porannakawa
23.06.06, 16:25
przyjmowac na stanowiska kogokolwiek byleby byl nasz.
Potem obejrzymy jego przeszlosc i wtedy to juz naprawde bedzie nasz!
Wiedzac, ze o nim wiemy bedzie naprawde nasz!
No chyba, ze lzepimaki cos znajda! Wtedy jakos sie wylgamy, tego damy do rady
jakiejs nadzorczej a na to miejsce nastepnego z naszych dotad niesprawdzonego
ale wiernego i rokujacego dobrze, ze bedzie nam wiernie sluzyl!