marouder
16.08.06, 00:03
To, co sugeruje Tribunus w swoim watku jest pomowieniem w stosunku do dobrego
imienia tego zmarlego poety.
Sprawa jest od lat zanana, materialy wg. IPN wskazuja jedynie na to, ze do
rozmow dochodzilo, nic nie wnosily ponad rzeczy blache a literackie srodowisko
emigracyjne o wszystkim wiedzialo.
Tribunus miota klatwy na pamiec osoby niezyjacej i czyni z siebie prostego
idote (wiem, ze to okreslenie to tzw. maslo maslane ale to dla podkreslenia
nierozumnego, prostackiego chamstwa).
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3551558.html