Dodaj do ulubionych

Wojna o stołeczność

IP: *.admin.pk.edu.pl 23.01.03, 11:02
Proponuję jak najszybciej wpleść w ten spór następujące tematy:
- Aborcja;
- Sprawa Rydzyka;
- Balcerowicz musi odejść;
- Chocholizm (młodzi gówno wiedzą na ten temat, więc warto!);
- Ch.., d... i kamieni qpa !
Przepiękne są te nasze spory i jakże pryncypialne ! O awruk !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: marcin_ Re: buahaha IP: *.s102.com.pl 23.01.03, 11:24
      Nie chce nic mowic, ale Łódź, tez byla miastem stołecznym,
      bodajże przez 24 godziny?, w każdym razie bardzo krotko zaraz po
      wojnie jak Warszawa byla płaska.
      Czy Łódź też może nosić miano miasta stołecznego ???
      Pozdrowy z Łodzi dla Krakusów :-)
      • Gość: czyzunia Re: buahaha IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.01.03, 12:18
        no i jeszcze chełm, czy hełm, tam gdzie manifest lubelski.pa
    • Gość: fse Nie gadajcie o pierołach! IP: *.resD.insa-lyon.fr 23.01.03, 13:11
      Nie gadajcie o pierołach!
    • Gość: DJ Re: Wojna o stołeczność IP: *.cyf-kr.edu.pl 23.01.03, 13:46
      W tej Warszawie to im się w dupach poprzewacało
      Juz nie wiedzą co mówić i robić
    • malopolanin Re: Wojna o stołeczność 23.01.03, 20:38
      Symbole i tytuły podnoszące znaczenie miast są bardzo ważne i
      nie wolno ich lekcjoważyć. Jednak uważam, że obecnie należy
      skupić się na sprawach bardziej namacalnych. Wspólnie z
      Wielkopolską i innymi regionami będącymi kolebkami prawdziwej
      władzy lokalnej( Pomorzem, Śląskiem) należy walczyć o korzystną
      dla samorządów, a więc m.in. gmin miejskich ustawę o ich
      finansowaniu. Miała obowiązywać od tego roku, a ze względu na
      problemu budżetu została odroczona najprawdopodobniej do roku
      2004. Bez większych uprawnień i pieniędzy dla samorządów tytuły
      będą tylko dekoracją i zawsze będziemy mieć pretencję, że coś
      nam Warszawa odbiera. Tymczasem idealny do zastosowania byłby
      model niemiecki, gdzie władza centralna decyduje tylko o
      najważniejszych sprawach rangi krajowej. Zamiast wojny o
      stołeczność proponuję na początek walkę o prawdziwą samorządność.
      • Gość: Wowgin z Poznania odp. dla malopolanin-popieram model niemiecki z dec... IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 23.01.03, 21:13
        Popieram model z decentralizacją według modelu niemieckiego,
        szczególnie z silniejszym województwem i wyniesionymi z Warszawy
        urzędami nie mającymi statusu ministerialnego.
        Zawsze wkrajach, gdzie potworzyły sie pewne elity władzy,
        skorumpowane środowiska wzajemnej adoracji, przenoszono stolicę
        do innych aglomeracji, vide Petersburg, Waszyngton, czy
        współcześnie Bonn, lub nasze przeniesienie z Krakowa do Warszawy
        ;-)
        Proponuję znaleźć miejsce na stolicę jakieś średnie/mniejsze
        miasto mniej więcej w centrum kraju by jego elita (tak jak
        kiedyś elita prowincjonalnej Warszawy wobec Krakowskich
        możnowładców) nie była w stanie zdominować życia publicznego
        przez długi okres czasu. Również vide Bonn po II WŚ. Dobrymi
        ośrodkami mogłyby być Kruszwica, Sieradz lub Kalisz. Pozostałe
        nie ministerialne instytucje, jak Śąd Naczelny, NSA, Giełda,
        NBP, Wyższy Urząd Morski, GUS, GUC, itd. powinny zostać po równo
        poprzenoszone do głównych (5, 10, 16 ?) aglomeracji.
        Co sądzicie o tym pomyśle na najbliższe 25 lat?

        NB. U nas myslimy - już od centralistycznych rządów
        Mazowieckiego - o Rzeczp Poznańskiej (miasto powoli znów żyje
        tym hasłem-póki co jedynie żartem). Może mała Unia z Krakowem, a
        potem zjednoczymy Polskę na zdrowych zasadach? ;-)


        • malopolanin Wowgin 24.01.03, 17:53
          Jestem jak najbardziej za wspólną walką Poznania i Małopolski o prawdziwą
          decentralizację. Uważam jednak, że nie ma co zmieniać stolicy - po pierwsze
          jest to nierealne, po drugie po oddaniu władzy regionom rola Warszawy względem
          innych ograniczy się tylko do funkcji naprawdę niezbędnych, takich jak
          bezpieczeństwo publiczne, polityka zagraniczna itd. Tylko w kwestiach
          strategicznych dla państwa odpowiedni minister mógłby zablokować konkretną
          inwestycję i poczynania regionów.

          Co do pozostałych urzędów - myślę, że po głębokiej decentralizacji część z nich
          nie byłaby po prostu potrzebna. Pozostałe mogą zostać faktycznie rozdzielone
          między inne miasta. Byleby nie powstał bałagan kompetencji i jeżdżenia z miasta
          do miasta w celu załatwienia sprawy przekraczącej kompetencje województwa.

          Odnośnie głównych aglomeracji ( i regionów): moim zdaniem zdolnych do
          samodzielnej egzystencji gospodarczej jest 10 obszarów i one winny utworzyć 10
          regionów skupionych wokół głównych miast.

          Wracając do ostatniej akcji "Gazety" w sprawie obrony przymiotnika "stołeczny":
          powtarzam - uważam ją za rzecz nie-pierwszej-potrzeby. My tu będziemy walczyć o
          tytuły, a Warszawa i tak będzie miała ręką decydenta i sakiewkę.

          Na koniec - jeśli chcesz rozmawiać o wszelkich sprawach samorządów i
          decentralizacji - zapraszam na forum prywatne:

          www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10071

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka