Dodaj do ulubionych

zawlaszczanie panstwa

22.07.06, 13:01
ostatie ruchy pis:

-powolanie nowej - stricte partyjnej specsluzby - cba

-manipulacje przy ustawie samorzadowej dla doraznej korzysci

-ustanowienie partyjnego super-nadzoru finansowego kosztem kompetencji nbp

-rozwalenie sluzby cywilnej i oddanie administracji publicznej do dypozycji
partyjnych decydentow

-o radiu telewizji spolakach skarbu panstwa (netzel!) nie wspomne

nie bylo jeszcze w polsce partii lub koalicji ktora by rownie bezczelnie i
rownie bezwglednie traktowala panstwo jak swoj folwark. czy dzisiejsi
zwolennicy pis zdaja sobie sprawe ze dzieki dziseijszym ruchom pis - zwyciezca
nastepnych wyborow (sld+sdpl+so?) bedzie mial moralne prawo robic dokladnie to
samo?
Obserwuj wątek
    • pies_na_czarnych Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 13:04
      Droga do panstwa koscielno faszystowskiego zostala otwarta.
    • michal00 Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 13:41
      Do przeprowadzenia zmian w panstwie potrzebne sa nowe instytucje, nowi ludzie i
      zmiany w przepisach. Oczywiscie mozna wszystko pozostawic po staremu - pozwolic
      czerwonym sabotowac prace administracji, pozostawic bez zmian nadzor finansowy,
      ktory pozwolil np. na skandaliczna prywatyzacje PZU, miec w sluzbach
      specjalnych esbeckie wtyczki, zaprosic Kwiatkowskiego do TVP, nie zwracac
      uwagi, jak czerwoni "menedzerowie" zawieraja niekorzystne dla panstwa umowy
      itp., ale wtedy przyjdzie w koncu czas, kiedy wyborcy zapytaja - "dlaczego nic
      nie zrobiliscie?". Caly ten zgielk, poza tym, ze zmiany dotykaja wielu waznych
      grup interesow, wynika glownie z tego, ze udzialu u wladzy nie ma partia
      klamliwego Donka. A jesli chodzi o "moralne prawo" zwyciezcow przyszlych
      wyborow, to jest to jedynie zwrot retoryczny, nie majacy odzwierciedlenia
      rzeczywistosci.
      • bush_w_wodzie Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 13:46
        michal00 napisał:

        > Do przeprowadzenia zmian w panstwie potrzebne sa nowe instytucje,
        > nowi ludzie i zmiany w przepisach.

        jasne. tylko ze ci nowi ludzie sa z klucza partyjnego a nie z klucza
        profesjonalizmu. nowe instytucje sa tworzone dla poddania pasntwa partyjnej
        kontroli a nie dla jego usprawnienia. zmiany w przepisach nie sluza obywatelom
        tylko politykom zwycieskiej koalicji dla realizacji doraznych celow politycznych
        i eskpansji ich wladzy.

        krotko mowiac `oczyszczanie i reforma' panstwa to znakomita przykrywka dla
        scentralizowania i upartyjnienia panstwa oraz maksymalizacji wladzy politykow
        pis - kosztem jakosci prawa i instytucji - a w ostatecznym rozrachunku - kosztem
        obywateli.
        • michal00 Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 14:07
          jasne. tylko ze ci nowi ludzie sa z klucza partyjnego a nie z klucza
          > profesjonalizmu.

          Generalizujesz. PiS w wiekszym stopniu niz inni opiera sie na ludziach z
          zewnatrz - wystarczy spojrzec chocby na nominacje w rzadzie, wojewodow, TVP
          (Wildstein), zarzady spolek SP.

          nowe instytucje sa tworzone dla poddania pasntwa partyjnej
          > kontroli a nie dla jego usprawnienia.

          Przeciez to jest mit. "Partyjna kontrola" musi w jakims stopniu istniec, bo
          koniec koncow to partie rzadzace odpowiadaja za dzialanie panstwa i trudno
          oczekiwac, ze puszcza wszystko na zywiol pozostawiajac na stanowiskach
          nielojalnych ludzi. Aby cos usprawnic, to trzeba miec na to "cos" jakis wplyw -
          to przeciez oczywiste.


          zmiany w przepisach nie sluza obywatelom
          > tylko politykom zwycieskiej koalicji dla realizacji doraznych celow
          politycznyc
          > h
          > i eskpansji ich wladzy.

          Nie twierdze, ze zmiany nie sluza celom politycznym rzadzacych ani ze rzadzacy
          nie sa zainteresowani zwiekszeniem swoich wplywow, bo tak nie jest i jak swiat
          swiatem nigdy nie bylo, jednak w moim przekonaniu te dzialania w efekcie moga
          przysluzyc sie ludziom. Powiedzmy sobie szczerze - gdyby te zmiany wprowadzano
          przy udziale ludzi z PO, to nie mielibysmy nawet 1/5 tej krytyki, z ktora
          spotyka sie teraz PiS. Przeciez PO rowniez proponowalo zmiane ordynacji do
          samorzadow i parlamentu na jednomandatowa przed biezacymi wyborami, walczylo
          jak lew o wplywy podczas nieudanych rozmow koalicyjnych i mialo swoich
          kandydatow do instytucji panstwowych. Taka jest polityka.
          • ppppp7 Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 16:52
            michal00 napisał:
            > Generalizujesz. PiS w wiekszym stopniu niz inni opiera sie na ludziach z
            > zewnatrz - wystarczy spojrzec chocby na nominacje w rzadzie, wojewodow, TVP
            > (Wildstein), zarzady spolek SP.

            Ha, ha, ha. Świetny dowcip. WIększość awansów to albo współpracownicy
            Kaczyńskich, albo (z konoeczności) ludzie koalicjantów.

            > Przeciez to jest mit. "Partyjna kontrola" musi w jakims stopniu istniec, bo
            > koniec koncow to partie rzadzace odpowiadaja za dzialanie panstwa i trudno
            > oczekiwac, ze puszcza wszystko na zywiol pozostawiajac na stanowiskach
            > nielojalnych ludzi. Aby cos usprawnic, to trzeba miec na to "cos" jakis
            wplyw - > to przeciez oczywiste.

            Nie, to nie jest oczywiste. W państwie demokratycznym MUSZĄ istnieć instytucje
            niezależne od rządu. Tu nie ma co usprawniać czy mieć na to wpływ, czy
            wymieniać nielojalnych ludzi.
            A Kaczyńscy żadnej kontroli nad sobą nie chcą i nie potrafią zaakceptować. Stąd
            wygrażanie Trybunałowi Konstytucyjnemu, stąd upartyjnienie nadzoru finansowego
            (sytuacja kuriozalna: premier będzie przez podległy sobie urząd kontrolował
            banki, od których tenże premier musi co roku pożyczać ok. 150 mld zł, żeby
            budżet państwa nie splajtował!), stąd nagonka na Balcerowicza, stąd wymiana
            KRRiTV, stąd próby sił z Krajową Radą Sądowniczą.

            > Nie twierdze, ze zmiany nie sluza celom politycznym rzadzacych ani ze
            rzadzacy
            > nie sa zainteresowani zwiekszeniem swoich wplywow, bo tak nie jest i jak
            swiat
            > swiatem nigdy nie bylo, jednak w moim przekonaniu te dzialania w efekcie moga
            > przysluzyc sie ludziom. Powiedzmy sobie szczerze - gdyby te zmiany
            wprowadzano
            > przy udziale ludzi z PO, to nie mielibysmy nawet 1/5 tej krytyki, z ktora
            > spotyka sie teraz PiS. Przeciez PO rowniez proponowalo zmiane ordynacji do
            > samorzadow i parlamentu na jednomandatowa przed biezacymi wyborami, walczylo
            > jak lew o wplywy podczas nieudanych rozmow koalicyjnych i mialo swoich
            > kandydatow do instytucji panstwowych. Taka jest polityka.

            Walczenie o wpływy i obsadzanie swoich kandydatów to brudne realia polityki,
            niestety. Ale burzenie struktur państwa, aby zapewnić całkowitą,
            niekontrolowaną władzę jednej partii (plotąc dyrdymały o walce z układem i
            budowie IV RP), budzi najwyższy niepokój.
            Już to przerabialiśmy. I raz wystarczy.


            • michal00 Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 17:24

              > Ha, ha, ha. Świetny dowcip. WIększość awansów to albo współpracownicy
              > Kaczyńskich, albo (z konoeczności) ludzie koalicjantów.

              Religa, Gesicka, Gilowska, Kluza, Meller, Sikorski, Macierewicz, Wildstein,
              Netzel to wspolpracownicy Kaczynskich czy ludzie koalicjantow? Porownaj to
              sobie chocby z rzadem Millera, gdzie glowna role grala przynaleznosc partyjna,
              albo z rzadami Mazowieckiego i Bieleckiego, gdzie glownym kryterium nominacji
              byly kontakty towarzyskie. Patrzac obiektywnie jest to rzad, ktory najbardziej
              czerpie spoza swego scislego zaplecza politycznego(obok rzadu Belki).

              Nie, to nie jest oczywiste. W państwie demokratycznym MUSZĄ istnieć instytucje
              > niezależne od rządu. Tu nie ma co usprawniać czy mieć na to wpływ, czy
              > wymieniać nielojalnych ludzi.

              Zacznijmy od tego, ze w USA po zmianie prezydenta wymienia sie praktycznie cala
              administracje podlegajaca prezydentowi i nikt z tego powodu lamentu nie
              podnosi, bo to dla Amerykanina rzecz zupelnie naturalna. U nas zwolnienie byle
              bubka z MEN powoduje wielki skandal medialny. Oczywiscie istnieja tam
              instytucje niezalezne od rzadu, ale te instytucje z reguly dzialaja dobrze,
              czego z pewnoscia o Polsce powiedziec sie nie da. Nie maja tam tez hord
              szpiegow i sprzedawczykow niewiadomego autoramentu. Naturalnie PiSowi nie
              chodzi o podporzadkowanie wszystkiego rzadowi - tylko ktos o zlej woli moze tak
              twierdzic. Aby sie o tym przekonac wystarczy przegladnac projekt konstytucji
              zaproponowanej przez PiS.

              Stąd
              >
              > wygrażanie Trybunałowi Konstytucyjnemu,

              Nikt nie wygrazal TK, choc byly krytyczne oceny. i slusznie.

              stąd upartyjnienie nadzoru finansowego
              > (sytuacja kuriozalna: premier będzie przez podległy sobie urząd kontrolował
              > banki, od których tenże premier musi co roku pożyczać ok. 150 mld zł, żeby
              > budżet państwa nie splajtował!), stąd nagonka na Balcerowicza,

              Nie "upartyjnienie", a "upanstwowienie" nadzoru. NBP ma na tle innych krajow
              europejskich bardzo duze kompetencje. W UE rowniez w niektorych krajach rzad ma
              pewien wplyw na sektor bankowy i nikt z tego powodu nie lamentuje.

              Walczenie o wpływy i obsadzanie swoich kandydatów to brudne realia polityki,
              > niestety. Ale burzenie struktur państwa, aby zapewnić całkowitą,
              > niekontrolowaną władzę jednej partii (plotąc dyrdymały o walce z układem i
              > budowie IV RP), budzi najwyższy niepokój.

              Nie ma mowy o calkowitej, niekontrolowanej wladzy jednej partii. To sa brednie
              godne paranoika.
              • ppppp7 Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 17:55
                michal00 napisał:
                Religa, Gesicka, Gilowska, Kluza, Meller, Sikorski, Macierewicz, Wildstein,
                > Netzel to wspolpracownicy Kaczynskich czy ludzie koalicjantow?

                Meller? Gilowska? A jakie oni funkcje pełnią w rządzie JK? Musiałem coś
                przegapić.
                Macierewicz? Minister spraw wewnętrzych w rządzie Olszewskiego, desygnowanego
                na premiera przez braci Kaczyńskich? Jak można w ogóle podejrzewać, że ma coś
                wspólnego z bliźniakami.

                > Nikt nie wygrazal TK, choc byly krytyczne oceny. i slusznie
                Nie. Wyroki Trybunału Konstytucyjnego się akceptuje, a nie krytykuje czy
                dyskutuje . Muszą być w panstwie wyrocznie ostateczne i niezależne od bieżącej
                koniunktury politycznej.

                > Nie "upartyjnienie", a "upanstwowienie" nadzoru.

                Co przy próbie zawłaszczenia państwa przez partię na jedno wychodzi

                > Nie ma mowy o calkowitej, niekontrolowanej wladzy jednej partii. To sa
                brednie godne paranoika.

                Gdyby jeszcze mamusia nauczyła cię czytać ze zrozumieniem. Pisałem o procesie
                tworzenia takiej władzy, a nie o jej istnieniu dzisiaj.

                A poza tym widzę, że nikt ciebie nie zdoła przekonać, że "białe jest białe, a
                czarne jest czarne". Ach, ci paranoicy...


                • michal00 Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 18:47
                  Meller? Gilowska? A jakie oni funkcje pełnią w rządzie JK? Musiałem coś
                  > przegapić.

                  Chyba rzeczywiscie cos przegapiles..Slyszalem o snie zimowym, ale pierwszy raz
                  spotykam sie ze snem jesienno-zimowo-wiosennym.

                  Macierewicz? Minister spraw wewnętrzych w rządzie Olszewskiego, desygnowanego
                  > na premiera przez braci Kaczyńskich? Jak można w ogóle podejrzewać, że ma coś
                  > wspólnego z bliźniakami.
                  >

                  desygnowanego przez Walese. WALESE. A wrazajac do istoty rzeczy - rzady PiS sa
                  stosunkowo malo upartyjnione w porownaniu do poprzednich.

                  Nie "upartyjnienie", a "upanstwowienie" nadzoru.
                  >
                  > Co przy próbie zawłaszczenia państwa przez partię na jedno wychodzi

                  Tyle ze nie ma zadnej proby zawlaszczenia panstwa, a nadzor, jak juz pisalem
                  bywa panstwowy i w innych krajach, takze takich, gdzie rzadzi jedna partia.

                  >
                  > Gdyby jeszcze mamusia nauczyła cię czytać ze zrozumieniem. Pisałem o procesie
                  > tworzenia takiej władzy, a nie o jej istnieniu dzisiaj.

                  na jedno wychodzi - to paranoiczne brednie. Przeczytaj najpierw projekt
                  konstytucji, zanim zaczniesz powtarzac za mediotami banialuki.

                  • ppppp7 Re: zawlaszczanie panstwa 23.07.06, 01:59
                    No to moherowy baranku uświadom mnie. Jakie funkcje w rządzie JK PEŁNIĄ (dla
                    mniej sprawnych intelektualnie: PEŁNIĄ - czas teraźniejszy) Gilowska i Meller?

                    Olszewski był kandydatem na premiera z ramienia Porozumienia Centrum, więc
                    teza, że Maciarewicz (minister w rządzie O.) jest dla Kaczyńskiego człowiekiem
                    obcym, z zewnątrz, jest idiotyczna. Biorąc pod uwagę do czego został
                    zatrudniony - to jeden z najbardziej zaufanych ludzi JK.

                    Paranoiczne brednie to uważanie większości Polaków za element układu, który
                    podstępnie knuje przeciw PISowi oraz jednoczesne głoszenie odnowy moralnej i
                    tworzenie rządu z Samoobroną.

                    Konstytucja PISu. Ta.... Nawet się nie zająknęliście o limicie zadłużenia
                    państwa. Na szczęście nie macie odpowiedniej większości, żeby konstytucją
                    manipulować.
                    • michal00 Re: zawlaszczanie panstwa b/o 23.07.06, 02:10
                      No to moherowy baranku uświadom mnie. Jakie funkcje w rządzie JK PEŁNIĄ (dla
                      > mniej sprawnych intelektualnie: PEŁNIĄ - czas teraźniejszy) Gilowska i
                      Meller?
                      >

                      Cepie - pewnie tego nie zauwazyles, ale pisalem o rzadzach PiS w ogole a nie o
                      aktualnym skladzie rzadu.

                      Olszewski był kandydatem na premiera z ramienia Porozumienia Centrum, więc
                      > teza, że Maciarewicz (minister w rządzie O.) jest dla Kaczyńskiego
                      człowiekiem
                      > obcym, z zewnątrz, jest idiotyczna. Biorąc pod uwagę do czego został
                      > zatrudniony - to jeden z najbardziej zaufanych ludzi JK.

                      Buzek byl kandydatem na premiera z ramienia AWS, wiec teza, ze Balcerowicz
                      (minister w rzadzie Pawlaka) jest dla Krzaklewskiego czlowiekiem z zewnatrz,
                      jest idiotyczna. Biorac pod uwage, do czego zostal zatrudniony (NBP) - to jeden
                      z najbardziej zaufanych ludzi Krzaklewskiego.

                      Zgadza sie, balwanie?




                      • michal00 Re: zawlaszczanie panstwa b/o 23.07.06, 02:11
                        (minister w rzadzie Buzka) - powinno byc.
                        • ppppp7 Re: zawlaszczanie panstwa b/o 23.07.06, 02:56
                          Z poprawką czy bez - równie debilne.
                • michal00 TK 22.07.06, 20:16
                  > Nikt nie wygrazal TK, choc byly krytyczne oceny. i slusznie
                  > Nie. Wyroki Trybunału Konstytucyjnego się akceptuje, a nie krytykuje czy
                  > dyskutuje . Muszą być w panstwie wyrocznie ostateczne i niezależne od
                  bieżącej
                  > koniunktury politycznej.

                  Wyroki sa akceptowane i sa ostateczne, ale to nie oznacza, ze nie mozna ich
                  krytykowac. TK nie jest jakas swietoscia nie podlegajaca krytyce
                  ani "wyrocznia" - to zgromadzenie wybitnych zwykle prawnikow nominowanych z
                  klucza politycznego (niekiedy bylych politykow!) majacych wylaczna kompetencje
                  do oceniania zgodnosci z konstytucja niektorych aktow prawnych i rozstrzygania
                  niektorych sporow pomiedzy organami wladzy. Postulowanie zakazu krytyki TK jest
                  dzialaniem antydemokratycznym. W USA nominacje sedziow i niektore wyroki bywaja
                  czesto przedmiotem dyskusji i krytyki. Na wszelki wypadek dodam, ze PiS nie
                  postuluje poddania TK kontroli rzadowej, bo jeszcze jakis idiota gotow cos
                  takiego Kaczynskim zarzucic.
      • humbak Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 13:47
        No patrz, a ja myślałem że mówimy o tanim państwie i wystaczy wyremontować istniejące służby.
      • elfhelm zabawnie jak zwykle 22.07.06, 14:21
        zastąpienie w mediach Wańkowej Krukówną, Kwiatkowskiego Borysiukiem i Milewskiej
        Milewską to wybitna odmiana :)

        nie wspominając już o zastępowaniu Wróbla i Montkiewicza Netzelem i Marcem

        • michal00 Re: zabawnie jak zwykle 22.07.06, 14:28
          zastąpienie w mediach Wańkowej Krukówną, Kwiatkowskiego Borysiukiem i Milewskie
          > j
          > Milewską to wybitna odmiana :)

          Mimo wszystko odmiana. Zamiast politruka Kwiatkowskiego prezesem TVP jest
          Wildstein. Do PR przyszlo kilku normalnych i niezaleznych ludzi - Skowronski,
          Sobala, Czabanski. PO mogla miec wplyw na KRRiTV, bo PiS poczatkowo poparl
          Arabskiego, ale sie nie zgodzili na Kochanowskiego na RPO tylko dlatego, ze byl
          kandydatem PiS, choc wczesniej sam Rokita mu proponowal urzad RPO. No i jest
          taki "drobiazg" jak konstytucja, ktora wymusza istnienie krritv.

          >
          > nie wspominając już o zastępowaniu Wróbla i Montkiewicza Netzelem i Marcem
          >

          Marca odwolano, a jesli chodzi o Netzela, to zdaje sie, ze mie ma przeciwko
          niemu godnych uwagi zarzutow.
          • elfhelm Re: zabawnie jak zwykle 22.07.06, 14:35
            > Marca odwolano,

            Bo media doniosły?

            > a jesli chodzi o Netzela, to zdaje sie, ze mie ma przeciwko
            > niemu godnych uwagi zarzutow.

            Taki drobiazg jak brak doświadczenia i niekompetencja to mało?
            Drob kartel i dziwne czeki to oczywiście przypadek. Przy takim rozumowaniu
            przeciwko Millerowi też nie ma żadnych zarzutów.

            > PO mogla miec wplyw na KRRiTV

            Mogła za zgodę na handlowanie RPO. Czyli za zachowanie, którego dotąd w
            parlamencie nie było.

            > konstytucja, ktora wymusza istnienie krritv.

            Wymusza. Ale nie wymusza wpychania do niej niekompetentnej panny i kumpla
            Kwiatkowskiego.

            > Mimo wszystko odmiana. Zamiast politruka Kwiatkowskiego prezesem TVP jest
            > Wildstein.

            Chyba wcześniej był Dworak. W zarządzie m. in. Gaweł, w radzie nadzorczej prof.
            Kowalski czy Knittel.
            Teraz w zarządzie jest nazista, koleżanka Wańkowej i dziwny poseł PC.

            > Sobala

            Który za cel postawił sobie przerobienie radia Bis w drugie RMF.

            Co do innych wspaniałych nominacji kadrowych - można sypać garściami, poczynając
            od rządu niekompetencji: Ziobro (do dyskusji), Jurgiel, Kalata, Wiechecki,
            Giertych, Szyszko, tow. Jasiński i nowa gwiazda czyli Fotyga.

            I jeszcze prlowska dyspozycja czyli znany wiceminister.

            Aż czuje się powiew nowej jakości :)))
            • michal00 Re: zabawnie jak zwykle 22.07.06, 14:48
              > Marca odwolano,
              >
              > Bo media doniosły?
              >

              Tak. Czasami jest jakis pozytek z mediow.

              > Taki drobiazg jak brak doświadczenia i niekompetencja to mało?
              > Drob kartel i dziwne czeki to oczywiście przypadek. Przy takim rozumowaniu
              > przeciwko Millerowi też nie ma żadnych zarzutów.
              >

              Jezeli pod uwage bedziemy brac uwage wylacznie doswiadczenie, to wyjdzie na to,
              ze najlepszymi kandydatami sa czerwoni. A jezeli chodzi o czeki itp., to zdaje
              sie, ze sprawa okazala sie zwyklym humbugiem, a Netzlowi nic nie mozna zarzucic.


              Generalnie nie wszystkie nominacje sa trafione, czesc jest konieczna ze wzgledu
              na koalicjantow, niektorzy potencjalnie niezli kandydaci obawiaja sie
              niestabilnosci politycznej, ale jak na razie nie mamy zadnej afery, co bylo
              norma za starych rezimow.
              • elfhelm Re: zabawnie jak zwykle 22.07.06, 16:57
                > Generalnie nie wszystkie nominacje sa trafione

                Problem jest, gdy większość ministerialnych nie jest trafionych.

                > Tak. Czasami jest jakis pozytek z mediow.

                A wcześniej o Marcu nikt nie wiedział? I nikt nie sprawdził? :)

                > Jezeli pod uwage bedziemy brac uwage wylacznie doswiadczenie, to wyjdzie na to,
                >
                > ze najlepszymi kandydatami sa czerwoni.

                A Paweł Wojciechowski był czerwony?

                > Netzlowi nic nie mozna zarzucic

                Przypadkowość tej kandydatury i wysunięcie jej przez ministra o mentalności
                gminnego politruka nie zastanawia?
                Nazwisko Netzela przewija się w kilku syfiastych sprawach na Pomorzu. Także w
                innych niż czeki i Drob Kartel. A skoro śmierdzi, a z drugiej strony nie ma
                żadnych argumentów za tą nominacją, to się takiej osoby nie powołuje.
                • michal00 Re: zabawnie jak zwykle 22.07.06, 17:40

                  > Problem jest, gdy większość ministerialnych nie jest trafionych.
                  >

                  Uwazam, ze najwazniejsze nominacje byly trafione, ale rozumiem, ze mozna miec
                  odmienne zdanie.

                  >
                  > A wcześniej o Marcu nikt nie wiedział? I nikt nie sprawdził? :)
                  >

                  Tego nie wiem. Wazne, ze zostal zwolniony.

                  >
                  > A Paweł Wojciechowski był czerwony?

                  Ponoc to jakis wspolpracownik Kaczmarka.

                  > Przypadkowość tej kandydatury i wysunięcie jej przez ministra o mentalności
                  > gminnego politruka nie zastanawia?
                  > Nazwisko Netzela przewija się w kilku syfiastych sprawach na Pomorzu. Także w
                  > innych niż czeki i Drob Kartel. A skoro śmierdzi, a z drugiej strony nie ma
                  > żadnych argumentów za tą nominacją, to się takiej osoby nie powołuje.

                  Czas pokaze, czy to byla dobra nominacja. Jako adwokat sila rzeczy musial
                  spotykac sie rowniez z syfiastymi sprawami, o czym jako prawnik powinienes
                  dobrze wiedziec i nie uzywac tego rodzaju argumentow.
                  • wan4 michal00, ty jesteś twardy niczym kartofel, nie 23.07.06, 15:29
                    nie dasz sobie wmówić, że białe jest białe a czarne czarne
            • michal00 jeszcze cos 22.07.06, 14:58

              > Mogła za zgodę na handlowanie RPO. Czyli za zachowanie, którego dotąd w
              > parlamencie nie było.
              >

              oczywiscie tego rodzaju zachowania w parlamencie byly, a wrecz sa norma w
              demokracjach parlamentarnych - jednym z najbardziej widowiskowych przykladow
              byla transakcja Balcerowicz na szefa NBP w zamian za poparcie budzetu - jeden z
              ostatnich sukcesow nieboszczki UW.
          • lewa_piers Re: zabawnie jak zwykle 22.07.06, 16:35
            michal00 napisał:
            > Mimo wszystko odmiana. Zamiast politruka Kwiatkowskiego prezesem TVP jest
            > Wildstein. Do PR przyszlo kilku normalnych i niezaleznych ludzi - Skowronski,
            > Sobala, Czabanski.

            Niezależnych od kogo?!
            Co to znaczy normalny?!
    • marsmann Re: zawlaszczanie panstwa ? Czyjego ? SB-ków...itd 22.07.06, 13:51

      Najwyższy czas na dekomunizację, SB-ków, układy, grubą kreskę, ... itd.

      Szkoda, że dopiero teraz.
      ( Maciarewicz już raz próbował, ale ... )

      Może wreszcie tym razem się uda !
      • bush_w_wodzie jasne 22.07.06, 13:55
        a kiedy de-psiszacja i de-lepperyzacja?

        bo czemu by nie?
    • goniacy.pielegniarz Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 13:55
      Zrobimy wam dobrze, ale musicie dać nam więcej władzy i kontroli.
      • bush_w_wodzie dokladnie 22.07.06, 13:58

        ufojcie nam a my juz was urzadzimy.

        tylko ze to juz chyba bylo... ciekawe czy krtos bada przeplywy elektoratu. jaki
        procent wyborcow millera z roku 2001 i kwasniewskiego z 2000 roku poszedl
        glosowac na kaczynskich?
        • goniacy.pielegniarz Re: dokladnie 22.07.06, 14:13
          Przepływy to jedno i bada je chyba Markowski, o ile mnie pamięć nie myli, ale
          mnie bardziej śmieszy ten sukces Kaczora, który ma wynikać z mocnego osadzenia
          Kaczora w polskości i rozumienia tej polskości. SLD zdobyło nieporównywalnie
          większy procent głosów i to chyba przy nieco wyższej frekwencji. I wcale bym
          się nie zdziwił, gdyby wyborcy wznosili za kilka lat hasła typu "kaczki na
          taczki", a z mitu Kaczyńskich pozostałoby tyle co z mitu kanclerza Millera. SLD
          nie jest dzisiaj nawet cieniem samego siebie. Ale w PiSie nie widać żadnej
          pokory i próby wyciągnięcia wniosków. Mają jednak na tyle szczęścia, że trafili
          na sprzyjającą koniunkturę gospodarczą.
      • michal00 Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 14:12
        Wolisz sytuacje, gdy nie wiadomo kto za co jest odpowiedzialny i w efekcie
        kazdy robi co chce a winnych nie ma, bo jeden zrzuca odpowiedzialnosc na
        drugiego, tak jak bylo do tej pory? Bo ja za cos takiego dziekuje.
        • goniacy.pielegniarz Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 14:24
          W sumie to już powinienem się przyzwyczaić, że w Polsce to musi być od ściany
          do ściany, ale jakoś zawsze łapię się na tym, że mnie to denerwuje.
          • michal00 Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 14:32
            No coz, nie powinienes byc zaskoczony - Kaczynscy zawsze byli zwolennikami
            wzmocnienia i konsolidacji wladzy wykonawczej. Moze to komus nie odpowiadac,
            ale jest to jedna z koncepcji ustrojowych, ktora zyskala poparcie spoleczne.
            • goniacy.pielegniarz Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 14:33
              michal00 napisał:

              > No coz, nie powinienes byc zaskoczony - Kaczynscy zawsze byli zwolennikami
              > wzmocnienia i konsolidacji wladzy wykonawczej. Moze to komus nie odpowiadac,
              > ale jest to jedna z koncepcji ustrojowych, ktora zyskala poparcie spoleczne.


              A jaka koncepcja zyskała poparcie społeczne w 2001r.:))?
              • michal00 Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 14:35
                strasznie denerwujaca koncepcja :-))))) Ale na szczescie nieaktualna.
                • goniacy.pielegniarz Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 15:20
                  Ale podtrzymując tradycję "od ściany do ściany" to kto wie, jakie to genialne
                  koncepcje poprze społeczeństwo za kilka lat.
                • wartburg4 Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 15:40
                  michal00 napisał:

                  > strasznie denerwujaca koncepcja :-))))) Ale na szczescie nieaktualna.

                  niebawem koncepcja Pisu też będzie nieaktualna
            • basia.basia Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 14:55
              michal00 napisał:

              > No coz, nie powinienes byc zaskoczony - Kaczynscy zawsze byli zwolennikami
              > wzmocnienia i konsolidacji wladzy wykonawczej. Moze to komus nie odpowiadac,
              > ale jest to jedna z koncepcji ustrojowych, ktora zyskala poparcie spoleczne.

              Ciekawam co powiesz gdy SLD, SdPl, Demokraci.pl i KPEiR wykorzystają blokowanie
              list?

              Teraz jest tak:

              "Platforma wygrywa w sondażach

              Gdyby wybory odbyły się na początku lipca, zwyciężyłaby w nich PO, uzyskując 32
              proc. głosów wyborców. Drugie miejsce przypadłoby PiS - 24 proc. Do Sejmu
              weszłyby jeszcze SLD (10 proc.) i Samoobrona (7 proc.) - wynika z lipcowego
              sondażu TNS OBOP. Poza Sejmem znalazłyby się: SdPl (4 proc.), LPR, PSL (po 3
              proc.) oraz Krajowa Partia Emerytów i Rencistów (KPEiR) - 2 proc. W porównaniu z
              czerwcowym sondażem o 3 proc. wzrosło poparcie respondentów dla PiS, o 4 proc.
              dla SLD i o 1 proc. dla SdPl i KPEiR. Minimalny spadek poparcia odnotowały PO (z
              33 do 32 proc.) i LPR (z 4 do 3 proc.); nieco większy, 3-punktowy, Samoobrona (z
              10 do 7 proc.). Sondaż przeprowadzono w dniach 6 - 10 lipca.
              pap"

              a poza tym chcesz nam wmówić, że wynik wyborczy PiS, 27% to jest zgoda
              społeczeństwa na TAKIE zmiany ustrojowe?
              • michal00 Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 15:09
                Ciekawam co powiesz gdy SLD, SdPl, Demokraci.pl i KPEiR wykorzystają blokowanie
                > list?
                >

                Powiem, ze i tak juz zawarli porozumienie o wspolnym starcie w wyborach
                samorzadowych, a sprawa byla przesadzona jeszcze przed wniesieniem projektu
                autorstwa SO.

                www.sld.org.pl/index.php?view=1&art_id=10105&pid=18&ret_id=58&rsid=0
                a poza tym chcesz nam wmówić, że wynik wyborczy PiS, 27% to jest zgoda
                > społeczeństwa na TAKIE zmiany ustrojowe?

                Chce powiedziec, ze te zmiany sa akceptowane przynajmniej przez ta czesc
                spoleczenstwa, ktora poparla PiS. Poza tym osobiscie czesto spotykalem sie z
                glosami osob nie interesujacych sie polityka, ktore bardzo narzekaly na
                panujaca wszedzie anarchie i brak odpowiedzialnosci urzednikow. Byc moze bedzie
                referendum ws zmiany w konstytucji- wtedy bedzie mozna cos wiecej powiedziec o
                preferencjach spolecznych. Mysle, ze wzmocnienie wladzy spotka sie na ogol z
                aprobata, bo tak naprawde anarchia najbardziej szkodzi "przecietnym ludziom", a
                grube ryby najlepiej sobie radza w metnej wodzie.
    • ave.duce Re: zawlaszczanie panstwa - hipokryci 22.07.06, 14:03
      Gęby P(I)Suje mają pełne wielkich słów: NARÓD, OJCZYZNA, PAŃSTWO...

      A chodzi tylko o wAAAdzę, o zmianę Konstytucji (silna władza prezydencka)
      - i zapewnienie SOBIE rządów na kilka kadencji.

      Najpierw ty, Lesiu, będziesz pRezydentem przez dwie kadencje
      (i to chyba ta druga dłuższa o 2 lata),
      potem ja, Jaruś, następne dwie!

      A po nas choćby potop!

      ;(((
    • tribunus a do kogo ono nalezalo do tej pory ???? 22.07.06, 15:53

    • jrjrjr Re: zawlaszczanie panstwa 22.07.06, 16:29
      Należy się obawiać, że kaczorstwo tak mocno przyssało się wszędzie, że
      posprzątanie po nich za 3 lata będzie bardzo trudne.
    • frank_drebin Jak ktos nie odroznia normalnych w tzw. 22.07.06, 19:23
      demokracji mechanizmow to potem sa takie watki. Co niby w poprzednich latach i
      ukladach rzadowych zwyciezcy nie brali wszystkiego ???
      • elfhelm dawało się wyczuć samoograniczanie... 22.07.06, 20:34
        np. AWS-UW nie zmieniały ustawy, by przejąć KRRiT. Nikt nie próbował gmerać w
        ustawie o TK. W ordynacjach nikt też nie próbował upartyjniać samorządów.
        RPO dotąd wybierano profesora, a nie osobę jednoznacznie związaną z 1 partią
        polityczną.
        Żenujące podejścia Millera pod służbę cywilną uwalił TK i pewnie teraz też tak
        zrobi.
        O przejmowaniu władzy w uzdrowiskach nie warto wspominać.
        • frank_drebin No dawalo sie ....... zwlaszcza za czasow ekipy 22.07.06, 20:43
          Millera na przyklad. A co do prawa to jesli jest demokracja nalezy liczyc sie z
          tym, ze zwyciezcy moga zmienic tez prawo. Chodzi mi o proste mechanizmy.
          Demokracja to taki ustroj, ze nalezy liczyc sie z tym, ze raz nadane prawo moze
          byc zmienione przy innej ekipie u wladzy. Chodzi mi tylko o mechanizmy a nie o
          to czy jakas ustawa jest be czy cacy. Kto powiedzial, ze raz dane prawo jest
          idealne i nie nalezy go zmieniac ?

          elfhelm napisał:

          > np. AWS-UW nie zmieniały ustawy, by przejąć KRRiT. Nikt nie próbował gmerać w
          > ustawie o TK. W ordynacjach nikt też nie próbował upartyjniać samorządów.
          > RPO dotąd wybierano profesora, a nie osobę jednoznacznie związaną z 1 partią
          > polityczną.
          > Żenujące podejścia Millera pod służbę cywilną uwalił TK i pewnie teraz też tak
          > zrobi.
          > O przejmowaniu władzy w uzdrowiskach nie warto wspominać.
          • elfhelm Re: No dawalo sie ....... zwlaszcza za czasow eki 23.07.06, 11:14
            > Millera na przyklad

            Oczywiście, że to było dno. Ale też kilkakrotnie dzięki protestom mediów,
            opozycji i działalności TK uchwalanie różnych bzdur udawało się zastopować.

            > A co do prawa to jesli jest demokracja nalezy liczyc sie z
            > tym, ze zwyciezcy moga zmienic tez prawo.

            Prawo większości nie oznacza, że można wprowadzać każdą szkodliwą dla państwa i
            niezależnych od władzy centralnych bzdurę. A już niewątpliwie obowiązkiem
            opozycji jest blokowanie takich rozwiązań na wszystkie dostępne sposoby.

            No i wreszcie. Nie zawsze mówimy tu o zmianach w prawie, które powinny być
            przecież zgodne z obowiązującą Konstytucją (medialna, o SC - nie są). Mowa też o
            zakresie wymian kadrowych i kompetencji kadr. Jeżeli szefem PZU zostaje nikomu
            nieznany adwokat z ciągnącym się za nim smrodkiem, a szefem urzędu skarbowego
            przyznająca się do niekompetencji działaczka PiS... no co jakie wnioski mogą się
            nasuwać?
            • travel_wawa Na szczęście w UE jesteśmy:))))) 23.07.06, 15:22
              I nie wszystko wolno...
        • michal00 Re: dawało się wyczuć samoograniczanie... 22.07.06, 20:43
          > np. AWS-UW nie zmieniały ustawy, by przejąć KRRiT.

          Bo sie UW dogadala z SLD i PSL, ze beda rzadzili mediami :-) Rolnicy dostali
          radio. AWS pozostala na lodzie.

          >W ordynacjach nikt też nie próbował upartyjniać samorządów.

          Ordynacja wyborcza do samorzadu zmieniala sie chyba kilkanascie razy. SLD po
          wygranych wyborach w 2001 r. wprowadzilo sposob przeliczania glosow
          korzystniejszy dla wiekszych ugrupowan, co wg twej logiki prowadzi do
          upartyjnienia samorzadow:-)
          Dzisiejsza zmiana to w gruncie rzeczy kosmetyczna poprawka ulatwiajaca
          zawieranie koalicji przedwyborczych. Oczywiscie ta zmiana nie odpowiada
          ugrupowaniom niezdolnym do zawierania kompromisow. :-)

          > RPO dotąd wybierano profesora, a nie osobę jednoznacznie związaną z 1 partią
          > polityczną.

          Chcialbym przypomniec, ze Rokita chcial Kochanowskiego. Przestal chciec, gdy
          okazalo sie, ze popiera go PiS.

          > O przejmowaniu władzy w uzdrowiskach nie warto wspominać.

          co takiego?
          • elfhelm Re: dawało się wyczuć samoograniczanie... 23.07.06, 11:09
            > Chcialbym przypomniec, ze Rokita chcial Kochanowskiego. Przestal chciec, gdy
            > okazalo sie, ze popiera go PiS.

            Nie proponowali na stanowisko RPO, a np. na wiceministra w MS. Różnica istotna.

            > Ordynacja wyborcza do samorzadu zmieniala sie chyba kilkanascie razy. SLD po
            > wygranych wyborach w 2001 r. wprowadzilo sposob przeliczania glosow
            > korzystniejszy dla wiekszych ugrupowan, co wg twej logiki prowadzi do
            > upartyjnienia samorzadow

            Oczywiście. I nie ma w tym nic dobrego.

            > Dzisiejsza zmiana to w gruncie rzeczy kosmetyczna poprawka ulatwiajaca
            > zawieranie koalicji przedwyborczych.

            Bzdura. To kolejny przykład eliminacji elementów społeczeństwa obywatelskiego,
            czyli niezależnych komitetów wyborców.

            > > O przejmowaniu władzy w uzdrowiskach nie warto wspominać.
            >
            > co takiego?

            Odwoływanie prezesów uzdrowisk wybranych w konkursach, którzy często
            doprowadzili do zyskowności tych uzdrowisk (np. Świnoujście), niepowiązanych z
            partiami i zastępowanie ich szeregowymi pisuarczykami, to jednak nowość.
            • michal00 Re: dawało się wyczuć samoograniczanie... 23.07.06, 12:18
              gdy
              > > okazalo sie, ze popiera go PiS.
              >
              > Nie proponowali na stanowisko RPO, a np. na wiceministra w MS. Różnica
              istotna.

              Rokita proponowal mu RPO.


              > Bzdura. To kolejny przykład eliminacji elementów społeczeństwa obywatelskiego,
              > czyli niezależnych komitetów wyborców.
              >

              No dobra - poprosze o konkretne argumenty przemawiajace za teza, ze nowa
              ordynacja w porownaniu z obecna jest krokiem do eliminacji niezaleznych
              komitetow wyborcow.
              • bush_w_wodzie proste pytanie 23.07.06, 15:30
                akceptujesz to co wrabia z panstwem i prawem pis

                bedziesz tez akceptowal identyczne dzialania mozliwej zwycieskiej koalicji:
                sld-sdpl-so-psl za 4 lata?

                jednym slowem - twoja obecna akceptacja wynika z rozroznienia swoj-wrog czy tez
                dotyczy ona zasad?
                • michal00 Re: proste pytanie 23.07.06, 17:18
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > akceptujesz to co wrabia z panstwem i prawem pis
                  >
                  > bedziesz tez akceptowal identyczne dzialania mozliwej zwycieskiej koalicji:
                  > sld-sdpl-so-psl za 4 lata?
                  >
                  > jednym slowem - twoja obecna akceptacja wynika z rozroznienia swoj-wrog czy
                  tez
                  > dotyczy ona zasad?

                  To zalezy o jakich dzialaniach mowimy. Zasadniczo mozna dzialania podzielic na
                  te, ktore uwazam za zgodne z "zasadami" bez wzgledu na politycznego inspiratora
                  (np. powolanie CBA, lustracja, konsolidacja nadzoru finansowego), te, ktore
                  uwazam za dobre i potrzebne w obecnej sytuacji, choc niekoniecznie w innych
                  okolicznosciach (np. "czystka" w czerwonej administracji, sluzbach specjalnych,
                  mediach publicznych) oraz te, ktore sa zbyteczne albo niezgodne z "zasadami" i
                  moimi pogladami, ale godze sie na nie, uwazajac ze mimo wszystko nie
                  przekraczaja granic na tyle, by byc powodem zmiany preferencji wyborczych (np.
                  zmiana ordynacji tuz przed wyborami).
      • bush_w_wodzie Re: Jak ktos nie odroznia normalnych w tzw. 23.07.06, 15:28
        frank_drebin napisał:

        > demokracji mechanizmow to potem sa takie watki.


        demokracja to nie jest ustroj w ktorym demokratycznie wybrani politycy dostaja
        abolutna wladze. to jest ustroj oparty o

        wolne wybory
        silne i nienaruszalne zasey prawne
        podzial wladzy
        niezalezne instytucje kontrolne
        i...
        niepisane zasady przyzwoitosci ktore egzekwuja madrzy wyborcy...


        > Co niby w poprzednich latach i
        > ukladach rzadowych zwyciezcy nie brali wszystkiego ???

        tak choc w w mniejszym stopniu - ale i tak bylo to zle - i tak samo krytycznie
        oceniane

        jesli akceptujesz panstwo jako osobisty folwark poslow i ich pocitkow to nie
        powinienes tez miec pretencji jesli sld i samoobrona za 4 lata zrobia to samo co
        pis dzis

        zmienia prawo pod swoj partyjny interes. zorganizuja nowe partyjnwe-spec sluzby.
        obsadza spolki skarbu panstwamienrymi lecz wiernymi wobec partii lub swoimi
        pociotkami...

        tak ma wygladac ta twoja demokracja?
    • travel_wawa Na pocieszenie...tym państwem można gardzić. 23.07.06, 02:10
      Tylko kiedyś zależność obywatela od państwa była znacznie większa.

      Teraz można się na to wszystko wypiąć, gardzić tymi oszołomami bez względu na
      zajmowane przez nich stanowiska. Życie toczy się dalej, zarabia się kasę,
      wydaje się nią, chodzi się na fajne imprezy do znajomych, w każdej chwili można
      gdzie się chcę wyjechać, poza Kaczorland też i temu "państwu" nic do tego...

      Przykre tylko, że tak marnują się nasze podatki.
      Tu rzeczywiście mamy prawo oczekiwać, że skoro te podatki płacimy, to za nie
      będą "bawić sie w politykę" ludzie z zasadami, ludzie przyzwoici, kompetentni,
      a nie to bydło.

      Przynajmniej jestem DUMNY z mojej opozycji (PO), choć muszę być sprawiedliwy i
      powiedzieć, że SLD Olejniczaka (choć daleko mi do lewicy) potrafi czasami
      zachować się sensownie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka