Gość: kataryna
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
27.02.03, 23:42
Oglądam "Kropkę nad i" z potencjalnymi członkami
komisji i nie wiem czy śmiać się czy bać.
Posłanka Beger:
- należy wsłuchać się w głos ludu a głos ludu
zastanawia się czy Gazeta sama nie jest tu uwikłana,
lud nie wierzy Michnikowi
- sprawa zaginionych ksiąg bardzo ją frapuje
- dzisiaj zapoznała się z ustawą o komisji śledczej i
właśnie zaczyna studiowanie kodeksu karnego
- sprawę zna z wyrywkowego śledzenia jej w mediach,
widziała fragmenty przesłuchania Michnika, resztę zna
z opowieści Smolany na posiedzeniach klubu
- członkowie komisji zadawali mało dogłęgne pytania,
dobre pytania zadawał Smolana ale ona by bardziej by
drążyła, zwłaszcza Michnika
Poseł Strąk:
- zaginione księgi też bardzo go martwią
- Michnikowi też nie wierzy
- uważa, że to rozgrywki na szczytach władzy, nie
wyklucza, że Michnik szantażował premiera nagraniem i
dlatego tak późno ujawnił
Tyle zapamiętałam. Padły też zapowiedzi powtórnego
przesłuchania Michnika, wezwanie Millera i
Kwaśniewksiego. Jestem pełna najgorszych przeczuć.
Oboje wchodzą do komisji z w miarę sprecyzowanym
poglądem na to, że trzeba bliżej przyjrzeć się
Michnikowi bo niszczy dokumenty w w ogóle jest nie za
bardzo. A najgorsze, że Beger otwarcie przyznaje, że
sprawę zna tylko ze skrótowych relacji Smolany i
fragmentu przesłuchania Michnika. Ludzie, toż nawet
ja czytam na bieżąco stenogramy z komisji (po
obejrzeniu przesłuchań na żywo w TV) a Beger - pełny
luz. Paraliż prac komisji wielce prawdopodobny.
Obserwowanie prac komisji jest źródłem bezcennej
wiedzy kto i jak nami rządzi. Kobita zgłasza się do
roboty, do której w ogóle nie jest przygotowana,
nawet się nią nie interesowała, w jeden dzień
nadrobi, ważne, że wie na kogo ma polować. Nie
dziwne, że nasz parlament wypluwa głównie buble,
które ledwo się wprowadzi już tzreba nowelizować. O
ile wczesniej nie trafiają do kosza w Trybunale
Konstytucyjnym. Ja chcę się jutro obudzić w normalnym
kraju :(((