        II. Scena polityczna
        Scena polityczna w dzisiejszej Polsce jest całkowicie nieczytelna dla wyborców.
        Można z wielką pewnością stwierdzić, że ten brak przejrzystości i generalne
        zagmatwanie było wytworzone celowo i jest w ciągły sposób podtrzymywane, aby w
        ogólnym zamieszaniu wykorzystać okres wielkich przemian dla realizacji
        interesów wąskich grup, które po utrwaleniu dominacji ekonomicznej ustabilizują
        swoje wpływy polityczne. Jednym z najważniejszych elementów życia publicznego,
        który przejrzyście wskazuje na takie intencje, jest świadome utrzymywanie
        skandalicznej ordynacji wyborczej. W przeciwieństwie do prostych zasad
        większościowej ordynacji z jednomandatowymi okręgami wyborczymi, obecnie
        stosowane warianty ordynacji niszczą kompletnie związek przyczynowo-skutkowy
        pomiędzy wolą wyborcy a wynikiem jego decyzji wyborczej - tak łamany jest
        podstawowy warunek demokracji.

        Obserwacja całego ciągu faktów politycznych i zachowania różnych ugrupowań, a
        także poszczególnych polityków w kolejnych latach mijającej dekady wskazują
        wyraźnie na tę część sceny politycznej, która jest zainteresowana trwaniem
        dotychczasowej sytuacji. Mamy tu do czynienia z przemyślanym współdziałaniem
        kilku grup, które - wypełniając różne role nastawione na różne, ale
        przenikające się środowiska - są elementami strategii zmierzającej do
        osiągnięcia tego samego celu. Jedynie ewentualny podział łupów, o którym
        decyduje skuteczność działań danej grupy, jest przedmiotem wzajemnej
        konkurencji i chwilowych konfliktów wewnętrznych. Takie współdziałanie dotyczy
        niżej wymienionych grup:



        1. SLD - skupia ludzi czerpiących wcześniej korzyści z bezpośredniego udziału w
        strukturach PRL, ich rodziny i nielicznych młodych, bezideowych działaczy
        skuszonych perspektywą osobistej kariery politycznej i materialnej. Rzeczywisty
        potencjał liczbowy elektoratu tej grupy nie przekracza 10 proc. ogółu wyborców,
        choć niejasna sytuacja sceny politycznej i brak dostatecznie wyrazistej
        alternatywy sztucznie powiększa ten potencjał. Istnienie tej grupy i liczebność
        jej elektoratu jest naturalną konsekwencją okresu PRL i nie powinno być
        przyjmowane ze zdziwieniem. Potężna baza materialna, wzajemne powiązania
        wyniesione z czasów PRL, kontrola środków masowego przekazu i umiejętność
        wykorzystywania socjotechniki, a także ograniczenie celów do osiągania
        wyłącznie własnych, grupowych korzyści, decydują o stabilności i trwałości tej
        grupy.



        2. Unia Wolności - sformowana i prowadzona przez działaczy, którzy z
        premedytacją i z jasnymi, ale starannie ukrywanymi celami włączyli się w ruch
        społeczny 1980 roku, inicjujący przemiany w kraju. Wykorzystali oni osiem lat
        trwania stanu wojennego, by we współdziałaniu z dojrzewającymi do zmian
        przedstawicielami władz, wyeliminować patriotyczno-niepodległościowe, narodowe
        i katolickie siły ze struktur opozycji. Przejęli całkowitą kontrolę nad
        przemianami, których scenariusz wypracowano w niejawnej części obrad Okrągłego
        Stołu. W politycznej ewolucji, gdy po początkowych sukcesach nieoczekiwanie
        reguły demokracji pozbawiły ich części kontroli, wyseparowali swoją grupę w
        prowizoryczny twór ROAD, przekształcony następnie w Unię Demokratyczną.
        Wkrótce, zasileni potencjałem liberałów z odrzuconego przez społeczeństwo
        ugrupowania KLD, utworzyli funkcjonującą do dziś, jakby na ironię przewrotnie
        nazwaną, Unię Wolności. Analiza działań UW pozwala stwierdzić, że jest to
        najbardziej antypolskie ugrupowanie, które jest motorem wszystkich posunięć
        programowo realizujących hasło: "Polski ma nie być!". Praktycznie wszystkie
        negatywne aspekty sytuacji dzisiejszej Polski, wymienione w części I, są
        rezultatem działań inicjowanych lub kontrolowanych przez UW. Nawet pobieżny
        obserwator sceny politycznej w mijającej dekadzie mógł zauważyć, że w
        najbardziej istotnych sprawach zawsze występowało pełne współdziałanie UW z
        SLD. Większość przywódców UW wywodzi się bezpośrednio z pnia PZPR lub ze
        środowisk wybitnie antynarodowych. Podstawową bazą UW jest konformistyczna
        inteligencja, przesiąknięta pragmatyzmem pozbawionym wszelkich wartości
        patriotycznych. Wzrastający brak popularności w społeczeństwie Unia Wolności
        neutralizuje powiększaniem swojej bazy materialnej, rażącą dominacją w mediach
        publicznych i komercyjnych, a w szczególności potężnym wsparciem z
        opiniotwórczych i finansowych ośrodków zagranicznych.



        3. Unia Pracy - jest sztucznie wydzieloną sekcją SLD, która zagospodarowuje
        prawdziwie lewicową część elektoratu, nie akceptującą kapitalistycznego
        pragmatyzmu partii macierzystej. Niechęć do Kościoła, do polskiego katolicyzmu
        i patriotyzmu jest głównym spoiwem tej grupy.

        4. Część PSL - struktury konformistycznego i fasadowego ugrupowania ZSL w
        znacznym stopniu kontrolowały rozwój przemianowanego stronnictwa ludowego. W
        miarę upływu lat postępuje proces samooczyszczania i programowego sterowania od
        realizacji własnych grupowych interesów do działań związanych bardziej z
        potrzebami ogólnonarodowymi. Proces ten zachodzi jednak w bardzo wolnym tempie
        i jest raczej wymuszany przez oddolne inicjatywy i polityczną sytuację
        zewnętrzną. Haniebne wsparcie antypolskiej konstytucji, konformistyczna
        współpraca z SLD i własny wkład w niszczenie polskiej wsi, także utrwalanie
        złej sytuacji w telewizji publicznej to przykłady, które wskazują na trwającą
        wciąż dominację jałowego pragmatyzmu dawnego ZSL. W szeregach PSL działa wielu
        polityków wykazujących znaczne kompetencje i patriotyzm, które powinny być
        zagospodarowane w służbie Polsce - uwikłani w obecnym układzie są współtwórcami
        sytuacji, w której często ich wysiłki są marnotrawione.

        5. Działacze delegowani do działań dezorganizujących jednoczenie pro-polskich
        sił.

        Nie ulega wątpliwości, że jednym z ważnych elementów działań politycznych,
        planowanych przez ośrodki kontrolujące przemiany w naszym kraju, było tworzenie
        destrukcyjnych sił, utrudniających jednoczenie ugrupowań reprezentatywnych dla
        Narodu. W początkowym okresie były próby ośmieszania i gmatwania sceny
        politycznej (np. tworzenie parodii typu Partia Przyjaciół Piwa) lub próby
        kompromitacji ruchów narodowych (np. nagłaśnianie ugrupowania Tejkowskiego).
        Równolegle starano się wprowadzać swoich agentów do każdego tworzonego oddolnie
        ugrupowania, niezależnie od dodatkowej inwigilacji prowadzonej z wykorzystaniem
        państwowych służb specjalnych. Blokowanie procesu lustracji było i jest
        potrzebne m.in. właśnie z tego powodu. Dzisiaj, po wielu latach obserwacji
        zachowań poszczególnych polityków, łatwiej jest identyfikować i pozbywać się
        osób wykonujących tak szczególną destrukcję, ale wciąż pozostaje to
        nierozwiązanym problemem.

        W podsumowaniu sytuacji tej części sceny politycznej dzisiejszej Polski, która
        jest zainteresowana utrzymaniem status quo, można stwierdzić, że skuteczność
        działań tych grup opiera się na:

        silnej i stale powiększanej przewadze finansowej,

        pełnej kontroli środków masowego przekazu,

        ciągłym dostosowywaniu ordynacji wyborczej do aktualnych potrzeb,

        wyniesionych z wcześniejszego okresu i stale poszerzanych wzajemnych
        powiązaniach,

        na mocnym wsparciu wrogich Polsce ośrodków zagranicznych,

        wreszcie na wykorzystywaniu służb specjalnych i informacji pozwalających
        szantażować osoby zmuszane do współdziałania, zwłaszcza te z grupy 5.

        O wiele większe trudności napotyka próba opisu pro-polskiej części sceny
        politycznej, której rozproszenie i mała przejrzystość stanowią główny powód
        dezorientacji w szeregach potencjalnych wyborców. Po wyborach prezydenckich
        1990 roku zaistniała wyjątkowa szansa zbudowania jednolitej struktury wokół
        prezydenta Wałęsy. Już wtedy duża część społeczeństwa zorientowała się, że
        przemiany sterowane przez okrągło-stołową reprezentację opozycji zmierzają w
        niewłaściwym kierunku. Jednak tę szansę całkowicie zma
        • Gość: GMR Re: MdP cd-raport dokąd zmierzasz Polsko IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 13:15
          Chcąc lepiej pojąć głęboki sens wezwania ujętego w Przesłaniu, które w istocie
          jest oczywiste, a także zrozumieć różnorakie uwarunkowania jego realizacji w
          praktyce i w życiu każdego z nas, musimy przypomnieć Polsce i światu niektóre
          fakty z naszej najnowszej historii - zawsze o nich pamiętać przy ocenie
          sytuacji w naszej Ojczyźnie i przy poszukiwaniu dróg wyjścia.



          Nie chodzi o rozczulanie się nad samymi sobą czy rozpamiętywanie w kółko
          naszych tragicznych i bolesnych spraw. Idzie jedynie o to, byśmy znali Prawdę o
          naszej przeszłości i na tej podstawie śmiało i twardo bronili interesów naszego
          Narodu i Państwa.



          Czy wolno nam wymazać z pamięci słowa Hitlera, skierowane do najwyższych
          dowódców wojskowych w przeddzień wybuchu wojny: "(...) przygotowałem... zbrojne
          oddziały SS i wydałem im rozkaz zabijania bez litości i bez miłosierdzia
          mężczyzn, kobiet i dzieci polskiej mowy i polskiego pochodzenia. Tylko w ten
          sposób zdobędziemy potrzebną nam przestrzeń życiową". Nie była to czcza
          gadanina. Nastąpił IV rozbiór Polski, terror niemieckich i sowieckich
          okupantów, planowa, zorganizowana i systematyczna eksterminacja Narodu
          Polskiego, w szczególności - najwartościowszych, patriotycznych jego
          przedstawicieli.



          Później był Teheran, Jałta, defilada zwycięstwa... bez Polaków i oddanie Polski
          w pacht Stalinowi. Zapłaciliśmy bardzo wysoką cenę krwi, walcząc o
          niepodległość Polski, a potem - z totalitarnym systemem komunistycznym. W tej
          walce Zachód nas popierał i nawet wspomagał. Postępował tak we własnym, a nie
          naszym interesie. Bo kiedy padły okowy totalitarnego ustroju, do czego my także
          walnie się przyczyniliśmy, skorzystały na tym głównie Niemcy, które zjednoczyły
          się. Polska, jak mówi ludowe powiedzenie, znowu "została wystawiona do wiatru".
          Nasi byli "sojusznicy" i rzekomi "przyjaciele" z Zachodu nie pospieszyli ze
          szczerą, autentyczną, bezinteresowną pomocą w odbudowie naszego kraju.
          Przeciwnie - mimo najwyższych rachunków, jakie już zapłaciliśmy serdeczną i
          jakże obficie przelaną polską krwią, spustoszeniem moralnym Narodu po
          totalitarnych rządach i ruiną gospodarczą państwa - każą nam dziś spłacać długi
          i lichwiarskie procenty z tytułu zaciągniętych pożyczek przez komunistyczne
          rządy, a wszelką tzw. pomoc obwarowują wymogami nie do spełnienia. Bo idzie
          przecież nie o dźwignięcie Polski, lecz o jej podporządkowanie interesom państw
          Zachodu i światowej finansjery.





          DRODZY RODACY!



          Toczy się zażarta walka, jawna i ukryta, o podporządkowanie naszego kraju obcym
          interesom. Przerażające są natrętne pytania: czyje są banki, instytucje
          ubezpieczeniowe, telewizja, prasa itd., a nawet - czyj rząd i komu służy. Jest
          poważnie zagrożony byt naszego Narodu i Państwa. Czas bić na alarm!



          Nasz wielki Rodak, Ojciec Święty Jan Paweł II na historycznym spotkaniu w
          Rzymie w 1996 r. z rektorami polskich uniwersytetów wypowiedział pamiętne
          słowa, że Polska znajduje się "na bardzo ważnym wirażu dziejów". Tymczasem,
          niestety, ogromna większość Polaków nie zdaje sobie z tego sprawy. Cóż więc
          mamy czynić w tej sytuacji?



          Posłuchajmy wezwania wielkiego Polaka-patrioty, syna polskiej ziemi,
          trzykrotnego premiera rządu polskiego - Wincentego Witosa: "Kiedy nie było
          Polski - dążyć do niej, gdy przyszła - pracować dla niej, a gdy była w
          potrzebie - bronić jej". Polska jest dziś, jak może nigdy przedtem w swych
          dziejach, w wielkiej potrzebie. Dróg wyjścia poszukuje się w złudnej pomocy
          Zachodu, w zagranicznym kapitale, w wiązaniu się ze strukturami europejskimi
          itd. Nie dostrzega się natomiast, albo wręcz się pomija rolę człowieka: jego
          postawę, sposób myślenia i podchodzenia do różnych spraw i do życia w ogóle.
          Nie zauważa się też, że o powodzeniu każdego przedsięwzięcia w skali społecznej
          ostatecznie rozstrzyga stopień jego akceptacji przez społeczeństwo i
          zaangażowanie się ludzi w jego realizację.



          Rządzący dziś Polską działają w oderwaniu od Narodu, ponad Narodem i nie licząc
          się z wolą Narodu. Dlatego chcąc bronić interesów Narodu i państwa, które jest
          w wielkiej potrzebie - musimy się jednoczyć, angażować się i zgodnie działać w
          służbie Polsce "swoich pożytków zapomniawszy".



          Do takiego działania nawoływał rządzących słynny nadworny kaznodzieja Zygmunta
          III ks. Piotr Skarga w pięknej Modlitwie za Ojczyznę. Najpierw więc trzeba
          służyć Ojczyźnie, którą porównywał do okrętu i ratować okręt-Ojczyznę, a nie
          własne tobołki. Przytoczmy jeszcze ważkie słowa naszego wielkiego męża stanu,
          twórcy polskiej polityki, Romana Dmowskiego, o patriotycznym obowiązku
          bycia "czynnym obywatelem". Podkreślał on, że "każdy ma obowiązek być czynnym
          obywatelem, znającym stan spraw politycznych swego kraju i wpływającym na ich
          bieg w miarę sił swoich".



          Chcąc więc odwrócić niekorzystny bieg spraw dla naszego Narodu i państwa i
          wprowadzić Polskę na jej historyczny szlak dziejowy - jednoczmy się, angażujmy
          się, służmy zgodnie i uczciwie Ojczyźnie "swoich pożytków zapomniawszy". Jest
          to sprawa najwyższej wagi i konieczność dziejowa, której musi sprostać obecne
          pokolenie Polaków. To nasz święty, patriotyczny obowiązek i odpowiedzialność
          wobec minionych i przyszłych pokoleń Polaków, byśmy nie zmarnowali naszych
          historycznych zdobyczy - dziedzictwa Grunwaldu i Wiktorii Wiedeńskiej, słynnej
          obrony Jasnej Góry i Cudu nad Wisłą.





          DRODZY RODACY!



          Niezadowolenie i poczucie krzywdy ogarnia coraz liczniejsze grupy społeczne.
          Grozi to destabilizacją sytuacji kraju. Nie wolno nam do tego dopuścić! Musimy
          ocalić nasz byt narodowy, naszą suwerenność, tożsamość narodową, język, naszą
          kulturę i szansę na godne życie dla wszystkich. Czas nagli! Dlatego apelujemy
          do Was, Drodzy Rodacy, abyśmy się jednoczyli i działali na rzecz jednoczenia
          Polaków i zgodnego działania w tworzeniu i poparciu jednoczących się
          politycznych ugrupowań, dla których dobro Narodu i Państwa jest najwyższą -
          świętą sprawą. Podnośmy naszą świadomość stanu spraw Narodu i państwa. Już dziś
          przygotowujmy się do nadchodzących wyborów prezydenta i parlamentu. Od nas
          będzie zależeć przyszłość Polski. Zapamiętajmy dobrze cytowane na wstępie słowa
          Prymasa Tysiąclecia. Zapamiętajmy też słowa Wincentego Witosa, że "Potęgi
          państwa i jego przyszłości nie zabezpieczy żaden geniusz, uczynić to może tylko
          cały, świadomy swych praw i obowiązków naród".





          DRODZY RODACY!



          Chcąc posprzątać nasz dom-Polskę, zacznijmy od samych siebie. Zastanówmy się,
          jak wypełniamy nasze obowiązki wobec Boga, Ojczyzny i Narodu. Trzeba nam
          przeprowadzić głęboki rachunek sumienia - uświadomić sobie nasze wady i
          przewinienia i podjąć dzieło odnowy.



          Nie wolno nam nigdy upadać na duchu. Trzeba wierzyć w zwycięstwo Dobra nad
          złem, Prawdy nad kłamstwem. Módlmy się gorąco za Ojczyznę i działajmy w tym
          kierunku, "abyśmy byli jedno, podajmy sobie ręce, abyśmy byli razem i jedno
          mieli serce... Niech się odmieni oblicze ziemi, tej ziemi". Dodajmy - naszej,
          drogiej nam polskiej ziemi. Śpiewajmy częściej z wiarą i nadzieją piękną
          pieśń "O Maryjo, Ty Polski i świata Królowo! O Maryjo, odmień nasz naród na
          nowo". Podejmujmy też odpowiednie działania w tym kierunku. U naszej Królowej
          szukajmy natchnienia i wsparcia. Idźmy też za wezwaniem polskich biskupów,
          wskazanym w Odezwie do Narodu w pamiętnych dniach 1920 roku. Biskupi wzywali
          wówczas Naród do modlitwy i jedności w słowach "Przynaglajmyż modlitwami
          Najświętszą Panią Naszą, a łącząc się razem w modlitwie, połączmyż się razem we
          wspólnej obronie zagrożonego Narodu w jedno jakoby bractwo narodowego
          zjednoczenia pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej". To wezwanie jest w
          pełni i dziś aktualne. Podejmujmy to wezwanie z wiarą i nadzieją!



          Uznajmy za treść polskiego honoru - żyć pięknie, dążyć ku celom nie tyl
          • Gość: GMR Re: MdP cd-raport dokąd zmierzasz Polsko IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 13:17
            Uznajmy za treść polskiego honoru - żyć pięknie, dążyć ku celom nie tylko
            osobistym, ale i użytecznym społecznie i stawiać sobie coraz wyższe wymagania,
            być prawymi ludźmi, miłować Boga i Ojczyznę i być dla niej oparciem. Dbać o
            jej "dziś i jutro" Wychowujmy w tym duchu naszą młodzież. Przestrzegajmy też
            pięciu zasad uchwalonych przez Kongres Polonii w Niemczech w 1938 roku. Oto
            one: jesteśmy Polakami, wiara ojców naszych jest wiarą naszych dzieci, Polak
            Polakowi bratem, co dzień Polak Narodowi służy, Polska Matką naszą - nie wolno
            mówić o Matce źle.



            Brońmy naszej tysiącletniej historii, polskiej tradycji, kultury narodowej -
            podstawowego źródła naszej siły i trwania. Brońmy wiary ojców naszych i
            Kościoła, jako zawsze naszej ostoi i obrońcy Narodu.



            Pamiętajmy, że ataki na nasz Naród i Państwo, na naszą wiarę i Kościół, tak w
            świecie i w Polsce, mają swe głębsze podłoże w zaplanowanej walce z Kościołem i
            z katolicką Polską. Potwierdzają to słowa ks. kardynała Karola Wojtyły, które
            wypowiedział podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych Ameryki, że: "Stoimy w
            obliczu największej konfrontacji, jaką kiedykolwiek przeżywała ludzkość...
            Stoimy w obliczu ostatecznej konfrontacji między Kościołem i anty-Kościołem,
            Prawdą a anty-Prawdą, Ewangelią a jej zaprzeczeniem".





            Przypomnijmy, że już przed ponad stu laty dostrzegł ten problem Zygmunt
            Krasiński. Przestrzegał przed nim Naród i dał temu wyraz w słowach:



            "Wytrwaj, o wytrwaj w tym strasznym pochodzie śród dziejów świata, mój Polski
            Narodzie! Bądź męstwem wielki, cierpliwością święty, bądź przed wrogami wolą
            nieugięty, Niechaj ci z serca nie wydrze Ojczyzny, żaden gwałt ziemski, ni
            ziemska pokusa - Nie wierz w podrzuty Pychy ni Wścieklizny, wierz tylko w słowo
            i w przykład Chrystusa!"





            DRODZY RODACY!



            Stańmy wszyscy, jak jeden mąż, do pracy, służby i obrony Ojczyzny! Starajmy się
            sami sobie pomóc! Pamiętajmy o przestrodze Prymasa Tysiąclecia, że: "Nie należy
            oczekiwać zbawienia od innych".



            Mamy więc jedną i jedyną drogę, powtórzmy to raz jeszcze: jednoczyć się,
            angażować się i działać zgodnie w służbie Bogu, Narodowi i Ojczyźnie - dbać o
            to, aby nam nikt nie wydarł z serca Ojczyzny - "żaden gwałt ziemski ni ziemska
            pokusa" i abyśmy nie wierzyli w "podrzuty" Pychy ni Wścieklizny, lecz "tylko w
            słowo i przykład Chrystusa"!



            Miejmy też zawsze w pamięci, w naszych działaniach w służbie Ojczyźnie, słowa i
            myśli wielkich Polaków. Naśladujmy ich czyny! Starajmy się więc, jak nawoływał
            wielki Polak - patriota, laureat Nagrody Nobla Henryk Sienkiewicz: "sławić
            wszystko co polskie, kochać swój naród, czcić jego przeszłość i wierzyć w jego
            przyszłość". Tak postępując, zabezpieczymy przyszłość Polski, która jak mówił
            Witos - winna trwać wiecznie.





            SZCZĘŚĆ NAM BOŻE!



            Uczestnicy debat środowisk nauki i kultury "Dokąd zmierzasz Polsko?", którzy do
            24 listopada 1999 roku potwierdzili sygnowanie Raportu i Przesłania do Narodu:



            1. Prof. dr hab. Ryszard Bender
            2. Mgr Elżbieta Barowa
            3. Prof. dr hab. Kazimierz Bielenin
            4. Prof. dr hab. inż. Franciszek Bijak
            5. Prof. dr hab. Czesław Bloch
            6. Dr hab. inż., prof. nadzw. Artur Blum
            7. Mgr Hana Bodzak
            8. Prof. dr hab. inż. Włodzimierz Bojarski
            9. Prof. dr hab. Stanisław Borkacki
            10. Prof. dr hab. Rafał Broda
            11. Mgr mec. Ryszard Brodowski
            12. Prof. dr hab. inż. dr h.c. Roman Ciesielski
            13. Dr hab. Antoni Dawidowicz
            14. Prof. dr inż. dr h.c. Janusz Dietrych
            15. Prof. dr hab. Zbigniew Dmochowski
            16. Prof. dr hab. inż. Andrzej Flaga
            17. Prof. dr inż., b. senator Bolesław Fleszar
            18. Mgr Jadwiga Gielecka
            19. Prof. dr hab. Maciej Giertych
            20. Dr inż. Kazimierz Głowacki
            21. Prof. dr hab. Bogumił Grott
            22. Kpt. ż.w. mgr Bolesław Hutyra
            23. Prof. dr hab. Z. Jacyna-Onyszkiewicz
            24. Prof. dr hab. inż. Stanisław Kasprzyk
            25. Prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki
            26. Dr hab. prof. nadzw. Wanda Kowalska
            27. Prof. dr hab. Stefan Kurowski
            28. Prof. dr hab. inż. Aleksander Legatowicz
            29. Mgr Mieczysław Łabuś
            30. Dr inż. Antoni Łopata
            31. Prof. dr hab. inż. Maciej Mazurkiewicz
            32. Dr hab. inż. prof. nadzw. Janusz Mierzwa
            33. Prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
            34. Mgr Justyna Olendzka
            35. Prof. dr hab. inż. Ryszard Parkitny
            36. Ks. prof. dr hab. Władysław Piwowarski
            37. Prof. dr hab. Anna Raźny
            38. Dr hab. inż. prof. nadzw. Jan Rusek
            39. Dr med. Lidia Rutowicz
            40. Dr inż. Andrzej Skalny
            41. Mgr inż. Jerzy Staszczak
            42. Dr inż. Jacek Stonawski
            43. Dr inż. Adam Stoszko
            44. Kpt. ż.w. inż. Zbigniew Sulatycki
            45. Dr hab. inż. prof. nadzw. Jan Szarliński
            46. Prof. dr hab. inż. Andrzej Tomaszewicz
            47. Dr inż. Andrzej Truty
            48. Prof. dr hab. Gabriel Turowski
            49. Prof. dr hab. inż. Jacek Walczewski
            50. Dr hab. inż., prof. nadzw. Jan Wnuk
            51. Dr Kazimierz Zuber
            52. Prof. dr hab. Zbigniew Żmigrodzki



    • Gość: zorak Re: Myśl dla Polski IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 25.10.01, 23:18
      chyba nikt ci nie raczyl odpowiedziec....
      i nic dziwnego bo tak sie sklada ze oprocz absurdalnie dlugiego waktu -
      powinienes wiedziec ze ten raport jest sprzed poltora roku....
      juz wtedy go czytalem na stronach radia maryja
      • Gość: ethanol Re: Myśl dla Polski IP: 151.112.27.* 25.10.01, 23:42
        czyn wy RM-owcy potraficie tylko nieskonczenie nudne teksty tworzyc ???..jak
        kiedys marksisci ???. Oni tez w swoich tektsach wiele madrego nie mieli do
        powiedzenia. Innymi slowy pierdolicie trzy po trzy .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka