basia.basia
10.10.06, 00:33
www.niniwa2.cba.pl/lesiak3.htm
Sprawa jest doskonale znana, jak wynika z powyższego linku. Antoni Macierewicz
opowiada Annie Marszałek co jest w tej szafie a Lesiak kręci dzisiaj tak samo
jak wtedy czyli w 1999 roku. Milczanowski za to był bardziej rozmowny.
Prawdą jest, że zespół Lesiaka działał na różnych polach ale gorliwie zajmował
się również rowalaniem prawicy. W szafie są dokumnety pokazujące jakimi
metodami osiągnięto cel czyli skłócenie małych prawicowych partyjek tak, by
przeszkodzić w powstaniu większych formacji prawicowych. Z pewnością te
działania przyczyniły się do klęski prawicy w wyborach w 1993 roku. Te
wszystkie partyjki zdobyły razem ok. 30% głosów ale żadna nie osiągnęła progu
wyborczego. Jednak zwalanie swoich ówczesnych klęsk na "szafę Lesiaka" i
agentów to grube nadużycie. Sprawę bijatyk w obozie prawicowym opisał Antoni
Dudek w "Pierwszych latach III RP" dość dokładnie a teraz mówi, że to co się
wtedy działo lepiej można zrozumieć, kiedy się wie że ktoś wspomagał proces
dezintegracji.
Ta cała historia jest kolejnym potwierdzeniem jak wielkim błędem była "gruba
kreska", która skutkowała między innymi tym, że taki Lesiak znalazł się w UOP!
Z rekomendacji Kuronia! Ciekawe czy jeden z tych 2 typów, którzy inwigilowali
Michnika - ten co również trafił do UOP (kto go polecił?) też znalazł się w
zespole Lesiaka? I ten Lesiak działał tak jak go nauczono w prlu czyli tak
samo! I to trwało do 1997 roku!
Teraz Kaczyński otwiera tę cholerną szafę tylko po to, by dokopać Suchockiej
ze wskazaniem na Rokitę i Tuska ale w wywaidzie Marszałek z Macierewiczem (z
linku) wyraźnie jest napisane, że są ślady, że jest stenogram z posiedzenia
rady ministrów w tej sprawie dokumentujący awanturę między Suchocką a
Milczanowskim. Widział ocenzurowany stenogram ale z pewnością zachował się
oryginał czy kopia >>>
" Czy na którejkolwiek notatce jest adnotacja, że została z nią zapoznana
premier Hanna Suchocka?
Ja takiej nie czytałem. Jest natomiast relacja z posiedzenia Rady Ministrów z
sierpnia 1993 r., podczas której p. Milczanowski postawił tezę o zagrożeniu
bezpieczeństwa państwa przez prawicę - jak ją nazywa -
dekomunizacyjno-lustracyjną. Tę tezę przeciwstawia dość łagodnej ocenie
działań "Samoobrony" - m.in. blokowania dróg, wywożenia urzędników na taczkach
- co traktuje jako przejaw pewnego niegroźnego dla państwa pobudzenia
nastrojów. Ostro musi z nim polemizować w tej sprawie Suchocka, na co on
zresztą bardzo brutalnie odpowiada. Jak wynika z innych dokumentów, to
sprawozdanie nie jest pełne i prokuraturze przekazano dokument ocenzurowany.
Ale szczegółów nie znam."
Ale ja chcę znać szczegół!!! I chcę poznać nazwiska tych wszystkich kanalii,
które sterowały kampanią przeciwko prawicy i przeciwko dekomunizacji i
lustracji - nazwiska dziennikarzy i sprzedajnych polityków z otoczenia
Olszewskiego, KAczyńskiego itd.