kontrasygnata
25.09.06, 08:57
"Rzeczpospolita": Tomasz Lipiec, szef resortu sportu, zorganizował przyjęcie
urodzinowe, za które zapłacił 3,5 tys. złotych, używając służbowej karty.
Lipiec jest bywalcem Villa parku Wesoła - eleganckiej restauracji niedaleko
swojego domu. Gazeta ustaliła, że 10 i 11 maja zapłacił za dwa posiłki
służbową kartą Ministerstwa Sportu odpowiednio 1087 zł i 2318 zł.
- Przez dwa dni szef urządzał w Villa Parku urodziny - zdradza proszący o
zachowanie anonimowości pracownik ministerstwa. Według
informacji "Rzeczpospolitej" wśród gości Tomasza Lipca znaleźli się jego
zaufani ludzie: Marek Różycki (były szef gabinetu politycznego Lipca, "Rz"
opisywała wyłudzenie przez niego mieszkania komunalnego, dziś sprawę bada
prokuratura) i Andrzej Parzęcki, szef Centralnego Ośrodka Sportu.
wiadomosci.onet.pl/1408130,11,item.html
PiSowi gratulujemy ministra! Najpierw koksował i był wykluczony a teraz dba o
pieniądze podatnika. Brawo.