s.berkowicz
27.09.06, 18:40
Pan Donald Tusk z PO RP stwierdził dziś, że sprzeciwia się zmianie ordynacji
do parlamentu autorstwa PiS ("zwycięzcy biorą wszystko" - tj mają większość)
ponieważ "PiS zgodnie ze swoją metodą chce przygotować ordynację, która da im
dużo więcej władzy niż ma poparcia. Na to zgody nie będzie, sprawę uważam za
ostatecznie rozstrzygniętą"
Oburzenie pseudo konsewartywnego-liberała byłoby uzasadnione, gdyby nie pewna
drobnostka.
Werbalnie PO RP popiera od wielu lat idee Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.
Ten sposób wyboru reprezentacji narodu powoduje, że w sytuacji w której pośród
dziesięciu kandydatów, kandydat PO RP zyskałby np. 15 procent i byłby to
najwyższy wynik - on ma pełnię władzy (mandat z tego okręgu) i dużo mniejsze
od pełnego poparcie.
Albo więc pan Tusk od lat kłamie w sprawie JOW, albo obecnie udaje oburzonego
na PiS.
A poza tym, prawdomówne jak w kampanii prezydenckiej sondaże, dają PO RP
znaczną przewagę nad PiS. Czyżby pan Donald Tusk znał jednak prawdziwe wyniki?
Wojciech Popiela