Dodaj do ulubionych

Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin

16.05.25, 23:48
W zasadzie dla doroty ale inni też mogą. Dzisiaj coś współczesnego co nie znaczy że nowego. Amerykańska grupa Tool. Zespół trochę dziwny ale o tym możesz poczytać.
Muzyka raczej nie do zakwalifikowania. Owszem rock ale...
Parę linków. Oficjalne video czyli dzieła kompletne. Dźwięk ale i obraz - animacje utrzymane w surrealistyczno-turpistycznej konwencji. Teksty też podobno ciekawe ale nie zgłębiałem (procesor mi się przegrzewał z nadmiaru wrażeń.

Na początek super-extra klasyka:
www.youtube.com/watch?v=MM62wjLrgmA
I dalej:
www.youtube.com/watch?v=h_TUP2vuaDs
www.youtube.com/watch?v=CehYA3omb5o&list=RDQMe-piI7l3F3k&index=4
Na koniec jedyne coś co można by nazwać przebojem. Tym razem proponuję nagranie live. Stare ale wokalista godny obejrzenia (jest i wersja studyjna z animacją).
www.youtube.com/watch?v=u7lweNCCwS0
PS. Wokalista nie organizuje zbiórki na leczenie. Jest zdrowy.


Obserwuj wątek
    • dorota_333 Re: Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin 18.05.25, 14:48
      Spełniłam prośbę (z dwoma linkami), ale znowu komunikat: wykryto spam.

      Słuchaj, może to nie moderacja tylko znowu ingerencja.
      • zimna-wodka Re: Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin 18.05.25, 21:33
        U ciebie spam, u mnie ban tymczasowy (na parę godzin).
        Pewnie biega o to, że nie w temacie i nie w klimacie bo młócki nie było. Ale co pogadaliśmy to moje/nasze.
        Podrzuć te linki jeszcze raz. Może przejdą. A jak nie to doklej się do wątku pepego - np tego co traktuje o Szopenie czyli o Niemcach czyli o Oświęcimiu. Tematycznie poprawnie.
        • dorota_333 Re: Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin 18.05.25, 22:01
          Myślę, że to nie AI wycina. To znowu ktoś buszuje. Ale spróbuję krótko powtórzyć posta z linkami.
          • dorota_333 Re: Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin 18.05.25, 22:06
            Chciałeś wyraźnej różnicy: dam Ci dwa nagrania Poloneza As-dur op.23, oba z 2021 (żeby była porównywalna jakość nagrania).

            Georgijs Osokins (Polonez As-dur na końcu, 31:19):




            ...i Kyohei Sorita:


            youtu.be/12WYXdPvHfk?list=RD12WYXdPvHfk
            • dorota_333 Re: Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin 18.05.25, 22:07
              Pierwszy gra manierycznie, płytko i nieczysto, Sorita gra wspaniale: dynamicznie, lirycznie.
              • zimna-wodka Re: Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin 18.05.25, 22:13
                I zepsułaś zabawę. Chciałem sam, bez podpowiedzi. Poznać? Zrozumieć?
                • dorota_333 Re: Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin 18.05.25, 22:19
                  Bez podpowiedzi byłoby za trudne smile Ale przesłuchaj.
                  • dorota_333 Re: Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin 18.05.25, 23:10
                    Cholera, tak słucham tego Sority i muszę powiedzieć, że to wykonanie jest ideałem. Wszyscy inni grają tego poloneza jak tryumfalną rąbankę - dopiero w wykonaniu Sority słychać jak fantastycznie złożona jest całość.

                    Jak widzisz pociągnęło wilka do lasu (tzn. mnie) i już tam został smile "Ale nie Chopin", a właśnie Chopin.
                  • zimna-wodka Re: Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin 18.05.25, 23:14
                    Kocham ludzi, którzy mnie doceniają.
                    Wrażenia:
                    chyba jest istotna różnica w technice gry, w umiejętnościach. Piszę chyba bo nie umiem określić jaki wpływ na tą ocenę miał obraz a jaki dźwięk.
                    A co ważniejszego czyli dźwięku:
                    Muzyka Sority płynie Każdy dźwięk zazębia się z kolejnym i tworzą razem logiczny i piękny ciąg.
                    To co robi Osokis jest rwane. Traci sens i polot. Mówiąc prościej - wydaje się, że lepszym instrumentem dla niego byłaby perkusja.
                    W podsumowaniu:
                    nawet tak znany utwór w wykonaniu Osokisa nie jest dziełem wybitnym. Trudno to osiągnąć ale się udało.
                    • dorota_333 Re: Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin 18.05.25, 23:26
                      Tak, masz rację (i to jest ciekawa uwaga): oni mają całkowicie inną technikę gry i z niej wypływają różnice brzmienia.

                      To nagranie Sority jest też przez to ciekawe, że najlepsze wykonanie w najlepiej (do tej pory) zrealizowanym dźwięku (mówię o samym nagraniu). Poprzednio wielu grało tego poloneza dobrze - np. Rafał Blechacz 20 lat temu - ale słabsza jakość nagrań z tego okresu gubi część artyzmu wykonania.

                      Sorita moim zdaniem powinien tryumfować w Konkursie. Dzika radocha słuchania go.
                      • zimna-wodka Re: Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin 19.05.25, 11:04
                        Tak się rozochociłem, że wysłuchałem Marszu Żałobnego a la Sorita. Niezwykłe, a raczej niezwykle piękne.

                        (nigdy bym nie pomyślał, że może się czegoś nauczę na stare lata)
                        • dorota_333 Re: Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin 19.05.25, 11:13
                          smile To jest chyba ostatnia rzecz, jaką bym Ci poleciła. Ale jeżeli to przyjmujesz bezboleśnie, to z resztą może być tylko lepiej.
                          • zimna-wodka Re: Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin 19.05.25, 11:54
                            A co ma boleć? Nie rozumiem. Serio - nie kumam.
                            • dorota_333 Re: Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin 19.05.25, 12:15
                              Dla ludzi nieprzywykłych muzyka klasyczna jest długim - zbyt długim, bo przyswajane przez nich piosenki mają zazwyczaj 2-3 minuty - ciągiem niezrozumiałych dźwięków. Dlatego zaczęcie od długiej sonaty z marszem żałobnym może być raczej zniechęcające.

                              No ale w sumie miłośnik rocka progresywnego jest przywykły, więc niewłaściwie Cię zaszufladkowałam.
                              • zimna-wodka Re: Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin 19.05.25, 12:41
                                Zaszufladkowałaś dobrze. Nie wysłuchałem całej sonaty tylko jej fragment. Raptem 10 minut.

                                Czego brakuje rockmanowi w muzyce klasycznej? Po prostu wyraźnej, prostej linii melodycznej. Bolero, W grocie króla gór, Lot trzmiela, Dla Elizy, Taniec z szablami, właśnie Marsz Żałobny, Oda do radości - to mają.

                                Ale ten Sorita jest niezwykły! Odkrywa inne oblicze Chopina. Niezwykle delikatne, subtelne. Geniusz!
                                • dorota_333 Re: Muzyka. Dla chwili oddechu. Ale nie Chopin 19.05.25, 12:58
                                  > Czego brakuje rockmanowi w muzyce klasycznej? Po prostu wyraźnej,
                                  > prostej linii melodycznej

                                  Tak, pewnie tak. Przebój rockowy można oprzeć na 1-2 dobrych motywach, jinglach (drugi na refren). Tak są zbudowane piosenki, które mają miliardowe odsłony na Youtube. Chopin w jednym utworze ma tych zapadających w ucho motywów kilka - kilkanaście, a reszta jest równie dobra.

                                  Dlatego piosenki, które mam w stopce nudzą mi się po n-tym odsłuchaniu. A Chopina słucham od 11-12 roku życia i się nie znudziłam. Inny stopień złożoności (mózg nie lubi się nudzić) i rzemiosła muzycznego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka