Dodaj do ulubionych

dwie tradycje, Ziembiński versus Kuroń KSN v. KSR

15.08.06, 15:55
Na pierwszym zjeździe Solidarności Wojciech Ziembiński wspólnie z Antonim
Macierewiczem zainicjowali utworzenie Klubów Służby Niepodległości.
W ten sposób ujawnił się podział opozycji na niepodległościową i lewicowo-
korowską. Macierewicz uważał, że konieczny jest wspólny front przeciwko
lewicy laickiej i odwołanie się do retoryki niepodległościowej bardziej
zarysuje linię podziału opozycji.

Wymuszoną odpowiedzią była zapowiedż - na tymże zjeździe - powołania Klubów
Samorządnej Rzeczpospolitej, a następnie formalne ich powołanie w mieszkaniu
Jacka Kuronia. Wśród organizatorów obok Kuronia pojawili się Adam Michnik,
Jan Lityński, a także Zbigniew Bujak oraz Janusz Onyszkiewicz.

Kim był Wojciech Ziembiński? Dlaczego właśnie dzisiaj, 15 sierpnia warto
przypomnieć tę postać?

Podczas okupacji niemieckiej współpracował z podziemiem zbrojnym, aresztowany
w 1942, przebywał w obozie w Karlsruhe i na robotach przymusowych w Nadrenii.
Żołnierz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, w 1947 wrócił do kraju.

W 1953 roku został usunięty z pracy za odmowę uczczenia śmierci Józefa
Stalina. Po Październiku '56 działał w Klubie Inteligencji Katolickiej,
a także w Klubie Krzywego Koła. Angażował się także w niezależny ruch
kombatancki, w akcję pomocy więźniom. Był wciąż poddawany szykanom i
represjom. W 1965 roku bezprawnie aresztowany, spędził cztery miesiące w
więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. W 1968 za odmowę
poparcia „antysyjonistycznej" rezolucji został przeniesiony z
redakcji „Naszej Ojczyzny" do prasy sportowej. W 1971 został skazany w Piszu
na rok więzienia z zawieszeniem za to, iż w gawędzie na obozie harcerskim
dowodził, że w sprawie wschodnich granic Polski nadal obowiązuje traktat
ryski.
Organizował doroczne nabożeństwa patriotyczne za Józefa Piłsudskiego, Stefana
Starzyńskiego, Edwarda Śmigłego-Rydza, dowódców polskiego państwa
podziemnego, za ofiary poznańskiego Czerwca; zainicjował wmurowywanie w
kościołach tablic pamięci narodowej. Szczególną wagę przywiązywał do
utrwalania pamięci o poległych na Wschodzie, był jednym z pierwszych
organizatorów nabożeństw za ofiary zbrodni w Katyniu i poległych w walkach z
armią radziecką po 17 września 1939.

Był sygnatariuszem Listu 59 do Sejmu z grudnia 1975, zawierającego protest
wobec projektowanych zmian w Konstytucji PRL oraz deklarację celów opozycji,
a także inspiratorem i autorem Listu 14 do Sejmu ze stycznia 1976 przeciwko
włączeniu do konstytucji zasady nierozerwalności sojuszu z ZSRR. Stał się
członkiem założycielem Komitetu Obrony Robotników, powołanego 23 września
1976, za co został przez władze pozbawiony możliwości pracy etatowej.

Jako rzecznik orientacji prawicowo-niepodległościowej dość szybko zaczął się
dystansować do działań KOR. Podpisał apel Do społeczeństwa polskiego z 25
marca 1977, wystosowany w związku z powstaniem ROPCiO.

Przed przyjazdem do Warszawy w grudniu 1977 prezydenta Cartera Ziembiński
przesłał do niego list przypominający o nieprzedawnieniu zobowiązań
sojuszniczych USA wobec Polski z okresu II wojny światowej i postulujący
zastąpienie porządku jałtańskiego przez nowy, sprawiedliwy ład, zbudowany na
prawie narodów do samostanowienia (analogiczną treść zawarł w liście do
prezydenta USA Ronalda Reagana w 1984).

Był współtwórcą linii programowej ROPCiO. 10 lutego 1979 z jego inicjatywy
powstał Komitet Porozumienia na rzecz Samostanowienia Narodu, organizacja o
wyrazistym już obliczu niepodległościowym.
W prasie związanej z ROPCiO i piśmie KPSN „Rzeczpospolita" pisał głównie o
tradycjach narodowych, wzywał władze komunistyczne do respektowania praw
Kościoła w Polsce oraz utworzenia wolnych związków zawodowych.

11 listopada 1979 prowadził manifestację patriotyczną w Warszawie. Został
skazany na 3 miesiące aresztu za „demonstracyjne okazywanie lekceważenia
najwyższych wartości i interesów narodowych".

Po sierpniu 1980 działał w obronie więźniów politycznych. 9 maja 1981 jako
współpracownik Krajowej Komisji Porozumiewawczej NSZZ „Solidarność"
organizował I Zjazd Komitetów Obrony Więźniów Politycznych. 11 listopada 1981
przewodził manifestacji niepodległościowej przy Grobie Nieznanego Żołnierza,
zorganizował też w tym dniu sesję naukową Ku niepodległości, a 29 listopada
1981 otwarte zebranie KSN w Warszawie na temat zmiany ordynacji wyborczej i
wolnych wyborów do Sejmu.
Po wprowadzeniu stanu wojennego ścigany listem gończym, aresztowany został w
kwietniu 1982 i po siedmiu miesiącach zwolniony ze względu na stan zdrowia.

Intensywnie działał na rzecz budzenia pamięci narodowej; w 1984 roku był
fundatorem krzyża „Poległym na Wschodzie" przy kościele św. Karola Boromeusza
na Powązkach w Warszawie oraz z ks. Stefanem Niedzielakiem inicjatorem budowy
Sanktuarium Poległych i Pomordowanych na Wschodzie. Ukoronowaniem tych
działań było odsłonięcie w 1995 roku w Warszawie pomnika Ofiar Agresji
Sowieckiej 17 września 1939.

W 1989 roku odniósł się negatywnie do porozumienia Okrągłego Stołu i
czerwcowych wyborów parlamentarnych.

O Kuroniu w ciągu trzech lat około 6 tysięcy wpisów, o Ziembińskim, tylko
przy okazji wyroku sądowego. Nie muszę na forum przypominać drogi życiowej
Kuronia, jest dostatecznie znana.

Dwie tradycje, tradycja Ziembińskiego i tradycja Kuronia, tak jak "dwa
patriotyzmy" Lipskiego. Lipski pisał, że są dwa patriotyzmy, jeden toksyczny,
zatruwający umysły i serca oraz drugi - poszerzający umysł i serce.

Patriotyzm Ziembińskiego oczywiście zatruwa umysły i serca, a patriotyzm
Kuronia po prostu je poszerza. Poszerza tak umysły jak i serca.

Na forum poznajemy mamy codziennie do czynienia z tym patriotyzmem
poszerzającym umysł i serca, potrafi usprawiedliwić z Brukseli plunięcie na
Polskę, a takze głosić jak łąmane są w Polsce prawa człowieka, geja i
lesbijki, zebrać ośmiu ministrów i skrytykować prezydenta ku uciesze
zachodniej gawiedzi politycznej/ Ten patriotyzm światły pochyla się i bada ze
szkiełkiem antypolonizm Grossa, znajduje wytłumaczenie dla służby autorytetu
moralnego w formacjach SS Grassa, poytrafi wytłumaczyć niezbędność 60 - cio
letniego milczenia - przecież nie dostałby Nobla, przecież nie zostałby
honorwowyn obywatelem Gdańska. ten patriotyzm znajduje przewodnika duchowego
w księdzu Czajkowskim, wnika w duszę Szczuki skarżacej się w Nowym Jorku na
ksenofobię Polaków, oświetla instalację Nieznalskiej, przyprawiającej członka
do krzyża , a także Kuczyńskiego życzącego jak najgorzej Polsce.
Dwie tradycje, światy równoległe.
Obserwuj wątek
    • rekontra z góry sorki 15.08.06, 15:56
      widzę, że list jest dość długi :)))
      • witek.bis Re: z góry sorki 15.08.06, 16:01
        Co za radość, ze mogę się wreszcie z Tobą zgodzić - list rzeczywiście jest
        długi. Ale "sorki" to już były z "dołu", a nie z "góry". ;-)
        • rekontra pół minutki co najwyżej czytania 15.08.06, 16:04
          witek.bis napisał:

          > Co za radość, ze mogę się wreszcie z Tobą zgodzić - list rzeczywiście jest
          > długi. Ale "sorki" to już były z "dołu", a nie z "góry". ;-)

          wystarczy, jeżeli przeczytasz pierwszych kilkanaście linijek i ostatnich
          dwadzieścia - pół minutki co najwyżej :)

          ps. a życiorys Ziembińskiego skróciłem co najmniej dwukrotnie - znasz jego
          postać ?
          • witek.bis Re: pół minutki co najwyżej czytania 15.08.06, 16:12
            rekontra napisał:

            > witek.bis napisał:
            >
            > > Co za radość, ze mogę się wreszcie z Tobą zgodzić - list rzeczywiście jes
            > t
            > > długi. Ale "sorki" to już były z "dołu", a nie z "góry". ;-)
            >
            > wystarczy, jeżeli przeczytasz pierwszych kilkanaście linijek i ostatnich
            > dwadzieścia - pół minutki co najwyżej :)


            Prosiłbym o jakieś bardziej konkretne wytyczne, bo te "kilkanascie linijek" to
            niezbyt precyzyjna wskazówka. A nuż przeczytam o jedną linijkę za dużo i
            nieszczęście gotowe.

            > ps. a życiorys Ziembińskiego skróciłem co najmniej dwukrotnie - znasz jego
            > postać ?
            >
            >

            Znam. W "Szkle kontaktowym" często występuje ;-)
            • rekontra Re: pół minutki co najwyżej czytania 15.08.06, 16:17
              witek.bis napisał:

              > Prosiłbym o jakieś bardziej konkretne wytyczne, bo te "kilkanascie linijek" to
              > niezbyt precyzyjna wskazówka. A nuż przeczytam o jedną linijkę za dużo i
              > nieszczęście gotowe.

              uczyń tak - trzynaście sekund początku, biegniesz wzrokiem na koniec, i od
              końca czytasz sekund siedemnaście - koniecznie musisz uchwycić Nieznalską,
              Szczukę i Kuczynskiego a także targowicę :)

              > Znam. W "Szkle kontaktowym" często występuje ;-)

              mam alergię na dziennikarzy tvn24, więc muszę wierzyć na słowo
              • witek.bis Re: pół minutki co najwyżej czytania 15.08.06, 16:46
                rekontra napisał:

                > witek.bis napisał:
                >
                > > Prosiłbym o jakieś bardziej konkretne wytyczne, bo te "kilkanascie linije
                > k" to
                > > niezbyt precyzyjna wskazówka. A nuż przeczytam o jedną linijkę za dużo i
                > > nieszczęście gotowe.
                >
                > uczyń tak - trzynaście sekund początku, biegniesz wzrokiem na koniec, i od
                > końca czytasz sekund siedemnaście - koniecznie musisz uchwycić Nieznalską,
                > Szczukę i Kuczynskiego a także targowicę :)

                Z całą pewnością tak właśnie uczynię. Nieznalską i Szczukę uchwycę z ochotą, ale
                Kuczyńskiego i targowicę jednak sobie daruję. Mogę?

                >
                > > Znam. W "Szkle kontaktowym" często występuje ;-)
                >
                > mam alergię na dziennikarzy tvn24, więc muszę wierzyć na słowo
                >
                >

                Wcale nie musisz. Tym bardziej, że - o ile mi wiadomo - Wojciech Ziembiński nie
                jest dziennikarzem TVN24.
            • nielubiegazety2 Coś Ty taki bojaźliwy.Czytaj,lepiej o kilka liijek 15.08.06, 16:18
              za dużo niż o jedną za mało.
              Rozczarowujesz mnie Witku :(
              • witek.bis Re: Coś Ty taki bojaźliwy.Czytaj,lepiej o kilka l 15.08.06, 16:50
                :)))
                Obawiam się, że nadmiar wiedzy niesamowicie deprawuje. Przeczytam o jedną za
                duzo i już nie będę prawym i sprawiedliwym, a przecież tak bardzo chciałbym być
                takim jak Ty.
      • elfhelm A kto skazał Wojciecha Ziembińskiego? 16.08.06, 11:42
        za udział w manifestacji patriotycznej?

        oczywiście Andrzej Kryże - wiceminister w lewackim rządzie PiSu i przystawek...

        bez komentarza
    • nielubiegazety2 Dziękuję za przypomnienie linii podziału opozycji 15.08.06, 16:02
      Opozycja wewnątrzsystemwa versus opozycja antysystemowa.
      Tym pierwszym nie przeszkadzała ul. Marchlewskiego. Dla drugich, Marchlewski
      był symbolem najgorszeg zaprzaństwa.

      Jedni byli nawróconymi antystalinistami, drudzy od zawsze antykomunistami.
      • rekontra a może tak :)) 15.08.06, 16:06

        > Jedni byli nawróconymi antystalinistami, drudzy od zawsze antykomunistami.


        Jedni byli nawróconymi stalinistami a drudzy od zawsze antykomunistami
        • nielubiegazety2 A niech tam, Twoje na wierzchu :)))) 15.08.06, 16:07

    • po_godzinach Zaciekawiło mnie jedno: 15.08.06, 16:18
      ten "antypolonizm Grossa" - jak raczyłeś sie wyrazić. Możesz cos bliżej na
      temat jego "antypolonizmu"?
      • nielubiegazety2 Re: Zaciekawiło mnie jedno: 15.08.06, 16:19
        Po bliższe dane odsyłam do lektury dzieła rzeczonego GroSSa
        • po_godzinach którego dzieła? 15.08.06, 16:20
          • nielubiegazety2 Do szytkich, w których pisze o Polsce. W każdym 15.08.06, 16:30
            jest jednako wyrazisty, azaliż w "Strachu" tiny.pl/7mdx dał z
            siebie "fszystko".
            • po_godzinach Nikt nikomu nie broni 15.08.06, 16:33
              obalić jego twierdzenia, udowodnić mu, ze nie ma racji.

              W tych miejscach, oczywiście, w których nie ma. W tyh, w których ma - dobrze
              byłoby się zgodzić.
              • rekontra Re: Nikt nikomu nie broni 15.08.06, 16:34
                po_godzinach napisała:

                > obalić jego twierdzenia, udowodnić mu, ze nie ma racji.

                tak samo jest z Twoim ulebieńcem forumowym jak mniemam farfałem, czyż nie ?
                • po_godzinach Czyz nie. 15.08.06, 16:38
      • rekontra czytałaś ? 15.08.06, 16:21
        po_godzinach napisała:

        > ten "antypolonizm Grossa" - jak raczyłeś sie wyrazić. Możesz cos bliżej na
        > temat jego "antypolonizmu"?

        czytałaś Strach? wprost ocieka zoologicznym antypolonizmem.
        Chyba, że pisał na zamówienie. Wiadomym ci jest coś o tym?
        • po_godzinach A Ty? :) 15.08.06, 16:25
          Ja myślę: nie dajmy się zwariować.
          Pomiędzy Twoim a Grossa punktem widzenia jest cała wielka przestrzeń. A tak
          zwana "prawda" lezy - jak zwykle pośrodku.

          Błędem G. jest to samo, co jest Twoim błędem: widzicie rzecz jednostronnie.
          każdy z Was widzi prawdę jednej strony, a tu należałoby zobaczyć również prawdę
          strony drugiej.

          PS Uwaga była na marginesie, nie zabieram więcej czasu :)

          • rekontra przypadek antyrekontryzmu 15.08.06, 16:32
            po_godzinach napisała:

            > Ja myślę: nie dajmy się zwariować.
            > Pomiędzy Twoim a Grossa punktem widzenia jest cała wielka przestrzeń. A tak
            > zwana "prawda" lezy - jak zwykle pośrodku.

            ostrożnie z prawdą po środku, tak samo jak ze wszelkimi średnimi

            > Błędem G. jest to samo, co jest Twoim błędem: widzicie rzecz jednostronnie.

            cóż za przypadek antyrekontryzmu prezentujesz

            > każdy z Was widzi prawdę jednej strony, a tu należałoby zobaczyć również
            prawdę strony drugiej.

            Założyłem wątek by inni zaprezentowali tę drugą stronę. Więć jak wyglada
            analiza porónawcza życiorysów? Wierności Ziembińskiegio i chwiejności Kuronia ?

            > PS Uwaga była na marginesie, nie zabieram więcej czasu :)

            rzuciłaś kamieniem i nie zabierasz czasu, smutny przypadek antyrekontryzmu :)

            ps. nie sądzę, byś miałą lepsze notowania ode mnie, jeżeli chodzi o ujmowania
            tych dwóch stron medalu
            • po_godzinach Słowo daję, 15.08.06, 16:37
              ja tylko przechodziłam :)

              I wrodzona złośliwośc kazała mi się czepić.

              Poza tym - nic nie kłamię - myślę, że popełniacie z panem G. ten sam błąd.

              "rzuciłaś kamieniem" - to był mały kamyczek, nie wierzę, żeby Cię zabolało :)
              :)





              • rekontra Re: Słowo daję, 15.08.06, 16:40
                po_godzinach napisała:

                > Poza tym - nic nie kłamię - myślę, że popełniacie z panem G. ten sam błąd.

                Pogodzinach, błąd logiczny popełniasz, jakże mogłabyś kłamać, skoro piszesz co
                myslisz?

                > nie wierzę, żeby Cię zabolało :)

                a co z tymi stronami medalu? jak tam notowania ?
                • po_godzinach Notowania? 15.08.06, 16:44
                  Nie zajmuję się cudzymi życiorysami w celu znalezienia haka na właściciela
                  owego.
                  Albo porównywania: czyj lepszy, czyj gorszy.
                  Zajmuje mnie wyłacznie to, co po człowieku pozostaje.
                  • rekontra strony medalu 15.08.06, 16:48
                    po_godzinach napisała:

                    > Nie zajmuję się cudzymi życiorysami w celu znalezienia haka na właściciela
                    > owego.
                    > Albo porównywania: czyj lepszy, czyj gorszy.
                    > Zajmuje mnie wyłacznie to, co po człowieku pozostaje.

                    nie czytasz uważnie co piszę, nawet gdy list jest kilkuzdaniowy - napisałem w
                    ps. : "nie sądzę, byś miałą lepsze notowania ode mnie, jeżeli chodzi o
                    ujmowania tych dwóch stron medalu"
                    • po_godzinach Re: strony medalu 15.08.06, 16:49
                      No to chyba nie rozumiem.

                      Jakie są te strony nedalu?
                      • rekontra bosz 15.08.06, 16:57
                        po_godzinach napisała:

                        > No to chyba nie rozumiem.
                        >
                        > Jakie są te strony nedalu?

                        napisałaś:

                        "Błędem G. jest to samo, co jest Twoim błędem: widzicie rzecz jednostronnie.
                        każdy z Was widzi prawdę jednej strony, a tu należałoby zobaczyć również prawdę
                        strony drugiej."

                        i napisałem, że różne są notowania forumowe, że wiele osób na forum uważa, że
                        właśnie ty widzisz wszystko jednostronnie. Jak chcesz ze mną dyskutować, skoro
                        nie pamiętasz co pisałaś dwa listy wcześniej :)
                        • po_godzinach Aha, teraz rozumiem. 15.08.06, 17:01
                          Otóż jest oczywiste, że historia ostatnich kiludziecioleci ogladana oczami
                          polskich Żydów wygląda inaczej, niż ta sama historia ogladana oczami Polaków. I
                          nie ma tu jednej racji ani prawdy.

                          Dlatego książka Grossa miałaby prawdziwą wartość, gdyby uzupełnić ją o wydanie
                          krytyczne napisane przez polskiego historyka. Wydanie oparte na źródłach i
                          innych materiałach.

                          Wtedy dopiero czytelnik miałby szansę zbliżyć się do prawdy.
    • rekontra tradycja tolerancji polska v. francuskoszwajarsaka 15.08.06, 16:28
      rekontra napisał:

      > Dwie tradycje, tradycja polskiej tolerancji versus francusko szwaajcarskiej


      Większość Francuzów jest przekonana, że ich naród był i jest wyjątkowo
      tolerancyjny - podczas gdy w rzeczywistości od nocy św. Bartłomieja, poprzez
      mordy rewolucyjne, aż do wydania Niemcom dziesiątek tysięcy Żydów na śmierć,
      ten naród dawał prawie stale przykład nietolerancji.

      Ktoś zaprzeczy?

      Polska tolerancja? Servet antytrynitarz, żył długo i bezpiecznie w Krakowie,
      choć głosił poglądy obrzydłe zarówno katolikom jak protestantom. Nieszczęśnik
      wrócił jednak do Genewy, gdzie Kalwin kazał go rychło spalić na stosie.

      Słucham?

      Najbardziej uderzającą cechą kultury Polski klasycznej jest tolerancja,
      sformułowana przez Zygmunta Augusta w słowach „nie jestem królem ludzkich
      sumień". Jest to unicum w okresie Reformacji w Europie. W skutek przyjęcia tej
      zasady Rzplita jest w XVI wieku jedynym wielkim krajem europejskim, który nie
      zaznał ani wojen religijnych ani wypędzenia Żydów. (za Józefem Maria Bochenskim)
      • po_godzinach Tak, tak :) 15.08.06, 16:31
        "Najbardziej uderzającą cechą kultury Polski klasycznej jest tolerancja,
        > sformułowana przez Zygmunta Augusta w słowach „nie jestem królem ludzkich
        >
        > sumień". Jest to unicum w okresie Reformacji w Europie. W skutek przyjęcia
        tej
        > zasady Rzplita jest w XVI wieku jedynym wielkim krajem europejskim, który nie
        > zaznał ani wojen religijnych ani wypędzenia Żydów"

        A wiesz może, kiedy to było? Bardzo miło jest przywoływać TYLKO te przykłady,
        które przywoływac nam wygodnie :) I to z dalekiej przeszłości.

        Wiesz, co było potem? :) Co było w wieku XX - czyli we współczesności?
        • rekontra jestem specjalistą od XX wieku 15.08.06, 16:33
          po_godzinach napisała:

          > Wiesz, co było potem? :) Co było w wieku XX - czyli we współczesności?

          skupmy uwagę na Francji, przy niej się zatrzymajmy, więc słucham, jakież są te
          tradycje tolerancji we Francji?

          poproszę o przykłady
          • po_godzinach A czy ja mówię 15.08.06, 16:40
            coś o Francji? O Francję niech sie martwią Francuzi, mnie smuci to, że w Polsce
            jest tyle nietolerancji.

            • rekontra Pogodzinach, jestem oburzony brakiem logiki jaki 15.08.06, 16:43
              po_godzinach napisała:

              > coś o Francji? O Francję niech sie martwią Francuzi, mnie smuci to, że w
              Polsce
              > jest tyle nietolerancji.

              Pogodzinach, jestem oburzony brakiem logiki jaki prezentujesz. Skąd można
              wiedzieć, że w Polsce jest tyle nietolerancji? A może że jest zbyt mało?
              Jak zmierzyć? Musimy prorównać różne państwa - to jest jedyna metoda.

              załąmla i osłabienie totalne
              • po_godzinach Nawet Ci wierzę :) 15.08.06, 16:47
                Tyle, że ja porównuję poziom tolerancji, jaki jest z tym, jaki pragnęłabym, aby
                był :)

                Oczywiście - z tolerancją, jak ze wszystkim - nalezy umieć zachować złoty
                środek.
                • rekontra kolejny błąd 15.08.06, 16:51

                  nie pisz, "Nawet Ci wierzę", gdyż to nie jest kwestia wiary.

                  po_godzinach napisała:

                  > Tyle, że ja porównuję poziom tolerancji, jaki jest z tym, jaki pragnęłabym,
                  aby był :)

                  a skąd wiesz jaki pragnęłąbyś by był, skąd będziesz wiedziałą, że to czego
                  pragniesz jeszcze jest tolerancją, a nie jakimś odchyleniem ? Polecam pracę
                  Legutki "Tolerancja Rzecz o surowym państwie, prawie natury miłości i
                  sumieniu." Zobaczysz, że się mylisz.



                  >
                  > Oczywiście - z tolerancją, jak ze wszystkim - nalezy umieć zachować złoty
                  > środek.
                  • po_godzinach Nie żartuj. 15.08.06, 16:55
                    Nie polecaj mi Legutki - bo - czym, jak czym, ale autorytetm od tolerancji to
                    on nie jest.


                    Skąd wiem? Stąd, że mam swój własny rozum. A to, czy moje rozumienie tolerancji
                    będzie dla kogos odchyleniem - to nie mój problem.
                    • rekontra nie chcesz tolerancji dla siebie ? 15.08.06, 17:19
                      po_godzinach napisała:

                      > Nie polecaj mi Legutki - bo - czym, jak czym, ale autorytetm od tolerancji to
                      > on nie jest.

                      w Polsce jest

                      > Skąd wiem? Stąd, że mam swój własny rozum.

                      rozum powiadasz ? musi mieć punkt odniesienia. Nie będę spowadzał do absurdu,
                      łątwiutki zabieg, tego co napisałas :)

                      > A to, czy moje rozumienie tolerancji będzie dla kogos odchyleniem - to nie
                      mój problem.

                      i zginiesz, roztopisz się, trzeba ratować zagubione duszyczki forumowe.
                      Nie chcesz tolerancji dla siebie jako Polki?
                      • po_godzinach Teraz powim poważnie. 15.08.06, 17:22
                        Nawet dość osobiście.

                        Nie chcę dla siebie żadnej "tolerancji". Chcę, by mnie wszędzie na świecie
                        oceniano wedle tego, co robię, jak zyję, jak myślę.

                        Natomiast, jeśli ja chcę nieść w świat dobry obraz mojego kraju, muszę poprzez
                        siebie tak czynić, aby innym słowo "Polka" - kojarząc się ze mną - kojarzyło
                        się dobrze.

                        Ufff, nie lubię patosu :)
                      • po_godzinach Jeszcze jedno: 15.08.06, 17:24
                        > Nie polecaj mi Legutki - bo - czym, jak czym, ale autorytetm od tolerancji to
                        > on nie jest.

                        w Polsce jest

                        Nie "w Polsce jest", tylko dla Ciebie jest. Nie jesteś Polską :)
        • nielubiegazety2 Rekontra był blisko, nieprawdaz. Tylko nie na tego 15.08.06, 16:42
          Bocheńskiego się powołuje. Ten drugi to był gość, nawrócony na antystalinizm -
          nie jaskiniowy antykomunista.
      • indris Polska nie skończyła się w XVI wieku 16.08.06, 11:50
        Istotnie, tolerancja religijna w Rzeczypospolitej Obojga Narodów była
        największa w Europie, a może i na świecie. Warto to przypominać. Ale warto tez
        przypomnieć, że od czasów Konfederacji Warszawskiej ta tolerancja ulegała
        systematycznej degradacji. W XVII wieku posła Andrzeja Piotrowskiego usunieto z
        izby poselskiej za to tylko, ze był "innowiercą", t.j. protestantem.
        Konstytucja 3 Maja zawierała zapis "kary za Aposstazyę utrzymujemy (chodziło o
        zmianę wyznanie katolickiego na inne).
        W XX wieku w Polsce były getta ławkowe i żydowskie pogromy. To TEŻ jest
        historia Polski.
    • eboshi Nie potrzebuje protezy aby być Polakiem 15.08.06, 16:42
      Nie potrzebuje huzarów, matki boskiej, Piłsudskiego i tego całego napuszonego
      bełkotu serwowanego do znudzenia przez nawiedzonych oszołomów.

      Moge wyjechac w dowolne miejsce na ziemi goły jak święty turecki, bez nazwiska i
      przeszłości, a po paru latach stane się szanowanym obywatelem. Bo jestem
      pracowity, uczciwy i dobrze wykształcony.

      To co wyprawia prawicowa bigoteria jest powodem do wstydu. Ciągłe obnoszenie się
      ze swoim cierpieniem za miliony, ukrzywdzeniem i posłannictwem (wieczne
      przedmurze) sprawia, że wielu ludzi wstydzi się przyznawać do Polskości. Czy to
      tak trudno zrozumieć, że wasza histeria przystoi wsiowej babie, a nie komuś kto
      aspiruje do miana europejczyka ?
      • rekontra czymże w takim razie jest patriotyzm ?? 15.08.06, 16:45


        bardzo się mylisz, przeczytałem co napisałeś i ... napisz, czymże dla Ciebie
        jest patriotyzm ?
        • po_godzinach A to jest na to jakiś przepis? 15.08.06, 16:50
          Taki jeden dla wszystkich?
          • nielubiegazety2 Dlaczego zaraz dla wszystkich? Czy takie było 15.08.06, 16:54
            założenie Rekontry.
            Szopen się kłania, zwłaszcza hałer.
            • po_godzinach No więc jest ten przepis, czy go nie ma? 15.08.06, 16:56
              • nielubiegazety2 Są imponderabilia. W szczegółach, zwłasza w bieżą 15.08.06, 17:06
                cym politycznym sporze będą nam umykać. Każdy bedzie widział je inaczej. Lecz
                gdy przyjdzie czas ostateczny, czas próby wyraźnie będzie można dostrzec, kto
                jest patriotą, kto nie. Komuniści nigdy nie przeszli pozytywnie testu
                patriotyzmu, NIGDY !!!!
                • po_godzinach Mam nadzieję, że nie będzie wojny, jak więc 15.08.06, 17:09
                  chcesz ten pariotyzm czasu pokoju opisać?

                  Argument krwi możesz sobie darować, jako zbyt banalny :)
                  • nielubiegazety2 Krwi w czasie pokoju? Raczej potu. Może to też 15.08.06, 17:16
                    banalne?
                    W każdym razie nie na tym, że tam ma ojczyzna gdzie mi się dobrze żyje.
                    • po_godzinach A ci, którzy się nie pocą, co mają począć? :) 15.08.06, 17:19
                      A poważnie - sprawa jest prosta: to miejsce, które jest ci najbliższe, które
                      najbardziej cię dotyczy jest twoją ojczyzną.
                      • nielubiegazety2 Miejse? Raczej nie. Jestem co prawda wielopokole 15.08.06, 17:32
                        niowym lodzermenschem, ale mam w rodzinie osoby, które w sposób szczególny są
                        związane z Nową Wilejką i Tarnopolem. Czy ich ojczyzną były sowiety, lub jest
                        Litwa i Ukraina?
                        • po_godzinach Oczywiście, że miejsce. 15.08.06, 17:34
                          Dla jednego będzie to jego wioska, dla innego dużo większy kawałek.

                          Jeśli ktoś jest najbardziej związny z Nową Wilejką, jest to jego ojczyzna - jak
                          dla Mickiewicza była nią Litwa.
                          • nielubiegazety2 Co ????????????? Znów porażka. Moja porażka. 15.08.06, 17:37
                            Mowimy o innych rzeczach :((((((((((((((
                            • po_godzinach Nie mówimy o innych rzeczach :) 15.08.06, 17:41
                              Mówimy o ojczyźnie. Każdy sam określa, jakie miejsce na ziemi jest jego
                              ojczyzną. Spytaj swoich bliskich, o których piszesz, co jest ich ojczyzną :)
                              Może się okazać, że ten skrawek ziemi, skąd się wywodzą.

                              Niemcy mają łatwiej. Odróżniają to słowami Vaterland i Heimat, my mamy tylko
                              jedno słowo: ojczyzna, czyli ziemia ojców.
                              • nielubiegazety2 Ja mam łatwiej od Helmutów. Mam jedną Ojczyznę, 15.08.06, 18:21
                                Polskę. Ci z Tarnopola też.
        • eboshi Widac, że tego nie wiesz :) 15.08.06, 16:52
          rekontra napisał:

          > bardzo się mylisz, przeczytałem co napisałeś i ... napisz, czymże dla Ciebie
          > jest patriotyzm ?

          Życiem w taki sposób aby ojczyzna miała z tego pożytek i powód do dumy.

          Umieranie, warcholenie się i gardłowanie nie jest najlepszą metodą.
          • rekontra kompletne pustosłowie - ponawiam pytanie 15.08.06, 17:07
            eboshi napisał:

            > Życiem w taki sposób aby ojczyzna miała z tego pożytek i powód do dumy.

            jaki ojczyzna może mieć pożytek, skoro może jej nie być.

            Więc ponawiam pytanie, czymże jest patriotyzm. Jaka tradycja> Zdefiniuj ten
            patriotyzm w obecnej sytuacji Polski?

            > Umieranie, warcholenie się i gardłowanie nie jest najlepszą metodą.

            nie wiadomo w jakiej sytuacji umieranie, nie wiadomo co nazywasz gardłowaniem i
            warcholeniem się. Kompletne pustosłowie, ale coiekaw jestem - czymże jest
            patriotyzm, tylko nie pisz masłem maślanym.
            • eboshi Mądrej głowie dośc dwie słowie 15.08.06, 18:38
              Ty jesteś przypadek beznadziejny :)

              rekontra napisał:

              > jaki ojczyzna może mieć pożytek, skoro może jej nie być.
              > Więc ponawiam pytanie, czymże jest patriotyzm. Jaka tradycja
              > Zdefiniuj ten patriotyzm w obecnej sytuacji Polski?
              > nie wiadomo w jakiej sytuacji umieranie, nie wiadomo co nazywasz gardłowaniem
              > i warcholeniem się. Kompletne pustosłowie, ale coiekaw jestem - czymże jest
              > patriotyzm, tylko nie pisz masłem maślanym.

              Już ci napisałem - pozytek i duma.
              Gotowe recepty rozdają tylko idioci.
              Skoro sam tego nie wiesz to znaczy, że jeszcze nie dojrzałeś do tego - przykro mi :)
              • rekontra jesteś genialny, a wniosek wyciągniesz sam 15.08.06, 18:45
                eboshi napisał:

                > Już ci napisałem - pozytek i duma.

                jesteś genialnyt, od lat się zastanawiają nad "prostą kwestią", czym jest
                patriotyzm, piszą grube księgi, toczą wieloletnie polemiki,
                a ty rzucasz lekko - pożytek i duma


                > Gotowe recepty rozdają tylko idioci.

                a przed chwilą daleś gotową receptę, w dwóch słowach, pożytek i duma - wniosek
                potrafisz wyciągnąc, prawdaż ?
                • eboshi Z kolei po tobie nie spodziewam sie zrozumienia :) 15.08.06, 19:50
                  rekontra napisał:

                  > jesteś genialnyt, od lat się zastanawiają nad "prostą kwestią", czym jest
                  > patriotyzm, piszą grube księgi, toczą wieloletnie polemiki,
                  > a ty rzucasz lekko - pożytek i duma

                  To sie nazywa synteza matołku :)

                  > a przed chwilą daleś gotową receptę, w dwóch słowach, pożytek i duma - wniosek
                  > potrafisz wyciągnąc, prawdaż ?

                  Nie dałem gotowej recepty tylko wskazałem ogólny kierunek.
                  Dotarło ?
    • dr.szfajcner Klamiesz i zle interpretujesz fakty rekontro. 15.08.06, 16:51
      rekontra napisał:

      a także Kuczyńskiego życzącego jak najgorzej Polsce.
      > Dwie tradycje, światy równoległe.

      Klamiesz oczywiscie, bo Kuczynski zyczyl zle Kaczynskim,
      a nie Polscea to zupelnie co innego.
      J
      Ale kalmstow jest oczywiscie wpisane w Twoja tworczosc,
      ( nie chce mi sie dokladnie sprawdzac ile klamstw jestw tym tekscie )
      wiec to normalka i nie zabieralbyl glosu, gdyby nie jedno krotkie
      zdanie, ktor zostawiles zupelnie bez komentarza.

      "W 1989 roku odniósł się negatywnie do porozumienia Okrągłego Stołu i
      czerwcowych wyborów parlamentarnych. "

      Jak rozumiem z tego byl przeciwnikiem Okragłego Stołu.

      Otóz moim zdaie ten wlasnie facet zle zyczyl Polsce,
      ten - wlasnie.
      • rekontra a Jaruzelski zapobiegł wojnie domowej 15.08.06, 16:55
        dr.szfajcner napisał:

        > rekontra napisał:
        >
        > a także Kuczyńskiego życzącego jak najgorzej Polsce.
        > > Dwie tradycje, światy równoległe.
        >
        > Klamiesz oczywiscie, bo Kuczynski zyczyl zle Kaczynskim,
        > a nie Polscea to zupelnie co innego.

        chociażby to mogło być ze szkodą dla Polski, troszeczkę logiki. Zdawał soibioe
        sprawę, że jego życzenia dla Kaczynskich są tym samym co złe życzenia dla
        Polski. Może zacytujesz dłuższy fragment ??

        ps. a to pisanie kłąmiesz jest dość nudne, traci wszelkie znaczenie, staniesz
        się egzotyką forumową, więc miarkuj.



        >
        > "W 1989 roku odniósł się negatywnie do porozumienia Okrągłego Stołu i
        > czerwcowych wyborów parlamentarnych. "
        >
        > Jak rozumiem z tego byl przeciwnikiem Okragłego Stołu.
        >
        > Otóz moim zdaie ten wlasnie facet zle zyczyl Polsce,
        > ten - wlasnie.

        Wiem, a Jaruzelski zapobiegł wojnie domowej, uratował wiele istnień ludzkich,
        a Kiszczak wyciągając kolejne fotki i filmiki nikogo nie szantażuje.
        • dr.szfajcner [...] 15.08.06, 17:23
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • nielubiegazety2 [...] 15.08.06, 17:25
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • dr.szfajcner Weszpolacy bez przerwy to pisza. 15.08.06, 17:42
              • nielubiegazety2 [...] 15.08.06, 17:46
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • dr.szfajcner Znaczy ty jestes Weszpolakiem ;-) 15.08.06, 18:02
                  nielubiegazety2 napisał:

                  >
                  • nielubiegazety2 [...] 15.08.06, 18:38
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • rekontra Re: a Jaruzelski zapobiegł wojnie domowej 15.08.06, 17:27
            dr.szfajcner napisał:

            > > Wiem,
            >
            > Skoro wiesz, to po co klamiesz?

            żałosny manipulator - czytałeś o sralinie-sralinie ?

            > Moze bys lepiej pomyslal o czestszej zmianie bielizny?

            cóż napisać ? może sobie z centralą pogadaj, cokolwiek bym nie napisał
            adekwatnego wytną mój list.
            • dr.szfajcner Re: a Jaruzelski zapobiegł wojnie domowej 15.08.06, 17:45
              rekontra napisał:

              > dr.szfajcner napisał:
              >
              > > > Wiem,
              > >
              > > Skoro wiesz, to po co klamiesz?
              >
              > żałosny manipulator - czytałeś o sralinie-sralinie ?

              Niby co jest manipulacja?

              Nie napisales ze wiesz?

              I ze Jaruzelski zpobiegl wojnie domowej.

              I ze Kiszczak szantazuje filmami.

              ( owszem nie napisales ze Kur...ski tak jak Kiszczak tez
              zantazuje filmami).

              Wic gdzie tu manipulacja zalosny ałtorytecie?
    • rekontra Co to znaczy być Polakiem ?? 15.08.06, 17:16

      Co to znaczy być Polakiem, gdy Polska tradycja się roztopiw europejskiej, czy
      tworzyć nową czy w ogóle się obyć bez tradycji??
      Przecież lewica laicka chciałaby odrzucić związanie z tradycją i chce Polski
      całkiem nowej pod względem kulturowym i ideoligicznym.
      A jakie miejsce Kościoła?
      • dr.szfajcner Polak to ten ktory w konursie pieknosci głosuje 15.08.06, 17:26

        glosuje na p. Sobecką a nie na Cludie Schiffer.
        Oczywiscie genetyczny Polak, z PiS.
      • po_godzinach Dlaczego ma się roztopić? 15.08.06, 17:29
        Przecież to tylko od nas samych zależy, czy się roztopi. Wbrew pozorom, w
        Europie ludzie mają bardzo silne poczucie własnej tożsamości - nie rozumiem,
        dlaczego Polacy mieliby być tu gorsi.

        Z tradycji trzeba umiec wybierać to, co dobre a odrzucac to, co złe.

        Zamiast o tradycji, proponuję porozmawiać o ciągłości - co chcemy, aby było
        ciągłe, a czego chcemy poniechać.

        Co do Kościoła - nie ma obaw, jest on bardzo mozno zakorzeniony.
    • leszek.sopot Idiotyzm 15.08.06, 18:00
      i co, chwycili za broń i zaczęli walczyć o niepodległość? Chcieli do tej walki
      pchnąć ile tysięcy ludzi?
      Jak ktoś myśli, że dla niepodległości wystarczą pieśni, spotkania i uroczyste
      msze to jest niespełna rozumu.
      Idea Samorządnej Rzczypospolitej została wpisana do programu I Zjazdu. Ta idea
      a nie żadne mamroczenie o walce z władzą miała sens. Właśnie idea samorządności
      mogła do pracy u podstaw przyciągnąć miliny ludzi i dawała im szansę na
      rzeczywistą materialną poprawę i sprawiedliwsze ułożenie stosunków społecznych.
      Między innymi dzięki ludziom niespełna rozumu, którzy wierzyli, że po władzę
      wystarczy się schylić, narastały konflikty i napięcia, które powodowały, że
      gen. Jaruzelski mógł sobie stworzyć alibi o niezbędności wprowadzenia stanu
      wojennego z uwagi na planowany zamach stanu.
      Ludzie bezrozumni, nieodpowiedzialni pchali "S" ku zaostrzaniu kursu a nie ku
      porozumieniu, byli więc przeciwnikami usiłowań prymasa Glempa, który wszelkimi
      siłami próbował doprowadzić "S" i rząd do zbliżenia stanowisk. Niestety
      wówczas, jak opisywał to Andrzej Gwiazda "prawdziwki" zaczęły nadawać ton
      Związkowi, który (być może z podpuszczenia władzy) zaostrzał ton swoich
      wypowiedzi.
      • dr.szfajcner Re: Idiotyzm 15.08.06, 18:04
        leszek.sopot napisał:


        > Jak ktoś myśli, że dla niepodległości wystarczą pieśni, spotkania i uroczyste
        > msze to jest niespełna rozumu.

        Z przykroscia musze stwierdzic ze tak mylsa prawie cale
        nasze obecne wladze.
        • leszek.sopot Re: Idiotyzm 15.08.06, 18:21
          dr.szfajcner napisał:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          >
          > > Jak ktoś myśli, że dla niepodległości wystarczą pieśni, spotkania i urocz
          > yste
          > > msze to jest niespełna rozumu.
          >
          > Z przykroscia musze stwierdzic ze tak mylsa prawie cale
          > nasze obecne wladze.


          Ale wówczas tak nie myślały. Kaczyńscy nie włączyli się do oszołomskiej
          inicjatywy, ale pracowali jako doradcy na rzecz programu samorządnej
          Rzeczypospolitej. Założyciel tego wątku też musiałby ich wpisać do tych o
          jakichś niepatriotycznych odchyleniach.
          • dr.szfajcner Re: Idiotyzm 15.08.06, 18:34
            leszek.sopot napisał:


            > > Z przykroscia musze stwierdzic ze tak mylsa prawie cale
            > > nasze obecne wladze.
            >
            >
            > Ale wówczas tak nie myślały.

            (..)

            No i tu jest wlasnie problem.
            Czy potepiac kogos za poglady dawne czy za obecne,
            oczywiscie jezeli sa one diametralnie rozne.
      • rekontra to jest MIT - poważne wątpliwości po której stroni 15.08.06, 18:26
        nie tylko nie rozumiesz co czytasz, ale nie rozumiesz co piszesz.

        Pomińmy tytułowy idiotyzm, już zdaje się jest ustalone, że czegoś sięobawiasz i
        stąd te emocje.

        > i co, chwycili za broń i zaczęli walczyć o niepodległość? Chcieli do tej
        walki pchnąć ile tysięcy ludzi?

        do czego się odnosisz? do jakiego zdania, do jakiej kwestii?

        > Jak ktoś myśli, że dla niepodległości wystarczą pieśni, spotkania i uroczyste
        > msze to jest niespełna rozumu.

        a co proponowałą lewica laicka, o jakiej niepodloegłości przemyśliwała, skoro
        słowo naród było na cenzurowanym?

        > Idea Samorządnej Rzczypospolitej została wpisana do programu I Zjazdu. Ta
        > idea a nie żadne mamroczenie o walce z władzą miała sens. Właśnie idea
        > samorządności mogła do pracy u podstaw przyciągnąć miliny ludzi i dawała im
        > szansę na rzeczywistą materialną poprawę i sprawiedliwsze ułożenie stosunków
        > społecznych.

        to jest lewacki MIT, ta samorządność która mogłą przyciągnąć miliony. Po 17
        latach przyciągania demokracipl mają poparcie 0,7%.
        Poparcie dla PiSu, ktore mimo medialnej nagonki oscyluje wokół 30 % procent o
        tym świadczy. A zwrotktórego użyłeś, "sprawiedliwe ułożenie stosunków
        społecznych" świadczy jak ci indoktrynacja marksistowska odebrała zdolność
        myślenia na wlasny rachunek. Jakbym czytał Kuronia, ale Kuronia sprzed lat
        trzydziestu.

        >
        > Między innymi dzięki ludziom niespełna rozumu, którzy wierzyli, że po władzę
        > wystarczy się schylić, narastały konflikty i napięcia, które powodowały, że
        > gen. Jaruzelski mógł sobie stworzyć alibi o niezbędności wprowadzenia stanu
        > wojennego z uwagi na planowany zamach stanu.

        czy tyt żyłeś w tamtych czasach? Od pierwszego dnia komuna dążuyła do
        konfrontacji, gdzie ty się uchowałeś żeby stwierdszić że konflikty same
        narastały. A może przypomnisz kto poparł Posłąnie do narodó Europy ... ??

        > Ludzie bezrozumni, nieodpowiedzialni pchali "S" ku zaostrzaniu kursu a nie ku
        > porozumieniu, byli więc przeciwnikami usiłowań prymasa Glempa, który
        wszelkimi siłami próbował doprowadzić "S" i rząd do zbliżenia stanowisk.

        skąd znasz tę wersję wydarzeń? tak sam z siebie ją wymyśliłeś na poczekaniu?
        A prymas Wyszyński kiedy umarł? co tak sięupierasz przy Glempie ?

        > Niestety wówczas, jak opisywał to Andrzej Gwiazda "prawdziwki" zaczęły
        > nadawać ton Związkowi, który (być może z podpuszczenia władzy) zaostrzał ton
        > swoich wypowiedzi.

        jak czytam to mam poważne wątpliwości po któej stronie wówczas stałeś, a może
        za dużo się nasłuchałeś Urbana.
        • leszek.sopot myślenie nie boli, choć nie wszyscy potrafią 15.08.06, 18:44
          Ktoś kto dzisiejszą sytuacją polityczną w wolnym kraju przedstawia jako dowód
          czegoś co w zupełnie innej sytuacji miało miejsca jest albo propagandystą albo
          po prostu człowiekiem nie potrafiącym myśleć.
          • rekontra Solidarność parła do konfrontacji 15.08.06, 18:48
            leszek.sopot napisał:

            > Ktoś kto dzisiejszą sytuacją polityczną w wolnym kraju przedstawia jako dowód
            > czegoś co w zupełnie innej sytuacji miało miejsca jest albo propagandystą
            albo
            > po prostu człowiekiem nie potrafiącym myśleć.


            a może do rzeczy napisz, dlaczego bronisz komuny?
            jakoś bokiem obszedłeś swoją propagandówę jaruzelsko-urbanową. Byłeś lekko nie
            w formie ? Nie pamiętasz co pisałeś? Solidarność parła do konfrontacji, taka
            wersja obowiązuje u ciebie?
            • leszek.sopot Solidarność szukała porozumienia 15.08.06, 19:01
              Naprawdę jesteś głupi czy udajesz głupiego?
              • dr.szfajcner Re: Solidarność szukała porozumienia 15.08.06, 19:06
                leszek.sopot napisał:

                > Naprawdę jesteś głupi czy udajesz głupiego?

                Jest propagandysta i to prymitwymm:

                "a może do rzeczy napisz, dlaczego bronisz komuny?"

                takie zalosne zagrywy ... ;-)

                Czasem odnosze wrazenie, ze oni tam w PiSie traktuja to forum
                jako poligon doswiadczalny w swoich kampaniach propagandowych.
                Niektore chwyty stad, trafiaja potem do oficjalnej
                propagandy PiSu. Te ktore sie tu "przebija".

                • leszek.sopot Re: Solidarność szukała porozumienia 15.08.06, 19:12
                  To nie jest człowiek z PiS - zbyt wielu znam tam ludzi by wiedzieć, że nikt tam
                  tak nie argumentuje jak on. To ktoś, który od lat wylewał gdzieś swoje żale, a
                  teraz postanowił to robić pod płaszczykiem Kaczyńskich i robi to jak
                  najbardziej hucznie myśląc, że podobnie uważa Lech Kaczyński, który w 1981 roku
                  typy mamrączące o niepodległości traktował jak oszołmskie bajdurzenie
                  szkodzące "S".
                  • dr.szfajcner Re: Solidarność szukała porozumienia 15.08.06, 19:29
                    leszek.sopot napisał:

                    > To nie jest człowiek z PiS - zbyt wielu znam tam ludzi by wiedzieć, że nikt
                    tam
                    >
                    > tak nie argumentuje jak on. To ktoś, który od lat wylewał gdzieś swoje żale,
                    a
                    > teraz postanowił to robić pod płaszczykiem Kaczyńskich i robi to jak
                    > najbardziej hucznie myśląc, że podobnie uważa Lech Kaczyński, który w 1981
                    roku
                    >
                    > typy mamrączące o niepodległości traktował jak oszołmskie bajdurzenie
                    > szkodzące "S".


                    Cigle jeszcze wierzysz w Kaczynskich.
                    Masz prawo i ladnie o Tobie to swiadczy.

                    Ja niestety widze ich inaczej.
                    Od czasu "wojny na gorze" w ktora wmanewrowali
                    Wałese poslugujac sie jego autorytetm.
                    A gdy juz go zniszczyli, bez wachania staneli
                    w pierwszym szeregu jego obszczekiwaczy i pomawiaczy.
                    Nie jestem w stanie powiedziec ani jednego dobrego slowa
                    o tych ludziach.

                    Przez caly czas bycia w opozycji wszystkie ich dzialania
                    byly podporzadkowane propagandzie. Ani jednego przypadku,
                    zeby zrobili cos wbrew interesowi wlasnej partii, chociaz
                    bylby to korzystne dla Polski i Polakow. Zadnych kompromisow!
                    Dopiero po objeciu wladzy, okazalo sie ze jednak sa zdolni
                    do kompromisow.
                    Do takich kompromisow aby raz zdobyta wladze utrzymac.
              • rekontra uprawa Leszka , zdanie Urbana akcent Jaruzela 16.08.06, 11:22
                leszek.sopot napisał:

                > Naprawdę jesteś głupi czy udajesz głupiego?

                napisałem, że uprawiasz propagandówę jaruzelsko-urbanową.

                I kilka zdań z twojego listu, gdyż skleroza ciebie owładnęła:

                - Chcieli do tej walki pchnąć ile tysięcy ludzi?

                - Między innymi dzięki ludziom niespełna rozumu, którzy wierzyli, że po władzę
                wystarczy się schylić, narastały konflikty i napięcia, które powodowały, że
                gen.

                - Jaruzelski mógł sobie stworzyć alibi o niezbędności wprowadzenia stanu
                wojennego z uwagi na planowany zamach stanu.

                - Ludzie bezrozumni, nieodpowiedzialni pchali "S" ku zaostrzaniu kursu a nie ku
                porozumieniu, byli więc przeciwnikami usiłowań prymasa Glempa, który wszelkimi
                siłami próbował doprowadzić "S" i rząd do zbliżenia stanowisk.

                - Niestety wówczas, jak opisywał to Andrzej Gwiazda "prawdziwki" zaczęły
                nadawać ton Związkowi, który (być może z podpuszczenia władzy) zaostrzał ton
                swoich wypowiedzi.

                co zdanie to jakbym Urbana słyszał, a akcent Jaruzelskiego
                • leszek.sopot jesteś prawdziwym prawdziwkiem 16.08.06, 11:32
                  Udowadnia to Andrzej Gwiazda:
                  "[...] Bardziej zorganizowaną frakcją były „prawdziwki”, a najmocniejsza była
                  frakcja KPN-u. Wszyscy członkowie KPN zapisali się do „Solidarności”, bo
                  zgodnie ze statutem mogli się zapisać, i w tejże „Solidarności” tworzyli KPN-
                  owski front, KPN-owską frakcję. Dowodem, że działali w sposób zorganizowany,
                  stawiając frakcyjne żądania, był zjazd krajowy, kiedy zażądali, by w prezydium
                  związku był członek KPN. Mieli wystarczającą ilość głosów, aby przy wycofaniu
                  swoich delegatów żaden z kandydatów na członków KK nie mógł uzyskać
                  kwalifikowanej większości głosów. Blokowali wybory, a z Wałęsą na zapleczu
                  paktowali, żeby wziął Patynę do prezydium. Dopiero, gdy się zgodził, KPN oddała
                  swoje głosy na jednego z kandydatów.
                  [...] „prawdziwków” znał każdy, na zasadzie „koń jaki jest, każdy widzi”, dziś
                  to trudno zdefiniować. Była to wyraźna frakcja, znacznie bardziej zorganizowana
                  od innych, mówiąca o sobie jako o „prawdziwych Polakach”. Sposób myślenia
                  endecko-chadecki, mentalność niewolnicza. W stosunku do władzy miała dwie
                  opcje: albo komunistów wykończyć już, zaraz, natychmiast – albo paść przed nimi
                  na kolana, a więc na zasadzie, że albo pana zarżnąć, albo mu się
                  podporządkować. Była to grupa liczna, bardzo pobożna i kompletnie niesprawna.
                  „Prawdziwki” strasznie walczyły o to, żeby w statucie porobić jakieś zapory dla
                  partyjnych, aby uniemożliwić im wstępowanie do związku. Wiele zebrań straciła
                  ekstrema na zmiękczenie ich stanowiska, przekonanie, że nie należy robić różnic
                  politycznych w przynależności do związku, że niedopuszczanie ludzi z innymi
                  poglądami politycznymi jest błędem. Naturalnie zasada taka dopuszczała do
                  związku również członków PZPR – tu zdawaliśmy się na załogi, że będą wiedzieli,
                  komu patrzeć na palce. [...] „Prawdziwki” ze Stoczni Gdańskiej, skoro nie udało
                  im się umieścić tej zapory w statucie, natychmiast zaczęli się z różnymi
                  partyjnymi sekretarzami bratać. Ta komisja opanowana przez „prawdziwki” była
                  chyba jedyną komisją mającą ciągłe towarzyskie stosunki z dyrekcją, z komitetem
                  zakładowym PZPR, a byli to ci sami ludzie, którzy wcześniej chcieli ich wyciąć –
                  nie walczyć z nimi, tylko wyciąć, skreślić i już. Byli też głównymi
                  rzecznikami dewocyjności, która się zaczęła zaznaczać w związku, a która w
                  stanie wojennym – z innych już przyczyn działalność związkową prawie
                  zdominowała. Komisje zakładowe szarpały się na jakieś niesamowicie drogie
                  sztandary, mnóstwo czasu poświęcały na organizowanie uroczystości poświęcenia
                  sztandarów, cała komisja przystępowała przy tej okazji do komunii, kierowało to
                  energię nie na działalność związkową, tylko na uroczystości.
                  Całe spektrum „prawdziwków” – nawet tych najbardziej patriotycznych – w jakimś
                  miejscu zaczepiało o władzę, władza ich popierała, ponieważ stanowili kierunek
                  niezwiązkowy, a przecież wojnę wypowiedziano związkowi, tyle że pod
                  hasłem „zwalczamy politykierów”. Szczególnie dużo „prawdziwków” objawiło się w
                  okresie, gdy wybierano nowe komisje wołając: „trzeba nam ludzi organizacji, a
                  nie walki”. Typowy „prawdziwek” to człowiek
                  o mentalności urzędniczej, przyciężki, mało lotny, niesprawny, przekonany, że
                  władza należy się takim jak on, bo tylko tacy jak on są prawdziwymi Polakami.
                  Zupełnie przy tym nie potrafią korzystać z mechanizmów demokratycznych – nawet
                  będąc w większości nie potrafili przeforsować swojej linii politycznej.
                  Odbywali regularnie własne, frakcyjne spotkania, na których pojawiały się ostre
                  tendencje antysemickie i to był z grubsza biorąc ich program. Byli też głównymi
                  rzecznikami linii wodzowskiej. „Prawdziwki” to była ówczesna baza Wałęsy, a
                  bazą „prawdziwków” był Ciemnogród."
                  ("Gwiazda miałeś rację", z Andrzejem Gwiazdą rozmawiała Wiesława Kwiatkowska,
                  Gdynia 1990, s. 11-14)

                  Tyś takim prawdziwkiem z KPN, który nie ma żadnego poważania dla faktów i
                  prawdy.
                  • rekontra Re: jesteś prawdziwym prawdziwkiem 16.08.06, 11:34
                    leszek.sopot napisał:


                    > Tyś takim prawdziwkiem z KPN, który nie ma żadnego poważania dla faktów i
                    > prawdy.

                    siedzisz w głowie Edwina?
                    • leszek.sopot jeszcze do ciebie nie dotarło? 16.08.06, 11:41
                      o "radykalizacji aktywu":
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46935472
      • tad9 Re: Idiotyzm 07.11.06, 22:43
        leszek.sopot napisał:

        > Ludzie bezrozumni, nieodpowiedzialni pchali "S" ku zaostrzaniu kursu a nie ku
        > porozumieniu,

        To o Kuroniu?
    • trvanlive.bydlisko Komuniści (niektórzy) zdali egzamin z patriotyzmu 15.08.06, 18:18
      Więc mylisz się Rekontra (lub nielubięg., nie pamiętam kto to napisał).
      Przykład?
      W 1948 r. Stalin chciał zrobić przewrót w Finlandii. W rządzie Premiera
      Svinhufvud'a był minister-komunista , w odpowiedniku MSW, nazwiska niestety nie
      pomnę. Ten czlowiek wtajemniczył cały rząd fiński w temat, dzięki czemu
      Svinhufvud aresztował organizatorów zamachu stanu i rozbił na kilka dni przed
      planowanym przewrotem spisek, organizowany przez stalinowców, dążących do
      przyłączenia Finlandii do ZSSR.
      A więc zdał czy nie zdał egzaminu z patriotyzmu?

      A taki Broniewski, Rekontra, komunista - zdał, czy nie zdał egzamin z
      patriotyzmu? Kto odmówił napisania słów do stalinowskiego hymnu Polski (za co
      mógł skończyć na Sybirze - obyś nie musiał nigdy tak odważnie demonstrować
      swojego patriotyzmu), już nie mówiąc o udziale w wojnie polsko-bolszewickiej po
      stronie Polski?
      Więc nie pisz NIGDY, gdyż w tej sprawie łatwo się pomylić. Poza tym "nie sądź,
      abyś sam czasem nie został osądzony". Pokrętne bywają losy i to bardzo.

      A poza tym rekontra- kto dał Ci prawo do oceniania cudzego patriotyzmu?
      Czy patriotyzm to machanie flagą , ciągłe gadanie o Narodzie, Ojczyźnie i
      czytanie Dmowskiego czy Wasiutyńskiego na okrągło oraz "tępienie lewactwa"?
      A może patriotyzm to bycie uczciwym, porządnym czlowiekiem, sumiennie
      pracującym w kraju w czasie pokoju, a gotowym do służby w czasie wojny, bez tej
      całej tromtadracji narodowo - katolickiej?
      W czym taki patriotyzm jest gorszy?
      Kim Ty jesteś, by osądzać czyjkolwiek Patriotyzm, Panie samozwańczy Sędzio?

      • rekontra upadłeś na głowę ? 15.08.06, 18:30
        trvanlive.bydlisko napisał:

        > Kim Ty jesteś, by osądzać czyjkolwiek Patriotyzm, Panie samozwańczy Sędzio?


        problem patriotyzmu jest stary jak świat, różne ujęcia tak samo. Szczególnie te
        różnice są widoczne w Polsce postkomunistycznej. Zwroty "samozwańczy, osądzać
        patriotyzm" itp. zachowaj sobie na inną okazję, na pewno potrafisz wykorzystać.
        • witek.bis Re: upadłeś na głowę ? 15.08.06, 18:42
          Tu muszę się z Tobą zgodzić. Powiem więcej - każdzy, kto uważa, że komunista
          zdolny jest do nawrócenia się na patriotyzm, kiepem jest. Przykłady
          Kostrzewskiego i Jasińskiegoo wystraczają aż nadto.
          • rekontra cieszę sie 15.08.06, 18:46
            witek.bis napisał:

            > Tu muszę się z Tobą zgodzić. Powiem więcej - każdzy, kto uważa, że komunista
            > zdolny jest do nawrócenia się na patriotyzm, kiepem jest. Przykłady
            > Kostrzewskiego i Jasińskiegoo wystraczają aż nadto.

            że odżyłeś :))

            ale cokolwiek nie na temat, ale próbuj :)
            • witek.bis Re: cieszę sie 15.08.06, 18:59
              Skoro tak bardzo cieszysz się, że "odżyłem", to tym bardziej nie rozumiem,
              dlaczego nie odpowiadałeś mi w innych miejscach. Akurat ten wpis był zupełnym
              nieporozumieniem i nie był skierowany do Ciebie. Za pomyłkę przepraszam.
              • nielubiegazety2 Aleś czuły. Dla popsucia Twojego humoru napiszę że 15.08.06, 19:57
                masz rację w kwestii komunistów i patriotyzmu.

                BTW, Bruno, jak śpiewał Kaczasrki dostał takiego boga, na jakiego zasłużył.
      • rekontra Łuczywo specjalnie dla t.v ocenia patriotyzm 15.08.06, 18:35
        trvanlive.bydlisko napisał:

        > Kim Ty jesteś, by osądzać czyjkolwiek Patriotyzm, Panie samozwańczy Sędzio?


        specjalnie dla cioebie, byś stwierdził jak odmóźdzyłą ciebie postkomuna:

        A patriotyzm PiS i braci Kaczyńskich się pani podoba?

        – To jest fałszywy patriotyzm. Oni na przykład nie chcą rozumieć rzeczy, którą –
        moim zdaniem –....


        www.przekroj.pl/index.php?
        option=com_content&task=view&id=1503&Itemid=48&limit=1&limitstart=1


        nie bądż taki nadgorliwy w politycznej poprawności bo ci wazeliny zabraknie
        • obraza.uczuc.religijnych Łuczywo to ta z dziedzictwem kpp jak Wildstein? 15.08.06, 18:37

        • trvanlive.bydlisko Łuczywo mnie nie interesuje. Pisałem do Ciebie 15.08.06, 18:47
          A Ty g...no o mnie wiesz, więc nie pisz, co mnie odmóżdżyło.
          Łuczywo pieprzy, ale Ty nie mniej.
          • rekontra biedaku 15.08.06, 18:50
            trvanlive.bydlisko napisał:

            > A Ty g...no o mnie wiesz, więc nie pisz, co mnie odmóżdżyło.
            > Łuczywo pieprzy, ale Ty nie mniej.

            Łuczywo nie pieprzy, a zwrot "fałszywy patriotyzm" ma pełną rację bytu w
            dialogu. Ocenianie patriotyzmu takoż, jak widać - automatycznie.

            Więc piszac, że to nie podlega dyskusji dajesa świadectwo swoich zdolności
            polemicznych, a właściwie ich braku.
    • homosovieticus Nie ma dwóch patriotyzmów.Lipski nie kochał Polski 16.08.06, 11:41
      On jak Michnik, pragnął ją uczynić regionem europejskim zamieszkałym przez
      ludzi oderwanych od narodowej tradycji i kultury.
      Dlatego wprowadził do nowomowy liberałów pojęcie wielości znaczeń, w jezyku
      polskim, tak prostego pojecia jak patriotyzm, który był przez wieki całe
      utożsamiany z miłośćią do Ojczyzny.
      • rekontra patriotyzm się wypija z mlekiem matki 16.08.06, 12:01
        mistrz duchowy Herberta Elzenberg napisał - że patriotyzm to instynkt

        instynkt? skądże ten instynkt? z mleka matki.
        • rekontra Ziembinski 17.08.06, 14:23
          rekontra napisał:

          > mistrz duchowy Herberta Elzenberg napisał - że patriotyzm to instynkt
          >
          > instynkt? skądże ten instynkt? z mleka matki.


          przed chwilą przeczytałem, że Ziembinski dobrze w młodości znał się z
          Herbertem, jaki ten świat mały
    • rekontra Wojciech Ziembiński - A dobro Polski 07.11.06, 22:24



      przewidział, że dopiero po śmierci doczeka się włąściwego uhonorowania zasług


      A dobro Polski - TVP 1
    • frau_blada Rekontro, dopiero teraz watek zobaczylam :) 07.11.06, 22:26
      Kiedy Ty masz czas to wszystko przeczytac, zanalizowac i podrzucic na FK?
      Pozdro
      • rekontra Re: Rekontro, dopiero teraz watek zobaczylam :) 07.11.06, 22:26
        frau_blada napisała:

        > Kiedy Ty masz czas to wszystko przeczytac, zanalizowac i podrzucic na FK?
        > Pozdro

        stare dzieje :))
        • ab554 Re: Rekontro, dopiero teraz watek zobaczylam :) 07.11.06, 23:32
          Szkoda , ze stare.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka