Dodaj do ulubionych

Można zaryzykować tezę...

12.08.06, 10:03
że autorytet Kościoła Polskiego został skutecznie zniszczony przez
Kaczyńskich i ich pomagierów. Lustracja, wybiórczo traktowana, okazała się
być skutecznym narzędziem walki z ludźmi kościoła, nie trzeba się specjalnie
rozpisywać na ten temat.
Ciekawe jest to, czy rydzykowy kościół panów Kaczyńskich zastąpi skutecznie i
zagospodaruje finansowo tą nową rzeczywistość.

Piszę te pytania bez przekory, kieruję je do do pisiorków, jakie są dalsze
wasze plany? Czy naprawdę trzeba się wyprowadzać z tego kraju?
Obserwuj wątek
    • cyber.wernyhora Re: Można zaryzykować tezę... 12.08.06, 10:44
      Cyber-lira już o tym brzęczała (może nawet zbyt dlugo).

      Autorytet WSZYSTKICH ludzi KK (i z Krakowa i z Torunia – tak, tak) może nie
      został zniszczony, ale mooooooooooocno nadwerężony. Ale zaczyna też powstawać
      podłoże do dalekich i głębokich podziałów oraz – cyber-lira cichutko zawodzi –
      do konfliktu religijnego (schizmy?) w centrum Europy w XXI wieku.

      Także to co się dzieje NA PEWNO też przyśpieszy już postępującą laicyzację,
      szczególnie wśród znacznej części młodzieży.

      Tutaj uwaga, cyber-lira wie, że część jest teraz na pielgrzymkach, ale to
      niczemu powyższemu nie zaprzecza.

      Oczywiście, zaraz będzie chór głosów o prawdzie, co to wyzwoli. Tak, ale Prawda
      tez kiedyś dotknie i radykałów. O ile są uczciwi, a nie udawani.

      Tutaj odpowiada reguła złotego środka: Nieprawdą jest, że wszędzie są spiski –
      świat jest zbyt złożony. Ale również naiwnym jest twierdzenie, że w demokracji
      jest zawsze pełen spontan w wykonaniu czystych etycznie ludzi.

      W tak skomplikowanym świecie powstaje więc pytanie: Qui bono?

      Stad też cyber-lira pytała o świadomość konsekwencji u radykałów. Tylko tyle.

      Cyber-lira brzęczy, że w nadchodzących miesiącach wszyscy w RP (niecechowanej)
      przeżyją jeszcze wiele zdziwień. Chociaż po tych ostatnich latach, czy nas
      jeszcze będzie mogło coś zadziwić w polityce i gospodarce?

      I jeszcze jedno brzęknięcie cyber-liry. Najbardziej chyba będą zaskoczeni
      prawdziwi i szczerzy radykałowie. Udawani radykałowie już o to zadbają.

      • haen1950 Re: Można zaryzykować tezę... 12.08.06, 10:59
        Oczywiście, masz rację, nie ma spisków. Jest, jak zwykle, atak na kasę.
        Kaczorki, pisiorki dowodzą tej prawdy codziennie.
        Dla mnie, sceptycznego katolika, jest na rzeczy ciekawość, czy po wykończeniu
        kościoła w Polsce kaczorki zaproponują tą rydzykową sektę, czy też znajdą
        lepszy sposób na golenie forsy z przygłupich obywateli Najjaśniejszej?
      • wszetaczny Re: Można zaryzykować tezę... 12.08.06, 11:01
        KK w swym zapędzie do monopolizacji wszystkiego, zechciał również przodować we
        współpracy z SB, by to SB za pomocą manipulacji rozwalić. I chyba ma w tym
        zakresie osiągnięcia, bo SB padło. Zatem jego autorytet dla mnie wzrósł, a nie
        spadł. Podobnie mohery są niezachwiane w wierności KK.
        • haen1950 Re: Można zaryzykować tezę... 12.08.06, 11:11
          wszetaczny napisała:

          > KK w swym zapędzie do monopolizacji wszystkiego, zechciał również przodować we
          > współpracy z SB, by to SB za pomocą manipulacji rozwalić. I chyba ma w tym
          > zakresie osiągnięcia, bo SB padło. Zatem jego autorytet dla mnie wzrósł, a nie
          > spadł. Podobnie mohery są niezachwiane w wierności KK.

          Ze wszystkich ujawnionych faktów wynika, że to kościół polski przeprowadził tą
          rewolucję solidarnościową. Narodek był tylko biernym obserwatorem wydarzeń.
          Dlatego interesująca jest rywalizacja pomiędzy kościołem a panami Kaczyńskimi o
          palmę pierwszeństwa w tym zbożnym dziele zniszczenia komunizmu.
      • rekontra emerytka 12.08.06, 11:08
        ostatnio odniosłem wrażenie że cyber lira pisze z innych pozycji,
        że jest szczerze zatroskana
        jak widać myliłem się, nie znałęm twórczości dostatecznie

        a dzisiaj jakbym czytał emerytke z rzeszowa
        ale oczywiście mogę się mylic :)
        • cyber.wernyhora Re: emerytka 12.08.06, 11:59
          Cyber-lira na emeryturę się jeszcze nie wybiera, chociaż czasami po drodze w
          stepy i koło Rzeszowa przemknie, ale żadnej emerytki tam nie zna. Chociaż cyber-
          lira lubi znać ludzi o WSZELKICH poglądach.

          Cyber-lira ma to skrzywienie, że NIE ZNOSI radykałów w polityce, gdyż i
          historia i psychologia uczą, że BARDZO CZĘSTO coś się za tym kryje – naiwność,
          frustracja, niespełnienie, niewiedza, manipulacja, problemy osobowościowe,
          obłuda, działanie na zlecenie, koktajl tego wszystkiego.

          Cyber-lira uwielbia poszukiwanie ZŁOTEGO ŚRODKA, co nie oznacza braku poglądów.
          Stąd też niektórzy już ją posyłają na emeryturę.

          Ceni tylko jedną kategorię – ŚWIADOMYCH radykałów, którzy zdają sobie sprawę ze
          WSZYSKICH konsekwencji swoich czynów. Wtedy przynajmniej nie jest im obce takie
          coś, jak ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

          Tutaj mamy wiec dwa rodzaje radykalizmu.

          Pierwszy, gdy ktoś jeszcze NIE WIE o co chodzi, a jest radykalny – wtedy często
          jest manipulowany, często potem zmienia poglądy na zupełnie przeciwne, etc.
          Tutaj cyber-lira nie chce za dużo grać, ale łatwo można pokazać, że niektórzy
          radykałowie na skute czystej niewiedzy w dyskusji o Balcerowiczu używają
          argumentów przeciwko sobie. Oj działoby się, gdyby wymarzona przez cyber-lirę
          Komisja Bankowa zaczęła stosować te same argumenty.

          Drugi, gdy ktoś osiągając dojrzałość intelektualną (i emocjonalna – tak, tak),
          wie, że MUSI i może ostrzej, gdyż wie i rozumie, a nie chce żyć i umrzeć w
          kompromisie za wszelką cenę.

          Szczególnie tam, gdzie rzecz idzie o WIELKIE INTERESY lub WIELKIE IDEOLOGIE
          trzeba bardzo uważać na radykałów. Tutaj jest ta równowaga (cyber-lira
          dostanie, że dialektyka) – radykałów i umiarkowanych w każdym społeczeństwie.

          W RP (niecechowanej) mamy kilka wątpliwości, jeśli chodzi o radykałów:

          1. Ogólnie niski poziom intelektualny tzw. elit opiniotwórczych i
          politycznych (wszelkiej maści, to dla równowagi).
          2. Ograniczoną suwerenność – ze względu na potencjał i historię. Do
          niesuwerenności politycznej i gospodarczej cyber-lira dodaje brak suwerenności
          intelektualnej – porównanie poziomu dyskusji politycznej w RP (niecechowanej) i
          w większości krajów Zachodu. Stąd bierze się służalczość – zmieniają się tylko
          panowie, którym się służy. Aby znowu nie budzić radykałów – jest różnica między
          Moskwą a innymi stolicami, ale niektóre wzorce zachowań zostają, to
          nieuchronne.
          3. Niezbyt jeszcze dobra znajomość mechanizmów demokracji w
          społeczeństwie – praw, obowiązków, odpowiedzialności.
          4. Czynnik wspólny dla całego świata – postępujące zagubienie jednostek i
          grup wynikające ze złożoności tego świata.

          Dlatego też cyber-lira, jak ma trochę prądu, to gra tak jak gra. A że jej
          melodie nie zawsze się spodobają radykałom, to już inna sprawa. Może kiedyś
          zrozumieją. A jak nie, to też i szkody nie będzie. Na tym polega demokracja i
          wolność słowa.

      • joella.r a mnie interesuje, czy ktoś powazyłby się 12.08.06, 11:11
        na schizmę - odejście od Watykanu? bo że grunt istnieje, to fakt
        • haen1950 Re: a mnie interesuje, czy ktoś powazyłby się 12.08.06, 11:24
          Faktycznie, grunt istnieje. Nikt się nie spodziewał w tym kraju około
          trzymilionowej rzeszy wiernych takiej kreaturze. Jeszcze za wcześnie, ale za
          rok Kaczorki postawią pomniki Rydzyka i poświęcą ołtarze jego imieniem.
          Mogą też uchwalić banicję za brak uwielbienia, głupi ten, co nie wyjedzie za
          granicę z forsą, potem będzie trzeba ją zostawić.
          • cyber.wernyhora Re: a mnie interesuje, czy ktoś powazyłby się 12.08.06, 12:08
            Tutaj cyber-lira tylko doda, gdyz nie jest zbyt rozmodlona i niezbyt sie na tym
            zna, ze w Polsce (na szczescie) skrajnosci maja krotki zywot.

            Stad tez chyba wielkich konfliktow nie bedzie.

            Czyms innym sa np. koszty takich dyskusji o KK. Oprocz pieniedzy, dla wielu
            mlodych wrazliwych ludzi jest to wlasnie przyczyna wyjazdow. Tak jak i
            rozczarowanie ich rodzicow, ktorzy przeszli ewolucje - od zachwytu nad walka i
            niepodlegloscia, poprzez wiare w RM do checi eksportu wlasnej progenitury.

            Cyber-lira zna wielu takich.

            A teraz trzeba ruszac po prad dla cyber-liry.
    • sanitarny Re: Można zaryzykować tezę... 12.08.06, 12:17
      Lustracja kleru mus być ! - powiedział Marszałek Piłsudski w 1932 roku !
      >
      > Tak jest Panie Marszałku !
      > Wytropimy te gnidy w habitach !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka