mariner4
01.09.06, 09:23
Stanisław Skalski zesztrzelił niemiecki samolot rozpoznawczy. Widział jak do
opadających na spadochronach niemieckich lotników biegli chłopi z widłami.
Wylądował obok, bo P 11 na to pozwalał, obronił Niemców i wezwał przez radio
ambulans.
Kilka lat temu widziałem w TV spotkanie Slaskiego z jednym z tych Niemców.
Niemiec nie krył wzruszenia. Był zresztą przekonany, że Skalski zginął w Katyniu.
No cóż, drobny epizod z wojny. Nie ma w tym patosu. Jest człowieczeństwo.
M.