Dodaj do ulubionych

ustępowanie miejsca

13.04.07, 21:25
Jestem warszawianką, która od niedawna ponownie sprowadziła się do stolicy.
Jeżdżę komunikacją miejską i zauważyłam, że nikt nie ustępuje miejsca
starszym. Na dodatek młodzi panowie, chłopcy patrzą na mnie ze zdziwieniem,
że zwalniam miejsce dla pana opierającego się na kuli. Czyżby aż taki brak
kultury? Jakieś nowe normy kulturowe? Może zostanę oświecona przez warszawiaków?
Obserwuj wątek
    • Gość: Pawian Re: ustępowanie miejsca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 22:47
      Tak naprawdę to jest z tym róznie,nie można generalizowac.Jedni ustępują inni
      nie, niezaleznie od wieku czy płci.Ja staram się zawsze ustępować, a nie raz
      miałem niemiłą sytuacje, gdyż starsza pani zaczęła mnie obrażać, że niby
      łaskawie ustąpiłem jej miejsca traktując ją jak jakąś staruszkę!!;).Pani była
      na oko po 70tce solarka,srebro,dekolt do kolan,wytapetowana lepiej niz mój
      pokój i te okropne czarne jak smoła brwi.Dla niej gest ustąpienia miejsca to
      jak największa obelga, autobus to nie rewia mody, już takim nie ustępuje.Jak
      taka ma siłe się tak pacykować i awanturować to i stać może.A przecież i
      młodemu może być słabo, może mieć chorobę lokomocyjną albo być poprostu
      wykończony po całym dniu albo niepełnosprawny a to nie zawsze rzuca się w oczy.
    • zefir991 Re: ustępowanie miejsca 14.04.07, 14:40
      W Warszawie pod tym wzgledem jednak jest jeszcze jakas kultura, co prawda
      zmniejszajaca sie z roku na rok. W Anglii nikt nie ustepuje, a szczegolnie
      Azjaci, ktorzy takiej kultury nie znaja.
    • Gość: Premo Re: ustępowanie miejsca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 17:41
      Wiarszawiaki to bardzo wygodny naród. Zajmą siedzące nawet gdy mają do pokonania
      1 przystanek.
      • pompompom Re: ustępowanie miejsca 19.04.07, 17:42
        Za to ci spoza Warszawy zawsze staną w drzwiach i zrobią sztuczny tłok.
        • Gość: ewela Re: ustępowanie miejsca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 22:47
          albo te baby z kartoflami
          • Gość: ewela Re: ustępowanie miejsca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 22:49
            a tak poważnie, generalnie w tej chwili 90% "warszawiaków" to tacy którzy do
            Warszawy przyjechali z kartoflami, wystarczy spojrzeć na drogi wylotowe w
            piątki i i popatrzeć jak "warszawiacy" jadą do domu na weekend....
          • jakw Re: ustępowanie miejsca 21.01.14, 22:31
            Baby z kartoflami są miejscowe. Zamiejscowe wożą kartofle samochodami.
    • Gość: f. Re: ustępowanie miejsca IP: 212.180.165.* 21.04.07, 00:47
      Nieprawda że nikt. Spoto jeżdżę i przeważnie rzadko się zdarza żeby ktoś
      wyraźnie wymagający ustąpienia miejsca takiego nie otrzymał. Przypadki
      oczywiście są różne. Ja np. bardziej byłbym skłonny powiedzieć, że to młode
      kobiety często NIE ustępują - po prostu nie były chyba uczone aż tak jak
      chłopcy.
      • pompompom Re: ustępowanie miejsca 21.04.07, 01:17
        No wybacz, ale jeśli na miejscu obok siedzi zdrowo wyglądajacy młodzieniec to
        ja jako kobieta nie widzę powodu zrywać się i ustępować miejsca tak naprawdę to
        owemu młodzieńcowi.
        • tosia35 Re: ustępowanie miejsca 21.04.07, 16:40
          pompompom napisała:

          > No wybacz, ale jeśli na miejscu obok siedzi zdrowo wyglądajacy młodzieniec to
          > ja jako kobieta nie widzę powodu zrywać się i ustępować miejsca tak naprawdę to
          >
          > owemu młodzieńcowi

          Ja często widzę sytuację, gdy kilka młodych dziewczyn (licealistek na oko),
          dobrze ubranych, jedzie sobie i rozmawia i żadnej nie wpadnie do głowy, że jak
          obok stoi kobieta w okolicach siedemdziesiątki, warto by wstać. A młodzi panowie
          wstają zawsze. Ale widocznie kobiety muszą być wobec siebie zawistne nawet
          niezależnie od pokolenia.

          Ja nie ustępowałam miejsca tylko wtedy, jak miałam nogę w gipsie.
          • pompompom Re: ustępowanie miejsca 21.04.07, 17:33
            jak miałam nogę w gipsie to głównie stałam, bo nikt się nie ruszył. A miejsca
            ustępuję jak widzę, że naprawdę trzeba, wypacykowanym babsztylom co to caly
            dzień po sklepach biegają w poszukiwaniu kolejnego ciuszka nie mam zamiaru.
            Zresztą teraz trudno rozpoznać potrzebującego po wieku. Są osoby w średni wieku
            tak zniszczone papierosami i niezdrowym trybem życia, ze wyglądają na własnych
            dziadków i dziarskie staruszki po solarium, które zanim wsiadły do autobusu
            siedziały w kawiarni lub przemierzały centra handlowe.
            A co do młodzieńców są dwie kategorie: jedna ustępuje a druga ma to w nosie i
            od razu zajmuje dwa siedzenia i wystawia nogi w przejściu. I o takich byczkach
            pisałam. Biedaczek zmęczony taki, bo pewnie na siłowni się napracował.
            O przypomiała mi się scenka w autobusie. Wsiadło takie siłowe chłopię z torbą
            sportową (pewnie z owej siłowni wracał). Torbę na siedzenie, a sam stoi. Na
            nastęnym przystanku wsiadła starsza kobieta, podchodzi i pyta czy moze
            skorzystać skoro on stoi i czy zdejmie torbę. A to coś na to: nie, bo to ja
            mógłbym siedzieć, ale nie chce, to zamiast mnie leży torba, bo nie będę jej
            trzymać. Coś w ten deseń.
            • Gość: Gościówa Re: ustępowanie miejsca IP: 195.94.206.* 30.05.07, 14:20
              pompompom napisała:
              > O przypomiała mi się scenka w autobusie. Wsiadło takie siłowe chłopię z torbą
              > sportową (pewnie z owej siłowni wracał). Torbę na siedzenie, a sam stoi. Na
              > nastęnym przystanku wsiadła starsza kobieta, podchodzi i pyta czy moze
              > skorzystać skoro on stoi i czy zdejmie torbę. A to coś na to: nie, bo to ja
              > mógłbym siedzieć, ale nie chce, to zamiast mnie leży torba, bo nie będę jej
              > trzymać. Coś w ten deseń.

              No i co jest w tym dziwnego? Człowiek siadać nie potrzebował, potrzebował
              postawić gdzieś swoją ciężką torbę. Taka jesteś mądra, że na oko potrafisz
              ocenić ile waży czyjaś torba? To gratuluję, bo nawet ci co robią to zawodowo na
              lotniskach korzystają z wagi. Nie postawił na podłodze, bo brudna, i niby z
              jakiej racji ma potem te brudy wnosić do domu?!
              A co do opisywanej sytuacji, miałam identyczną. Jechałam autobusem z plecakiem
              miejskim ważącym prawie 10 kg. Była zima, więc podłoga ubłocona, a żeby trzymać
              w ręce to za ciężkie. Postawiłam na siedzeniu. Wpadła do autobusu jakaś
              hrabianka i z podobnym tekstem o ustępowaniu miejsca. Odpowiedziałam grzecznie,
              że korzystam z tego miejsca, bo mam ciężki plecak i jeśli chce, ustąpię jej,
              ale niech weźmie moj plecak na kolana, bo jest za ciężki do trzymania.
              Zabulgotała tylko, że co to za obyczaje tak trzymać plecak na siedzeniu, skoro
              siedzenia są dla ludzi i że ona nie będzie trzymała mojego plecaka na kolanach,
              więc żeby ukoić jej skołatane nerwy, usiadłam na owym miejscu ze swoim ciężkim
              plecakiem.
        • Gość: Brendal Re: ustępowanie miejsca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 17:34
          pompompom napisała:

          > No wybacz, ale jeśli na miejscu obok siedzi zdrowo wyglądajacy młodzieniec to
          > ja jako kobieta nie widzę powodu zrywać się i ustępować miejsca tak naprawdę
          to
          >
          > owemu młodzieńcowi.

          Ej ale co to ma za znaczenie to dyskryminacja ze wzgledu na płeć!!!Dlaczego
          zdrowo wyglądający facet ma ustępować a zdrowo a nawet dziarsko wyglądająca
          babka nie? Wygodnicka panieneczka z okienka się odezwała!A ja np wygladam
          zdrowo a mam 3 grupę inwalidzką i nie widac tego po mnie, czy jesteś aż tak
          ograniczona że nie wiesz że niepełnosprawności czasem nie widac gołym okiem?
          • pompompom Re: ustępowanie miejsca 24.04.07, 13:26
            A wiesz, że widać. Sama kiedyś chciałam ustąpić miejsca młodemu chłopakowi (nie
            musiałam, bo autobus był prawie pusty). Chłopak z pozoru wyglądał na zdrowego,
            mnie tknęła jego łysa głowa. Drugi rzut i juz wiedziałam, że dzieciak jest po
            chemioterapii.
            Kark to kark i takich rozpoznajesz na odległość. I nie po ubraniu.
            A na pytanie o dyskryminację płci odpowiadam: od feminizmu daleka jestem (od
            robienia z kobiety kury domowej i inkubatora też), ale to raczej mężczyźni
            ustępowali miejca kobiecie, a nie odwotnie. No chyba, że jak w Afryce dzikiej
            ona rodzi i nieprzerywając leci pracować w pole, a on w połogu biedaczysko
            odpoczywa. Albo on przodem, a ona z siatami za nim.
            Równouprawnienia? Tak, ale nie robienie z kobiet facetów. Popieprzyło się na
            dokumentnie. Faceci zachowują się jak rozhisteryzowane panny, a kobiety na
            traktory.
            Mamusia z babcią uczą, że córeczka to ma byc teraz silna, a syneczkowi
            biedactwu wszystko się należy. Pewnie wynika to z deficytu chłopców.
            • Gość: elka Re: ustępowanie miejsca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 17:29
              Kultura obowiązuje i kobiety i mężcyzn i jedni i drudzy są zobowiązani do
              ustępowania miejsca ludziom starszym,schorowanym lub
              niepełnosprawnym.Oczywiście każdy kiedyś może się poczuć gorzej i wtedy jest
              usprawiedliwiony.A coraz częsciej mi się zdarza że osoby starsze nadużywają
              tego.Ja nie ustępuje wymalowanym,strzaskanym po solarium,krzykliwym staruchom i
              do nich szacunku mieć nie będę.
          • pompompom Re: ustępowanie miejsca 06.05.07, 18:48
            Zważywszy ileż to osób u nas w młodym wieku ma renty, to wszyscy powinniśmy
            siedzieć. Przepraszam. Głownie młodzi faceci powinni siedzieć. Biedni,
            niepełnosprawni po odżywkach i anabolikach.
            Równouprawnienie? Chętnie. Faceci śmieją się w kułak, bo głupie baby wymyśliły
            sobie równouprawnienie. to proszę bardzo, niech ustępują miejsca "karkom",
            niech same za siebie płacą na randce i jeszcze powinny w ramach
            równouprawanienia po pracy zrobić zakupy, posprzątać, zająć się dzieckiem,
            ugotować obiad. Z zakupami mogą postać w autobusie, bo zmęczony mężczyzna wraca
            z pracy, nie ważne, że ona też wraca z tej samej pracy i tak samo może być
            zmęczona. Przecież jest równouprawnienie. On leży na kanapie, a ona gotuje
            obiad, a potem zmywa. Ale jak przyjdzie do płacenia pensji czy awansu to
            równouprawnienie znika i tu jesteś głupią babą, co powinna przy garach i
            dzieciach cicho siedzieć.
            Uprawnienie według facetów często wyglada tak: obowiazkami możemy się podzielić
            przyjemnosci zostawiamy sobie.

            To ja pieprzę takie równouprawnienie.
            • mili28 Re: ustępowanie miejsca 08.05.07, 17:41
              Jest kilka takich osób co jadąc komunikacją patrzą się cały czas w okno i nawet
              jakbybabcia stukała ją w noge to i tak by się nie odwróciła. Ja np nie lubie jak
              ktos ustepuje mi miejsce z litości. Stoję sobie już ładnych kilka minut i nagle
              ktoś się odważy ustąpić mi miejsce. Ale ja mówię, że teraz to dziękuję bo wysiadam.
    • Gość: Czerniaków Cały Jaka Ty Warszawianka?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 12:30
      Jak śmiesz się nazywać Warszawianką! Jesteś TYLKO mieszkanką naszego
      NAJPIĘKNIEJSZEGO miasta, tylko i wyłącznie!!! Na miano Warszawianki musisz
      sobie zapracować i nie przez 2-3 lata tylko przez 2-3 pokolenia
      • Gość: zuzka Re: Jaka Ty Warszawianka?! IP: *.chello.pl 05.05.07, 09:29
        Napisała, że jest warszawianką, a nie Warszawianką. No cóż, przynajmniej
        ortografii mógłbyś się od niej nauczyć.
        • Gość: krea Re: Jaka Ty Warszawianka?! IP: 217.17.35.* 14.05.07, 16:14
          jestem w 34 miesiacu ciazy (8 miesiac). jezdze codziennie do pracy 1,5 h w jedna
          strone, wieczorem spowrotem
          Ustepuja mi TYLKO kobiety ok. 50, a i to rzadko.
          Mlodzi faceci udaja ze mnie nie widza albo gapia sie ostentacyjnie na moj brzuch.
          Ciekawe co by powiedzieli, gdzyby ich kobieta musiala tak sterczec i brzuch
          obijac w ciazy. Pewnie pusciliby niezla wiache.
          Jestem warszawianka od (przynajmniej) 4 pokolen, jak bylam mala to tak nie bylo...
          • szaser Re: Jaka Ty Warszawianka?! 15.05.07, 09:33
            ewenement 34 miesiąc?
            • ola Re: Jaka Ty Warszawianka?! 15.05.07, 10:33
              chodzilo mi o tydzien oczywiscie :))))))

              od tego stania w tramwaju mozg mi sie przegrzal
              • czesiu71 Re: Jaka Ty Warszawianka?! 15.05.07, 16:05
                A ja ustępować nie lubię, więc w ogóle nie siadam.
          • qnegunda ŻĄDAJ ustąpienie miejsca. 09.04.14, 08:25
            To ci się NALEŻY.
      • tom_aszek Powracająca do siebie 18.05.07, 12:38
        Gość portalu: Czerniaków Cały napisał(a):

        > Jak śmiesz się nazywać Warszawianką!

        Napisała:
        "Jestem warszawianką, która od niedawna ponownie sprowadziła się do stolicy."
        P-o-n-o-w-n-i-e! Przeliterować ci jeszcze raz?
        Czerniaków cały, nie wisz czasem... Grzesiuk się w grobie przewraca...
      • Gość: doktora Re: Jaka Ty Warszawianka?! IP: *.free.aero2.net.pl 20.01.14, 16:26
        Naj i naj...
        Ludzie, zacznijcie panować nad soba i głową.
        Polska jest jedna i dla kazdego polaka.
        Przestańcie dzielić
        • directre Re: Jaka Ty Warszawianka?! 21.01.14, 08:00
          Słuszna uwaga, ale nie da się uciec od tego sztucznego podziału,podsycanego często nawet przez media. Swoją dorgą, co jak co, ale gdyby przepytać w osoby jadące metrem kto jest rdzennym, a kto spoza wynik byłby pewnie zaskakujący dla założycielki tego tematu:)
      • qnegunda Wyleczyłeś frustracje kretynie? 09.04.14, 08:25
        Nikt ciebie nie pytał o zdanie w tym temacie.
    • Gość: echo Ustępuję tylko kobietom w ciąży IP: 194.205.246.* 18.05.07, 12:22
      a nie starym babom które w godzinach szczytu pchają się do pojazdów gdy reszta
      ludzi śpieszy do szkoły czy pracy.
      • Gość: SczeraMargolcia Re: Ustępuję tylko kobietom w ciąży IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.03.14, 15:34
        Ja też.

        Najlepiej, żeby każdy decydował tylko i wyłącznie o własnej dupie (jeśli np. sam zajmuje jakieś miejsce), własnych przyszłych obrażeniach czy niepełnosprawności. Młoda osoba może być bardziej chora niż osoba starsza i nie ma obowiązku by się komukolwiek tłumaczyć, płaci za bilet. Przewoźnik powinien zapewnić wszystkim miejsca siedzące. Wiadomo, że w razie wypadku bezpieczniej jest zajmować miejsce tuż za kierowcą co i tak jest niebezpieczne ze względu na brak pasów bezpieczeństwa niż znaleźć się na szybie po prawej stronie kierowcy przygnieciony z siłą nie wiadomo ilu ton ze względu na samą prędkość + do tego dołażą jeszcze wszyscy ludzie wyrzuceni z tą samą siłą i ich rzeczy.

        W praktyce wiadomo, że nikt nie zajmuje tych obsranych, obszczanych, zarzyganych, przepoconych,walących alkoholem i obmelanych siedzeń dla własnej przyjemności, tylko kiedy naprawdę musi. Oczywiście wtedy kiedy się stoi też zawsze znajdą się osoby, którym to nie pasuje pomimo tego, że np. cały autobus jest zapchany równomiernie.

        Siedząc łatwiej uniknąć np. kradzieży,stratowania czy froterów szczególnie jeśli jest się drobną osobą czy małym dzieckiem.

        Sama brzydzę się zazwyczaj usiąść, ale kiedy juz siedze ustepuje tylko wtedy kiedy obawiam sie, ze normalnie bede musiala komus udzielic pierwszej pomocy i robie to tylko i wylacznie by tego uniknac.

        Byłam świadkiem sytuacji gdy chłopiec max. 10 lat ustąpił starszej pani, później w tłoku nie miał gdzie się złapać, bo trudno było dorosłemu nawet dosięgnąć czegokolwiek, wszyscy tylko upominali go i przepychali potem. Patologia. Trzeba uczyć małe dzieci by nie ustępowały miejsca szczególnie na zatłoczonych trasach, bo same mogą stać się ofiarą jakiegoś przestępstwa lub zostać poobijane przy przepychaniu, już same wyzwiska od gó...arzy z pewnością zapewniły chłopcu pozytywne wspomnienia na przyszlosc.

        jeszcze te powalone plakaty "ustap miejsca" "obywatelu powstan" "nie stój murem"itp., potem male dziecko chce dobrze, nie przeanalizuje zagrozenia i moze glownie i tylko na tym ucierpiec, nie powinno byc takiej indoktrynacji. miejsca moga sobie ustepowac osoby swiadome i w sile wieku. ich sprawa.

        Sama wracajac ze szpiatala pomimo bardzo mlodego wieku (mniej niz 20 lat) prawie padlam w tym autobusie bo bylo mi tak slabo, ale bym nie wpadla na to zeby sie czegos domagac, bo uwazam, ze nie mam zadnych specjalnych praw. Nie wiem czy bylo cos widac , ze mi slabo. Potem jak sie przeluznilo to sobie usiadlam i tak mi to nie pomoglo zbytnio, ale przynajmniej nie zemdlalam i nie wkopalam nikogo w udzielanie pierwszej pomocy.
        • Gość: SzczeraMargolcia Re: Ustępuję tylko kobietom w ciąży IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.03.14, 15:39
          Małe dzieci często również padają ofiarami kradzieży poprzez rozpięcie plecaka też byłam świadkiem, ale dopiero kiedy chłopiec (ok 7-8lat)się zorientował, że nie ma portwela i karty miejskiej. Gdy zająłby miejsce siedzące i zdjął plecak, trzymał go z przodu dużo mniej prawdopodobne aby do czegos takiego doszlo.
    • directre Re: ustępowanie miejsca 19.01.14, 14:44
      Tu nie jest zachowanie charaktwerystytczne tylko dla Warszawiaków. Jakoś kulturowo się to w ostatnich czasach umocniło. Jest kilka powodów, łatwiejsze wymówki są w zasięgu ręki - opisałem problem w jednym z wpisów na moim blogu, zapraszam do przeczytania i przepraszam jeśli kogoś uraziłem tekst jest dostępny tutaj
    • jakw Re: ustępowanie miejsca 21.01.14, 22:36
      Żyjemy w czasach gender...
    • pelissa81 Re: ustępowanie miejsca 21.01.14, 23:42
      faktycznie, różnie jest - ale ja przestałam oglądać się na innych. Ustępuję zawsze osobom potrzebującym i to niezależnie od płci. Nie ma dla mnie żadnego znaczenia, czy to starszuka czy staruszek lub czy osoba o kuli lub z dzieckiem to facet czy babka. Kobietom w ciąży (ktorą widzę) ustępuję zawsze a jak stoję uprzejmie proszę o ustąpienie pierwszą osobę z brzegu jak widzę, że babka się krępuje. Nie ustepuje "plci" - czyli paniom kolo 50-60 z racji tego, ze sa kobietami, to nie XIX wiek. Wtedy DAMA nie stala, ale juz sluzaca kobieta i owszem, gdy gentelman siedzial.

      Ja wlasnie widze, ze faceci czesto wola w ogole nie siadac, bo wiedza ze za chwile zacznie sie polowanie na te miejsca i sa pierwsi do odstrzalu.
    • pelissa81 Re: ustępowanie miejsca 21.01.14, 23:45
      Apeluje - ustepujcie kobietom w ciazy, to mega wyczerpujacy stan. W wiekszosci pzypadkow widac golym okiem wielki wysoko steczacy bzuch a wszyscy odwracaja oczy.
      Nie ogladajcie sie, ze sa inni, ze sa mlodsi, ze sa faceci. Trudno. TY WSTAN.
      Nie czekaj, ze babka poprosic. Nie umiera i jej glupio. To jest mega wyczerpujacy stan wyjatkowy dla oganizmu.
      • Gość: Marcin86 Re: ustępowanie miejsca IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.14, 21:56
        Ciąża to nie choroba a ja nie zamierzam się dopytywać, czy sapie nade mną gruba locha czy ciężarna. Jak ci tak ciężko to poproś o ustąpienie. Ustąpię - jeśli grzecznie i cicho poprosić. Drąc ryja, sapiąc nad głową, czy "prosząc" na cały autobus wdasz się ze mną tylko w niepotrzebną sprzeczkę a ustąpić ci będzie musiał jakiś inny leming-katolik co będzie chciał zrobić z siebie "bohatera" dnia w tramwaju, który to uratował kobietę w ciąży przed staniem...
    • xsqr Re: ustępowanie miejsca 25.03.14, 13:53
      Bardzo ładnie generalizujesz. Możesz mi jednak wyjaśnić z jakiego względu mam komukolwiek ustępować miejsca jeśli mnie o to nie poprosi?! Nie poczuwam się w obowiązku podrywać się z siedzącego miejsca w komunikacji miejskiej kiedy tylko wsiądzie jakaś "starsza osoba". Moje zdrowie jest wystarczająco nadwyrężone przewlekłymi chorobami, stresem i ciężką pracą - te 15, 20 minut w autobusie jest dla mnie zbawieniem pomiędzy pracą, opieką nad dzieckiem i wizytami u lekarzy.
      Czasem zanim ocenisz, zastanów się czy masz do tego prawo.
    • qnegunda Płacę za bilet - nie ustępuję. 09.04.14, 08:23
      Tylko inwalidom i kobietom w ciąży. Dziady jeżdżące za free niech siedzą w domach.
    • Gość: Kau Re: ustępowanie miejsca, stop cham IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.14, 10:26
      Bo teraz w szkołach dzieciaki tylko złych nawyków się uczą, jest coraz gorzej z kultura. Małolaty nie dośc że nie ustępują miejsca to jeszcze potrafią się wykłócać i szarpać : stop-cham.pl/autobusowy_cham_16lat Oby to się zmieniło przez takie właśnie akcje.
    • Gość: bry Re: ustępowanie miejsca IP: *.centertel.pl 16.04.14, 07:50
      Tego akurat tez nie rozumiem:ludzie z niepelnosprawnoscia ruchowa maja u mnie priorytet.nie ustepuje tylko gowniarzom,ciezarowom,ktore siedza na zwolnieniu i dla rozrywki turystyke autobusowa uprawiaja ani moherom biegajacym przez ulice albo do autobusu,ktore stojac nade mna opadaja nagle z sil!
    • Gość: Daniel Re: ustępowanie miejsca IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.14, 20:24
      Ustępuję tylko i wyłącznie jeśli ktoś:
      -> grzecznie, nienamolnie poprosi o to i albo widać po nim, że wymaga ustąpienia albo uzasadni że np. źle się czuje czy inny jakikolwiek sensowny powód
      Nie ustępuję:
      -> "na zawołanie" tj. gdy wsiada jakaś wredna stara baba i sapie nad głową, albo wsiada mamcia z rozwydrzonym bachorem
      -> w szczególności nie ustepuję pod presją ludzi dookoła, tj. gdy wsiada osoba starsza, ciężarna, nie prosi o ustąpienie a "uprzejmi inaczej" już patrzą na mnie że siedzę najbliżej i powinienem ustąpić. Nie, nie zamierzam podskakiwać niczym kawaler z lat 20. minionego wieku całujący damy po rączkach i ustępujący starszemu pokoleniu. To nie te czasy dziś młodzi pracują itp. i tak samo są zmęczeni
      Starszych jest i będzie coraz więcej. Za 40 lat, gdy ja przejdę na emeryturę to albo nie będę miał częstych i wygodnych autobusów albo jeśli nadal one będą, to wszyscy dookoła będą starzy i schorowani więc przestańcie majaczyć, że mi na starość też nikt nie ustąpi.

      A na koniec warto przypomnieć - są wytypowane, oznakowane miejsca dla inwalidów i ciężarno-bachorowych. Jak się zmajstrowało dziecko to się ponosi tego konsekwencje i wszelkie niedogodności wynikające z posiadania dziecka.
      Jeśli wsiadam do np. tramwaju staram sie unikać miejsc uprzywilejowanych.
      Jeśli zajmę takie miejsce to ustępuję na wyraźne życzenie osoby do tego uprawnionej. Ale nie z góry podskakuję!
      jeśli nie zajmuję takiego miejsca to wyłącznie moją dobrą wolą jest zwolnienie tego miejsca dla osoby starej/chorej itd. na zasadach jak wyżej - kulturalne poproszenie, a jeśli nie widać przyczyny to z usadadnieniem.
      Żyjemy w czasach cwaniactwa, gdyby wszyscy byli tak głupi że by ustępowali każdemu, to by młode laski prosiły facetów o ustępowanie bez powodu. Na szczęście mamy tzw. równouprawnienie płci.
      Podróżowanie komunikacją to wystarczający dyskomfort dla osób które nie jeżdżą autem a pracują (z wielu powodów - brak zdolności zdrowotnych, umiejętności, pieniędzy na auto, warunki dojazdowe i lokalizacja) i nie ma najmniejszych powodów by osoby płacące pełne stawki za bilet płaszczyły się przed ciężarnymi, wózkowymi czy starymi.
      Na miejscu starych cieszyłbym się, że od 60 roku życia mają prawie za darmo bilet seniora od bodaj 65 lat za darmo całkowicie. Niech mają honor i jeżdża sobie poza szczytem, gdzie też nikt im nie będzie podskakiwał z miejsca jak paniska nie mają gdzie usiąść a buzi wstydzą się otworzyć.
    • pelissa81 Re: ustępowanie miejsca 18.04.14, 14:18
      No to szczekacze nie ustępujcie - ja pisałam tylko do tych co mają jakąkolwiek dozę empatii i uczuć. Jak ktoś ich nie ma, to pisanie mu lata koło pióra i tak go nie przekona. Piszę tylko do tych. co może sobie nie zdają sprawy. A jak ktoś nie ustepuje z premedytacją kobietom w ciąży, osobom kalekim, chorym, niewodomym, ludziom z maluszkiem na ręku czy staruszkom co ledwo stoją -jego zasrany problem. A właściwie jego brak. Serio pseudo-ludzie was to akurat mam w doopie.
      Pisze do tych normalnych
      • Gość: pika Re: ustępowanie miejsca IP: *.dynamic.chello.pl 24.04.14, 00:34
        Dla większości to ty możesz nie być do końca normalna. Idź na wolontariusza do jakiejś fundacji, albo na salową do szpitala.... Osoby twojego pokroju głównie do takich funkcji w społeczeństwie się nadają... nie zawracaj tyłka poważnym ludziom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka