karlin
28.09.06, 10:14
Skoro tak Was oburza lub niesmaczy ujawniona na taśmach rozmowa, to jak
powinny waszym zdaniem wyglądać takie prawidłowe, uczciwe negocjacje polityczne?
Tak jak w wypadku Rokity, który rzucił na stół 21 postulatów, w tym większość
dotyczących stołków, zażądał abolicji dla przestępstw gospodarczych, a PIS
odmówił?
Trudno nie zauważyć, pomijając sympatie polityczne, że to co od kilkunastu
miesięcy robi opozycja i media, jest próbą systematycznego niszczenia w Polsce
demokracji. Praktycznie każde, normalne i sprawdzone w krajach demokratycznych
działanie, doczekało się już negatywnego desygnatu znaczeniowego.
Zwycięstwo innych w wyborach - "groźba dla demokracji", kontrola rządzącej
koalicji nad strukturami państwowymi - "zawłaszczanie państwa", - negocjacje
polityczne - "korupcja polityczna" itd.
Nie zauważacie, pod jakie działania może szykować grunt taka kampania?
Naprawdę marzy się wam przebudowa polskiego życia politycznego na modłę
Meksyku, gdzie przy zachowaniu wszelkich, zewnętrznych pozorów demokracji,
przez ponad 50 lat "wybory" wygrywała jedna partia?
Bo ja bym czegoś takiego, nawet dla partii z którą sympatyzuje, nie chciał.