lewica_razem
05.09.06, 21:24
Po odejściu Olka Kwaśniewskiego to właśnie popularny Szmaja jawi się jako
nasz najwybitniejszy mąż stanu.
Sumienny,pracowity,skuteczny polityk na każde czasy.
Karierę polityczną tow. Szmajdziński rozpoczął w latach 70. w Związku
Socjalistycznej Młodzieży Polskiej. W swej działalności dał się poznać,w
organizacji,z jak najlepszej strony. Jego pracowitość i pomysłowość były
dostrzegane i nagradzane - tow. Jurek zajmował coraz wyższe stanowiska w
hierarchii ZSMP.
W 1984r. kierownictwo Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej obdarzyło
Jerzego Szmajdzińskiego najwyższym zaufaniem,powierzając mu kierowanie całą
organizacją młodzieżową. Od 1984r. do 1989r. J. Szmajdziński był
przewodniczącym Zarządu Głównego ZSMP.
Doświadczenie parlamentarne przewodniczący Szmajdziński zaczął zdobywać w
1985r.,zostając posłem IX kadencji.
W 1986r. przew. Szmajdziński otrzymał zaszczytną propozycję wejścia w skład
elitarnego grona członków Komitetu Centralnego PZPR. Przewodniczący,ze
zrozumieniem i odpowiedzialnością,propozycję przyjął.
Jerzy Szmajdziński nie jest dogmatykiem. Jak każdy wybitny polityk jest
pragmatyczny i elastyczny - gdy wymagała tego sytuacja,jeździł z młodzieżą
do Moskwy,gdy sytuacja się zmieniła,nawiązał przyjazne kontakty z nowymi
przyjaciółmi z Waszyngtonu.