Dodaj do ulubionych

JEJ SWIETOBLIWOSC, PAPIEZYCA JOANNA

IP: *.ipt.aol.com 06.02.03, 21:59
W korowodzie dziejów chrześcijaństwa, istnieje podanie o papieżycy Joannie.
Miała zasiadać na Stolicy Apostolskiej po Leonie IV (847-855) jako Jan VIII
(od sierpnia 854 r. do września 856 r.), a przed Benedyktem III (855-858).
Inne źródła podają datę jej pontyfikatu na lata 855-858.

Joanna miała być pochodzenia angielskiego, chociaż urodziła się w Niemczech.
Nosiła się w męskich ubraniach (transwestyta?). Po ucieczce do Grecji ze
swoim kochankiem, benedyktyńskim mnichem, przybyła do Rzymu, gdzie w jakiś
czas później została kardynałem, a następnie papieżem.

Miała umrzeć na ulicy w czasie połogu, rodząc na oczach tłumu, dziecko.
W roku 1863 Ignaz von Dollinger podjął próbę wykazania, że opowiadanie o
papieżycy jest legendą, a nie faktem historycznym...

Informacja o papieżycy Joannie wzięła się z "Kroniki" (najbardziej
rozpowszechnionego w średniowieczu podręcznika historii Kościoła) autorstwa
śląskiego dominikanina, Marcina Polaka (zm. 1278).
Wcześniej, pisali o papieżycy m.in. tacy kronikarze jak: Othon z Frisingen
(1160r.), Rudolf de Flais (ok. 1160), Godefroy de Viterbo (ok. 1190), czy
wreszcie teolog, Stefan z Narbonny (ok. 1125).
Trzej pierwsi, informacje o papieżycy kwitują uwagą: "Papissa Joanna non
numeratur" - papieżyca Joanna nie liczy się w szeregu papieży.
Ale cóż za znaczenie może mieć ta uwaga, skoro w poczet prawowitych papieży,
nie zaliczono wielu papieży-mężczyzn, którzy nie figurują w oficjalnym
wykazie Watykanu?

Zdaniem niektórych historyków jest to zmyślona przez dominikanów legenda, ale
nikt nie wie, w jakim celu ją stworzono, i to w XIII wieku, a więc w czasach,
w których wszechpotężna, mordercza inkwizycja, nie darowałaby twórcom
podobnej "opowieści", kompromitującej Namiestników Chrystusa!
Dominikanie mieli prawa inkwizytorskie, a więc to wszystko staje się jeszcze
bardziej zagmatwane.

Wyraża się tezę, że legenda mogła powstać z krótkiej wzmianki (interpolacji)
w kronice Anastazego Bibliothecariusa z IX wieku.
Historycy kościelni twierdzą, że rozpowszechnili ją Grecy w zemście "na
łacinnikach" za to, że papież Leon IX (1048-1054) swojego czasu zarzucał im,
że mieli na tronie patriarchy Konstantynopola eunucha, a nawet kobietę.

W oficjalnym spisie papieży, Jan VIII miał panować chrześcijaństwu w latach
872-882. Źródła kościelne podają pod rokiem 844 krótkotrwały pontyfikat
jakiegoś Jana...
Nie można także wykluczyć, że skandal z kolumnami w bazylice św. Piotra,
jakiego dopuścił się Bernini (Giovanni Lorenzo: 1598-1680) słynny artysta
baroku, nie ma związku z papieżycą Joanną ?

W roku 1866 ukazała się w Atenach książka pióra Emanuela Roidisa (1835-1904),
pt: "Papieżyca Joanna". Wkrótce zyskała ona rozgłos i została przetłumaczona
na inne języki. Grecki Kościół wydał natychmiast stosowną encyklikę (4 IV
1866r.) wyklinającą tę "bluźnierczą i występną książkę."

"Powieść )Papieżyca Joanna(, wydana tu niedawno przez E.D. Roidisa," -
czytamy w tym dokumencie - "pełna jest niestety, różnego rodzaju bluźnierstw
i nieprzyzwoitości, ponieważ autor jej, powodowany duchem antychrześcijaństwa
i zazdroszcząc sławy niektórym wrogom naszego Kościoła prawosławnego, nie
tylko bezczelnie wyśmiewa jego dogmaty, sakramenty, święte obrzędy, jego
obyczaje i porządki, znęcając się, wyszydzając, ironizując i stale
przyrównując rzeczy najświętsze do bluźnierczych, ale też urąga dobrym
zwyczajom nieprzyzwoitymi opisami i opowiadaniami. Synod... wyklął tę powieść
jako antychrześcijańską i amoralną i powiadomił o tym ministerstwo, aby
przeciwko niej i pisarzowi podjęto odpowiednie kroki.
Ponieważ książka już się rozpowszechniła w stolicy królestwa, i jest możliwe,
że poszczególne jej egzemplarze trafiły na prowincję, synod, w ojcowskiej
trosce o zbawienie dusz wszystkich bogobojnych prawosławnych chrześcijan,
zaleca wam imieniem Chrystusa, Boga naszego, dopomóc radą i przywrócić ducha
Kościoła rozsądnej trzodzie chrystusowej w waszej parafii, aby nie tylko
ustrzec wiernych przed czytaniem tej szkodliwej dla ich duszy i ciała
książki, ale też obrzydzić do niej ludzi, jak do choroby zakaźnej, aby ją
wszędzie palili i nigdy nie wpadali w pokusę i nie narażali się na wieczny
ogień."
Nie do wiary, jak tak mała książeczka mogła zatrząść Kościołem...?
Kilka wieków trwały dyskusje i spory historyków na temat papieżycy Joanny;
czy taka postać istniała naprawdę? Kościół rzymski negując oczywiście fakt
jej historycznego istnienia, pomija jednak wiele istotnych szczegółów...
Na przykład w katedrze w Sienie, do końca XVII wieku znajdował się pomnik
papieżycy, a do XVI wieku istniał oficjalny zwyczaj (a może raczej
obowiązek!), polegający na badaniu płci nowo wybranego papieża.
Pomnik w Sienie miał początkowo bardzo wydatne kształty kobiece, które papież
Klemens VIII (1592-1605) nakazał "zreformować", czyli najnormalniej w świecie
zniwelować, a sam posąg poświęcił pamięci papieża Zachariasza (741-752).
Papież Aleksander VII ( 1655-1667) nakazał rzekomo usunięcie tego posągu.

Jeden z papieskich sekretarzy, Dietrich de Niem, żyjący w początkach XV
wieku, opowiadał, że widział w Rzymie posąg Joanny-papieżycy, jakkolwiek on
sam i jemu współcześni, nie znali jego pochodzenia.
Gilbert Burnet (1643-1715), anglikański teolog i historyk, twierdził, że
oglądał pomnik papieżycy Joanny na jednym z placów miejskich Bolonii. Z kolei
inni świadczyli, że ów pomnik był wzniesiony nie Joannie, ale papieżowi
Mikołajowi IV ( 1288-1292).
Nie brakowało opinii, że ten posąg był starym pogańskim bożyszczem.

Gdyby w Joannie nie odezwała się natura kobieca, nie byłaby zaszła w ciążę. W
trakcie uroczystej procesji do Lateranu, na skutek nieuwagi, papieżyca spadła
z konia i urodziła dziecko na oczach tłumu.
Ta ponura tradycja pozostała po dziś dzień: papieże omijają domniemaną trasę
przejazdu papieżycy Joanny i procesje prowadzone są okolicznymi ulicami.
Według innych relacji, papieżyca niesiona w stroju pontyfikalnym z tiarą na
głowie, siedząc pod baldachimem, urodziła na ulicy dziecko. W parę godzin
później nie żyli oboje: matka-papieżyca i noworodek-papiątko.

Przez dłuższy czas w miejscu tragedii stał pomnik, symbol hańby, który
nakazał usunąć papież Sykstus V (1585-1590).
Czyżby pogarda kobiety w chrześcijaństwie, tak nieudolnie maskowana przez
Kościół, była m.in. zemstą za papieżycę Joannę ?!

Jest faktem bezspornym, iż Rzymianie wystawili Joannie-Janowi pomnik z
napisem: "Papa Pater Patrum Peperit Papissa Papellum" - (Papież, Rodzic
Ojców, papieżyca spłodziła papiątko.)
W jakim celu postawiono ów pomnik, i co było inspiracją do utrwalenia tego
legendarnego wydarzenia ?!
Faktem jest również i to, że Jan Piotr Valerian jeszcze w roku 1531, zalecał
kardynałowi Hipolitowi Medyceuszowi wprowadzenie obowiązku noszenia brody
przez papieży, bowiem gdyby przestrzegano jej noszenia, nie byłoby papieżycy
Joanny. Papież Klemens VII (1523-1534) uznał racje Valeriana...

Specjalny fotel, zwany "sedes stercoraria", na którym badano męskość papieża,
mogą do dzisiaj oglądać w Watykanie nieliczni wybrańcy.
Ten swoisty rekwizyt kompromitujący papiestwo, jedyny i niepowtarzalny w
swoim rodzaju, jest jedną z nielicznych, ale autentycznych relikwii
rzymskiego Kościoła... " per attrectationem genitalium, ab ultimo diacono
factum, probatur sexus neoelecti."

Rzekoma legenda była tak mocno żywa i miała tak duże cechy prawdopodobieństwa
na Watykanie, że kardynałowie zdecydowali się każdorazowo sprawdzać co trzeba
u nowo obranego papieża, który musiał zasiąść na sedesie i poddawać się
upokarzającym badaniom na kościelnym "wykrywaczu kłamstw".
Skoro jest to tylko legenda, to skąd w takim razie wziął się ów "fotel
prawdy"? Otóż, jak tłumaczą kościelni historycy, podobno "sedes stercoraria"
zainstalowano w bazylice już na około sto lat przed papieżycą Joanną.
Wcześniej zo
Obserwuj wątek
    • Gość: Historyk cd IP: *.ipt.aol.com 06.02.03, 22:08
      Wcześniej został zrabowany z jakiejś pogańskiej świątyni w Rzymie lub w
      Termach. Zasiadał na nim papież podczas uroczystości kościelnych w bazylice na
      Lateranie.
      Rzekomo nie kształt "sedesu" zadecydował, że znalazł się w chrześcijańskiej
      bazylice, lecz wysoka wartość materiału, z którego został wykonany przez
      pogańskich rzemieślników.

      Ostatnim papieżem, który musiał usadowić się na tym katolickim "przyrządzie
      prawdy", był ponoć Leon X (1513-1521).

      BOGDAN MOTYL
      • nemonick "sedes stercoraria" 08.02.03, 13:24
        Gość portalu: Historyk napisał(a):

        > Wcześniej został zrabowany z jakiejś pogańskiej świątyni w Rzymie lub w
        > Termach. Zasiadał na nim papież podczas uroczystości kościelnych w bazylice
        na
        > Lateranie.
        > Rzekomo nie kształt "sedesu" zadecydował, że znalazł się w chrześcijańskiej
        > bazylice, lecz wysoka wartość materiału, z którego został wykonany przez
        > pogańskich rzemieślników.
        >
        > Ostatnim papieżem, który musiał usadowić się na tym katolickim "przyrządzie
        > prawdy", był ponoć Leon X (1513-1521).
        >
        > BOGDAN MOTYL



        Nie wiem ile jest w tym prawdy ale mmialo to ponoc ksztalt krzesla bez
        siedziska i ponoc nazywalo sie "papa sedio" (pisownia fonetyczna wiec moga byc
        bledy)
    • Gość: Historyk Re: JEJ SWIETOBLIWOSC, PAPIEZYCA JOANNA IP: *.ipt.aol.com 07.02.03, 21:03
      Gość portalu: Historyk napisał(a):

      ) W korowodzie dziejów chrześcijaństwa, istnieje podanie o papieżycy Joannie.
      ) Miała zasiadać na Stolicy Apostolskiej po Leonie IV (847-855) jako Jan VIII
      ) (od sierpnia 854 r. do września 856 r.), a przed Benedyktem III (855-858).
      ) Inne źródła podają datę jej pontyfikatu na lata 855-858.
      )
      ) Joanna miała być pochodzenia angielskiego, chociaż urodziła się w Niemczech.
      ) Nosiła się w męskich ubraniach (transwestyta?). Po ucieczce do Grecji ze
      ) swoim kochankiem, benedyktyńskim mnichem, przybyła do Rzymu, gdzie w jakiś
      ) czas później została kardynałem, a następnie papieżem.
      )
      ) Miała umrzeć na ulicy w czasie połogu, rodząc na oczach tłumu, dziecko.
      ) W roku 1863 Ignaz von Dollinger podjął próbę wykazania, że opowiadanie o
      ) papieżycy jest legendą, a nie faktem historycznym...
      )
      ) Informacja o papieżycy Joannie wzięła się z "Kroniki" (najbardziej
      ) rozpowszechnionego w średniowieczu podręcznika historii Kościoła) autorstwa
      ) śląskiego dominikanina, Marcina Polaka (zm. 1278).
      ) Wcześniej, pisali o papieżycy m.in. tacy kronikarze jak: Othon z Frisingen
      ) (1160r.), Rudolf de Flais (ok. 1160), Godefroy de Viterbo (ok. 1190), czy
      ) wreszcie teolog, Stefan z Narbonny (ok. 1125).
      ) Trzej pierwsi, informacje o papieżycy kwitują uwagą: "Papissa Joanna non
      ) numeratur" - papieżyca Joanna nie liczy się w szeregu papieży.
      ) Ale cóż za znaczenie może mieć ta uwaga, skoro w poczet prawowitych papieży,
      ) nie zaliczono wielu papieży-mężczyzn, którzy nie figurują w oficjalnym
      ) wykazie Watykanu?
      )
      ) Zdaniem niektórych historyków jest to zmyślona przez dominikanów legenda, ale
      ) nikt nie wie, w jakim celu ją stworzono, i to w XIII wieku, a więc w czasach,
      ) w których wszechpotężna, mordercza inkwizycja, nie darowałaby twórcom
      ) podobnej "opowieści", kompromitującej Namiestników Chrystusa!
      ) Dominikanie mieli prawa inkwizytorskie, a więc to wszystko staje się jeszcze
      ) bardziej zagmatwane.
      )
      ) Wyraża się tezę, że legenda mogła powstać z krótkiej wzmianki (interpolacji)
      ) w kronice Anastazego Bibliothecariusa z IX wieku.
      ) Historycy kościelni twierdzą, że rozpowszechnili ją Grecy w zemście "na
      ) łacinnikach" za to, że papież Leon IX (1048-1054) swojego czasu zarzucał im,
      ) że mieli na tronie patriarchy Konstantynopola eunucha, a nawet kobietę.
      )
      ) W oficjalnym spisie papieży, Jan VIII miał panować chrześcijaństwu w latach
      ) 872-882. Źródła kościelne podają pod rokiem 844 krótkotrwały pontyfikat
      ) jakiegoś Jana...
      ) Nie można także wykluczyć, że skandal z kolumnami w bazylice św. Piotra,
      ) jakiego dopuścił się Bernini (Giovanni Lorenzo: 1598-1680) słynny artysta
      ) baroku, nie ma związku z papieżycą Joanną ?
      )
      ) W roku 1866 ukazała się w Atenach książka pióra Emanuela Roidisa (1835-1904),
      ) pt: "Papieżyca Joanna". Wkrótce zyskała ona rozgłos i została przetłumaczona
      ) na inne języki. Grecki Kościół wydał natychmiast stosowną encyklikę (4 IV
      ) 1866r.) wyklinającą tę "bluźnierczą i występną książkę."
      )
      ) "Powieść )Papieżyca Joanna(, wydana tu niedawno przez E.D. Roidisa," -
      ) czytamy w tym dokumencie - "pełna jest niestety, różnego rodzaju bluźnierstw
      ) i nieprzyzwoitości, ponieważ autor jej, powodowany duchem antychrześcijaństwa
      ) i zazdroszcząc sławy niektórym wrogom naszego Kościoła prawosławnego, nie
      ) tylko bezczelnie wyśmiewa jego dogmaty, sakramenty, święte obrzędy, jego
      ) obyczaje i porządki, znęcając się, wyszydzając, ironizując i stale
      ) przyrównując rzeczy najświętsze do bluźnierczych, ale też urąga dobrym
      ) zwyczajom nieprzyzwoitymi opisami i opowiadaniami. Synod... wyklął tę powieść
      ) jako antychrześcijańską i amoralną i powiadomił o tym ministerstwo, aby
      ) przeciwko niej i pisarzowi podjęto odpowiednie kroki.
      ) Ponieważ książka już się rozpowszechniła w stolicy królestwa, i jest możliwe,
      ) że poszczególne jej egzemplarze trafiły na prowincję, synod, w ojcowskiej
      ) trosce o zbawienie dusz wszystkich bogobojnych prawosławnych chrześcijan,
      ) zaleca wam imieniem Chrystusa, Boga naszego, dopomóc radą i przywrócić ducha
      ) Kościoła rozsądnej trzodzie chrystusowej w waszej parafii, aby nie tylko
      ) ustrzec wiernych przed czytaniem tej szkodliwej dla ich duszy i ciała
      ) książki, ale też obrzydzić do niej ludzi, jak do choroby zakaźnej, aby ją
      ) wszędzie palili i nigdy nie wpadali w pokusę i nie narażali się na wieczny
      ) ogień."
      ) Nie do wiary, jak tak mała książeczka mogła zatrząść Kościołem...?
      ) Kilka wieków trwały dyskusje i spory historyków na temat papieżycy Joanny;
      ) czy taka postać istniała naprawdę? Kościół rzymski negując oczywiście fakt
      ) jej historycznego istnienia, pomija jednak wiele istotnych szczegółów...
      ) Na przykład w katedrze w Sienie, do końca XVII wieku znajdował się pomnik
      ) papieżycy, a do XVI wieku istniał oficjalny zwyczaj (a może raczej
      ) obowiązek!), polegający na badaniu płci nowo wybranego papieża.
      ) Pomnik w Sienie miał początkowo bardzo wydatne kształty kobiece, które papież
      ) Klemens VIII (1592-1605) nakazał "zreformować", czyli najnormalniej w świecie
      ) zniwelować, a sam posąg poświęcił pamięci papieża Zachariasza (741-752).
      ) Papież Aleksander VII ( 1655-1667) nakazał rzekomo usunięcie tego posągu.
      )
      ) Jeden z papieskich sekretarzy, Dietrich de Niem, żyjący w początkach XV
      ) wieku, opowiadał, że widział w Rzymie posąg Joanny-papieżycy, jakkolwiek on
      ) sam i jemu współcześni, nie znali jego pochodzenia.
      ) Gilbert Burnet (1643-1715), anglikański teolog i historyk, twierdził, że
      ) oglądał pomnik papieżycy Joanny na jednym z placów miejskich Bolonii. Z kolei
      ) inni świadczyli, że ów pomnik był wzniesiony nie Joannie, ale papieżowi
      ) Mikołajowi IV ( 1288-1292).
      ) Nie brakowało opinii, że ten posąg był starym pogańskim bożyszczem.
      )
      ) Gdyby w Joannie nie odezwała się natura kobieca, nie byłaby zaszła w ciążę. W
      ) trakcie uroczystej procesji do Lateranu, na skutek nieuwagi, papieżyca spadła
      ) z konia i urodziła dziecko na oczach tłumu.
      ) Ta ponura tradycja pozostała po dziś dzień: papieże omijają domniemaną trasę
      ) przejazdu papieżycy Joanny i procesje prowadzone są okolicznymi ulicami.
      ) Według innych relacji, papieżyca niesiona w stroju pontyfikalnym z tiarą na
      ) głowie, siedząc pod baldachimem, urodziła na ulicy dziecko. W parę godzin
      ) później nie żyli oboje: matka-papieżyca i noworodek-papiątko.
      )
      ) Przez dłuższy czas w miejscu tragedii stał pomnik, symbol hańby, który
      ) nakazał usunąć papież Sykstus V (1585-1590).
      ) Czyżby pogarda kobiety w chrześcijaństwie, tak nieudolnie maskowana przez
      ) Kościół, była m.in. zemstą za papieżycę Joannę ?!
      )
      ) Jest faktem bezspornym, iż Rzymianie wystawili Joannie-Janowi pomnik z
      ) napisem: "Papa Pater Patrum Peperit Papissa Papellum" - (Papież, Rodzic
      ) Ojców, papieżyca spłodziła papiątko.)
      ) W jakim celu postawiono ów pomnik, i co było inspiracją do utrwalenia tego
      ) legendarnego wydarzenia ?!
      ) Faktem jest również i to, że Jan Piotr Valerian jeszcze w roku 1531, zalecał
      ) kardynałowi Hipolitowi Medyceuszowi wprowadzenie obowiązku noszenia brody
      ) przez papieży, bowiem gdyby przestrzegano jej noszenia, nie byłoby papieżycy
      ) Joanny. Papież Klemens VII (1523-1534) uznał racje Valeriana...
      )
      ) Specjalny fotel, zwany "sedes stercoraria", na którym badano męskość papieża,
      ) mogą do dzisiaj oglądać w Watykanie nieliczni wybrańcy.
      ) Ten swoisty rekwizyt kompromitujący papiestwo, jedyny i niepowtarzalny w
      ) swoim rodzaju, jest jedną z nielicznych, ale autentycznych relikwii
      ) rzymskiego Kościoła... " per attrectationem genitalium, ab ultimo diacono
      ) factum, probatur sexus neoelecti."
      )
      ) Rzekoma legenda była tak mocno żywa i miała tak duże cechy prawdopodobieństwa
      ) na Watykanie, że kardynałowie zdecydowali się każdorazowo sprawdzać co trzeba
      ) u nowo obranego papieża, który musiał zasiąść na sedesie i poddawać się
      ) upoka
    • Gość: Marcel Re: JEJ SWIETOBLIWOSC, PAPIEZYCA JOANNA IP: 213.25.168.* 08.02.03, 12:09
      Chyba jedna z kart Tarota to Papiezyca, moze na pamiatke tej wlasnie papiezycy?
    • oleg3 Czytałem Roidisa 08.02.03, 12:32
      ale, o ile pamiętam, polski tytuł brzmi "Papież Joanna". Nie jest to jakieś
      wybitne dzieło literackie, raczej dziełko z kluczem wymagające od czytelnika
      choćby pobieżnej orientacji o opisywanej epoce, z licznymi aluzjami do
      współczesności autora.

      Wątek "kobiecości" papieża jest zupełnie drugorzędny i stanowi tylko licencia
      poetica. Trudno mi oceniać odbiór książki przez XIX-wiecznego czytelnika - dla
      mnie to poczciwa ramotka.
      • Gość: czyzunia Re: Czytałem Roidisa IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.02.03, 13:19
        interesujące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka