Dodaj do ulubionych

Jaruś premierem?

08.07.06, 09:22
Czemu pisiorkowe barany tak wrzeszczą z uciechy, że wykończyli popularnego
premiera. Prawdziwe powody do zadowolenia ma opozycja, Lepper i Giertych.
Nawet jak te barany zgodnie przegłosują kurs na rzeźnię (co jest bardzo
watpliwe) to najpierw trafią do zagrody postrzygaczy. A tam Jedruś z wielkimi
i Romcio z mniejszymi nożycami ostrzygą ich do gołej skóry.
Obserwuj wątek
    • 9111951u Re: Jaruś premierem? 08.07.06, 09:23
      facet jesteś funkcjonalnym , jego wykończył Weimar i niejaki Schnepf.
      • scoutek Re: Jaruś premierem? 08.07.06, 09:24
        a nie Tusek z calym peo????
        zdumiona jestem
        • entefuhrer Wolontariat ewidentnie w tym zamieszaniu... 08.07.06, 09:28
          ...nie dostał nowych instrukcji ;-)
          • elfhelm albo nowej kasy :) jaki to wolontariat 08.07.06, 10:32
            oni wierszówkę mają - zwłaszcza smok, leszajb i rekontra :)))
            • haen1950 Re: albo nowej kasy :) jaki to wolontariat 08.07.06, 10:57
              Głupotę pisiorków ciężko zmierzyć, ale pracowici to oni są. Ta cyfrówa poniżej
              też, wszedzie te same obraxliwe posty bez sensu.
      • 9111951u Re: Jaruś premierem? 08.07.06, 09:29
        wejdż w wyszukiwarkę wpisz kret i będziesz miał na dłoni.
    • mmikki Re: Jaruś premierem? 08.07.06, 09:25
      wszystko co robia Kaczory, jest przez PiS okrzyczane mianem wielkiego sukcesu,
      nawet nerwowa biegunka stała sie znaczącym elementem polityki zagranicznej
      wykuwającym Polsce pozycje hegemona w Europie
      • haen1950 Re: Jaruś premierem? 08.07.06, 09:30
        Jedno jest pewne, ta nieprawdopodobna hucpa z dwoma kaczorkami sprawi, że
        Polska będzie najweselszym barakiem w eurokołchozie. Śmiać się będą wszyscy,
        tylko nie Polacy.
        • 9111951u Re: Jaruś premierem? 08.07.06, 09:42
          hucpą jest abyś płacił podatki na rusko- niemiecką rurę co serwował ci niejaki
          Schnepf.
    • ka5591 Re: Jaruś premierem? 08.07.06, 09:49

      BERLIN
      Sylwetki Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Jarosława Kaczyńskiego
      "Die Tagesszeitung" z 26.06., Peter Koehler
      "Młody polski kartofel. Dranie, które chcą rządzić światem. Dzisiaj: Lech
      "Kaczę" Kaczyński"
      Niemiecka opinia publiczna nie wierzyła własnym oczom - oto polski Prezydent nie
      sięga niemieckiej głowie państwa do kolan, na Targach Książki w Warszawie nie
      zwraca nań uwagi, a niemieckiej kanclerz podaje stojąc "przednią łapę". Wiadomo
      było, że Kaczyński chwalił się, iż przez dziesiątki lat żadnemu niemieckiemu
      politykowi nie podał "nawet paznokcia", a z Niemiec zna tylko "spluwaczkę w
      męskiej toalecie na lotnisku we Frankfurcie". Wiadomo było, że urodzony w 1949
      r. jest przedstawicielem generacji, "pokąsanej przez Niemcy już przed
      narodzinami", a w jego ponurej wizji świata już od czasów średniowiecza każdy
      Niemiec "prze na wschód". Niemcy uznali ten pogląd za wymarły stereotyp i nikt
      nie spytał Prezydenta podczas jego wizyty w Berlinie, skąd ma luksusową
      limuzynę. Niemieckiemu prezydentowi przystoi suwerennie "płynąć" ponad partiami,
      ale polski Prezydent musi pokazać zęby: Zmiażdżyć niemiecko-rosyjski gazociąg
      bałtycki, zdławić w zarodku projekt "Centrum przeciwko Wypędzeniom niestrawnych
      Niemców", stratować Powiernictwo Pruskie, domagające się czynszu za użytkowanie
      byłych ziem niemieckich na wschodzie. Ostatnio "szczęśliwą rączką", jeszcze jako
      prezydent Warszawy wprowadził w czyn, każąc sporządzić ponad 700 stron liczące
      opracowanie dot. dokonanej przez Niemców zagłady polskiej stolicy w czasie II wś
      i obwieścić żądanie odszkodowania rzędu 24 miliardów dolarów. Wielu Polaków żywi
      przez wieki narastającą nieufność wobec wszystkiego, co nie polskie. Od czasu,
      gdy bracia Kaczyńscy wystąpili w filmie "O dwóch takich, co ukradli księżyc",
      księżyc jest im zdecydowanie bliższy, niż Niemcy czy Rosja. Bądź co bądź Rosja
      wepchnęła Polsce "kciuk komunizmu w odbyt". W 1980 r. Kaczyńscy pomagali
      strajkującym stoczniowcom jako prawnicy. Lech chyba co nieco przeoczył,
      studiując prawo i w 1981 r. został osadzony w areszcie "o wodnistej zupie i
      ościstym chlebie", ale w 1989 r. przy Wałęsie wybiła jego godzina. Dzięki swemu
      Porozumieniu Centrum dostał się do parlamentu, jakoś egzystował jako profesor
      prawa, krótko nawet jako minister Sprawiedliwości, aż biznesmen Janusz
      Heathcliff Ivanovski Pineiro postawił obu braciom zarzut zagarnięcia pieniędzy z
      budżetu państwa na rzecz zbudowania Porozumienia Centrum. No to zbudowali nowy
      klub - partię PiS, dzięki której Lech w 2002 r. został szefem Warszawy, a
      Jarosław w wyborach parlamentarnych roku 2005 zgarnął "największy kartofel",
      sprytnie odmawiając sobie urzędu premiera i wyczarowując z niebytu
      Marcinkiewicza. Lech sięgnął po najwyższe "poroże władzy" i pod koniec 2005 r.
      przejął we władanie fotel Prezydenta. Połączonymi siłami obaj bracia starają się
      wyprzeć z państwa i społeczeństwa ostatnich komunistów. Parlament ma skinieniem
      głowy zaakceptować ponad 100 ustaw bez krytyki pod adresem rządu. Wzorem dla
      braci Kaczyński jest J. Piłsudski, "wynalazca" Polski z roku 1918, który odkrył
      w 1926 "demokrację sterowaną" i w ten sposób przygotował grunt dla "na pół
      faszystowskiego reżimu wojskowego roku 1935". Podobnie jak Piłsudski także
      Kaczyńscy są Polakami "po uszy" i "ojczyzna pasuje do nich, jak ulał". Dowiedli,
      że czyści są "z przodu i z tyłu": Lech udowodnił to, wielokrotnie zabraniając
      warszawiakom "publicznych męskich tyłków", Jarosław zaś jeszcze lepiej - żyjąc z
      własną matką, "ale przynajmniej bez świadectwa ślubu".
      Uzupełnienia i sprostowania:
      Komentarze (schowane):
      • haen1950 Re: Jaruś premierem? 08.07.06, 10:22
        Może by i nie było tej sraczki, gdyby nie ostatni lapsus o mamusi. A propos
        mamusi, to ciagle nie wiadomo co roni na liście Wildsteina TW Jadwiga
        Kaczyńska. Nikt się nie kwapi sprawdzić i zdementować.
        • karbat Re: Jaruś premierem? 08.07.06, 10:29
          kaczka psychopatka z kaczka sraczka ,beda uszczesliwiac kraj wislany

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka