don.kichote
21.09.06, 21:19
Nigdy, ale to nigdy, Lepper nie był moim - powiedzmy - ulubieńcem!
Wręcz przeciwnie!
Od dziś, zmieniłem zdanie na jego temat. Widać, że "stołek" nie jest dla niego najważniejszy!!! A to, że kaczor go odwołał, było bardziej JEGO inicjatywą, niż kaczora!!!