emerytka2006
28.08.06, 13:05
... za obrzydliwe słowa, które padły pod adresem jej i jej kolegów z
redakcji "Wyborczej"?
Z "Gazetą..." różni mnie wiele: stosunek do PRL, kwestie polityki
zagranicznej, wewnętrznej...
Ale to nie powód, by odwracać wzrok, gdy stosuje się argumenty poniżej pasa.
A tak się stało parę tygodni temu...
Z ust pewnego internauty (który zresztą będzie sądzony) padły obrzydliwe
słowa na temat chodzenia do synagogi, jedzenia wieprzowiny etc.
Akurat w Polsce: kraju, w którym wybudowano Auschwitz i Sobibór, nie powinno
się tolerować antyżydowskich wybryków, szczególnie w mediach...
Czekam więc na to aż Ewa Milewicz zostanie przeproszona.
Zarówno przez internautę, który nadużył wolności słowa, jak i jego obrońców,
którzy oburzali się na rzekomą manipulację Agnieszki Mosór w "Polsacie", ale
nie znaleźli czasu (ochoty?), by potępić obrzydliwą wypowiedź Marcina M.
wobec dziennikarki GW...