zgryzik1
30.08.06, 20:44
Ci trzydziestoletni naukowcy z IPN, którzy teraz odkrywają świat (nie świat –
fragmenty SB-ckich notatek) nosili gile do pasa, gdy w Polsce działa się
prawdziwa historia. Gile nie dyskwalifikują, ale w połączeniu z mlekiem
moherowych matek i sączonym światopoglądem ojców-dekowników, dają mieszankę
bezmyślnego kretynizmu i dyspozycyjności skutecznie wykorzystywanej przez
politycznych karłów i zajadłych oszołomów. To właśnie polityczne miernoty,
aby zaistnieć, aby wystawić łby ponad ściernisko historii, muszą wybrać i
zrealizować jedno z dwojga: albo drapać się po drabinie sukcesów polityczno-
gospodarczych (to mozolne i z daleka widoczne, gdy się jest urodzonym,
zakompleksionym, złośliwym trollem), albo wycinać w pień wszystkich wyższych
duchem, sercem, ofiarnością i dokonaniami.
Dlatego musiała przyjść kolej i na Jacka Kuronia.