Dodaj do ulubionych

I Czajkowski sie przyznał. Łyso wam?

11.07.06, 02:16
obrońcy agentów i wrogowie lustracji?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3476211.html
Obserwuj wątek
    • marouder Ale na pomnik chyba nie liczy, co? 11.07.06, 02:18
      Ciekawy jestem, jak teraz skomentuje to GW i czyimi, ze tak powiem, usty?

      niepoprawnypolitycznie napisał:

      > obrońcy agentów i wrogowie lustracji?
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3476211.html
      • niepoprawnypolitycznie Od brudnej roboty mają tam np. Czuchnowskiego 11.07.06, 02:20
        a właśnie, czuchnowski, pokaż teczkę! Bo i tak niedługo wszystko będzie jawne.
      • roro68 Re: Ale na pomnik chyba nie liczy, co? 11.07.06, 04:02
        Gazeta już podała to w taki sposób, że nie może być wątpliwości, iż mamy do
        czynienia z gestem moralnej wielkości, z moralnym zwycięstwem. Osobiście jestem
        przerażony gładkością tego oświadczenia. Pewną łatwością w przyznaniu się do 24
        lat zdrady. Zaczyna mi to trącić psychopatią.
        PS. Oświadczenie Czajkowskiego nosi datę 2. czerwca br. I znowu jakieś grono
        autorytetów uznało, że ma prawo decydować, kiedy to wyznanie powinno zobaczyć
        światło dzienne...
        • marouder Re: Ale na pomnik chyba nie liczy, co? 11.07.06, 04:20
          Wynika z tego, ze nic samo przez sie nie jest wazne, ale ze dopiero wowczas
          waznym sie staje, gdy nabiera cech uzytecznosci dla okreslonych decydentow.
          Mysle, ze za wczesnie, by mowic o psychopatii Czajkowskiego zanim nie poznamy
          prawdy odnosnie tego, na czym konktetnie w poszczegolnych okresach polegala jego
          dzialanosc.
          Nie czytam Wiezi i pewnie nie bedzie mi sie chcialo po nia jechac do
          MPIKU..zreszta, jak sam zauwazyles forma w jakiej gazeta zwraca sie do
          czytelnika pozwala domniemywac, ze bedziemy miec do czynienia nie tyle z aktem
          ekspiacji, co z proba wywarcia wrazenia, ze Czajkowski nigdy zadnego pola
          manewru nie posiadal i jest nie "wspolsprawca" systemu a jego ofiara.
          Obrzydliwe to wszystko, szczegolnie, gdy czlowiek sobie przypomni w jakich
          sprawach i w jakiej formie Czajkowski funkcjonowal w przestrzeni publicznej.


          roro68 napisał:

          > Gazeta już podała to w taki sposób, że nie może być wątpliwości, iż mamy do
          > czynienia z gestem moralnej wielkości, z moralnym zwycięstwem. Osobiście jestem
          >
          > przerażony gładkością tego oświadczenia. Pewną łatwością w przyznaniu się do 24
          >
          > lat zdrady. Zaczyna mi to trącić psychopatią.
          > PS. Oświadczenie Czajkowskiego nosi datę 2. czerwca br. I znowu jakieś grono
          > autorytetów uznało, że ma prawo decydować, kiedy to wyznanie powinno zobaczyć
          > światło dzienne...
        • danutki Re: czy moralnemu zwyciestwu zawsze musi 11.07.06, 08:21
          towarzyszyc budowa pomnika?
          nie wystarczy krzyz noszony na szyi?
          tak niewidoczny dla oczu innych aby nie kusilo przeslaniac nim swoje upadki
          moralne.
          ks.Czajkowski dokonal wielkiej rzeczy

          roro68 napisał:

          > Gazeta już podała to w taki sposób, że nie może być wątpliwości, iż mamy do
          > czynienia z gestem moralnej wielkości, z moralnym zwycięstwem.
          • kataryna.kataryna Re: czy moralnemu zwyciestwu zawsze musi 11.07.06, 08:24
            danutki napisała:


            > ks.Czajkowski dokonal wielkiej rzeczy


            A na czym ta wielka rzecz polega?

            • danutki Re: czy moralnemu zwyciestwu zawsze musi 11.07.06, 08:35
              kataryna.kataryna napisała:

              > danutki napisała:
              >
              >
              > > ks.Czajkowski dokonal wielkiej rzeczy
              >
              >
              > A na czym ta wielka rzecz polega?


              na wykazaniu sie odwaga poddania sie osadowi innych bez chowania sie za
              jakikolwiek autorytet czlowieczy poza autorytet slow ktore sam glosil
              • kubala11 Re: czy moralnemu zwyciestwu zawsze musi 11.07.06, 08:39
                Wielkiej rzeczy dokonałby gdyby stać go było na takie oświadczenie powiedzmy 5
                czy 7 lat temu. Teraz to musztarda po obiedzie.
              • ab_extra Ha ha ha... Paradne!! :) Poddał się osądowi :))))) 11.07.06, 08:40
                Gdy już nie dało się zaprzeczyć dowodom. Bo w czerwcu jeszcze wszystkiemu
                zaprzeczał. Gdyby był przyzwoitym człowiekiem, przyznał by się swoim kolegom i
                współpracownikom w 1984. I chował się za autorytet wyborczej, Tygodnika
                Powszechnego, ludzi, którzy (wielu pewnie w dobrej wierze) podpisało list w
                jego obronie. Poddał się osądowi :))) Niezłe.
                • kataryna.kataryna Re: Ha ha ha... Paradne!! :) Poddał się osądowi : 11.07.06, 08:45
                  ab_extra napisał:

                  > I chował się za autorytet wyborczej, Tygodnika
                  > Powszechnego, ludzi, którzy (wielu pewnie w dobrej wierze) podpisało list w
                  > jego obronie. P



                  Nawet go nie było stać, żeby się przyjaciołom przyznać, przynajmniej by się nie
                  wygłupiali ręcząc za jego niewinność - jak Turnau. Czajkowski był nielojalny do
                  samego końca.
              • kataryna.kataryna Re: czy moralnemu zwyciestwu zawsze musi 11.07.06, 08:43
                danutki napisała:


                > na wykazaniu sie odwaga poddania sie osadowi innych bez chowania sie za
                > jakikolwiek autorytet czlowieczy poza autorytet slow ktore sam glosil



                On się nie poddał osądowi. Nie miał tu nic do gadania. A odezwał się dopiero jak
                już nie miał wyjścia. Czajkowski kończy żałośnie.
                • danutki Re: mamy rozne zdania,ale wole 11.07.06, 08:56
                  tego typu poddanie sie osadowi spolecznemu niz czekac co 4/5 lat na
                  wybory "cywilne"

                  kataryna.kataryna napisała:

                  > danutki napisała:
                  >
                  >
                  > > na wykazaniu sie odwaga poddania sie osadowi innych bez chowania sie za
                  > > jakikolwiek autorytet czlowieczy poza autorytet slow ktore sam glosil
                  >
                  >
                  >
                  > On się nie poddał osądowi. Nie miał tu nic do gadania. A odezwał się dopiero
                  ja
                  > k
                  > już nie miał wyjścia. Czajkowski kończy żałośnie.
              • tribunus Re: czy moralnemu zwyciestwu zawsze musi 11.07.06, 08:54
                danutki napisała:



                >
                > na wykazaniu sie odwaga poddania sie osadowi innych bez chowania sie za
                > jakikolwiek autorytet czlowieczy poza autorytet slow ktore sam glosil



                Adolf Eichmann podczas procesu w Izraelu przyznal sie ze bral udzial w
                eksterminacji Zydow. Zgodzil sie na pismie na przewiezienie do Izraela.

                +++Ja, niżej podpisany Adolf Eichmann, niniejszym z własnej woli oświadczam, że
                w związku z ujawnieniem mej prawdziwej tożsamości, nie widzę sensu, aby w
                dalszym ciągu unikać sprawiedliwości. Oświadczam, że pragnę dobrowolnie udać się
                do Izraela, by tam stanąć przed właściwym dla sprawy sądem”.+++

                Przyznanie sie do o wiele wiekszej zbrodni moze byc jeszcze wiekszym czynem od
                kapusia Czajkowskiego ?
              • losiu4 Re: czy moralnemu zwyciestwu zawsze musi 11.07.06, 11:37
                danutki napisała:

                > na wykazaniu sie odwaga poddania sie osadowi innych bez chowania sie za
                > jakikolwiek autorytet czlowieczy poza autorytet slow ktore sam glosil

                nie żartuj... popatrz na fakty czyli jak się x. Czajkowski do tej pory
                zachowywał i co ałtorytety pisały... no ale wiem, wyznawcy wybiórczej wierzą
                pokąsanym przez Hegla...

                Pozdrawiam

                Losiu
          • ab_extra O czym ty pleciesz? 11.07.06, 08:26
    • kaczka2006 [...] 11.07.06, 02:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • xxx131 Re: I Czajkowski sie przyznał. Łyso wam? 11.07.06, 02:23

        Ze w twoim towarzystwie kapowali to nie znaczy wszyscy... Nie obrazaj spoleczenstwa...
    • kaczka2006 Kiedy Rydzyk i Jankowski sie przyznaja? 11.07.06, 04:36
      Czyzby czekali na IPN ? Doczekaja sie, wczesniej czy pozniej.
    • asienka32 Re: I Czajkowski sie przyznał. Łyso wam? 11.07.06, 07:21
      Przyznał się, ale nie do końca.
      Ze szlachetnosci serca wziął na siebie całą winę, chociaż jego obciąża tylko
      mała częsć tego co opublikowano. Reszta to niesprawiedliwe pomówienia,
      manipulacje i insynuacje.
      Pokuta za winy księdza.
      No i podziekował ałtorytetom za wsparcie <tu asienka ociera łzę wzruszenia>

      Żałosne proszę Księdza.
      Przyznać się trzeba bylo wtedy, kiedy były jeszcze wątpliwosci co do współpracy.
      A to co czytam, to jest wyłącznie zapchanie gęby mediom o rzekomej
      szlachetności i niegodziwości lustratorów.
      Biję się w piersi i oskarżam przy okazji.
      Prawdziwa i szczera pokuta jest wtedy, kiedy towarzyszy jej pokora, i Ksiądz
      powinien o tym wiedzieć.

      Gdy uslyszałam rano w Zetce o oswiadczeniu, przez chwilę pomyślałam: wielki
      czlowiek, pomimo słabości...
      Lektura samego oświadczenia szybko sprowadziła mnie na ziemię.

      • hummer Kiedy przyznają się Kaczyńscy? 11.07.06, 10:03
        • asienka32 Re: Kiedy przyznają się Kaczyńscy? 11.07.06, 11:02
          A wiesz coś o tym, że mają do czego sie przyznawać?

          Już Ci kiedyś pisałam, ze jestem za pełną lustracją każdego kto się pcha do
          polityki, nawet jeśli miałbaby dotyczyć najmniej kwestionowanego autorytetu.
    • acho Jacek Żakowski i Jan Turnau 11.07.06, 07:32
      Bez złośliwości i z prawdziwym zaciekawieniem przeczytam to, co napiszą teraz Jacek Żakowski i Jan Turnau.

      Pierwszy alarmował: "Księdza Czajkowskiego zniszczono bez sądu" i w ostrych słowach rugał media:
      tinyurl.com/lyjgx
      Drugi napisał wprost, że w oskarżenia nie wierzy, bo Czajkowski jest jego przyjacielem:
      tinyurl.com/htl7f
      • kataryna.kataryna Re: Jacek Żakowski i Jan Turnau 11.07.06, 08:00
        acho napisał:

        > Bez złośliwości i z prawdziwym zaciekawieniem przeczytam to, co napiszą teraz J
        > acek Żakowski i Jan Turnau.
        >
        > Pierwszy alarmował: "Księdza Czajkowskiego zniszczono bez sądu" i w ostrych sło
        > wach rugał media:




        Żakowski był niezły. REM, której bronił zresztą też. A teraz nikt się pewnie nie
        zająknie, nie przeprosi.
      • pandada no i racje mial Zakowski 11.07.06, 09:14
        zaczeto Czajkowskiego winic za smierc Popieluszki - bez gruntownego zbadania
        sprawy. To bylo ohydne.

        Dobrze, ze znajomi Czajkowskiego, a nie antysemickie palanty, zajeli sie jego
        sprawa. Zydozerców bowiem nie obchodzi prawda, a tylko niszczenie wroga.
        • frank_drebin A wasate sumienie polskiego dziennikarstwa dalo 11.07.06, 09:59
          jakis konkretny przyklad, ze ktos winil Czajkowskiego za smierc Popieluszki ?
          Czy jak zwykle wasate sumienie polskiego dziennikarstwa tworzylo sobie fakty
          prasowe zeby podeprzec swoje tezy ??
          pandada napisał:

          > zaczeto Czajkowskiego winic za smierc Popieluszki - bez gruntownego zbadania
          > sprawy. To bylo ohydne.
          >
          > Dobrze, ze znajomi Czajkowskiego, a nie antysemickie palanty, zajeli sie jego
          > sprawa. Zydozerców bowiem nie obchodzi prawda, a tylko niszczenie wroga.
        • losiu4 Re: no i racje mial Zakowski 11.07.06, 11:41
          pandada napisał:

          > zaczeto Czajkowskiego winic za smierc Popieluszki

          nie zmyslaj

          Pozdrawiam

          Losiu
          • pandada w der dzienniku 11.07.06, 14:04
            przedstawiono zdjecia zdrajcy (Czajkowski) i ofiary (Popieluszko). Chyba
            wiadomo jak taki przekaz zostanie odebrany.
    • ab_extra Autorytet od wyznawania cudzych win i bicia się 11.07.06, 07:43
      w cudze piersi. Ach, z jakim żarem wzywał on Polaków, by zmierzyli się z prawdą
      o sobie! Obrzydliwość!!
      • kataryna.kataryna Re: Autorytet od wyznawania cudzych win i bicia s 11.07.06, 07:59
        ab_extra napisał:

        > w cudze piersi. Ach, z jakim żarem wzywał on Polaków, by zmierzyli się z prawdą
        >
        > o sobie! Obrzydliwość!!




        Żałosny autorytet, który z prawdą o sobie nie potrafił się zmierzyć przez ćwierć
        wieku. Gdyby go nie zmuszono do dzisiaj błyszczałby na świeczniku i pouczał.
        • pandada karzelki moralne 11.07.06, 09:17
          a co ma do rzeczy ks. Czajkowski? Jego winy sa jego, a winy historyczne Polaków
          to osobna sprawa.

          Myslicie, ze jak szuja wskazuje na zlo, to zlo przestaje byc zlem?
          • ab_extra Ba, gdyby dał przykład i zaczął od siebie. Ale 11.07.06, 10:04
            bicie się w cudze piersi było łatwiejsze.
      • nurni Re: Autorytet od wyznawania cudzych win i bicia s 11.07.06, 09:23
        ab_extra napisał:

        > w cudze piersi. Ach, z jakim żarem wzywał on Polaków, by zmierzyli się z
        prawdą
        >
        > o sobie! Obrzydliwość!!

        Sam pozostal wierny zasadzie wspolpracownikow komunistycznej policji: "nigdy
        sie nie przyznawac".

        Czajkowski to ciekawy portret komunistycznego kapusia.
        Ilu jeszcze "latwowiernych" i rzekomo "gadatliwych" znajdziemy w kregach
        zachecajacych do bicia sie w nie swoje piersi?
    • t-800 Autorytet moralny "gazetki" i demokratów.pl 11.07.06, 07:53
      He, he, he! :-)))
      • asienka32 Re: Autorytet moralny "gazetki" i demokratów.pl 11.07.06, 08:01
        t-800 napisał:

        > He, he, he! :-)))

        Poczekaj z tym hehehe na list ałtorytetow dziękujący za podziękowania i
        podkreślający wielkość charakteru naszego dzisiejszego bohatera i małość jego
        lustratorów.
      • acho Re: Autorytet moralny "gazetki" i demokratów.pl 11.07.06, 08:14
        Ks. Czajkowski - ofiarą. Autorzy owej złotej myśli:
        Monika Adamczyk-Garbowska, Dawid Adamczyk, Jan Jaromir Aleksiun, Natalia Aleksiun, Piotr Balcerak, Jarosław Banyś, Małgorzata Baranowska, Jan Bernad, Andrzej Białek, Bogdan Białek, Anna Bikont, Ryszard Bill, Anna Bodzyńska NDS, ks. Adam Boniecki, Halina Bortnowska, ks. Ryszard Bosakowski OP, Krystyna Bratkowska, Małgorzata Braunek, Krzysztof Burnetko, Alina Cała, Elżbieta Chmielewska, Magdalena Curzydło, Marian Curzydło, ks. Tomasz Chlebowski, Kazimierz Czapliński, Krzysztof Czapliński, Maryna, Czaplińska, Michał Czapliński, Ruta Czaplińska, Wanda Czaplińska, Monika Czekanowska, Kazimierz Dąbrowski, Andrzej Dobrowolski, Anna Dodziuk, ks. Tomasz Dostatni OP, Maria Dworakowska, Irena Dzierzgowska, Marek Edelman, Barbara Engelking, Jerzy Furman, Luiza Furman, Christopher Garbowski, Maciej Geller, Hanna Maria Giza, Mieczysław Godyń, Andrzej Grocholski, Maria Grynglas, Jerzy Halbersztadt, Anna Halbersztat, Jan Halbersztat, ks. Grzegorz Ignatowski, ks. Roman Indrzejczyk, Bożena Iwaszkiewicz-Wronikowska, Klara Jamroz, Marek Jamroz, Janusz Janecki, Irena Janicka-Świderska, Zofia Jankiewicz, Izabela Jaruzelska, Elżbieta Jastrzębowska, Maria Karnecka, Zbigniew Karnecki, Karol Karski, Andrzej Kaznowski, Jerzy Kichler, Anna Korlińska, Marcin Kornak, Jerzy Kosiuczenko, Jan Kossakowski, Monika Koszyńska, Maria Kotowska, Sergiusz Kowalski, Maciej Kozłowski, Monika Krajewska, Andrzej B. Krajewski, Stanisław Krajewski, Maria Kruczkowska, Jolanta Kucharska, Roman Kurkiewicz, Jacek Lasociński, Ewa Latosińska, Jacek Leociak, Hanna Leszczyńska, Jerzy Lisiecki, Justyna Łukaszewicz, Marian Łukaszewicz, Wanda Łukaszewicz, Anna Madeyska, Roman Marcinkowski, Adam Matracki, Krystyna Mazgis, Bogdan Mazgis, Bohdan Michalski, Małgorzata Misiuna, Władysław Misiuna, Maria Moras, Zofia Katarzyna Morstinowa, Małgorzata Narkiewicz, Władysław Narkiewicz, Ewa Niedbalska, Jan Niedbalski, Krystyna Niemiec, ks. Marek Nowak OP, Janina Ochojska, Elżbieta Osiatyńska, Jerzy Osiatyński, Ewa Ostrowska, Joanna Piechowska, Agnieszka Piskozub-Piwosz, Leszek Piszewski, Michał Płoski, Jerzy Pomianowski, Anna Popowicz, Zofia Pruszyńska, Laura Quercioli Mincer, Donata Rapacka, Anne-Denise Rinckwald NDS, Nina Roszkowska-Kaznowska, Joachim S. Russek, Dorota Sands, Paula Sawicka, Mirosław Sawicki, Michael Signer, Józef Skwark, Remigiusz Sobański, Anna Sobolewska, Artur Sporniak, Bogusław Stanisławski,Jacek Strzemieczny, Bogumiła Suchar, Tomasz Suchar, Adam Szostkiewicz, Tomasz Szwed-Stępkowski, Joanna Szwedowska, Dorota Szymborska-Dyrda, Ludwika Ślęk, Jan Ślęk, Joanna Świderska, Maria Tajchman, Joanna Tokarska-Bakir, Ewa Trafna, Marta Titaniec, Elżbieta Twarowska-Amsler, Leszek Tyboń, Ewa Ulikowska-Janecka, Anna Wawrzyniak, Barbara Weigl, Romuald Jakub Weksler-Waszkinel, ks. Alfred Wierzbicki, Rafał P. Wierzchosławski, Maria Wietecka, Stefan Wilkanowicz, Bożena Wojnowska, Irena Wóycicka, Dominika Wronikowska, Jadwiga Zachczyńska, Marzena Zawanowska, Jadwiga Ziębina, Stanisław Żak, Mira Żelechower-Aleksiun, Sławomir Jacek Żurek, Olaf Żylicz.
        • t-800 Re: Autorytet moralny "gazetki" i demokratów.pl 11.07.06, 09:05
          He, he! Imponujące! :-D
        • pandada acho to jednak ograniczony jest 11.07.06, 09:18
          prawie jak t-800
    • homosovieticus Próby usprawiedliwiania ks. Czajkowskiego 11.07.06, 08:19
      nie mieszczą się w obszarze znanych moralności.
      Czyny ks. Czajkowskiego były naganne i należy je potępić. Powtarzam, potępić
      należy czyny a samemu ks. Czajkowskiego powinnismy wybaczyć.
      Szczerość Jego skruchy
      osądzi Bóg.
      Ks. Czajkowski nie powinien, moim zdaniem, kontynuowac działolnosci publicznej.
      ps
      Podobnie należy postąpić w sprawie Adama Michnika
      • pandada to maze od razu 11.07.06, 09:19
        Kaczynscy, Giertychowie, Kurski, Bielan, Gosiewski, Lysiak, Ziemkiewicz itd?
      • homosovieticus Także jestem za otwarciem teczek bądacych w 11.07.06, 10:06
        posiadaniu IPN-u i lustracją osób pełniących służbę publiczną w Państwie.
    • l.o.r.t.e.a Bortnowska chyba sobie strzeli w łeb, a Turnau 11.07.06, 08:37
      już szuka mocnej gałęzi i sznura.
      • niepoprawnypolitycznie Ależ oni są moralnymi zwycięzcami! 11.07.06, 10:02
    • x2468 komu lyso? 11.07.06, 08:41
      Komu lyso.Zawsze mowilem ze powinno sie zastosowac "wariant Husa"
    • niepoprawnypolitycznie Tło obyczajowe, o jakie obyczaje chodzi? 11.07.06, 10:01
      GW bełkocze:
      "Bezpieka odnowiła kontakt z ks. Czajkowskim w 1960 r., stosując szantaż na tle
      obyczajowym."

      O jakie obyczaje chodzi?
      • forum-i-ja Re: Tło obyczajowe, o jakie obyczaje chodzi? 11.07.06, 10:02
        moze o wizyty u siostrzyczek????
        Bardzo popularne wsrod hierarchow
    • y00rek Re: I Czajkowski sie przyznał. Łyso wam? 11.07.06, 12:12
      "Zresztą rozumiem odpowiedzialność Prymasa, on rzeczywiście lepiej znał polskich
      katolików niż ksiądz Czajkowski. Ale ja już od kilku lat mieszkałem poza Polską
      i miałem inne spojrzenie. Zawsze byłem przekonany, że w Kościele nie ma co
      ukrywać różnicy zdań i że prawda nam nie zaszkodzi."

      Józef Mackiewicz może się w wielu rzeczach mylił (zwłaszcza w okresie
      emigracyjnym), ale jedna myśl, pod którą się podpisywał przez całe życie warta
      jest uwagi: "Tylko prawda jest ciekawa".
      • y00rek Re: I Czajkowski sie przyznał. Łyso wam? 11.07.06, 12:13
        Oczywiście cytat nie pochodzi od Mackiewicza, tylko z artykułu w Dużym Formacie
        z kwietnia 2004.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka