homosovieticus
24.08.06, 12:07
Czytając i kopiując akta funkcjonariuszy, którzy w latach 70. śledzili,
podsłuchiwali, rozpracowywali i próbowali złamać nauczycieli z VI LO im.
Tadeusza Reytana, nie dowiedziałem się wiele nowego o ofiarach SB, za to
całkiem sporo o samych funkcjonariuszach.
Odkopywałem i odkurzałem dziwnie splątane korzenie ubeckich drzew
genealogicznych i zupełnie nieoczekiwanie dowiedziałem się, jakie były dalsze
losy Jana Maraszka ze wsi Piotrówek w powiecie garwolińskim, który niemal
dokładnie 60 lat temu wydał w ręce UB bohaterskiego partyzanckiego dowódcę,
mjr. Mariana Bernaciaka “Orlika”. Dowiedziałem się też, jaki los spotkał
zięcia, dzieci i wnuki sołtysa-doniosiciela.
A potem okazało się, że niecałe 30 lat temu wnuk owego sołtysa zajmował się
śledzeniem mojego ś.p. Ojca i polonistki mojego brata oraz “służbowym”
czytaniem naszych listów.
A potem doczytałem się w aktach, że zięć sołtysa-donosiciela – przyszły major
SB Władysław Li-lau – chodził przed wojną do szkoły powszechnej w Kobylnikach
w powiecie płońskim. Rzecz w tym, że była to ta sama szkoła, w której uczyła
się wówczas panna Maria S-ska. Pięć lat później, w Powstaniu Warszawskim,
była ona żołnierzem AK na Kolonii Staszica w Warszawie. Po latach, już w
stanie wojennym, gościnne mieszkanie państwa Marii (z S-skich) i Jerzego D-
skich – skądinąd moich odległych (dziesiąta woda po kisielu) krewnych po
kądzieli - służyło niejednej dobrej sprawie.
Innymi słowy, szukając optymistycznego zakończenia dla tego niewesołego
tekstu, doszedłem do zgoła nieuprawnionego wniosku, jeśli nawet niektóre
ubeckie dynastie wyglądają jak liczne i wielopokoleniowo rozbudowane familie,
to nasze polskie i katolickie rodziny są z reguły liczniejsze od tamtych i
przeważnie dużo, dużo starsze. Ale to oczywiście jest jedynie hipoteza,
której tu nie zamierzam weryfikować.
MARCIN GUGULSKI
Źródła: IPN, sygn. 0787/400, 0942/475, 0942/564, 01256/247, 01322/1034,
01322/3713 oraz WP-1075/01 (Wypis z kartoteki odtworzeniowej Biura C MSW), WP-
1076 (0258/202) i inne. Dopiski w nawiasach kwadratowych – M. G.
Z cytowanymi dokumentami zapoznałem się w czytelni jawnej IPN - w ramach
prowadzonego projektu badawczego “Aparat bezpieczeństwa PRL wobec VI Liceum
Ogólnokształcącego im. T. Reytana, 1 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. R.
Traugutta `Czarna Jedynka`, Starszoharcerskiego Kręgu “Gromada Włóczęgów”
oraz środowisk `Głosu`, `Wiadomości dnia` i `Wiadomości`” oraz w czytelni
tajnej – po uzyskaniu w IPN zaświadczenia o “statusie pokrzywdzonego”.
Poprzedni etap pracy nad tym tematem zreferowałem pokrótce w artykule “Wojna
towarzyszy z Reytanem, czyli co można znaleźć w IPN na temat VI LO i 1 WDH”
(GŁOS nr 23 z 11 czerwca 2005 roku; dostępny w internecie na stronie:
glos.com.pl/Archiwum_nowe/Rok 2005/).
(*) Mając na względzie nie tyle wymogi ustawy o ochronie danych osobowych,
ile raczej dobro osób, które nie z własnej przecież winy noszą nazwisko
swoich rodziców-ubeków lub rodziców-kapusiów – wyjątkowo, na użytek tej
publikacji, nieznacznie skracam nazwiska niektórych funkcjonariuszy i
donosicieli.
M. G.
Z innych względów skróciłem też personalia niektórych innych osób.
www.glos.com.pl/Archiwum_nowe/Rok%202006/029/UbeckieDynastie.html