petroniusz0015
23.07.06, 19:07
Waldemar Łysiak "Rzeczpospolita kłamców. Salon." str. 291:
"Po emisji tego filmu ["Dramat w trzech aktach"] ściągnięto z Ameryki
Południowej do kraju jako świadka byłego esbeka, który tam uciekł, bo nad
Wisłą groziła mu kara za pospolite przestępstwa. Zgodził się przyjechać, gdyż
dostał tzw. list żelazny. I kiedy przyjechał, na konferencji prasowej mówił
m.in. że boss telewizji TVN, M.Walter, to były kadrowy oficer któregoś tam
wydziału MSW. W każdym normalnym kraju taki news o głośnej figurze
spowodowałby medialny huk, tymczasem w Polsce sprawę całkowicie wyciszono."