Dodaj do ulubionych

Miejsce w szeregu

26.02.03, 22:31


Uczestnicy konferencji nt. "Polityka rozszerzenia Unii Europejskiej wobec
nowych sąsiadów" twierdzili, że Bruksela patrzy na swych nowych sąsiadów
nieufnie, zaś Wschód obawia się, że po 1 maja 2004 r. zostanie odgrodzony
niebieską kurtyną od zachodu kontynentu. Między obiema stronami chce mediować
Polska.

- Nie zatrzaskujmy drzwi, za Bugiem też są ludzie - twierdzi Stanisław
Ciosek, doradca prezydenta. Ciosek powiedział "Trybunie", że nasi wschodni
sąsiedzi obawiają się, iż klub zamożnych państw powie "dość tego" i zatrzyma
proces rozszerzania. Zdaniem Bronisława Geremka, "istnieje już
śródziemnomorski i nordycki wymiar polityki Unii. Teraz powstała potrzeba
określenia wschodniego wymiaru polityki europejskiej" - informuje "Trybuna"
("Strach przed kurtyną", 22-23.02.2003 r.).

Obawy naszych wschodnich sąsiadów wydają się uzasadnione, czego najwyraźniej
nie może zrozumieć pan Bronisław Geremek. Po wykładzie francuskiego
prezydenta na temat "unijnej demokracji" powinien doskonale znać swe miejsce
w szeregu, a nie brać się za przestawianie mebli w nie swoim salonie. Ani on
komisarz, ani minister spraw zagranicznych w Brukseli. Czyżby nie słyszał, że
od określania kierunków i czegokolwiek są w Unii członkowie rodziny, a on i
jemu podobni mają prawo milczeć? Znów mamy dostać po pazurkach?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka