jaa_ga
04.08.06, 17:45
Dla starej PRL-owskiej kadry słowa przywódców państwa zapowiadających rządy
silnej ręki brzmią jak dźwięk znajomej pobudki. Ten dźwięk budzi z uśpienia
nawyki ukształtowane w niedawnej przeszłości - sędziowską służalczość,
gotowość tajniaków do wykonywania bezprawnych poleceń, dyspozycyjność
kuratorów oświaty, uległość nauczycieli... Nie jest to dziedzictwo sanacyjnego
autorytaryzmu znane z podręczników historii, ale od dawna martwe w ludzkiej
pamięci. Dziś autorytaryzm może sięgnąć jedynie po żywe jeszcze wzory postaw i
zachowań rodem z PRL. Dlatego, choć miłośnicy rządów silnej ręki starają się
przyozdobić swoje projekty wizerunkiem Piłsudskiego, spod świeżo malowanych
portretów Marszałka wyziera wąs generalissimusa Stalina.
lewica.pl/?id=11361
PS. To jedyny lewicowiec, którego uważnie czytam