Dodaj do ulubionych

Fundamentalna różnica!

07.10.06, 16:43
PiS

"Praca, mieszkanie, opieka zdrowotna, edukacja, poczucie bezpieczeństwa - to
są elementarne prawa, których realizacji mamy obowiązek i prawo domagać się od
państwa - powiedział w sobotę premier Jarosław Kaczyński na wiecu PiS przed
Pałacem Kultury i Nauki.

Bo państwo powinno być niczym innym, jak emanacją wspólnoty (obywateli)
powinno wspólnocie służyć i działać, aby te prawa, te dobra były zapewnione -
powiedział premier."

PO

"Chcemy władzy po to, aby rozwiązywać zwykłe problemy zwykłych ludzi, a nie
toczyć wojny polityczne - powiedział szef PO Donald Tusk podczas sobotniej
manifestacji Platformy na placu Zamkowym w Warszawie."

Państwo PiSowskie da obywatelom wszystko czego potrzebują.
Państwo wg PO jest od rozwiązywania problemów obywateli.

Niestety ludzie nie rozumieją, że żadnego państwa na świecie (poza emiratami
arabskimi, Brunei itp.) nie stać na to, żeby obywatelom dać nie podnosząc przy
tym podatków. Na to, co PiS chce dać obywatelom muszą się złożyć wszyscy
obywatele.
Obserwuj wątek
    • create Czyli polityka "Robin chudł" 07.10.06, 16:44
      Rozdać naszym to co zabierzemy wszyscy w efekcie wszyscy będziemy goli.
    • capitalissimus Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 16:54
      Ciekaw jestem czy moherowy elektorat PiS zdaje sobie sprawę, że ci na których
      plują, pracują na ich emerytury i zasiłki.
      • karbat Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 17:02
        PiS

        "Praca, mieszkanie, opieka zdrowotna, edukacja, poczucie bezpieczeństwa - to
        są elementarne prawa, których realizacji mamy obowiązek i prawo domagać się od
        państwa - powiedział w sobotę premier Jarosław Kaczyński na wiecu PiS przed
        Pałacem Kultury i Nauki.
        Bo państwo powinno być niczym innym, jak emanacją wspólnoty (obywateli)
        powinno wspólnocie służyć i działać, aby te prawa, te dobra były zapewnione -
        powiedział premier."

        jak za komuny ,hasla bicie piany ,onanizowanie sie wlasnymi slowami
        oni nie sa w stanie zorganizowac KOALICJI a co dopiero panstwo ,polityke
        zagraniczna ,

        kazdy widzi jak pieprza w bambus z tymi mieszkaniami z praca ze sluzba zdrowia
        przedstawiaja liste poboznych zyczen i nic wiecej


    • elfhelm PiS chyba zapomniał, że rządzi... 07.10.06, 17:03
      ma rząd, z przystawkami około 200 posłów, połowę Senatu, media publiczne, RPO,
      partyjnego prezydenta, specsłużby, spółki SP...

      Precz z preczem?
    • 3promile Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 17:04
      Zwykła różnica między rządzącymi a opozycją. Tyle, że podobno mamy prawicowy
      rząd :DDD
    • kataryna.kataryna Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 17:05
      basia.basia napisała:

      > Państwo PiSowskie da obywatelom wszystko czego potrzebują.
      > Państwo wg PO jest od rozwiązywania problemów obywateli.



      A jakie problemy obywateli państwo PO będzie rozwiązywać?
      • 3promile Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 17:07
        Te, z którymi PiS sobie nie radzi, albo nie chce sobie radzić, bo PiS ma
        ważniejsze sprawy na głowie...
        • atoprawda Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 19:42
          3promile napisał:

          > Te, z którymi PiS sobie nie radzi, albo nie chce sobie radzić, bo PiS ma
          > ważniejsze sprawy na głowie...

          A kiedy państwo PO rozpocznie działanie?
          • iza.bella.iza Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 20:08
            atoprawda napisał:

            >
            > A kiedy państwo PO rozpocznie działanie?

            Jak przejmie władzę.
            • my.uczennice.vii.liceum Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 20:25
              iza.bella.iza napisała:
              > Jak przejmie władzę.

              Moze lepiej by bylo gdyby PO zamiast przejmowac uzyskala wladze w wyniku
              wyborow, ale w to jak sie okazuje nie wierza juz nawet najbardziej zagorzali
              zwolennicy Donka.
              • iza.bella.iza Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 21:32
                my.uczennice.vii.liceum napisała:

                > iza.bella.iza napisała:
                > > Jak przejmie władzę.
                >
                > Moze lepiej by bylo gdyby PO zamiast przejmowac uzyskala wladze w wyniku
                > wyborow,

                A kto wam, siusiary zasugerował, że PO chce władzę przejąc na innej drodze? Jak
                będziecie tyle słuchać radyja z ryjem to koszmary wasze będa się pogłębiać.

                > ale w to jak sie okazuje nie wierza juz nawet najbardziej zagorzali
                > zwolennicy Donka.

                Na podstawie czego się okazuje?


      • iza.bella.iza Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 17:09
        jakbyś była dziś na Placu Zamkowym ok. 14, to byś usłyszała jakie:)
      • otumaniona Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 17:09
        O! witaj Kataryna, to bylo golym okiem widac pod PK
      • my.uczennice.vii.liceum Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 17:11
        kataryna.kataryna napisała:
        > A jakie problemy obywateli państwo PO będzie rozwiązywać?

        Problemy tych wszystkich ktorzy ida razem za legtymacjami?
      • kura56 Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 17:43
        jak to jakie? Głównie problemy tych, którzy nim rzadza!
    • my.uczennice.vii.liceum Zaiste: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 17:09
      Miedzy pracą, prawem do pracy, realizacja tego prawa a obowiazkiem tej
      realizacji. Jak sie jakos w tym polapiesz to daj nam znac.
      • my.uczennice.vii.liceum Basiu! 07.10.06, 17:12
        .
    • leszek.sopot ??? 07.10.06, 17:20
      PiS wymienia wszystkie podstawowe zadania jakie państwo jest w obowiązku
      spełniać wobec swoich obywateli. Śmieszy mnie oburzanie się akurat na te
      oczywistości.
      PO natomiast mówi to samo ale w inny sposób. Przecież te "problemy obywateli"
      to to, co wymienił PiS.
      A itak to tylko słowa, słowa, słowa....
      • capitalissimus Re: ??? 07.10.06, 17:23
        leszek.sopot napisał:

        > PiS wymienia wszystkie podstawowe zadania jakie państwo jest w obowiązku
        > spełniać wobec swoich obywateli. Śmieszy mnie oburzanie się akurat na te
        > oczywistości.

        Raczysz żartować. Ja chciałbym Państwa, które nie będzie mi przeszkadzało
        samemu troszczyć się o te sprawy. A dzięki socjalistom Z SLD, PiS itd. muszę
        pracować na zasiłki, emerytury, leczenie i edukację lewicowego elektoratu.
        • nielubiegazety2 To czego szukasz w PO? Jestem zwykłym człowiekiem 07.10.06, 17:30
          i Tusk może mi co najwyżej rozwiązać sznurówki.
          • capitalissimus Re: To czego szukasz w PO? Jestem zwykłym człowie 07.10.06, 17:32
            Niczego nie szukam w PO. Nie głosuję na nich.
        • leszek.sopot Re: ??? 07.10.06, 17:40
          capitalissimus napisał:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          > > PiS wymienia wszystkie podstawowe zadania jakie państwo jest w obowiązku
          > > spełniać wobec swoich obywateli. Śmieszy mnie oburzanie się akurat na te
          > > oczywistości.
          >
          > Raczysz żartować. Ja chciałbym Państwa, które nie będzie mi przeszkadzało
          > samemu troszczyć się o te sprawy. A dzięki socjalistom Z SLD, PiS itd. muszę
          > pracować na zasiłki, emerytury, leczenie i edukację lewicowego elektoratu.


          No to poszukaj sobie bezludnej wyspy i sam dbaj o wszelkie swoje potrzeby.
          • capitalissimus Argument godny obecnej władzy: 07.10.06, 18:04
            Nie podoba się to wyjedź - najlepiej na bezludną wyspę tylko nie przeszkadzaj w
            budowie socjalizmu.
            • leszek.sopot Argument godny obecnej opozycji 07.10.06, 18:14
              capitalissimus napisał:

              > Nie podoba się to wyjedź - najlepiej na bezludną wyspę tylko nie przeszkadzaj
              w budowie socjalizmu.

              Mówienie o wspólnocie ludzi mieszkającym na określonym terenie to socjalizm.
              • capitalissimus Re: Argument godny obecnej opozycji 07.10.06, 18:18
                Tak! Zmuszanie mnie do płacenia na edukację cudzych dzieci, emeryturę cudzych
                rodziców, zasiłek dla obcych mi bezrobotnych i na pałace obcej mi religii to
                socjalizm. Niech każdy pomyśli o sobie to o wszystkich będzie pomyslane. Nie
                chcę by o mnie myśleli urzędnicy bo to nędznej jakości dbałość.
                • leszek.sopot Re: Argument godny obecnej opozycji 07.10.06, 19:38
                  capitalissimus napisał:

                  > Tak! Zmuszanie mnie do płacenia na edukację cudzych dzieci, emeryturę cudzych
                  > rodziców, zasiłek dla obcych mi bezrobotnych i na pałace obcej mi religii to
                  > socjalizm. Niech każdy pomyśli o sobie to o wszystkich będzie pomyslane. Nie
                  > chcę by o mnie myśleli urzędnicy bo to nędznej jakości dbałość.

                  Nie chcesz być narażony na obecność innych to naprawdę poszukaj sobie bezludnej
                  wyspy. Będziesz mógł się popisac jak sam potrafisz zadbać o siebie.
                  • capitalissimus Nie rozumiesz czy tylko udajesz głupiego? 07.10.06, 19:53
                    Nie mogę dbać o siebie żyjąc wśród innych? Pieniądze z podatków powinny iść na
                    państwo pełniące rolę nocnego stróża czyli na armię, policję, sądy. Dlaczego
                    mam utrzymywać twoich rodziców albo kogoś, kto wyciąga łapę po zasiłek?
                    Wytłumacz mi to. I pamiętaj, że nic tak nie wpędza w bierność jak fakt
                    otrzymania egzystencji za darmo.
                    • 3promile Re: Nie rozumiesz czy tylko udajesz głupiego? 07.10.06, 20:05
                      capitalissimus napisał:
                      Dlaczego
                      > mam utrzymywać twoich rodziców albo kogoś, kto wyciąga łapę po zasiłek?

                      Co do wyciąganych (często bezprawnie) łap - zgoda - od tego są organizacje
                      charytatywne. Co do rodziców - stare przysłowie mówi, że mężczyzna musi
                      codziennie upiec trzy bochenki chleba: jeden dla siebie i żony, drugi żeby oddać
                      rodzicom, a trzeci żeby pożyczyć dzieciom. Tłumacząc na polski - tak wyglądała
                      tzw. umowa społeczna. Wynalazek Bismarcka, czyli system ubezpieczeń społecznych
                      nie zdaje egzaminu we współczesnej strukturze populacji - ludzie po prostu żyją
                      dłużej. Tak więc uważam, że prędzej czy później będziemy utrzymywać swoich
                      rodziców po to, żeby dać dzieciom wzorzec zachowań i liczyć na to, że później to
                      one będą utrzymywać nas. Co prawda jest alternatywa w postaci prywatnych
                      funduszy emerytalnych, ale trzeba czasu, żeby w społeczeństwie wykształciła się
                      świadomość konieczności inwestowania we własną starość bez oglądania się na
                      "państwowe"...
                      • capitalissimus Re: Nie rozumiesz czy tylko udajesz głupiego? 07.10.06, 20:23
                        Zgadzam się. Wierzę w przysłowie 'jak sobie pościelesz tak się wyśpisz'. Jeśli
                        dobrze wychowasz dzieci to będziesz mieć spokojną i dostatnią starość. Jeśli
                        nie chcesz albo nie możesz mieć dzieci to odłóż na swoją emeryturę sam ale nie
                        wyciągaj łap po cudze! Kłania się ponadczasowa bajka o koniku polnym i mrówce.
                        A tutaj Leszek wysyła mnie na bezludną wyspę bo nie chcę pracować na cudzy
                        zasiłek tylko na edukację swoich dzieci. Stawia mi alternatywę taką jak
                        Fidel: 'socjalizm albo śmierć'.
                        • 3promile Re: Nie rozumiesz czy tylko udajesz głupiego? 07.10.06, 20:28
                          Niestety - na dzisiaj twoje "nie chcę pracować na cudzy zasiłek" możesz sobie
                          tenteges... - zmiana systemu ubezpieczeń to jest operacja na miarę lądowania w
                          Normandii. Obawiam się, że politycy (nie tylko w Polsce; to jest jeszcze większy
                          problem dla "starych" demokracji) po prostu czekają na opcję zerową, aż system
                          zwyczajnie zbankrutuje i będzie go trzeba tworzyć od podstaw. To chyba tańsze
                          rozwiązanie.
                          • capitalissimus Re: Nie rozumiesz czy tylko udajesz głupiego? 07.10.06, 20:33
                            Zdaję sobie z tego sprawę ale pomarzyć piękna rzecz... I niestety masz rację z
                            tą opcją zerową gdy zrozpaczeni i głodni ludzie wyjdą na ulicę bo przestanie im
                            złodziejski ZUS wypłacać świadczenia.
                        • my.uczennice.vii.liceum To robi sie ciekawe, gdzie ty wlasciwie zyjesz? 07.10.06, 20:37
                          Dzisiaj kazde rozwiniete panstwo, nawet najbardziej krwiozercze zapewnia jakies
                          formy pomocy, ludzie nie sa zmuszani do zamarzania na ulicy, nikomu nie odmawia
                          sie pilnej pomocy medycznej. Natomiast te same panstwa nie wyplacaja emerytur
                          bandytom badz esbekom i nie topia wlasnego dorobku w nieudolnych i zlodziejskich
                          ZUSach i NFI.
                          • capitalissimus Gadacie jak Lepper 07.10.06, 20:40
                            O, siostry socjalistki-populistki wzięły udział w dyskusji. Więc określcie
                            gdzie jest granica tej 'pilnej pomocy medycznej' i 'niezmuszania do zamarzania
                            na ulicy'.

                            Natomiast te same panstwa nie wyplacaja emerytur
                            > bandytom badz esbekom i nie topia wlasnego dorobku w nieudolnych i
                            zlodziejskic
                            > h
                            > ZUSach i NFI.

                            Pełna zgoda, że z tym trzeba skończyć.
                            • my.uczennice.vii.liceum Musisz sie zdecydowac 07.10.06, 20:51
                              albo bedziesz nas opluwal od "socjalistki-populistki", albo chcesz sie czegos
                              dowiedziec.
                              To nie my okreslamy te granice o ktore pytasz. Kazde panstwo je sobie okresla
                              inaczej, zadne jednak nie wyrzuca emerytow na smietnik.
                              Kanada ma szpitale wylacznie "panstwowe", USA wylacznie prywatne. Jednak w
                              sytuacji wymagajacej ratowania zycia, kazdy szpital robi to wlasnie, a dopiero
                              pozniej pyta o pieniadze.
                              Kanada ma sie w miare dobrze ze swoim rozbudowanym systemem opieki, podatki
                              nie sa wiele wyzsze niz w USA, deficyt jest kontrolowany.
                              Kiedys Szwecja miala klopoty i horrendalnie wysokie podatki zwiazane
                              z nadopiekunczoscia panstwa.
                              • capitalissimus Bo jesteś populistką nie mniejszą niż Lepper 07.10.06, 21:00
                                No widzisz, ja wychodzę z założenia, że każdy powinien dbać o siebie i samemu
                                wyznaczać granice (czyli ubezpieczyć się lub nie). Jeśli się nie ubezpieczyłaś
                                w prywatnej firmie to znaczy, że godzisz się z konsekwencjami takiego
                                postępowania. A twoje zdanie o 'wyrzucaniu emerytów na śmietnik' to właśnie
                                populizm czystej wody. Co robił ten emeryt gdy był młody? Jak wychował dzieci
                                skoro teraz jest 'wyrzucony na śmietnik'. Dlaczego zamożny emeryt, który zadbał
                                o siebie, oszczędzał i przykładał się do wychowania potomstwa ma dzielić się
                                środkami z takim, który beztrosko szedł przez życie a w jego jesieni obudził
                                się z ręką w nocniku? I jeszcze płacić po drodze urzędasowi-pośrednikowi? W ten
                                sposób promuje się lekkomyślność, mówi się ludziom: możesz ryzykować i nie dbać
                                o przyszłość bo w razie czego państwo (czytaj: zapobiegliwi i rozsądni) ci da.
                                • 3promile Re: Bo jesteś populistką nie mniejszą niż Lepper 07.10.06, 21:09
                                  Teoretyczna różnica między socjalistą a populistą wygląda tak, że socjalista
                                  mówi "dać biednym", a populista mówi "zabrać bogatym". W polskiej praktyce jest
                                  to mocno pomieszane, a najśmieszniejsze jest to, że postulaty tego rodzaju
                                  wygłasza teoretyczna prawica. Po prostu polski bigos.
                                • my.uczennice.vii.liceum Re: Bo jesteś populistką nie mniejszą niż Lepper 07.10.06, 21:43
                                  Prywatne plany emerytalne to przywilej panstw rozwinietych. Panstwa te sa bogate poniewaz sa uporzadkowane i sa uporzodkowane poniewaz sa bogate.
                                  Wola czesc podatkow poswiecic na pomoc socjalna niz tworzyc sobie
                                  problemy spoleczne.
                                  Znamy pania, ktora nie majac 40 lat wybierala sie 6 czy 7 lat temu na emeryture,
                                  jej plan emerytalny zarabial tak dobrze, niestety pekl net bubble zanim
                                  zdazyla zalatwic te sprawy i niestety bedzie pracowac do emerytury.
                                  A dzialo sie to w Stanach a nie w nadal niestabilnej Polsce.
                                  Wniosek jest jeden stawiac wszystko na jedna karte to olbrzymie ryzyko
                                  i w systemie ktory ci sie marzy nawet ci bogaci z prywatnymi planami emeryt.
                                  w jakims procencie nie mieliby z czego sie utrzymac. Chciwosc nie ma granic.
                                  Jest jeszcze jedno slowo, ktore odpowiada na twoje pytania: wspolnota,
                                  poczucie wspolnoty. O tym sie nie mowi, ale to jest oczywiste w Kanadzie
                                  i USA. Odwrotnie jest w rozjazgotanej i rozdartej Polsce. Duzo sie mowi,
                                  ale tego nie ma. Sam jestes przykladem braku poczucia wspolnoty.
                                  Rozdarcie i podzial spoleczny wynikajacy z panowania komunizmu do dzis
                                  rujnuje Polske. Jezeli Polska sie z tym podzialem upora to kiedys tez
                                  bedzie uporzadkowana i bogata. A jak nie to nie. Who cares?
                                  • capitalissimus Re: Bo jesteś populistką nie mniejszą niż Lepper 07.10.06, 21:55
                                    Czyli chcesz bym to ja ponosił konsekwencje cudzej chciwości? Dlaczego tak ma
                                    być, że za czyjś brak rozsądku mają być uszczuplane środki moje, moich dzieci i
                                    rodziców? Już tłumaczyłem, że nie brakuje mi poczucia wspólnoty, pomagam innym
                                    bo CHCĘ i chciałbym żyć w kraju, w którym pomagać kosztem swoich bliskich NIE
                                    MUSZĘ pasąc przy okazji hordę urzędasów. Czy to tak ciężko zrozumieć?
                                    • my.uczennice.vii.liceum czytasz zbyt szybko i chyba nie lapiesz 07.10.06, 22:21
                                      Powoli bedziemy konczyc.
                                      Napisales:
                                      "Oczywiście, że bez opieki i dbałości moich rodziców byłbym zerem. Dzięki nim
                                      mam środki by zerem nie być bo mogę korzystać z wysokiej klasy usług lekarzy,
                                      nauczycieli, piekarzy, hotelarzy, restauratorów. A ci wszyscy ludzie dzięki
                                      moim środkom i tym, że stać mnie na korzystanie z ich usług mają środki na
                                      inwestowanie w swoje potomstwo i swoje potrzeby."
                                      Rolnik dzieki piekarzowi tez cos moze, i jeszcze ktos dzieki rolnikowi.
                                      Ktostam jednak stoi na koncu tego food chain. Jezeli ten ktos, lub jego rodzice
                                      emeryci maja problemy to problemy tez ma rolnik, potem piekarz, potem ty i twoi
                                      rodzice. To niestety pracuje w dwie strony i znacznie madrzejsi nie znalezli
                                      dotychczas lepszego rozwiazania niz pomoc spoleczna. Popatrz na to jak na
                                      system bezpieczenstwa, nie tylko dla biednych ale i dla ciebie.

                                      > Czyli chcesz bym to ja ponosił konsekwencje cudzej chciwości?
                                      Dziecko jestes? Na cudza chciwosc jestes narazony na codzien i jezeli sie
                                      nie bronisz to ponosisz jej konsekwencje. I znowu w dwie strony, inni narazeni
                                      sa na twoja chciwosc.
                                      Powiemy ci jeszcze, ze rodzice niedoinwestowali w ciebie, nie pokazali ci
                                      jak wyglada i jak dziala normalny swiat.
                                      Ze swej strony zaspokoilysmy ciekawosc, kto, skad i jak wyksztalcony bedzie
                                      odgrywal w Polsce coraz wieksza role. Chce sie krzyczec: R A T U N K U !
                                      Na szczescie nas juz tam nie ma.
                          • 3promile Re: To robi sie ciekawe, gdzie ty wlasciwie zyjes 07.10.06, 20:48
                            Skarbie, obawiam się, że to cię przerasta - założ lepiej jakiś wątek o WSi albo
                            o TVN - masz pewnie kilka gotowców, prawda?
                            • my.uczennice.vii.liceum w pewnym sensie masz racje 07.10.06, 20:57
                              Dyskusja z toba przerasta nasze zasoby cierpliwosci i dobrej woli.
                              To forum w 85% jest dla cwiercinteligentow i ci bardziej wyrobieni
                              wiedza gdzie i kiedy sie nie wcinac.
                              • 3promile Re: w pewnym sensie masz racje 07.10.06, 20:59
                                No to buzi i do telewizora!
                        • leszek.sopot Re: Nie rozumiesz czy tylko udajesz głupiego? 07.10.06, 21:17
                          capitalissimus napisał:

                          > A tutaj Leszek wysyła mnie na bezludną wyspę bo nie chcę pracować na cudzy
                          > zasiłek tylko na edukację swoich dzieci. Stawia mi alternatywę taką jak
                          > Fidel: 'socjalizm albo śmierć'.

                          Wysyła bo gardzisz ludźmi i twierdzisz, że każdy sam ma dbać o swoje. Bez
                          innych ludzi byłbyś zerem.
                          • capitalissimus Re: Nie rozumiesz czy tylko udajesz głupiego? 07.10.06, 21:29
                            Oczywiście, że bez opieki i dbałości moich rodziców byłbym zerem. Dzięki nim
                            mam środki by zerem nie być bo mogę korzystać z wysokiej klasy usług lekarzy,
                            nauczycieli, piekarzy, hotelarzy, restauratorów. A ci wszyscy ludzie dzięki
                            moim środkom i tym, że stać mnie na korzystanie z ich usług mają środki na
                            inwestowanie w swoje potomstwo i swoje potrzeby. Jak widzisz świetnie
                            współpracuję z ludźmi. A robiłbym to jeszcze lepiej gdyby państwo nie pobierało
                            ode mnie takiego haraczu na tych, którym się inwestować w siebie i dzieci nie
                            chciało.
                    • leszek.sopot szmaloczłeku z łapą 07.10.06, 21:11
                      capitalissimus napisał:

                      > Nie mogę dbać o siebie żyjąc wśród innych?

                      Każdy musi dbać o siebie. Ale bez pomocy dla innych, bez współpracy z innymi
                      szkodzi się samemu sobie.


                      > Pieniądze z podatków powinny iść na państwo pełniące rolę nocnego stróża
                      czyli na armię, policję, sądy.


                      A na drogi, edukację, ochronę zdrowia i budownictwo socjalne, to nie? Po czym
                      będziesz jeździł, chciałbyś mieć do czynienia z ludźmi nie umiejącymi czytać
                      ani pisać i nierozumiejącymi co się wkoło dzieje? Chciałbyś być narażony na
                      kontakt z ludźmi roznoszącymi różne choroby? Chciałbyś być może świata dla elit
                      i ogromnych spoołecznych nizin podatnych na hasła populistów i rewolucjonistów?
                      Taki świat był, nie sprawdził się. Także dlatego, że jest sprzeczny z
                      humanistycznymi wartościami a nie tylko z powodów pragmatycznych.


                      > Dlaczego mam utrzymywać twoich rodziców albo kogoś, kto wyciąga łapę po
                      zasiłek?


                      Moi rodzice nie mają łapy. Może ty masz coś ze zwierza. Nie ździwiłbym się.


                      > Wytłumacz mi to. I pamiętaj, że nic tak nie wpędza w bierność jak fakt
                      > otrzymania egzystencji za darmo.


                      Cóż ty człeku-zwierzaku wiesz o egzystencji? Nico. Dla ciebie najwyraźniej
                      egzystencja to szmal.
                      • capitalissimus Ofensywa elektoratu Leppera na forum 07.10.06, 21:22
                        Ty naprawdę nie rozumiesz o czym ja piszę. Edukacja, drogi, leczenie powinno
                        być w rękach prywatnych. Podam ci prosty przykład: dlaczego nikt nie słyszał o
                        łapówkach branych przez weterynarzy czy półrocznym oczekiwaniu na zabieg tamże?
                        Już rozumiesz różnicę pomiędzy państwowym i prywatnym? Postaraj się! I nie masz
                        racji - świat wolnego jest jak najbardziej zgody z ideałami humanizmu, nie dał
                        ci do myślenia przykład piekarza doprowadzonego do bankructwa za swoje dobre
                        serce? Tak właśnie działa socjalizm - zabić wszelką inicjatywę.

                        Szmal jest dla mnie środkiem a nie celem. I chcę by te środki służące mojej
                        rodzinie nie służyły twojej bo niby czemu? Sam zadbaj o siebie, rodziców i
                        dzieci wrażliwcu, wyciągający rączkę (teraz dobrze?) po cudze.



                        • leszek.sopot Cóż za prymityw 07.10.06, 21:29
                          Idż się naparzać z lepperowcami jak ciebie toi cieszy.
                          Musiz być bardzo ograniczony i zadufany, że nic nie rozumiesz z tego co ja
                          pisze i nie rozumiesz czym jest nowoczesne państwo.
                          • 3promile Re: Cóż za prymityw 07.10.06, 21:34
                            Leszek, nowoczesne państwo to państwo wolnych obywateli - pomagam biednym wtedy
                            kiedy chcę, a nie zmuszony przepisami wykonawczymi do ustawy...
                            • capitalissimus Re: Cóż za prymityw 07.10.06, 21:37
                              Leszek nie rozumie, że nie ma różnicy pomiędzy wyciągnięciem mi stówy z
                              portfela przez kieszonkowca od wzięcia tej samej stówy przez państwo na chleb
                              dla jego dzieci.
                              • 3promile Re: Cóż za prymityw 07.10.06, 21:40
                                Nie sądzę - ja doceniam ludzi, którzy mają jakieś ideały, jakiś obraz świata -
                                niemniej jednak nie lubię, gdy cudze ideały materializują się w ten sposób, że
                                włażą mi do kieszeni...
                                • capitalissimus Re: Cóż za prymityw 07.10.06, 21:51
                                  No i właśnie dlatego twierdzę, że Leszek nie rozumie tej różnicy bo będąc
                                  wrażliwym na cudzą krzywdę chce ją naprawiać stówą z mojego portfela. Niestety,
                                  miliony Leszków nami rządzą bo takie są uroki demokracji - czy ktoś widział
                                  świnię głosującą za likwidacją koryta?
                            • leszek.sopot Re: Cóż za prymityw 07.10.06, 21:47
                              3promile napisał:

                              > Leszek, nowoczesne państwo to państwo wolnych obywateli - pomagam biednym
                              wtedy
                              > kiedy chcę, a nie zmuszony przepisami wykonawczymi do ustawy...

                              No cóż. Mi chyba nikt nigdy w niczym nie pomógł, a to, że miałem niby darmową
                              edukację i służbę zdrowia uważam za coś normalnego. Nie wyobrażam sobie
                              sytuacji by powróciły czasy Antków Muzykantów, powszechnego znachorstwa i
                              analfebetów. Jeszcze dodam, że nie żyję z zasiłku. Jak nie będę miał na chleb
                              to strzelę sobie w łeb i żadnego chama o pomoc nie będę prosił.
                              • 3promile Re: Cóż za prymityw 07.10.06, 22:02
                                Ten Muzykant to Był Janko, a nie Antek. Ale to tylko dygresja. Nie zrozumiałeś
                                mnie - nie mam nic przeciwko powszechnej opiece socjalnej w zakresie
                                podstawowym. Jestem natomiast zdecydowanie przeciw eskalacji tego socjalizmu w
                                wykonaniu, a jakże, "prawicowego" Wielkiego Stratega.
                              • wan4 Re: Cóż za prymityw 07.10.06, 22:16
                                leszek.sopot napisał:
                                > analfebetów. Jeszcze dodam, że nie żyję z zasiłku. Jak nie będę miał na chleb
                                > to strzelę sobie w łeb i żadnego chama o pomoc nie będę prosił.

                                Jasne, że duma nie pozwoli ci chama prosić o pomoc, dlatego domagasz sie pomocy
                                systemowej... takiej, która po prostu ci sie nalezy nie prosząc. Ale ona de
                                facto tez będzie pochodzić od tego "chama". Taka jest prawda, taka jest
                                rzeczywistosć i żadna ekwilibrystyka słowna tego nie zmieni.
                                Jak 2+2=4 i 1+1+2+2-1-1=4 TEŻ... (tylko wiecej rachunków;)
                                • capitalissimus Re: Cóż za prymityw 07.10.06, 22:23
                                  Dodam tylko, że zanim systemowa pomoc od 'chama' dotrze do kontemplującego
                                  jabłonki i Stachurę Leszka to przejdzie przez ręce urzędników, którzy uszczkną
                                  sporą jej część na własne potrzeby. Czyli, dzięki temu że honorowy Leszek
                                  od 'chamów' kasy nie bierze, pracowici tracą podwójnie bo oprócz leniwego i
                                  bujającego w obłokach Leszka muszą jeszcze utrzymać systemową biurokrację. Jak
                                  widać z powyższego jest to kwestia nie tylko zwiększonej liczby rachunków.
                                  • wan4 Re: Cóż za prymityw 07.10.06, 22:29
                                    capitalissimus napisał:
                                    > Dodam tylko, że zanim systemowa pomoc od 'chama' dotrze do kontemplującego
                                    > jabłonki i Stachurę Leszka to przejdzie przez ręce urzędników, którzy
                                    uszczkną
                                    > sporą jej część na własne potrzeby. Czyli, dzięki temu że honorowy Leszek
                                    > od 'chamów' kasy nie bierze, pracowici tracą podwójnie bo oprócz leniwego i
                                    > bujającego w obłokach Leszka muszą jeszcze utrzymać systemową biurokrację.
                                    Jak
                                    > widać z powyższego jest to kwestia nie tylko zwiększonej liczby rachunków.


                                    Dokładnie, masz racje. Ja uprościłem;) Nawet na uproszczone logicznie wywody
                                    Leszek nie chce (nie może, nie potrafi?) odpowiedzieć...
                                    • leszek.sopot Re: Cóż za prymityw 07.10.06, 22:33
                                      wan4 napisał:

                                      > Dokładnie, masz racje. Ja uprościłem;) Nawet na uproszczone logicznie wywody
                                      > Leszek nie chce (nie może, nie potrafi?) odpowiedzieć...


                                      Na jakie logiczne wywody ja nie chcę odpowiedzieć?
                                      • wan4 Re: Cóż za prymityw 07.10.06, 22:56
                                        leszek.sopot napisał:
                                        > Na jakie logiczne wywody ja nie chcę odpowiedzieć?

                                        Gadasz jak Kataryna... Na te w poście powyzej
                                • leszek.sopot Re: Cóż za prymityw 07.10.06, 22:32
                                  wan4 napisał:

                                  > Jasne, że duma nie pozwoli ci chama prosić o pomoc, dlatego domagasz sie
                                  pomocy systemowej... takiej, która po prostu ci sie nalezy nie prosząc.


                                  O jaką ja pomoc proszę, która ma mi się niezasłużenie należeć? Czy np. nie
                                  należy ludzi bezdomnych na koszt państwa chować na cmentarzu?

                                  • 3promile Re: Cóż za prymityw 07.10.06, 22:36
                                    Lechu, k... twoja mać! Nie ma czegoś takiego, jak "koszt państwa" - to jest
                                    koszt twój i mój, więc nie szafujmy!
                                    • leszek.sopot Re: Cóż za prymityw 07.10.06, 22:42
                                      3promile napisał:

                                      > Lechu, k... twoja mać! Nie ma czegoś takiego, jak "koszt państwa" - to jest
                                      > koszt twój i mój, więc nie szafujmy!

                                      Ok. czyli uważasz, że na NASZ koszt nie należy chować bezdomnego, któremu się
                                      umrze na ilicy? Czy jeżeli np. ja gdy znajdę się w absolutnym dołku i sobie
                                      zaplanuję strzelić w łeb to najpierw muszę zadbać o to aby kupić miejsce na
                                      cmentarzu i zapłacić za pochówek??? A figa z makiem:) Zapłacicie za mnie!
                                      • 3promile Re: Cóż za prymityw 07.10.06, 22:46
                                        Już ci napisałem, że nie mam nic przeciwko opiece podstawowej. Ważne jest to,
                                        żeby nazywać rzeczy po imieniu. Bądź zatem łaskaw nie radykalizować, bo to jest
                                        retoryka europosła Michała Kamińskiego z PiS, a tego chyba chcemy uniknąć, prawda?
                                  • wan4 Re: Cóż za prymityw 07.10.06, 22:50
                                    leszek.sopot napisał:
                                    > O jaką ja pomoc proszę, która ma mi się niezasłużenie należeć? Czy np. nie
                                    > należy ludzi bezdomnych na koszt państwa chować na cmentarzu?

                                    Chyba nie o to chodziło Ci w pop.poście, że duma nie pozwoli Ci "chama" o godny
                                    pochówek prosic... tylko o pomoc by godnie żyć

                                    Jasne, że nalezy uzgodnić pakiet usług "darmowych" od państwa, czyli
                                    finansowanych z podatków ogółu. Ale ten pakiet MUSI być na minimalnym, realnym
                                    poziomie, tym mniejszy im biedniejsze społeczeństwo jest i im bardziej
                                    zdemoralizowane.

                                    Są społecznosci o b.wysokiej kulturze pracy i odpowiedzialności za dobro
                                    wspólne. Są to małe społeczeństwa o b.silnych więzach wspólnotowych, niemal jak
                                    dawniej plemiennych. To skandynawowie. Ale to wyjatek potwierdzający regułe.
                                    Jeżeli się przestudiuje przyczyny ich sukcesu, to łatwo można zrozumieć,
                                    dlaczego ich model _abslolutnie_ nie pasuje do naszego zdemoralizowanego
                                    społeczeństwa. My jesteśmy silnie zindywidualizowanyum narodem. U nas
                                    optymalnie będzie działał tylko model liberalny. Stanowczo.
                                    • heretic_969 Re: Cóż za prymityw 08.10.06, 00:11
                                      My jesteśmy silnie zindywidualizowanyum narodem. U nas
                                      > optymalnie będzie działał tylko model liberalny. Stanowczo.

                                      Zgadzam się w 100%. Tylko co ten model liberalny oznacza? Czy Irlandia, USA,
                                      Nowa Zelandia i Estonia to państwa liberalne, skoro państwo pełni znacznie
                                      więcej funkcji niż rolę "stróża nocnego"?
                        • heretic_969 Co za brednie... 07.10.06, 23:49
                          > Ty naprawdę nie rozumiesz o czym ja piszę. Edukacja, drogi, leczenie powinno
                          > być w rękach prywatnych.

                          Jedź do Somalii lub Jamajki. Tam przekonasz się o jakości prywatnej edukacji. Ja
                          wolę, by szkolnictwo było państwowe i na poziomie fińskim czy japońskim.
                • kum.z.antalowki Leszkowi się zacięło na etapie socjal...socjalizmu 07.10.06, 21:10
                  Leszek ma, podobnie jak kaczory, Lepper, LPR - nawiazującą do socjalizmu
                  utopijnego i wczesnych manifestów ideologii komunistycznej (zanim Lenin i
                  Stalin zrobili z komunizmu terrorystyczny system ludobójczy), neo-keynsowską
                  wizję państwa opiekuńczego.

                  Leszka nie interesuje skąd, czy od kogo, państwowi urzędnicy wezmą forsę na
                  dotowanie tych, którzy - jak konik polny z bajki - uważają, ze im sie coś od
                  świata, a zwłaszcza od rodaków, należy, za sam fakt, że żyją tu i teraz.

                  Leszek nie zastanawia się - czemu padła oparta na komunistycznej mitologii
                  gospodarka realnego socjalizmu. Raczej jest skłonny - tak jak kaczory -
                  podejrzewać, że przyczyną była czyjaś zła wola, złodziejstwo i spiski - niz
                  dopuscic myśl, że choć świat zarządzany przez kapitalistów jest obrzydliwy, to
                  świat zarzadzany przez urzedników nominowanych przez polityków - jest jeszcze
                  gorszy.
                  Jest gorszy systemowo. Po prostu - urzednicy zarzadzający cudzymi pieniedzmi
                  robią to - generalnie - gorzej niż własciciele. Bo oprócz dbania o powierzone
                  im mienie - mają na wzgledzie swoje, urzędnicze, a także - prywatne kombinacje
                  i interesy.
                  Natomiast, gdy do zarządzania cudzymi pieniędzmi biorą się politycy - sytuacja
                  prędzej lub później (ale nieuchronnie) staje sie dramatyczna. Zwłaszcza w
                  krajach postkomunistycznych, w których rozwojowi gospodarki przez wiele lat (w
                  polskim przypadku przez 45 lat)nie towarzyszył rozwój liczebny klasy
                  średniej... Miejsce klasy średniej zawłaszczone w socjaliźmie przez polityków
                  komunistycznej partii rządzącej oraz elitę urzedników, policji i wojska -
                  przechwytuje "układ", w którym w różnych proporcjach mieszają się "nowi"
                  politycy, urzednicy, oficerowie i bezpieczniacy - ze "starymi".
                  Pieprzenie, że skądeś sie wezmą jacyś "jeszcze nowsi" politycy, wywiadowcy i
                  kontrwywiadowcy, którzy bedą "czystym dobrem" i z pobudek altruistyczno-
                  patriotycznych nie będą uprawiać korupcji, złodziejstwa i panoszenia się za
                  cudze pieniadze - to jest kit dla naiwnych.
                  Ale ten kit bedzie trafiac na podatny grunt, póki miliony Leszków nie
                  zrozumieją, że socjalizm zarzadzany przez biurokratycznych urzędasów to jest
                  system do dupy. I kropka!
                  Bo jesli się nie uzna jako zasady, że prywatna własność i wolna konkurencja
                  stanowią jedyny uczciwy fundament rozwoju gospodarczego, postępu
                  cywilizacyjnego, ładu społecznego, etyki i prawa - to co i rusz się będzie
                  pojawiać kolejna grupka politychnych hochsztaplerów, którzy będą ludziom
                  wmawiać - ŻE ŹLI BYLI CI POPRZEDNI, A MY TO JESTEŚMY CI DOBRZY, PRAWI I
                  SPRAWIEDLIWI...
                  Pokoleniu wychowanemu w PRL-u facio kształcony na Leninie, razem ze swymi
                  koszmarnymi "koalicjantami" może takie głupoty wvciskać...
                  I zawsze znajdzie takiego Leszka, który nie odróżnia koncepcji mitycznego
                  państwa, "które robi wszystkim dobrze", od państwa które "nie przeszkadza"
                  ludziom dbać o własne interesy - a zajmuje się tym co do niego należy -
                  pilnowaniem granic, korzystnym układaniem stosunków z zagranicą, łapaniem
                  złodziei i bandziorów, dbaniem - by nie podupadało to co wspólne: środowisko
                  naturalne, infrastruktura komunikacyjna, zdrowie narodu, kultura, oświata.

                  A to są DWIE PRZECIWSTAWNE KONCEPCJE. Koncepcja państwa totalitarnego, które
                  jest "nad obywatelami" i koncepcja państwa obywatelskiego, które SEŁNIA WOBEC
                  OBYWATELI FUNKCJĘ SŁUŻEBNĄ.
                  ---
                  Tak a propos:
                  przypomniała mi się opowieść z czasów II Wojny Światowej, gdy żołnierze
                  Pierwszej Dywizji Pancernej gen. Maczka mieli w Szkocji ostatnie manewry przed
                  inwazją w Normandii.
                  Kolumna jechała na strzelanie artyleryjskie, omijajac b. długą wieś, obok
                  której znajdował się poligon. W pewnym momencie oficer dowodzacy zauważył
                  drogę, skracającą dojazd o kilka kilometrów.
                  Już chciał wydać rozkaz wykorzystania skrótu - gdy brytyjski oficer zwrócił mu
                  uwagę, ze nie może tego uczynić, gdyż jest to droga prywatna, z tabliczką "No
                  Tresspassing" przez czyjeś gospodarstwo.
                  Polak nie mógł zrozumieć: "Jak to? Przecież jest wojna?"
                  Na to brytyjczyk - "Tak, ale my te wojnę prowadzimy między innymi własnie po
                  to, żeby temu panu nikt nie jeździł bez jego zgody"...
                  • leszek.sopot Kum pisze na kacu 07.10.06, 21:14
                    Leszek widząc drugiego człowieka nie zastanawia się jak na nim zarobić. Nie
                    jest automatem rachującym zyski i straty. Woli łazić jak Stachura po drogach i
                    podziwiać kwitnące gałązki jabłoni.
                    Kum z Antałówki wszystko przerabia na propagandę i gubi człowieka.
                    • 3promile Re: Kum pisze na kacu 07.10.06, 21:19
                      Leszku! Nie wszyscy obywatele są tacy, jak Leszek - nie każdy głodnego nakarmi i
                      spragnionego napoi instynktownie i bez wątpliwości. Mądra władza o tym wie i
                      sprawia, że obywatel nie-Leszek po konsultacji z księgowym wpłaca jakąś
                      określoną na konto prywatnej fundacji, która karmi i poi.
                      PS. Stachurę cenię, ale wyżej Bruna, bo to mój ziomal ;)
                    • capitalissimus Kum oddał ci przysługę. 07.10.06, 21:34
                      Leszku, biedna PRLowska sierotko! Kum dał ci (za darmo!) świetną lekcję więc
                      grzecznie podziękuj i postaraj się z niej jak najwięcej wynieść. Może coś do
                      ciebie dotrze.
                      • leszek.sopot po co ze mna dyskutujesz egoisto 07.10.06, 21:48
                        idż zarabiać kolejny milion.
                        • capitalissimus Re: po co ze mna dyskutujesz egoisto 07.10.06, 21:58
                          Robię to z zapałem codziennie aby mojej rodzinie niczego nie brakowało bacząc
                          oczywiście by poświęcać jej dużo czasu. Szkoda tylko, że częścią tego miliona
                          pasę takich jak ty co zabiera mi czas, który mógłbym poświęcać bliskim
                          • pandada nie posiadasz wolnej woli, słabujesz? 08.10.06, 00:08
                            bądź twardy i nie gadaj na forum. Albo sobie wykup terapię, stać cię.
                        • kum.z.antalowki Nikt cie nie agituje za konkurencją i w-m rynkiem 07.10.06, 22:08

                          A ty, po prostu przyjmij wreszcie do wiadomosci powszechnie znany fakt, ze
                          gospodarka socjalistyczna razem z jej urzędową tzw "sprawiedliwościa społeczną"
                          się wzięła i zdechła na uwiąd.
                          Z wielkim trudem udaje sie nam wygrzebać spod jej gruzów, wbrew urzedasom i
                          politykom, którzy w resztakach sektora państwowego widzą jedynie synekurki dla
                          siebie, swoich kolesiów i dla korumpowanych polityków. Więc odpuść sobiee
                          agitowanie za socjalizmem, pod pretekstem - że to jest dobre "dla tych co w
                          minionych 17 latach stracili na transformacji".
                          Owszem wszyscyśmy stracili na "transformacji", ale tej, tylko tamtej, sprzed 60
                          lat. Kiedy pod sowieckim przymusem państwo przeszło pod zarząd partii
                          komunistycznej, a gospodarka pod zarząd państwa. I nie mąć. Plizzz
                          • leszek.sopot Re: Nikt cie nie agituje za konkurencją i w-m ryn 07.10.06, 22:12
                            kum.z.antalowki napisał:

                            >
                            > A ty, po prostu przyjmij wreszcie do wiadomosci powszechnie znany fakt, ze
                            > gospodarka socjalistyczna razem z jej urzędową tzw "sprawiedliwościa
                            społeczną" się wzięła i zdechła na uwiąd.


                            I bardzo dobrze.


                            > Z wielkim trudem udaje sie nam wygrzebać spod jej gruzów, wbrew urzedasom i
                            > politykom, którzy w resztakach sektora państwowego widzą jedynie synekurki
                            dla siebie, swoich kolesiów i dla korumpowanych polityków. Więc odpuść sobiee
                            > agitowanie za socjalizmem, pod pretekstem - że to jest dobre "dla tych co w
                            > minionych 17 latach stracili na transformacji".


                            Gdzie ja to robię?

                            > Owszem wszyscyśmy stracili na "transformacji", ale tej, tylko tamtej, sprzed
                            60 lat. Kiedy pod sowieckim przymusem państwo przeszło pod zarząd partii
                            > komunistycznej, a gospodarka pod zarząd państwa. I nie mąć. Plizzz


                            Co ja mącę?
                            • kum.z.antalowki soc-etatystyczne czy obywatelskie ci gancegal? 07.10.06, 23:06

                              Napisałeś:
                              >PiS wymienia wszystkie podstawowe zadania jakie państwo jest w obowiązku
                              >spełniać wobec swoich obywateli.
                              W Polsce jest wiele struktur służących zaspokajaniu osobistych i zbiorowych
                              potrzeb obywateli. Nie wszystkie są i nie wszystkie powinny być PAŃSTWOWE. Bo -
                              po pierwsze - nie ma takiej potrzeby, a - po drugie - państwo, którego
                              urzędnicy wchrzaniają się we wszystkie dziedziny życia staje się totalitarnym
                              koszmarem.
                              Innymi słowy - PiS chce zawłaszczyć dla państwa więcej i kontrolować więcej,
                              niż wynika ze zdrowego rozsądku. A, co gorsza - więcej niż jakiekolwiek
                              struktury państwowe są w stanie ogarnąć.

                              Napisałeś:
                              > Śmieszy mnie oburzanie się akurat na te oczywistości.

                              Tylko, ze to nie są żadne „oczywistości”, to jest jeden z możliwych punktów
                              widzenia. Etatystyczny. Tracący socjalizmem i totalitaryzmem.
                              Podoba ci się taki pogląd?. Twoje prawo.

                              A ja ci tylko zwracam uwagę, że to jest jeden z wielu możliwych poglądów.
                              Ja uważam, ze obywatele powinni o wiele więcej spraw załatwiać sobie sami, lub
                              wespół z innymi - w strukturach samorządowych, związkowych, zawodowych,
                              charytatywnych itp. Organizacji nie państwowych. Bez tuptania w każdej sprawie
                              do magistratu, gminy sadu czy innej instytucji państwowej.

                              I zręby takiego myślenia - nazywanego „koncepcją liberalną” widzę właśnie w
                              programie Platformy Obywatelskiej.

                              Czemu uważam, ze mącisz?

                              Bo tak stawiasz sprawę, jakby wyłączenie rozwiązywania większości problemów
                              zwykłych ludzi spod kompetencji struktur PAŃSTWOWYCH i przejęcie ich przez
                              przedsięwzięcia prywatne, społeczne, spółdzielcze, samorządowe itp. było gorsze
                              i egoistyczne.
                              A moim zdaniem - jest lepsze!
                              Weź przykład tego piekarza, który zamiast wyrzucać do śmietnika nie sprzedany
                              chleb - przekazywał go instytucjom charytatywnym dla ludzi głodnych.
                              Wedle PAŃSTWA (i twojego sposobu myślenia)- postępował źle i został ukarany.
                              Wedle zdrowego rozsądku, poczucia ludzkiej solidarności, wedle społeczników z
                              organizacji charytatywnych - postępował dobrze.
                              Ja, wychowany w szacunku dla chleba, nawet dla okruszków, tez uważam, że
                              postępował słusznie i szlachetnie.
                              W państwie „solidarnym”- za obywatelską postawę urzędnicy doprowadzili go do
                              upadłości, musiał zlikwidować firmę, dać wypowiedzenie pracownikom i wraz z
                              nimi przejść na bezrobocia, czyli na garnuszek państwa .
                              W państwie obywatelskim - presja poparcia społecznego zapewne by go wybroniła.
                              Nie wiem, pewnie ten argument do ciebie też nie trafi.
                              I dalej będziesz sie upierać, że PiS-oska i PO-ska koncepcja państwa to jest
                              gancegal?



                              • leszek.sopot jestem za obywatelską a nie partyjną 07.10.06, 23:37
                                kum.z.antalowki napisał:

                                >
                                > Napisałeś:
                                > >PiS wymienia wszystkie podstawowe zadania jakie państwo jest w obowiązku
                                > >spełniać wobec swoich obywateli.
                                > W Polsce jest wiele struktur służących zaspokajaniu osobistych i zbiorowych
                                > potrzeb obywateli. Nie wszystkie są i nie wszystkie powinny być PAŃSTWOWE.


                                W cytowanym przez basię fragmencie wymieniono: "Praca, mieszkanie, opieka
                                zdrowotna, edukacja, poczucie bezpieczeństwa". Które z tych zadań stawiane
                                państwu są nieuprawomocnione? Przecież to nie oznacza, że państwo ma każdemu
                                dać pracę, ale że ma tak zorganizować system gospodarczy by jak najłatwiej
                                można było prowadzić działalność gospodarczą. Przecież to od państwa, a więc od
                                umowy społecznej, której formą są programy wyborcze, na które głosują
                                obywatele, zależy czy będzie się opłacało budowanie mieszkań, jak będzie
                                wyglądała opieka zdrowotna, edukacja i bezpieczeństwo - to wszystko zawsze
                                będzie zależało od tego jak umówią się ludzie do czasu aż nie dopadni ich znowu
                                jakaś dyktatura - także dyktatura pieniądza, którą doświadczyły na sobie np.
                                państwa kolonialne.


                                > Bo - po pierwsze - nie ma takiej potrzeby, a - po drugie - państwo, którego
                                > urzędnicy wchrzaniają się we wszystkie dziedziny życia staje się totalitarnym
                                > koszmarem.


                                Oczywiście, że tak.


                                > Innymi słowy - PiS chce zawłaszczyć dla państwa więcej i kontrolować więcej,
                                > niż wynika ze zdrowego rozsądku. A, co gorsza - więcej niż jakiekolwiek
                                > struktury państwowe są w stanie ogarnąć.


                                Jeśli to kontrolowanie dotyczyć by miało tropienie przekrętów, aferzystów i
                                oszustów to dobrze. To jest we wszystkich interesie. Dlatego za słuszną uważam
                                inicjatywę powołania CBA, a jednocześnie za skandaliczny sposób powołania tej
                                instrytucji i powierzenie kierowania jej pracą partyjnemu aktywiście.


                                > Napisałeś:
                                > > Śmieszy mnie oburzanie się akurat na te oczywistości.
                                >
                                > Tylko, ze to nie są żadne „oczywistości”, to jest jeden z możliwych
                                > punktów widzenia. Etatystyczny. Tracący socjalizmem i totalitaryzmem.
                                > Podoba ci się taki pogląd?. Twoje prawo.


                                Dalej uważam, że zadania państwa wymienione w cytacie są oczywistością. Ty
                                możesz w tym widzieć socjalizm, ja natomiast uważam, że państwo ma się z tych
                                zadań wywiązywać jak najlepiej.


                                > A ja ci tylko zwracam uwagę, że to jest jeden z wielu możliwych poglądów.
                                > Ja uważam, ze obywatele powinni o wiele więcej spraw załatwiać sobie sami,
                                lub wespół z innymi - w strukturach samorządowych, związkowych, zawodowych,
                                > charytatywnych itp. Organizacji nie państwowych. Bez tuptania w każdej
                                sprawie do magistratu, gminy sadu czy innej instytucji państwowej.


                                Oczywiście, że tak.


                                > I zręby takiego myślenia - nazywanego „koncepcją liberalną” widzę w
                                > łaśnie w programie Platformy Obywatelskiej.


                                Ja tego absolutnie w PO nie widzę. Ta partia tak jaki i PiS proponuje
                                zastąpienie jednej nomenklatury inną.



                                > Czemu uważam, ze mącisz?
                                >
                                > Bo tak stawiasz sprawę, jakby wyłączenie rozwiązywania większości problemów
                                > zwykłych ludzi spod kompetencji struktur PAŃSTWOWYCH i przejęcie ich przez
                                > przedsięwzięcia prywatne, społeczne, spółdzielcze, samorządowe itp. było
                                gorsze i egoistyczne.


                                Gdzie ja tak uważam?


                                > A moim zdaniem - jest lepsze!
                                > Weź przykład tego piekarza, który zamiast wyrzucać do śmietnika nie sprzedany
                                > chleb - przekazywał go instytucjom charytatywnym dla ludzi głodnych.
                                > Wedle PAŃSTWA (i twojego sposobu myślenia)- postępował źle i został ukarany.


                                No właśnie - to jest przykład na absurdalne przepisy i zadaniem państwa jest je
                                zmiienić. Państwo to nie są struktury urzędnicze, a chyba ty tak je rozumiesz.
                                Państwo polega na umowie społecznej ludzi żyjących na danym terytorium. To
                                obywatele decydują poprzez oddolne wybory kto ma ich reprezentować i jakie ma
                                podejmować decyzje. Może się to tobie niepodobać, ale ludzie w Polsce inaczej
                                niż ty mogą definiować swoje potrzeby. Trzeba mieć pomysł by przynajmniej
                                podstawowe potrzeby zaspokoić. Nie ma co się obrażać na ludzi i wyzywać ich od
                                moherów, leni, żebraków czy komuchów. Dopóki jest demokracja będą oni mieli
                                prawo głosu. By wygrać wybory o tych "odrzuconych", którzy stracili na
                                transformacji nie można zapominać - nie tylko dlatego, że są "nieefektywni" ale
                                przede wszystkim dlatego, że są ludźmi - tak jak ty.


                                > Wedle zdrowego rozsądku, poczucia ludzkiej solidarności, wedle społeczników z
                                > organizacji charytatywnych - postępował dobrze.
                                > Ja, wychowany w szacunku dla chleba, nawet dla okruszków, tez uważam, że
                                > postępował słusznie i szlachetnie.
                                > W państwie „solidarnym”- za obywatelską postawę urzędnicy doprowadz
                                > ili go do upadłości, musiał zlikwidować firmę, dać wypowiedzenie pracownikom
                                i wraz z nimi przejść na bezrobocia, czyli na garnuszek państwa .
                                > W państwie obywatelskim - presja poparcia społecznego zapewne by go wybroniła.
                                > Nie wiem, pewnie ten argument do ciebie też nie trafi.

                                ???
                                Po co chcesz mnie obrazić?


                                > I dalej będziesz sie upierać, że PiS-oska i PO-ska koncepcja państwa to jest
                                > gancegal?


                                Peowskiej koncepcji nie ma. Są tylko hasełka i propaganda. Poza tym nie
                                analizowałem anie Pisowskiej ani Peowskiej koncepcji państwa. Ustosunkowałem
                                się jedynie do cytatu.
                    • wan4 Re: Kum pisze na kacu 07.10.06, 22:05
                      leszek.sopot napisał:
                      > Leszek widząc drugiego człowieka nie zastanawia się jak na nim zarobić. Nie
                      > jest automatem rachującym zyski i straty. Woli łazić jak Stachura po drogach
                      > i podziwiać kwitnące gałązki jabłoni.

                      Leszek, to piękne i wzruszające, że chcesz latać po kwiatkach i wzdychać
                      Stachura... Tyle tylko, że rób to na własny racunek, a nie wystawiaj go
                      capitalissimus'owi. To prosta logika. Nie udawaj, że nie rozumiesz.


                      > Kum z Antałówki wszystko przerabia na propagandę i gubi człowieka.

                      W ogóle nie odpowiedziałeś mu merytorycznie, nie odniosłes się do żadnego
                      argumentu.

                      Jesteś zwyczajnym socjalistą. Rzekłbym pospolitym w naszym społeczeństwie po
                      półwieczu PRLu. Na twoim przykładzie zrozumiałem, dlaczego UW musiała się
                      podzielic i upaść...
                  • leszek.sopot Kum polemizował sam z sobą 07.10.06, 22:26
                    Bo obrywam za przypisywane mi a nieprawdziwe poglądy

                    kum.z.antalowki napisał:
                    > Leszek ma, podobnie jak kaczory, Lepper, LPR - nawiazującą do socjalizmu
                    > utopijnego i wczesnych manifestów ideologii komunistycznej (zanim Lenin i
                    > Stalin zrobili z komunizmu terrorystyczny system ludobójczy), neo-keynsowską
                    > wizję państwa opiekuńczego.


                    Gdzieś to wyczytał?


                    > Leszka nie interesuje skąd, czy od kogo, państwowi urzędnicy wezmą forsę na
                    > dotowanie tych, którzy - jak konik polny z bajki - uważają, ze im sie coś od
                    > świata, a zwłaszcza od rodaków, należy, za sam fakt, że żyją tu i teraz.


                    A skąd się o tym dowiedziałeś. Mam wrażenie, że dyskutujesz sam z sobą.


                    > Leszek nie zastanawia się - czemu padła oparta na komunistycznej mitologii
                    > gospodarka realnego socjalizmu.


                    Też nie wiem skąd to wiesz, ale zgadłeś. Nie zastanawiam się bo po prostu wiem.
                    Padła bo była do absurdów zbiurokratyzowana, zarządzana odgórnie i
                    upolityczniona.


                    > Raczej jest skłonny - tak jak kaczory -
                    > podejrzewać, że przyczyną była czyjaś zła wola, złodziejstwo i spiski - niz
                    > dopuscic myśl, że choć świat zarządzany przez kapitalistów jest obrzydliwy,
                    to świat zarzadzany przez urzedników nominowanych przez polityków - jest
                    jeszcze gorszy.


                    To ma być głos w dyskusji? Kum przypisał mi głupie poglądy to niech się sam z
                    nich tłumaczy. Ja miałbym być za światem zarządzanym przez partyjną
                    nomenklaturę?! Idiotyzm.


                    > Jest gorszy systemowo. Po prostu - urzednicy zarzadzający cudzymi pieniedzmi
                    > robią to - generalnie - gorzej niż własciciele. Bo oprócz dbania o powierzone
                    > im mienie - mają na wzgledzie swoje, urzędnicze, a także - prywatne
                    kombinacje i interesy.


                    100 proc. racja.


                    > Natomiast, gdy do zarządzania cudzymi pieniędzmi biorą się politycy -
                    sytuacja prędzej lub później (ale nieuchronnie) staje sie dramatyczna.
                    Zwłaszcza w krajach postkomunistycznych, w których rozwojowi gospodarki przez
                    wiele lat (w polskim przypadku przez 45 lat)nie towarzyszył rozwój liczebny
                    klasy średniej... Miejsce klasy średniej zawłaszczone w socjaliźmie przez
                    polityków komunistycznej partii rządzącej oraz elitę urzedników, policji i
                    wojska - przechwytuje "układ", w którym w różnych proporcjach mieszają
                    się "nowi" politycy, urzednicy, oficerowie i bezpieczniacy - ze "starymi".


                    Zgadzam się. Nie wiem z kim kumie polemizujesz.


                    > Pieprzenie, że skądeś sie wezmą jacyś "jeszcze nowsi" politycy, wywiadowcy i
                    > kontrwywiadowcy, którzy bedą "czystym dobrem" i z pobudek altruistyczno-
                    > patriotycznych nie będą uprawiać korupcji, złodziejstwa i panoszenia się za
                    > cudze pieniadze - to jest kit dla naiwnych.


                    Dokładnie, potwierdzam twoje słowa.


                    > Ale ten kit bedzie trafiac na podatny grunt, póki miliony Leszków nie
                    > zrozumieją, że socjalizm zarzadzany przez biurokratycznych urzędasów to jest
                    > system do dupy. I kropka!


                    Dlaczego akurat miliny Leszków, skoro leszek.sopot to dokładnie wie? Niech to
                    będą miliony ale minus jeden.


                    > Bo jesli się nie uzna jako zasady, że prywatna własność i wolna konkurencja
                    > stanowią jedyny uczciwy fundament rozwoju gospodarczego, postępu
                    > cywilizacyjnego, ładu społecznego, etyki i prawa - to co i rusz się będzie
                    > pojawiać kolejna grupka politychnych hochsztaplerów, którzy będą ludziom
                    > wmawiać - ŻE ŹLI BYLI CI POPRZEDNI, A MY TO JESTEŚMY CI DOBRZY, PRAWI I
                    > SPRAWIEDLIWI...
                    > Pokoleniu wychowanemu w PRL-u facio kształcony na Leninie, razem ze swymi
                    > koszmarnymi "koalicjantami" może takie głupoty wvciskać...
                    > I zawsze znajdzie takiego Leszka, który nie odróżnia koncepcji mitycznego
                    > państwa, "które robi wszystkim dobrze", od państwa które "nie przeszkadza"
                    > ludziom dbać o własne interesy - a zajmuje się tym co do niego należy -
                    > pilnowaniem granic, korzystnym układaniem stosunków z zagranicą, łapaniem
                    > złodziei i bandziorów, dbaniem - by nie podupadało to co wspólne: środowisko
                    > naturalne, infrastruktura komunikacyjna, zdrowie narodu, kultura, oświata.


                    Określę to krótko. Chamskie wnioski z przypisywanych mi nie moich poglądów.



                    > A to są DWIE PRZECIWSTAWNE KONCEPCJE. Koncepcja państwa totalitarnego, które
                    > jest "nad obywatelami" i koncepcja państwa obywatelskiego, które SEŁNIA WOBEC
                    > OBYWATELI FUNKCJĘ SŁUŻEBNĄ.


                    Dokładnie. Państwo obywatelskie pełni swoją rolę wobec wszystkich obywateli i
                    dba o mityczny zrównoważony rozwój, bo bez tego zrównoważenia nie jest możliwe
                    zachowanie społecznego spokoju i ustrzeżenie się przed różnego rodzaju
                    populistami i rewolucjonistami. Czy ty chciałbyś aby odrodził się komunizm bo
                    różnice i przywileje społęczne znów doprowadzą do tak dalekich podziałów, że
                    część społeczeństwa będzie w innej części widziała jedynie wroga, którego
                    należy zniszczyć?


                    > ---
                    > Tak a propos:
                    > przypomniała mi się opowieść z czasów II Wojny Światowej, gdy żołnierze
                    > Pierwszej Dywizji Pancernej gen. Maczka mieli w Szkocji ostatnie manewry
                    przed
                    > inwazją w Normandii.
                    > Kolumna jechała na strzelanie artyleryjskie, omijajac b. długą wieś, obok
                    > której znajdował się poligon. W pewnym momencie oficer dowodzacy zauważył
                    > drogę, skracającą dojazd o kilka kilometrów.
                    > Już chciał wydać rozkaz wykorzystania skrótu - gdy brytyjski oficer zwrócił
                    mu
                    > uwagę, ze nie może tego uczynić, gdyż jest to droga prywatna, z tabliczką "No
                    > Tresspassing" przez czyjeś gospodarstwo.
                    > Polak nie mógł zrozumieć: "Jak to? Przecież jest wojna?"
                    > Na to brytyjczyk - "Tak, ale my te wojnę prowadzimy między innymi własnie po
                    > to, żeby temu panu nikt nie jeździł bez jego zgody"...
                    >
                    >
                    >
                    >
                    • kum.z.antalowki Spasowałem, Leszku właśnie ręce mi odpadły... 07.10.06, 23:15

                      ... i serdecznie pozdrawiam.
                      To by było na tyle w temacie.
                  • wartburg4 Re: Leszkowi się zacięło na etapie socjal...socja 07.10.06, 23:59
                    bardzo mi się podoba Twój post
                • pandada Tobie się socjalizm pomylił z przymusem 08.10.06, 00:04
                  finansowym.
                  Skoro nie chcesz płacić - to nie chcij.
        • heretic_969 Re: ??? 07.10.06, 20:26
          A dzięki socjalistom Z SLD, PiS itd. muszę
          > pracować na zasiłki, emerytury, leczenie i edukację lewicowego elektoratu.

          Dzieci nie należą do żadnego elektoratu, prawiczku.
          • capitalissimus Re: ??? 07.10.06, 20:30
            Ale rodzice tak, lewiczku. I ci rodzice chcą karmić swoje potomstwo moimi
            pieniędzmi.
            • heretic_969 Re: ??? 07.10.06, 20:33
              Nie tylko Twoimi - pieniędzmi wszystkich podatników. I słusznie, bo dzieci nie
              powinny ponosić konsekwencji za zamożność rodziców.
              • capitalissimus Re: ??? 07.10.06, 20:37
                A dlaczego moje dzieci mają ponosić konsekwencje tego, że rodzice innych dzieci
                nie są zamożni?
                • heretic_969 Re: ??? 08.10.06, 00:05
                  > A dlaczego moje dzieci mają ponosić konsekwencje tego, że rodzice innych dzieci
                  >
                  > nie są zamożni?

                  Pod jakim względem mają ponieść konsekwencje? Że będą miały taki sam dostęp do
                  edukacji jak inne dzieci?


                  • pandada ty heretyku! ty nie kapujesz 08.10.06, 00:16
                    wolność gospodarcza jest kapitalistom potrzebna m.in. do tego, aby ich dzieci
                    były nie tylko bogatsze od innych. Mają też mieć przewagę wykształcenia i lepsze
                    zdrowie.
                    Kapitalizmu uczepili się konserwatyści, bo to jest dla nich szansą zachowania
                    dziedziczności fortuny i splendorów.

                    Łatwiej konkurować w grupce 10% arystokratów i będąc nieudacznikiem i leniem
                    (ale pchanym siłą na uniwerki) można spaść najwyżej na koniec tej elity. Ale syn
                    śmieciarza syna bankiera przegoni z prawdopodobieństwem bliskim zeru.

                    I tyle. Nieprzypadkowo wolnorynkowiec K*rwin jest też monarchistą.
                    • heretic_969 Re: ty heretyku! ty nie kapujesz 08.10.06, 00:31
                      Ależ ja doskonale to kapuje, i oczywiście się z Tobą zgadzam.
                      To jasne, że bogaci zawsze chcą, by ich dzieci odziedziczyły ich pozycje.
              • 3promile Re: ??? 07.10.06, 20:45
                Heretic - te hasła są może i piękne, i humanistyczne, i w ogóle. Ale nie tak
                wygląda sprawiedliwość społeczna. Weźmy na przykład zdolne dzieci, które nie są
                winne, że mają niezamożnych rodziców - rozwiązanie nazywa się ""stypendium".
                Dodam - prywatne stypendium! Przy wykorzystaniu odpowiednich instrumentów
                fiskalnych państwo może stworzyć całkiem przyjazne środowisko dla działalności
                charytatywnej - po prostu ulgi podatkowe sprawiają nie to, że bogaci stają się
                filantropami, tylko że po prostu im się to opłaca. Przewaga prywatnych fundacji
                tkwi w ich efektywności: pieniądze omijają urzędnicze biurka i trafiają
                bezpośrednio do potrzebujących.
                Pomyśl - ile szpitali otrzymałoby specjalistyczny sprzęt, gdyby Wielką Orkiestrę
                Świątecznej Pomocy organizowało Ministerstwo Zdrowia?
                • capitalissimus Re: ??? 07.10.06, 20:51
                  Oczywiście, bardzo mądrze prawisz!! Ja, krwawy kapitalista (hehe), pomagam
                  zdolnemu ubogiemu dziecku. Ale robię to dobrowolnie dlatego, że właśnie
                  rozumiem ten fakt, że nie każdemu dane było urodzić się w szczęśliwej,
                  dostatniej rodzinie. Robię to bez pośrednictwa urzędnika, który za pośrednictwo
                  zabiera część kasy przeznaczonej na to dziecko. I tak to, moim zdaniem, powinno
                  wyglądać. Im więcej zamożnych ludzi i wolnego rynku tym więcej środków na
                  działalność charytatywną czego przykładem może być chociażby Gates. A u nas?
                  Ostatnio fiskus doprowadził do bankructwa piekarza, który dawał chleb
                  potrzebującym!! Zgroza!! To jest właśnie socjalizm w najbardziej wynaturzonej
                  formie.
                  • 3promile Re: ??? 07.10.06, 20:56
                    No niestety - socjalista o wrażliwym sercu, jeśli chce być wierny swoim ideałom,
                    musi po dojściu do władzy natychmiast przeistoczyć się w pragmatycznego liberała
                    - biedni nie wiążą jakoś końca z końcem dzięki "państwu". Państwo jako takie nie
                    produkuje, nie zarabia, a jedynie wydaje nie swoje pieniądze. Trzeba dać szansę
                    bogatym, żeby zapłacili haracz, a nie rozglądali się za rajem podatkowym.

                    "Brak dowodów to najlepsza przesłanka do tego, że dowody się znajdą" - Jacek
                    Kurski, poseł
                • heretic_969 Re: ??? 07.10.06, 23:53
                  Za to hasła o pomocy charytatywnej są wyjątkowo naiwne. Dlaczego zakładasz, że
                  człowiek będzie dobrowolnie oddawał swoją własność, która przecież powstała w
                  wyniku pracy. A praca z kolei zabiera całkiem spory kawałek życia. Naprawdę
                  wierzysz, że ludzie będą dobrowolnie oddawać część swojego życia?
                  A stypendia dla zdolnych to już kompletny nonsens, bo najpierw trzeba tych
                  zdolnych wyłapać, a oni talenty mogą okazać tylko na tle porównania z innymi
                  dziećmi.
                  • 3promile Re: ??? 08.10.06, 00:19
                    Dobrowolnie w sensie "bardziej opłaca mi się oddać parę złotych na cele
                    charytatywne, niż nie oddać i płacić od tego podatek". Tak działają zdrowe
                    fiskalne instrumenty oddziaływania na moralność :)
                    PS. Zdolnych nie trzeba wyłapywać; jeśli naprawdę są zdolni, to się sami pokażą.
                    • heretic_969 Re: ??? 08.10.06, 00:33
                      > Dobrowolnie w sensie "bardziej opłaca mi się oddać parę złotych na cele
                      > charytatywne, niż nie oddać i płacić od tego podatek". Tak działają zdrowe
                      > fiskalne instrumenty oddziaływania na moralność :)

                      OK, ale tu mamy do czynienia z ewidentnym przymusem - jak nie dasz na cele
                      charytatywne, to dasz do budżetu:)

                      > PS. Zdolnych nie trzeba wyłapywać; jeśli naprawdę są zdolni, to się sami pokażą

                      Owszem, jak np. Edison. Dużo większa jednak szansa, że się zmarnują.
                      • 3promile Re: ??? 08.10.06, 11:05
                        1. Jakiś przymus jest zawsze - państwo kosztuje. Chodzi o to, żeby kosztowało mniej.
                        2. Nic tak nie marnuje talentów, jak państwowe szkolnictwo...
                • pandada ty mówisz o zdolniachach 08.10.06, 00:21
                  a ja bym wolał, żeby nie było analfabetyzmu. A zdolniasze skrzypek nawet nie
                  trzeba kupować - można mu pożyczyć.
      • my.uczennice.vii.liceum Ach, panie Leszku, jaki Pan dzisiaj prawicowy! 07.10.06, 17:25
        Zgadzamy sie dzisiaj z Panskim postem. Slowo honoru.
        Ech, gdyby nie ten stary belkot w Panskiej sygnaturce...
        • pandada skoro socjalista, to prawicowy 08.10.06, 00:57
          się narobiło
      • jaa_ga Re: ??? 07.10.06, 17:29
        Tusk powiedział jedno ważne i ważkie zdanie -
        władza nie jest dana po to, aby panować nad społeczeństwem,
        ale by społeczeństwu służyć
        • nielubiegazety2 Tusk już się nasłużył społeczeństwu. Oglądając TV. 07.10.06, 17:33
          Niech na tym poprzestanie. Będzie pożytek dla społeczeństwa i dla Tuska.
        • my.uczennice.vii.liceum Tusk nigdy nie powiedzial nic waznego i nie powie 07.10.06, 17:36
          Wredne Kaczory rozwiazaly WSI zeby jeszcze bardziej panowac nad spoleczenstwem!
          • capitalissimus Re: Tusk nigdy nie powiedzial nic waznego i nie p 07.10.06, 17:37
            Rozwiązały z poparciem PO. Sio do lekcji!
            • my.uczennice.vii.liceum Re: Tusk nigdy nie powiedzial nic waznego i nie p 07.10.06, 17:43
              Rozwiązałyby i bez poparcia.
              Nie udaloby im sie to w dominujacej koalicji z PO.
              Sio do redakcji!
              • capitalissimus Re: Tusk nigdy nie powiedzial nic waznego i nie p 07.10.06, 18:09
                > Rozwiązałyby i bez poparcia.
                > Nie udaloby im sie to w dominujacej koalicji z PO.
                > Sio do redakcji!

                Takie młode i już móżdżek przez rydzykowych wyprany? Mroczna przyszłość naszego
                kraju mając takie młodzieży chowanie.
                • my.uczennice.vii.liceum Re: Tusk nigdy nie powiedzial nic waznego i nie p 07.10.06, 18:59
                  Poziom twoich wypowiedzi wskazuje jednoznacznie na TVN. Mroczna przeszlosc
                  naszego kraju majac takich staruchow - polmozgu ze stajni Waltera.
                  • capitalissimus Re: Tusk nigdy nie powiedzial nic waznego i nie p 07.10.06, 19:54
                    No tak, nie po linii uczennic Rydzyka to muszą to być komusze siły. Piękny jest
                    czarno-biały świat, prawda? Nie trzeba myśleć, ojciec dyrektor powie co myśleć.
                    • my.uczennice.vii.liceum Re: Tusk nigdy nie powiedzial nic waznego i nie p 07.10.06, 20:01
                      Mamy nieszczescie trafiac co krok na tym forum na tych "lepiej wyksztalconych z
                      wielkich miast", oni po belfersku wszystko wiedza lepiej i juz tacy pozostana.
                      • 3promile Re: Tusk nigdy nie powiedzial nic waznego i nie p 07.10.06, 20:05
                        Korzystaj zatem i ucz się...
                        • my.uczennice.vii.liceum Wyglada, ze sie nie przelogowales 07.10.06, 20:17
                          Nie ty pierwszy w tym watku. Strasznie roztrzepani dzisiaj sa ci wszyscy
                          "lepiej wyksztalceni z wielkich miast". Wiesz moze co to jest subtelna ironia,
                          10 liter, druga "P", dwanascie poziomo?
                          • 3promile Re: Wyglada, ze sie nie przelogowales 07.10.06, 20:21
                            Pomyłka, laleczko - mam od zawsze tylko jeden nick na wszystkich forach. Ale
                            spiskowa teoria dziejów jest niewywrotna, prawda?
                            • capitalissimus Re: Wyglada, ze sie nie przelogowales 07.10.06, 20:27
                              Uczennice mierzą innych swoją miarą :-))
        • leszek.sopot Re: ??? 07.10.06, 17:42
          jaa_ga napisała:

          > Tusk powiedział jedno ważne i ważkie zdanie -
          > władza nie jest dana po to, aby panować nad społeczeństwem,
          > ale by społeczeństwu służyć


          Zdanie jak najbardziej słuszne. W wykonaniu Tuska, to ja zgaduję, że to
          służenie zamieniłoby się na "olanie" społeczeństwa i dbanie o własne krawaty,
          spinki i kant na spodniach.
          • pandada skoro społeczeństwo ma być zaradne 08.10.06, 00:02
            potrzebuje zimnego chowu

            Tuska pitolenie jest o niczym, czyli jak zawsze.
    • francuskilacznik Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 17:36
      basia.basia napisała:

      > PO
      >
      > "Chcemy władzy po to, aby rozwiązywać zwykłe problemy zwykłych ludzi, a nie
      > toczyć wojny polityczne - powiedział szef PO Donald Tusk podczas sobotniej
      > manifestacji Platformy na placu Zamkowym w Warszawie."

      Co za hipokryzja ? Jak PO chce sprawowac wladze bedac w niewoli pokraglostolowej zmowy ?
      • darthtm Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 17:46
        francuskilacznik napisała:

        > basia.basia napisała:
        >
        > > PO
        > >
        > > "Chcemy władzy po to, aby rozwiązywać zwykłe problemy zwykłych ludzi, a n
        > ie
        > > toczyć wojny polityczne - powiedział szef PO Donald Tusk podczas sobotnie
        > j
        > > manifestacji Platformy na placu Zamkowym w Warszawie."
        >
        > Co za hipokryzja ? Jak PO chce sprawowac wladze bedac w niewoli
        pokraglostolowej zmowy ?


        Boże! Jak słucham takich jak ty, to mi nie tylko ręce opadają... Masz jakieś
        pojęcie czym był okrągły stół, młotku? Czy powtarzasz po swoich idolach z
        PiSu?? Żałosne...
        • my.uczennice.vii.liceum My tez nie mamy pojecia czym byl OS 07.10.06, 17:48
          Napisz nam cos wiecej, prosimy serdecznie.
          • ave.duce Re: My tez nie mamy pojecia czym byl OS 07.10.06, 18:11
            my.uczennice.vii.liceum napisała:

            > Napisz nam cos wiecej, prosimy serdecznie.

            pl.wikipedia.org/wiki/Okr%C4%85g%C5%82y_St%C3%B3%C5%82_(historia_Polski)
            ;)
            • francuskilacznik Re: My tez nie mamy pojecia czym byl OS 07.10.06, 19:48
              OSIKI Renatki
              • ave.duce Re: My tez nie mamy pojecia czym byl OS 07.10.06, 19:55
                francuskilacznik napisała:

                > OSIKI Renatki

                ???

                :)
            • my.uczennice.vii.liceum Dziekujemy serdecznie 07.10.06, 20:09
              Domyslamy zie, ze to prelekcje Kwasniewskiej w maglu o bon-tonie tak radykalnie
              lagodza obyczaje. Jeszcze lepiej byloby odpowiedziec uzywajac nicka do ktorego
              skierowane bylo zapytanie (darthtm). Mamy nadzieje, ze nie opuscisz nastepnych
              prelekcji Kwasniewskiej.
              • ave.duce Re: Dziekujemy serdecznie - nie ma za co ;) 07.10.06, 20:26
                my.uczennice.vii.liceum napisała:

                > Domyslamy zie, ze to prelekcje Kwasniewskiej w maglu o bon-tonie tak radykalnie
                > lagodza obyczaje.

                Mylicie się. To wiec PiSu i przemówienie Jarusi złagodziło obyczaje - domyślam
                się, że i wasze:

                img179.imageshack.us/img179/9417/plakatpql5.jpg

                > Jeszcze lepiej byloby odpowiedziec uzywajac nicka do ktorego
                > skierowane bylo zapytanie (darthtm).

                Mam tylko jeden nick, i to w liczbie pojedynczej, nie kryję się w grupie klasowej.

                > Mamy nadzieje, ze nie opuscisz nastepnych
                > prelekcji Kwasniewskiej.

                Niestety, do tej pory nie bywałam i niewątpliwie opuszczę, bo za dużo ponoć tam
                uczennic z viiLO chodzi. A ja chamstwa nie trawię, nawet w wykonaniu panienek
                niby się kształcących.

                ;)

                EOT
                • nielubiegazety2 Re: Dziekujemy serdecznie - nie ma za co ;) 07.10.06, 21:37
                  ave.duce napisała:
                  > A ja chamstwa nie trawię.

                  Od kiedy?
                  • ave.duce Re: Dziekujemy serdecznie - nie ma za co ;) 07.10.06, 21:54
                    nielubiegazety2 napisał:

                    > ave.duce napisała:
                    > > A ja chamstwa nie trawię.
                    >
                    > Od kiedy?
                    >

                    Od zawsze. Konkrety: jakiś link?

                    miniurl.pl/jarek_jezus

                    ;)
          • capitalissimus Re: My tez nie mamy pojecia czym byl OS 07.10.06, 18:13
            Spytaj Kaczyńskich, oni przy nim siedzieli. A Lesio to nawet wódeczkę trąbił w
            Magdalence przy jednym stole z Kiszczakiem.
            • reakcjonista1 Re: My tez nie mamy pojecia czym byl OS 07.10.06, 19:44
              No i z Michnikiem. Dobrali sie panowie.
              • capitalissimus Re: My tez nie mamy pojecia czym byl OS 07.10.06, 19:56
                I każdy chce mieć patent na rację stąd ten brak zgody między panami M. i K. :-))
      • jaa_ga Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 22:30
        Co za hipokryzja ? Jak PiS chce sprawowac wladze, uczestnicząc uprzednio w
        okraglostolowej zmowie ?
    • banme1 3 miliony mieszkan bez fundamentow. To PiS! 07.10.06, 19:39
      prawda fundamentalna: klamali o mieszkaniach, klamia dalej.
      • ave.duce Re: 3 miliony mieszkan bez fundamentow. To PiS! 07.10.06, 19:40
        banme1 napisała:

        > prawda fundamentalna: klamali o mieszkaniach, klamia dalej.

        img445.imageshack.us/img445/2517/pisdymake0.gif
        ;)
    • henryk_log Fundamentalna różnica! 07.10.06, 20:12
      www.pis.org.pl
      • ave.duce Re: Fundamentalna różnica! ??? :)))))))))))))))))) 07.10.06, 21:55
        miniurl.pl/jarek_jezus
        ;)
        • henryk_log Fundamentalna różnica! ??? :))))))))))))))))) 07.10.06, 22:25
          ave.duce napisała:

          > o, jezu!
          > ;)
          • ave.duce Re: Fundamentalna różnica! ??? :))))))))))))))))) 07.10.06, 22:30
            henryk_log napisał:

            > ave.duce napisała:
            >
            > > o, jezu!
            > > ;)
            >
            >

            Hehehe, mam to z Knajpy!
            Od jednej "gościówy".

            :)))
            • henryk_log Re: Fundamentalna różnica! ??? :))))))))))))))))) 07.10.06, 22:36
              ave.duce napisała:

              > o, jezu!
              > Hehehe, mam to z Knajpy!
              > Od jednej "gościówy".
              > :)))

              ..hehe..Knajpa czyna?
              ps
              ..zarobionym dziś too;P
              ps ps
              Szop?
    • lux_et_veritas A gdzież tu ta różnica? 07.10.06, 20:27
      > "Praca, mieszkanie, opieka zdrowotna, edukacja, poczucie bezpieczeństwa - to
      > są elementarne prawa, których realizacji mamy obowiązek i prawo domagać się od
      > państwa - powiedział w sobotę premier Jarosław Kaczyński na wiecu PiS przed
      > Pałacem Kultury i Nauki.
      >
      > Bo państwo powinno być niczym innym, jak emanacją wspólnoty (obywateli)
      > powinno wspólnocie służyć i działać, aby te prawa, te dobra były zapewnione -
      > powiedział premier."
      >
      > PO
      >
      > "Chcemy władzy po to, aby rozwiązywać zwykłe problemy zwykłych ludzi, a nie
      > toczyć wojny polityczne - powiedział szef PO Donald Tusk podczas sobotniej
      > manifestacji Platformy na placu Zamkowym w Warszawie."
      >
      > Państwo PiSowskie da obywatelom wszystko czego potrzebują.
      > Państwo wg PO jest od rozwiązywania problemów obywateli.

      Oba cytaty biją po oczach etatyzmem. Jeśli się przypomni obecanki Donka nt.
      "bezpłatnej" opieki zdrowotnej czy edukacji to powyższe są deklaracjami
      właściwie tożsamymi. Czy ktoś ów etatyzm nazwie zapewnianiem tego czego
      obywatele potrzebują czy też rozwiązywaniem ich problemów nie czyni tu większej
      różnicy.
      • kum.z.antalowki Ktoś coś pokitwasił PiS? PO? Basia? Leszek? Ja? 07.10.06, 21:26
        Było, ale sie wkleiło nie tam, gdzie chciałem:

        Leszkowi się zacięło na etapie socjal...socjalizmu
        Autor: kum.z.antalowki
        Data: 07.10.06, 21:10 + dodaj do ulubionych wątków

        skasujcie post

        + odpowiedz cytując + odpowiedz

        ________________________________________
        Leszek ma, podobnie jak kaczory, Lepper, LPR - nawiązującą do socjalizmu
        utopijnego i wczesnych manifestów ideologii komunistycznej (zanim Lenin i
        Stalin zrobili z komunizmu terrorystyczny system ludobójczy), neo-keynesowską
        wizję państwa opiekuńczego.

        Leszka nie interesuje skąd, czy od kogo, państwowi urzędnicy wezmą forsę na
        dotowanie tych, którzy - jak konik polny z bajki - uważają, ze im się coś od
        świata, a zwłaszcza od rodaków, należy, za sam fakt, że żyją tu i teraz.

        Leszek nie zastanawia się - czemu padła oparta na komunistycznej mitologii
        gospodarka realnego socjalizmu. Raczej jest skłonny - tak jak kaczory -
        podejrzewać, że przyczyną była czyjaś zła wola, złodziejstwo i spiski - niż
        dopuścić myśl, że choć świat zarządzany przez kapitalistów jest obrzydliwy, to
        świat zarządzany przez urzędników nominowanych przez polityków - jest jeszcze
        gorszy.
        Jest gorszy systemowo. Po prostu - urzędnicy zarządzający cudzymi pieniędzmi
        robią to - generalnie - gorzej niż właściciele. Bo oprócz dbania o powierzone
        im mienie - mają na względzie swoje, urzędnicze, a także - prywatne kombinacje
        i interesy.
        Natomiast, gdy do zarządzania cudzymi pieniędzmi biorą się politycy - sytuacja
        prędzej lub później (ale nieuchronnie) staje sie dramatyczna. Zwłaszcza w
        krajach postkomunistycznych, w których rozwojowi gospodarki przez wiele lat (w
        polskim przypadku przez 45 lat)nie towarzyszył rozwój liczebny klasy
        średniej... Miejsce klasy średniej zawłaszczone w socjalizmie przez polityków
        komunistycznej partii rządzącej oraz elitę urzędników, policji i wojska -
        przechwytuje "układ", w którym w różnych proporcjach mieszają się "nowi"
        politycy, urzędnicy, oficerowie i bezpieczniacy - ze "starymi".
        Pieprzenie, że skądeś sie wezmą jacyś "jeszcze nowsi" politycy, wywiadowcy i
        kontrwywiadowcy, którzy będą "czystym dobrem" i z pobudek altruistyczno-
        patriotycznych nie będą uprawiać korupcji, złodziejstwa i panoszenia się za
        cudze pieniądze - to jest kit dla naiwnych.
        Ale ten kit będzie trafiać na podatny grunt, póki miliony Leszków nie
        zrozumieją, że socjalizm zarządzany przez biurokratycznych urzędasów to jest
        system do dupy. I kropka!
        Bo jeśli się nie uzna jako zasady, że prywatna własność i wolna konkurencja
        stanowią jedyny uczciwy fundament rozwoju gospodarczego, postępu
        cywilizacyjnego, ładu społecznego, etyki i prawa - to co i rusz się będzie
        pojawiać kolejna grupka politycznych hochsztaplerów, którzy będą ludziom
        wmawiać - ŻE ŹLI BYLI CI POPRZEDNI, A MY TO JESTEŚMY CI DOBRZY, PRAWI I
        SPRAWIEDLIWI...
        Pokoleniu wychowanemu w PRL-u facio kształcony na Leninie, razem ze swymi
        koszmarnymi "koalicjantami" może takie głupoty wciskać...
        I zawsze znajdzie takiego Leszka, który nie odróżnia koncepcji mitycznego
        państwa, "które robi wszystkim dobrze", od państwa które "nie przeszkadza"
        ludziom dbać o własne interesy - a zajmuje się tym co do niego należy -
        pilnowaniem granic, korzystnym układaniem stosunków z zagranicą, łapaniem
        złodziei i bandziorów, dbaniem - by nie podupadało to co wspólne: środowisko
        naturalne, infrastruktura komunikacyjna, zdrowie narodu, kultura, oświata.

        A to są DWIE PRZECIWSTAWNE KONCEPCJE. Koncepcja państwa totalitarnego, które
        jest "nad obywatelami" i koncepcja państwa obywatelskiego, które SEŁNIA WOBEC
        OBYWATELI FUNKCJĘ SŁUŻEBNĄ.
        ---
        Tak a propos:
        przypomniała mi się opowieść z czasów II Wojny Światowej, gdy żołnierze
        Pierwszej Dywizji Pancernej gen. Maczka mieli w Szkocji ostatnie manewry przed
        inwazją w Normandii.
        Kolumna jechała na strzelanie artyleryjskie, omijając b. długą wieś, obok
        której znajdował się poligon. W pewnym momencie oficer dowodzący zauważył
        drogę, skracającą dojazd o kilka kilometrów.
        Już chciał wydać rozkaz wykorzystania skrótu - gdy brytyjski oficer zwrócił mu
        uwagę, ze nie może tego uczynić, gdyż jest to droga prywatna, z tabliczką "No
        Tresspassing" przez czyjeś gospodarstwo.
        Polak nie mógł zrozumieć: "Jak to? Przecież jest wojna?"
        Na to Brytyjczyk - "Tak, ale my te wojnę prowadzimy między innymi właśnie po
        to, żeby temu panu nikt nie jeździł bez jego zgody"...







        • lux_et_veritas Bez przesady 07.10.06, 22:44
          kum.z.antalowki napisał:

          > Było, ale sie wkleiło nie tam, gdzie chciałem:
          >
          > Leszkowi się zacięło na etapie socjal...socjalizmu
          > Autor: kum.z.antalowki
          > Data: 07.10.06, 21:10 + dodaj do ulubionych wątków
          >
          > skasujcie post
          >
          > + odpowiedz cytując + odpowiedz
          >
          > ________________________________________
          > Leszek ma, podobnie jak kaczory, Lepper, LPR - nawiązującą do socjalizmu
          > utopijnego i wczesnych manifestów ideologii komunistycznej (zanim Lenin i
          > Stalin zrobili z komunizmu terrorystyczny system ludobójczy), neo-keynesowską
          > wizję państwa opiekuńczego.

          A gdzież to Kaczory, Lepper czy LPR (biorąc jeszcze pod uwagę fakt, iż Roman
          zaczął sobie ostatnio znowu przypominać o wolnorynkowych tradycjach endecji)
          nawiązują do socjalizmu utopijnego czy komunizmu? Owszem, to (neo)keynesiści,
          ale zarówno keynesizm, jak i neokeynesizm od komunizmu się różnią, poczynając od
          tego, iż zakładają współistnienie sektora tzw. publicznego i prywatnego.
          Podobnież keynesistami są Donek i jego wesoła ekipa i podobnież jest nim nawet
          taki Balcerowicz. To, że werbalnie ubierają to w inne nomenklatury tego faktu
          nie zmieni. A idee Keynesa wdrażane są nie tylko od 17 lat (kiedy to socjaliści
          nagle przemienili się w keynesistów właśnie) nad Wisłą, ale i w całej tzw. Unii
          Europejskiej gdzie system keynesistowski osiąga właśnie szczyt swoich
          możliwości. Więc tu ani rodzima chadecja, ani łże-liberałowie nie są żadnym
          ewenementem. Ci drudzy są niemalże w 100% entuzjastami megapaństwa solidarnego
          pt. UE właśnie i szczególnie dziwi ich hipokryzja w momencie kiedy psioczą na
          gospodarczą agendę pisiaków.

          >
          > Leszka nie interesuje skąd, czy od kogo, państwowi urzędnicy wezmą forsę na
          > dotowanie tych, którzy - jak konik polny z bajki - uważają, ze im się coś od
          > świata, a zwłaszcza od rodaków, należy, za sam fakt, że żyją tu i teraz.
          >
          > Leszek nie zastanawia się - czemu padła oparta na komunistycznej mitologii
          > gospodarka realnego socjalizmu. Raczej jest skłonny - tak jak kaczory -
          > podejrzewać, że przyczyną była czyjaś zła wola, złodziejstwo i spiski - niż
          > dopuścić myśl, że choć świat zarządzany przez kapitalistów jest obrzydliwy, to
          > świat zarządzany przez urzędników nominowanych przez polityków - jest jeszcze
          > gorszy.
          > Jest gorszy systemowo. Po prostu - urzędnicy zarządzający cudzymi pieniędzmi
          > robią to - generalnie - gorzej niż właściciele. Bo oprócz dbania o powierzone
          > im mienie - mają na względzie swoje, urzędnicze, a także - prywatne kombinacje
          > i interesy.
          > Natomiast, gdy do zarządzania cudzymi pieniędzmi biorą się politycy - sytuacja
          > prędzej lub później (ale nieuchronnie) staje sie dramatyczna. Zwłaszcza w
          > krajach postkomunistycznych, w których rozwojowi gospodarki przez wiele lat (w
          > polskim przypadku przez 45 lat)nie towarzyszył rozwój liczebny klasy
          > średniej... Miejsce klasy średniej zawłaszczone w socjalizmie przez polityków
          > komunistycznej partii rządzącej oraz elitę urzędników, policji i wojska -
          > przechwytuje "układ", w którym w różnych proporcjach mieszają się "nowi"
          > politycy, urzędnicy, oficerowie i bezpieczniacy - ze "starymi".
          > Pieprzenie, że skądeś sie wezmą jacyś "jeszcze nowsi" politycy, wywiadowcy i
          > kontrwywiadowcy, którzy będą "czystym dobrem" i z pobudek altruistyczno-
          > patriotycznych nie będą uprawiać korupcji, złodziejstwa i panoszenia się za
          > cudze pieniądze - to jest kit dla naiwnych.
          > Ale ten kit będzie trafiać na podatny grunt, póki miliony Leszków nie
          > zrozumieją, że socjalizm zarządzany przez biurokratycznych urzędasów to jest
          > system do dupy. I kropka!
          > Bo jeśli się nie uzna jako zasady, że prywatna własność i wolna konkurencja
          > stanowią jedyny uczciwy fundament rozwoju gospodarczego, postępu
          > cywilizacyjnego, ładu społecznego, etyki i prawa - to co i rusz się będzie
          > pojawiać kolejna grupka politycznych hochsztaplerów, którzy będą ludziom
          > wmawiać - ŻE ŹLI BYLI CI POPRZEDNI, A MY TO JESTEŚMY CI DOBRZY, PRAWI I
          > SPRAWIEDLIWI...
          > Pokoleniu wychowanemu w PRL-u facio kształcony na Leninie, razem ze swymi
          > koszmarnymi "koalicjantami" może takie głupoty wciskać...
          > I zawsze znajdzie takiego Leszka, który nie odróżnia koncepcji mitycznego
          > państwa, "które robi wszystkim dobrze", od państwa które "nie przeszkadza"
          > ludziom dbać o własne interesy - a zajmuje się tym co do niego należy -
          > pilnowaniem granic, korzystnym układaniem stosunków z zagranicą, łapaniem
          > złodziei i bandziorów, dbaniem - by nie podupadało to co wspólne: środowisko
          > naturalne, infrastruktura komunikacyjna, zdrowie narodu, kultura, oświata.
          >
          > A to są DWIE PRZECIWSTAWNE KONCEPCJE. Koncepcja państwa totalitarnego, które
          > jest "nad obywatelami" i koncepcja państwa obywatelskiego, które SEŁNIA WOBEC
          > OBYWATELI FUNKCJĘ SŁUŻEBNĄ.

          A myślisz, iż taki Fidel mówi Kubańczykom wprost, że trzyma ich za mordy i że
          Kuba jest państwem totalitarnym? Nie, jego reżym też im przecież "służy".
          Przejaskrawiam, niemniej Donek do szerokiej grupy sofistów-etatystów też
          przynależy. No bo czym jest twierdzenie "państwo jest od rozwiązywania problemów
          obywateli" jak nie nawet niespecjalnie skrywanym etatyzmem?


          > ---
          > Tak a propos:
          > przypomniała mi się opowieść z czasów II Wojny Światowej, gdy żołnierze
          > Pierwszej Dywizji Pancernej gen. Maczka mieli w Szkocji ostatnie manewry przed
          > inwazją w Normandii.
          > Kolumna jechała na strzelanie artyleryjskie, omijając b. długą wieś, obok
          > której znajdował się poligon. W pewnym momencie oficer dowodzący zauważył
          > drogę, skracającą dojazd o kilka kilometrów.
          > Już chciał wydać rozkaz wykorzystania skrótu - gdy brytyjski oficer zwrócił mu
          > uwagę, ze nie może tego uczynić, gdyż jest to droga prywatna, z tabliczką "No
          > Tresspassing" przez czyjeś gospodarstwo.
          > Polak nie mógł zrozumieć: "Jak to? Przecież jest wojna?"
          > Na to Brytyjczyk - "Tak, ale my te wojnę prowadzimy między innymi właśnie po
          > to, żeby temu panu nikt nie jeździł bez jego zgody"...
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
    • frank_drebin Panstwo to nie jest ani od tego zeby dawac cos 07.10.06, 21:13
      obywateleom ani od tego zeby rozwiazywac ich problemy. Panstwo jest od tego
      zeby wtracac sie jak najmniej w zycie obywateli i stworzyc oogolne ramy dla
      tego zycia (bezpieczenstwo wewnetrzne i zewnetrzne, wymiar sprawiedliwosci,
      odpowiedni ustroj gospodarczy, itp.). Oprocz retoryki przytoczone hasla PiS i
      PO roznia sie tylko kosmetycznie.
      • henryk_log Panstwo to .. jest .. 07.10.06, 21:34
        "...Stajemy dzisiaj jako Izba, jako wszystkie kluby parlamentarne przed
        następującym wyborem: czy starać się społeczną nadzieję, społeczną dynamikę
        zrodzoną w ciągu ostatnich lat wykorzystać do wielkiej przemiany Polski i
        uczynić to sprawą wspólną, czy też podjąć działania inne, które z całą pewnością
        będą brzemienne w różnego rodzaju napięcia, będą brzemienne w skutki trudne do
        przewidzenia, być może fatalne, być może tragiczne ..." - >Kaczyński J.<
        • henryk_log Panstwo to .. jest .. dreblinie..! 07.10.06, 21:37
          "Polsce potrzebna jest koncepcja kontroli państwowej,
          która obejmuje wszystkie dziedziny życia publicznego,
          nie pozostawiając sfer niczyich". >Jarosław K.<
        • henryk_log Panstwo to .. jest .. dreblinie.. Ups :-) 07.10.06, 21:38
          www.pis.org.pl
          ...
          "Polsce potrzebna jest koncepcja kontroli państwowej,
          która obejmuje wszystkie dziedziny życia publicznego,
          nie pozostawiając sfer niczyich". >Jarosław K.<
          • frank_drebin Podziwiam twoj upor w kopiowaniu i wklejaniu ja 07.10.06, 21:41
            jednak wypowiedzialem swoj poglad powyzej. Jak chcesz mozesz go kopiowac i
            wklejac masz copyright ;)
            henryk_log napisał:

            > www.pis.org.pl
            > ...
            > "Polsce potrzebna jest koncepcja kontroli państwowej,
            > która obejmuje wszystkie dziedziny życia publicznego,
            > nie pozostawiając sfer niczyich". >Jarosław K.<
            • pandada ktoś kaczorowi podsyła teksty Hitlera 08.10.06, 00:28
              ciekawe czy robi to z dobrego serca.
              • frank_drebin Re: ktoś kaczorowi podsyła teksty Hitlera 08.10.06, 00:35
                Wszyscy socjalisci gadaja z grubsza podobnie. Z malymi przesunieciami akcentow
                w zaleznosci od tego, czy sa narodowymi socjalistami, czy np. wierzacymi.
                pandada napisał:

                > ciekawe czy robi to z dobrego serca.
                • pandada Re: ktoś kaczorowi podsyła teksty Hitlera 08.10.06, 00:55
                  ten fragment to nawet bardziej totalitarny niż solidarny.

                  Niemal identyczny tekst Hitlera czytałem w tym tygodniu.
                  A Bruksela? Szybkie skojarzenie z "karabiny zamiast masła".
                  W Gdańsku - nacjonalizm i solidaryzm; ważna pozycja Polski w Europie, na którą
                  zasługujemy, ale nie możemy uzyskać z winy wrogów. A wrogami są ci, co nie sąz nami.

                  Taki wysyp ostatnimi czasy.
    • homosovieticus Ślepy o kolorach i gluchy o muzyce 07.10.06, 21:49
      Przytoczone, przez BB, zdania liderów obu partii wskazują,że dyskutujący na ich
      temat forumowicze a także sama gospodyni wątku nie rozumieją języka swoich
      partyjnych idoli.
    • basia.basia Piknie godos kumie:) 07.10.06, 22:51
      "A to są DWIE PRZECIWSTAWNE KONCEPCJE. Koncepcja państwa totalitarnego, które
      jest "nad obywatelami" i koncepcja państwa obywatelskiego, które SEŁNIA WOBEC
      OBYWATELI FUNKCJĘ SŁUŻEBNĄ."
      • my.uczennice.vii.liceum oj Basiu, 07.10.06, 23:04
        Nikt jednak nie zauwaza, ze i "panstwo obywatelskie" zatrudnia urzednikow
        panstwowych, malo tego wypisuja sie tu tacy, ktorzy uwazaja ze to obywatelskie
        jakims cudem obchodzi sie BEZ urzednikow.
        • kum.z.antalowki Idzie o to, ze w obywatelskim jest wiele struktur, 07.10.06, 23:36
          także i pozarzadowych, samorzadowych, społecznych - umożliwiajacych obywatelowi
          rozwiazywanie jego problemów i załatwianie spraw bez angażowania urzedników
          państwowych.
          Jest tez kwestia swobodnego obiegu informacji poza kontrolą tajnych i jawnych
          struktur państwowych, w tym - wolnych, pluralistycznych, mediów. Które są
          instytucją porozumiewania się członków społeczeństwa między sobą i z władzą.
          W państwach nienachalnie demokratycznych zwykło się mniemać, że media służą do
          przekazywania pospólstwu poleceń władz oraz do zamieszczania ich interpretacji
          dokonywanych przez koncesjonowanych przez partię rzadzącą polityków i
          żurnalistów. Ponadto media maja służyć edukacji, wychowaniu patriotycznemu i
          moralnie poprawnej rozrywce.
          Natomiast nie ma potrzeby, iżby dziennikarze byli zbyt dociekliwi, bo władze -
          jesli chcą sie czegos dowiedzieć - to dysponują do tego kilkoma różnymi tajnymi
          słuzbami, które mają tam gdzie trzeba swoich agentów, podsłuchy, podglądy,
          bilingi i rozmowy kontrolowane...
    • na_opak Re: Fundamentalna różnica! 07.10.06, 23:04
      Pierwsza i to fundametalna roznica miedzy PiS i PO tkwi w samych Polakach.
      W podstawowej komurce narodu jaka jest rodzina bywaja fundamentalne roznice w
      pogladach miedzy rodzenstwem np. dwoma rodzonymi bracmi, tak, ze np. jeden z
      nich jest ksiedzem, a drugi SBekiem, jeden z nich jest patriota i zawsze broni
      Polski i swoich rodakow, a drugi jesr zdrajca i woli "folksdojczow", jeden chce
      zyc w prawdzie, a drugi zyc w klamstwie itd. itd.
      Oto macie przed soba PiS i PO... :)))
    • pandada może kaczor mówił o fundamentach 07.10.06, 23:51
      ale Tusk - znowu elewacja.
    • horsefish Re: Fundamentalna różnica! 08.10.06, 11:18
      Basia.Basia usłyszała Czapińskiego wczoraj w TV3 [to jest w sobotę po pochodach], który o tym mówił i sprzedaje tą wielką myśl jako swoją; wypadałoby podać autora tego "fundamentalnego" odkrycia; tego wymaga uczciwość
      • basia.basia Re: Fundamentalna różnica! 08.10.06, 14:34
        horsefish napisał:

        > Basia.Basia usłyszała Czapińskiego wczoraj w TV3 [to jest w sobotę po pochodach
        > ], który o tym mówił i sprzedaje tą wielką myśl jako swoją; wypadałoby podać au
        > tora tego "fundamentalnego" odkrycia; tego wymaga uczciwość

        To nie jest żadne odkrycie. O tym, że PiS nie jest żadną prawicą pisałam już dawno.
        A wczoraj wpisałam sobie do wyszukiwarki hasło "państwo" i proszę>>>

        pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo
        "Funkcje państwa

        * wewnętrzne (tradycyjne; konserwatywne; liberalne)

        - prawodawcza - państwo za pośrednictwem swojego aparatu tworzy prawo, które
        obowiązuje na jego terytorium

        - o porządkowa - państwo jest zobowiązane do zachowania porządku i
        bezpieczeństwa na całym terytorium jego jurysdykcji

        - o administracyjna - państwo jest zobowiązane zarządzać krajem za pomocą
        aparatu administracyjnego

        * wewnętrzne (socjalistyczne; interwencjonistyczne; etatystyczne)

        - gospodarczo-organizacyjna - państwo jest zobowiązane zarządzać gospodarką i
        finansami kraju

        - socjalna - państwo jest zobowiązane zapewnić swoim obywatelom minimum środków
        do życia

        - kulturalno-oświatowa - państwo jest zobowiązane zorganizować system edukacji
        i instytucji kulturalnych, szerzących rozwój intelektualny obywateli

        * zewnętrzne

        - obrona granic - zapewnienie obywatelom poczucia bezpieczeństwa przez
        niwelowanie zagrożenia agresją ze strony innych państw

        - kontakt z innymi państwami - państwo powinno organizować współpracę z innymi
        państwami

    • belkot_belkot_belkot Socjalizm kontra Kapitalizm. I tyle 08.10.06, 13:22
      Choć nie oszukujmy się. Przemówienia to tylko hasła i autopromocja.
      Bardziej wyraźna jest różnica stylu - Gomułka kontra Wykształciuch

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka